Mocne otwarcie średniej serii
30 254 wyświetlenia
(10:11)
30 maja 2016
Dragon Age to seria, która ma swoje wzloty i upadki. Dragon Age 2 zarzucił wiele dobrego z pierwowzoru a Dragon Age: Inkwizycja miał piękną oprawę, ale irytującą eksplorację i powtarzalne zadania. Czy Dragon Age: Origins to jednak najwyższy punkt w historii tego cyklu RPG?
GRYOnline
Gracze
Steam
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Nowa Lara Croft nie daje o sobie zapomnieć i dzielnie wkracza w rejony next-genowe. Dobraliśmy się do "ostatecznej" edycji Tomb Raidera i przetestowaliśmy grę na PlayStation 4. Czy po przygodzie na PC warto ponownie odwiedzić niebezpieczną wyspę? Zobacz nasz gameplay.
tvgry
4 lutego 2014
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
Max Payne 3 to gra, która mocno różni się od poprzedniczek i na ten moment pozostaje ostatnią odsłoną cyklu. Kuba postanowił wrócić do tego tytułu by opowiedzieć Wam jego historię.
tvgry
22 kwietnia 2026
Niedawno wraz z Maćkiem Pawlikowskim z GRYOnline.pl odwiedziliśmy warszawskie studio Rebel Wolves, by zobaczyć w akcji ich debiutancką grę – The Blood of Dawnwalker. Przy okazji mieliśmy możliwość zadać kilka pytań Mateuszowi Tomaszkiewiczowi, którego możecie kojarzyć jako głównego projektanta questów w Wiedźminie 3 i quest directora Cyberpunka 2077, który przy The Blood of Dawnwalker pełni rolę creative directora. W dzisiejszym materiale dowiecie się wszystkiego, co na ten moment wiemy o tym mrocznym, wampirzym RPG. Opowiemy między innymi, dlaczego krwiopijcy w grze nie ukrywają swojej natury oraz jak działa intrygujący system czasu.
tvgry
28 kwietnia 2026
W swoim ostatnim materiale na tvgry Kuba opowie o tym, w jaki sposób gry opowiadają historię bez użycia słów.
tvgry
5 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Na pewno wiele razy zdarzyło Wam się wgapiać w monitor, intensywnie zastanawiając się nad podjęciem decyzji, która zaważy na życiu Waszych ulubionych wirtualnych bohaterów? Opowiemy dziś o grach, w których nasze wybory mają realne znaczenie, potrafią solidnie zagrać na emocjach i zostać w pamięci na bardzo długo. Sprawdzamy, co sprawia, że te interaktywne opowieści tak mocno uderzają w nasze czułe punkty. Jeśli szukacie produkcji, która porwie Was genialnie napisaną historią i zmusi do trudnych, moralnych dylematów, to jesteście w idealnym miejscu.
tvgry
27 kwietnia 2026
Mroczna kopalnia, powrót do korzeni dungeon crawlerów, eksploracja ze zwykłą mapą w ręku i ten unikalny, gęsty klimat retro. Cralon wiele obiecywał, ale czy udało mu się te obietnice spełnić? Sprawdzamy, dlaczego sama nostalgia do gatunku i nazwiska twórców to zdecydowanie za mało, by obronić ten tytuł.
tvgry
27 kwietnia 2026
Zagrałem kilka lat po premierze i srogo się zawiodłem. Wszystko jest takie przeciętne.
Przesyt jednostajnej walki, kiepskie postaci, mało znaczące wybory, możliwości w dialogach. Mało interaktywne, "tytanowe" makiety zwane szumnie środowiskiem. Dla mnie początek stopniowego spadku formy Bioware. Nic mnie w tej produkcji nie zaskoczyło, nie zaintrygowało a ogromne ograniczenia i brak swobody tylko denerwowały.
Pamiętam np. , że chciałem zabić mordercę - dzikusa w klatce i nie było takiej możliwości. Tylko przyłączyć do drużyny a następnie wysłuchiwać, suche, pseudo-filozoficzne wywody paplane głosem Fronczewskiego. Dużo by można pisać, produkcja ta kompletnie do mnie nie trafiła.
O, nie wiedziałem, że wraz z grą ukazały się dwie książki!
Nie tu.
Ale już jak tu jestem, no to przyznam się, że nigdy nie grałem w Dragon Age. Pomimo tego, że jestem fanem RPGów.
No to zagraj. Warto.
Ciekawi mnie jak sie ma krytykowanie po latach takiego DA:I do oceny zaraz po premierze (na GOLu 9.5 ale i na calym swiecie spuszczali sie nad tym tytulem, chyba nawet nagrode Goty wygral). To jak to jest, ze gry dostaja max noty, a za rok wszyscy jak jeden maz twierdza, ze to jednak slabiutkie czesci? Albo recenzenci nie znaja sie na swoim fachu, albo zwyczajnie zyja w symbiozie z wydawca i oceny sa sztucznie pompowane i zawyzane. Nie wiem co gorsze.
Ciekawe czy za pare miesiecy powstanie material o przehajpowanym Overwatchu hehe.
YuiElliot [24]
BioWare zawsze lepiej robiło dzikie tereny niż miasta
W zasadzie nie można się z tym nie zgodzić.
Jedynymi grami (EA) BioWare, w których można było zobaczyć i poczuć, że - oczywiście zachowując wszelkie proporcje i konteksty - "miasto jest miastem" są tylko obie części Baldur's Gate, ze szczególnym uwzględnieniem "dwójki". No, przy odrobinie dobrej woli mooooożna by pod to podciągnąć jeszcze Neverwinter Nights.
Trochę to przykre, że przez te wszystkie lata (także) w tym aspekcie to studio kompletnie się nie rozwinęło, a wręcz cofnęło się w rozwoju. Zwłaszcza, gdy się spojrzy na równie żałosne jak Denerim (a biorąc pod uwagę skalę innych lokacji, jeszcze bardziej żałosne niż Denerim) Val Royeaux z Dragon Age III.
W wydaniu EA BioWare "wielkie stolice wielkich królestw i wielkich imperiów" to de facto ograniczone niewidzialnymi ścianami, ciasne wiochy. I do tego martwe*.
*No właśnie, zapomniałem wcześniej napisać o tej wadzie - o martwym świecie. Choć akurat to już wada/przypadłość nie tylko Dragon Age, lecz wszystkich gier (EA) Bioware.
Jade Empire i Star Wars knights of the old republic. Dlatego zalecam doinformowanie się a nie paplanie fanboyskich "wiedźminkowych" głupot. Zresztą same te dwie gry z portfolio Bioware są o kilka klas lepsze niż przereklamowany "mesjasz gatunku rpg" Wiedźmin 3.
A sam materiał tvgry bardzo słaby. Widać że pan redaktor ocenia DA:O przez pryzmat "rewolucji w gatunku" jaką niby zrobił Wiedźmin 3. Niestety łapka w dół.
Cytadela z ME 1 również była spora, pamiętam że pierwszy raz grając w tą cześć, spędziłem w niej ok. trzech godzin, po tym jak pierwszy raz tam trafiłem. Choć w skali całej stacji był to tylko niewielki jej wycinek.
Up
#Bóldupy
Powieści pisał David Gaider.
@Irek:
Akurat na ps3 mam wersję ultimate edition. Chciałem sobie przypomnieć czy była tak drewniana jak w liceum - nie myliłem się. :D Masz rację, zapomniałem wspomnieć o rozczarowujacym Denerim. Ale z drugiej strony, BioWare zawsze lepiej robiło dzikie tereny niż miasta, imho.
Dragon Age: Inkwizycja z dodatkami jest najciekawszą, najlepiej zrobioną i najobszerniejszą częścią serii.
1. nie
2. nie
3. ... w sumie tez nie
Ale dzieki za posta, mozesz przeslac do kolegow w EA polska i pokazac jak walczysz. Na pewno kupia wincyj reklam.
TheKingInYelllow ---> to miłe że możesz się dowartościować obrażając innych. Szkoda tylko że nie masz pojęcia o temacie.
EA ma w nosie nasz cebulowy kraj i kolejne wersje DA będą robione dla bogatych krajów zachodu i będę bardzo zdziwiony jeżeli będą inne niż DA:I która okazała się wielkim sukcesem finansowym.
epic fail. materia w czasie dnia dziecka. jest strasznie, bardzo dziwnie sie ma zoladku robi...przynajmniej zmusilo do glebszej refleksji...
Oj grało się grało w Origins, w sumie nie wiem ile razy tą część skończyłem. Całość niestety psuła niema postać i strasznie gówniane dlc (prócz tych większych). Do tego walka,zwłaszcza magiem był monotonna.
Dwójka była gorsza i chyba robiona w pośpiechu, ale wyszła całkiem nieźle, postać wreszcie przemówiła, i to jak :) Do tego imersja z niektórymi towarzyszami, zwłaszcza z Meril była ciekawsza niż w jedynce. Na plus zasługuje też dynamika walki, całkowite przeciwieństwo origins.
No i najważniejsze- wreszcie nie ratujemy świata przed wielkim złem tylko zajmujemy się sobą.
Inkwizycja na początku dawała radę, im dalej tym monotonia i upchane wszędzie znajdki dają się we znaki. Gra robiona pod konsole, z cholernie gównianym kreatorem postaci. Dubbing słaby, towarzysze mało ciekawi, sama fabuła woła o pomstę a świata to generalnie jeden wielki tunel i bazylion nic nieznaczących znajdziek.
Do tego ograniczony interfejs, wciśnięte na siłe wątki gejowskie i ogólnie pusty świat i lvlowanie przeciwników i obszarów.
Pierwszy DA miał świetnie rozwinięty klimat i kreację świata. Mimo iż główna oś fabularna nie należała do ambitnych, to jednak cała reszta sprawiła, że wsiąknąłem w ten świat. Jednak nie dużo czasu upłynie zanim podejdę do niej drugi raz, a wszystko przez długość gry (jest trochę gier, w które chciałbym zagrać, a mam mniej czasu), momentami występujące dłużyzny (np. świat snu, jakkolwiek się zwał, choć świetny klimatycznie, strasznie mnie zmęczył) oraz trochę przez walkę - nie uważam, że była zła, ale grać w rzucie izometrycznym nie lubię, a ogarnięcie całego pola bitwy przy tpp nie należało do przyjemnych, tym bardziej, że bez zaprogramowania taktyki każdemu kompanowi z osobna, kompletnie sobie nie radzili sami i co chwila musiałem skakać między postaciami (a zapamiętanie wszystkich umiejętności dla wszystkich klas też łatwe nie było). Oprócz tego, gra oferując kilka dróg, które można obrać na początku, nie zasugerowała, że warto wybrać jedne przed innymi. I takim sposobem, na dość niskim levelu znalazłem się w mieście krasnoludów i była to katorga, żeby przebrnąć. Natomiast później przygoda z elfami była trochę za łatwa.
Jednak ogólny klimat świata, kreacja towarzyszy i dialogi strasznie mi się podobały, choć brakowało mi głosu głównego bohatera (rozpieszczony przez Mass Effecta :P).
Dobre podsumowanie Clicka i Playa ;)
Pierwszą część DA bardzo dobrze wspominam, dobre cRPG z dobrą fabułą. Co do drugiej odsłony DA - nie wiem jak tę grę sklasyfikować, ani to cRPG ani hack/slash, walki nie stanowią wyzwania nawet na poziomie normalnym, a i fabularnie jest średnio, ot jest DA2 bo jest, a w Inkwizycję jeszcze nie grałem :)
Więc odpowiadając na tytułowe pytanie - tak, dla mnie pierwsza część trylogii jest póki co najlepsza.
Ludzie dzielą się na tych, którzy nienawidzą Loghaina i na tych którzy czytali książkę. Sam zmieniłem zdanie na jego temat po zagłębieniu się w lekturę.
O patrz, nie czytałem książki a Loghaina lubiłem. Kto jest jej autorem? Chętnie poczytam.
Piękna gra ale na PC, która względem uboższej wersji konsolowej jest jednocześnie trudniejsza (ograniczone wskaźniki regeneracji zdrowia oraz wytrzymałości/many) oraz łatwiejsza (kozacki tryb taktyczny na pc). Tysiące modyfikacji i usprawnień czyli duuużo godzin na moim starym lapku :) No i prawdziwie przerażający magowie
krwi a nie te cioty z nowszych części :P
A moim zdaniem Jordan robi bardzo fajne artykuły i da się go słuchać z przyjemnością
Wracamy do DA:O w 2016 roku na konsoli z 2006 roku ? ????? Że jak ??? Jordan co cię tak ciśnie żeby ogrywać wszystko na poprzedniej generacji kiedy na wyciągnięcie ręki masz w PL/1080p/60 FPS na PC. To samo było z LA. Noire, na klatkującym PS3 bez spolszczenia. Nie ogarniam, jeszcze sandboks od rockstara ale RPG-a od Bioware.????
Jak na psychofana DA niespecjalnie zależy Ci na najwyższej jakościowo zabawie.
Już się bałem że znowu okrzykniecie Dragon Age: Inkwizycja najlepszą grą ever 10/10 GOTY i najlepszym rpg od czasów skyrima.
Ps. Co to za bluźnierstwo, konsolowa wersja i jeszcze angielska wersja!? Przecież to jedna z niewielu gier która miała co najmniej poprawny polski dubbing.
Koper90 wyraził opinię i od razu 6 łapek w dół. Tępe gimby.
Sam jesteś szmatławiec , łapa w dół.
Autorzy (BioWare) w Dragon Age Początek od samego początku dążyli do stworzenia mocno nieprzyjaznego świata heroic fantasy i opowiedzenia maksymalnie epickiej i dość ponurej historii grupy bohaterów i sadzę że im się to w pełni udało, choć w żaden sposób nie da się ukryć tego że fabuła jest mocno sztampowa. BioWare przyzwyczaiło nas do tego że w ich grach zawsze znajdziemy plejadę świetnie napisanych postaci i Dragon Age Początek jest znakomitym tego przykładem. Możliwość poznania osobistych historii towarzyszy głównego bohatera, wpływania na ich charakter oraz zawiązywania z nimi bliższych relacji jest dla mnie zdecydowani najjaśniejszym punktem tej gry.
Fajny materiał, ale segment o książkach chyba najlepszy :D Więcej takich materiałów proszę!
Odpowiadając na pytanie postawione w tytule, to - moim zdaniem - tak. Pierwszy Dragon Age to jedyna naprawdę dobra część tej serii. "Naprawdę dobra" nie oznacza, że to jedyna część, w którą da się grać, bo mimo wszelkich ułomności uważam, że da się grać także w Dragon Age III, ale...
O plusach Jordan wspomniał w filmiku. Moje odczucia co do tej gry/serii są bardzo podobne do tych, które ma Jordan. Nawet to z dodatkiem Dragon Age - Przebudzenie by się zgadzało.
Ja tylko od siebie dodam, że mi grafika w "jedynce" na swój sposób nadal się podoba, nigdy na nią nie narzekałem i nie odczuwałem potrzeby instalowania żadnych modów, które ją poprawiają. Niewątpliwie jednak wynika to bardziej ze stylu artystycznego, niż np. z hiperultragigateramegaepickich tekstur. W każdym razie pod względem wizualnym (i zresztą nie tylko pod tym) "jedynka" prezentuje się dużo lepiej niż Dragon Age II. Choć trzeba od razu zaznaczyć, że osiągnięcie do niemal żadne, bo "dwójka" po prostu wygląda paskudnie i ohydnie (z litości już nawet nie chcę przypominać roku, w którym wyszła ta gra...).
No i sterowanie na tandemie WSAD+mysz jest znakomite - w przeciwieństwie do następnych części nie czuć absolutnie żadnych "padowych" naleciałości. Nie licząc oczywiście TORa, pierwszy Dragon Age to chyba ostatnia gra EA BioWare, która nie zawodziła pod tym względem i w której PeCetowy system sterowania był wybitnie PeCetowym systemem sterowania.
Minusy oczywiście ta gra też ma, jak np. kompletnie nijaki Główny Zły oraz żałosne Denerim, a największą wadą pod względem rozgrywki było dla mnie to, że towarzysze w trakcie przyłączania się do naszej drużyny mieli już przydzielone punkty cech i umiejętności (adekwatnie do ich, a raczej naszego poziomu), przez co nie mogliśmy zrobić tego sami w taki sposób, w jaki byśmy chcieli.
Tak czy siak Dragon Age to moja trzecia ulubiona gra (EA) BioWare, jeden z ulubionych RPGów i jedna z ulubionych gier w ogóle.
spoiler start
Dragon Age - 8/10
Dragon Age II - 4/10
Dragon Age III - 6/10
spoiler stop
Co do filmiku mam tylko jedno pytanie: Jordan, why? Why PS3?
PS
A książki chyba kiedyś przeczytam, bo zawsze, gdy grałem w Dragon Age (trzy albo cztery razy), jakoś nie potrafiłem się przemóc, żeby zrezygnować z Alistaira na rzecz Loghaina, więc może one - tak jak wspomniał Jordan - rzucą na Loghaina inne światło... ;P
Ja wiem, że tu najważniejsza jest merytoryka, która jest oczywiście zachowana.. Ale daleka droga przed tobą Jordan, zanim naprawdę nauczysz się opowiadać. Oczywiście jesteś przygotowany, mówisz na temat, ale do Fanggottena czy Heada brakuje Ci wiele.
Fajna gra, przeszedłem chyba nawet 2 razy. Taka klasyczna epopeja RPG. Oczywiście o wadach można mówić bardzo długo. Gra była strasznie liniowa, w rezultacie nie da się jej przejść z przyjemnością 20 razy, tak jak pierwszego Baldurka. Ogólnie nie brakowało tam sztucznych wydłużaczy rozgrywki w postaci np. strasznie głupio pobudowanych miast. Misji pobocznych było mało, a i tak miały one znikome znaczenie. Ale stworzono w miarę ciekawy świat z pustką i nowymi rasami, które Inkwizycja świetnie skonsumowała tworząc już naprawdę sensowną mitologię.
Szacunek należy się za chyba najfajniejsze (choć niepraktyczne - wydłużacz) krasnoludzkie miasto w historii gier oraz za najlepiej skonstruowaną klasę maga bojowego - połączenie maga krwi z bodajże magiem bitewnym to było coś fantastycznego.
Osobiście jednak lepiej się bawiłem przy Dragon Age: Przebudzenie, które było krótsze, bardziej konkretne.
Ogólnie Dragon Age to na pewno świetna gra RPG na tle tego niemieckiego brudu typu Gothic, Risen, etc., ale z drugiej strony niewątpliwie nie może się mierzyć z mitem Baldur's Gate przez swoje liczne ograniczenia i niedostatki. Takie jednak mamy czasy, że mało kto może się z nim mierzyć i trzeba się cieszyć z tego co serwują.
Próbowałem wrócić przez premierą Inkwizycji, ale się nie dało. Wszystko ot jest strasznie sztywne, a początek za długo się ciągnie. Bez głosy głównego bohatera tez jakoś dziwnie się gra. Jedynkę przeszedłem 2 razy. Raz po premierze i niedługo potem z DLC.