Dailymotion
Youtube
Tvgry na Youtube

133

Twórcy Wiedźmina kontra najgorsze questy z gier RPG

Dlaczego pewne questy są takie słabe?

675 355 wyświetleń

(14:47)

23 czerwca 2017

Pamiętacie nasz materiał o znienawidzonych questach? Dopadliśmy kilku z projektantów wiedźmińskiej trylogii, aby poznać szczegóły projektowania zadań. Dlaczego część z nich nie daje rady? Czy tzw. fedeksy da się zrobić dobrze?

Wiedźmin 3: Krew i wino - 10 LAT PÓŹNIEJ
1

Wiedźmin 3: Krew i wino - 10 LAT PÓŹNIEJ

Pewnie poczujecie się staro, ale od wielkiego finału przygód Geralta z Rivii minęła już okrągła dekada! Równo 10 lat temu zadebiutował dodatek Krew i Wino, zabierając nas na zasłużone, wirtualne wakacje do bajkowego Toussaint. Z tej okazji wpadliśmy do krakowskiej siedziby CD Projekt RED, by porozmawiać z Tomaszem Marchewką – jednym ze scenarzystów tego absolutnie kultowego rozszerzenia. W dzisiejszym materiale sprawdzamy przepis na sukces tej niesamowitej opowieści.

tvgry

29 maja 2026

Wiedźmin 3: Krew i wino - 10 LAT PÓŹNIEJ
Battlestar Galactica i RUNNING TRAIN | Pecetowe Dziady #22

Battlestar Galactica i RUNNING TRAIN | Pecetowe Dziady #22

W najnowszym materiale Łosiu i T_bone wzięli na tapet najciekawsze nowinki z głębokiego gamedevowego podziemia. Głównym bohaterem ich dyskusji stało się Battlestar Galactica: Scattered Hopes – tytuł, który według nich mistrzowsko łączy elementy roguelike’a, tower defense oraz strategii menedżerskiej. Gra idealnie oddaje mroczny, ciężki i mocno zmilitaryzowany klimat kultowego serialu z 2004 roku. W trakcie audycji Łosiu i T_bone rzucili światło na kilka kluczowych mechanik, w tym twarde zarządzanie zasobami, dbanie o lojalność załogi i w końcu polowanie na Cylonów, czyli detektywistyczna robota w poszukiwaniu ukrytych tosterów... Po ucieczce przed Cylonami przyszedł czas na zmianę klimatu. Łosiu i T_bone podzielili się wrażeniami z Running Train – japońskiego symulatora pociągów napędzanego przez Unreal Engine 5, który od strony wizualnej po prostu rzuca na kolana. W luźnej rozmowie przewinęły się też inne obiecujące projekty indie, takie jak Subway Service Driver oraz Pitman Panic. Przy tej okazji chłopaki przesłali globalne „chapeau bas” w kierunku czeskich deweloperów, zauważając, że tamtejsze studia mają talent do dostarczania wyjątkowych produkcji.

tvgry

8 czerwca 2026

Battlestar Galactica i RUNNING TRAIN | Pecetowe Dziady #22
Wzloty i upadki króla wyścigów - Historia serii Need for Speed | część 1

Wzloty i upadki króla wyścigów - Historia serii Need for Speed | część 1

Zapnijcie pasy i odpalajcie nitro, bo zabieramy Was w nostalgiczną podróż po jednej z najstarszych i najważniejszych serii wyścigowych w historii gier wideo! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę pierwszą połowę historii cyklu Need for Speed - od klasycznej jedynki z 1994 roku, aż po mocno krytykowanego Undercovera z 2008. Przypominamy, jak to się stało, że symulator tworzony we współpracy z magazynem motoryzacyjnym ewoluował w królestwo neonów, szerokiego tuningu i nielegalnych wyścigów.

tvgry

29 maja 2026

Wzloty i upadki króla wyścigów - Historia serii Need for Speed | część 1
Graliśmy w pierwsze godziny GOTHIC REMAKE przed premierą

Graliśmy w pierwsze godziny GOTHIC REMAKE przed premierą

Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.

tvgry

19 maja 2026

Graliśmy w pierwsze godziny GOTHIC REMAKE przed premierą
Czy nowy LEGO Batman to  największa rewolucja w historii gier LEGO? | Pierwsze wrażenia

Czy nowy LEGO Batman to największa rewolucja w historii gier LEGO? | Pierwsze wrażenia

Batman to ikona popkultury, która doczekała się już kilku gier w klockowym uniwersum. LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zapowiadane było jako ta ostateczna, najbardziej kompletna i filmowa przygoda Gacka. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy TT Games sprostało wyzwaniu! Bierzemy pod lupę grę, która świetnie żongluje estetykami – od kiczowatych lat 90., przez mroki Tima Burtona, aż po brutalniejsze (choć wciąż klockowe) nawiązania do Arkham Asylum i blockbusterów Nolana.

tvgry

26 maja 2026

Czy nowy LEGO Batman to największa rewolucja w historii gier LEGO? | Pierwsze wrażenia
Nowa Forza zachwyca, ale wkurzy weteranów serii | Pierwsze wrażenia

Nowa Forza zachwyca, ale wkurzy weteranów serii | Pierwsze wrażenia

Kiedy wydawało się, że Playground Games osiągnęło mistrzostwo w tworzeniu piaskownic dla automaniaków, na rynku ląduje Forza Horizon 6. Z jednej strony zabiera nas do wspaniałej, klimatycznej i przepastnej Japonii, a z drugiej – pozostawia spory niedosyt.

tvgry

19 maja 2026

Nowa Forza zachwyca, ale wkurzy weteranów serii | Pierwsze wrażenia
Czy nowe Heroesy to najlepsza odsłona serii od 20 lat? | Pierwsze wrażenia

Czy nowe Heroesy to najlepsza odsłona serii od 20 lat? | Pierwsze wrażenia

Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?

tvgry

13 maja 2026

Czy nowe Heroesy to najlepsza odsłona serii od 20 lat? | Pierwsze wrażenia
Nowy Bond to miks Hitmana i Uncharted | Pierwsze wrażenia

Nowy Bond to miks Hitmana i Uncharted | Pierwsze wrażenia

Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.

tvgry

9 czerwca 2026

Nowy Bond to miks Hitmana i Uncharted | Pierwsze wrażenia
Assassin's Creed: Black Flag 13 LAT PÓŹNIEJ
1

Assassin's Creed: Black Flag 13 LAT PÓŹNIEJ

W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?

tvgry

13 maja 2026

Assassin's Creed: Black Flag 13 LAT PÓŹNIEJ
Jaki NAPRAWDĘ jest Rayman Legends Retold? Już graliśmy!

Jaki NAPRAWDĘ jest Rayman Legends Retold? Już graliśmy!

Rayman wreszcie wychodzi z cienia, ale czy w formie, na którą liczyliśmy? Po 13 latach od debiutu kultowej platformówki Ubisoft niespodziewanie serwuje nam Rayman Legends Retold. Odwiedziliśmy twórców, by na własnej skórze sprawdzić, czy ten projekt to pełnoprawny remake, czy tylko rozbudowany remaster. Czy sentyment będzie wystarczającym powodem do zakupu?

tvgry

9 czerwca 2026

Jaki NAPRAWDĘ jest Rayman Legends Retold? Już graliśmy!

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz...

Najnowsze Najstarsze Popularne

H
Pretorianin
34
2017-08-07 08:01
-1

@sebogothic

" W Gothicach, zwłaszcza 1 i 2, to najczęściej nie my kogoś eskortowaliśmy, tylko nas eskortowano, głównie na początku gry. Taka Górnicza Dolina jest niebezpiecznym miejscem, co jeszcze bardziej podkreśla to, że ktoś nas prowadzi do danego miejsca. A dlaczego miałby to robić? Bo każdemu obozowi zależy na nowych członkach. Do tego zarówno Bezi, jak i NPCe mieli tą samą animację biegania, więc nie było takich sytuacji jak ta wspomniana powyżej." Świetne, to się nazywa role play, a w jeszcze szerszej perspektywie wychodząc poza rpg, budowanie fellingu w grach ogóle, jakiego gatunku by one nie były. Gothic buduje szeregiem czynników swoja wizję świata. Wiedźmin robi to samo. Np jaśniejsze noce można uzasadnić tym, że gramy mutantem, który lepiej widzi w ciemnościach. Idzmy dalej. Stalker ma swój system wykrywania anomalii- detektor i śrubki- który ukazuje survivalowy mechanizm tego świata. Saints row ma serię pomysłów, które mogą zostać uznane z punktu widzenia mechaniki gry za zbyt op- np super-moce- ale ostatecznie są usprawiedliwione bo struktura gry stawia w pierwszym miejscu na fun z rozgrywki, a nie pokonywanie dużej trudności, do tego co chyba ważniejsze w ten sposób podkreśla absurdalną naturę i narrację tego uniwersum. Hotline miami przez pieklenie łatwą śmierć dla gracza, podkreśla dodatkowo brutalność gry, jako coś więcej niż pikselowe flaki na ekranie, pokazuje ją jako pewną bezkompromisowość i uwiarygadnia samą siebie- "nie tylko twoi wrogowie mogą łatwo zginąć, ty również grasz według tych zasad". Jest masa takich analogicznych przykładów do budowania pewnych rozwiązań, tak, żeby idealnie pasowały do feellingu uniwersum danej pozycji. Gothic nie jest tutaj jakimś złoty dzieckiem gier i nie jest w niczym wyjątkowy.

Tempo chodu przy towarzyszących postaciach w Wieśku 3 faktycznie potrafi być upierdliwe, ale imo ostro przesadzasz. Gloryfikujesz niepotrzebnie tego Gothica. To co podajesz za genialność goticzka ma każda poważna gra, która ma ambicje być chociaż minimalnie wiarygodna.

"gdy takie Gothiki biją współczesne gry, w tym i Wiedźminy, immersją i właśnie żywym światem na głowę"

Gothic nie może bić w kwestii żywotności świata Wiedzmina 3. Trzeba brać pod uwagę skalę, założenia świata. Im świat większy, tym bardziej nieuczciwe jest porównywanie do światów stosunkowo małych. To inna skala, inne możliwości silnika. Wiem w goticzku postacie wykonywały sporo czynności, zachowywały się wiarygodnie, chodziły nieco inaczej ale co z tego. To po prostu inne silniki gier i kolosalnie inne rozmiary światów.

Jak ktoś np na dzień dzisiejszy ma wymogi, żeby w grach pokroju Wiedzmina 3, GTA 5 etc każdy npc miał unikatowy model chodu, sylwetki, każdy inną twarz, wykonywał zupełnie inne czynności, gdzie żadne nie powtarzał by po drugim i oczywiście w gratisie miał do tego super rozbudowane drzewko dialogowe i oczywiście dosłownie, każdy a to każdy miał questa- oczywiście super rozbudowanego dla nas, to mam nadzieje, że jesteście gotowi czekać na gry trzy razy dłużej ;> Poza tym co z silnikiem gry... jak istnieje taki uniwersalny, który uniósłby takie cuda dla tych naprawdę większych sanboxów to bardzo proszę, ale jak nie to może skończymy z tymi pretensjami?

No i jest masa aspektów gdzie Gothic nie może zwyczajnie być porządną na dzisiejsze standardy grą pod kątem żywotności świata- efekty pogodowe, rozmach miast.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Hhlri-ak_NPC 2017-08-07 08:07:50]
Odpowiedz
Forum
not2pun
Senator
124
2017-06-28 08:17

śmiem zauważyć iż granie to jest właśnie bieganie z punktu do punktu, zwłaszcza w grach z otwartym światem, ale nawet w liniowych podobnie to wygląda.
Teraz zadaniem twórców gier jest zachęcenie nas do samego grania, tak byśmy nie porzucili gry po kilku chwilach zabawy. To w jaki sposób to uczynią i decyduje głównie o tym czy pozostaniemy przy grze.
W wielu przypadkach gdy ludzie grają głównie dla wbicia levelu czy zdobycia nowego sprzętu, otoczka fabularna jest dla nich zbędna mogą nawet roić 1000x te same misje.
Ja np gram teraz w wach dogs 2 i tam robię głównie zadania na współpracę by zdobywać punkty badań choć w kółko to samo nie zwracam na to uwagi byle tylko zdobyć te punkty. Problem się zrobi jak podbiję postać na maxa wtedy za pewne skończę z grą nie robiąc nawet 1/3 misji singla.
Za to w Wiedzminie na odwrót doświadczenie czy graty nie miały dla mnie znaczenia, ponieważ sama przygoda się liczyła.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
A
Centurion
4
2017-06-28 07:57

Seria Wiedźmin ma lepsze questy zarówno główne i poboczne od serii Gothic z powodu lepszych pomysłów i większego rozbudowania. Dłuższych i bardziej rozbudowanych w Gothic 1-3 właściwie za wiele nie było. Dopiero takich sporo dodały mody Edycja Rozszerzona do Gothic 1 i Returning do G2 NK.
Śmieszy powoływanie się na G2 NK skoro wiadomo, że ta gra miała sporo gorszą fabułę i klimat od G1. To tak jak z Wiedźminem 2, gdzie był gorszy klimat, soundtrack, fabuła niż w Wiedźminie 1 i była zbyt krótka. Ale redzi powtarzają, że mieli problemy z tą grą i zbyt szybko została wydana.
Wiedźmin 3 wziął wszystko co najlepsze z Wiedźmin 1, Skyrim i zbliżył się do gier Pyranhy bytes pod względem ciekawych terenów. Zmiażdżył konkurencję i wpłynął na całą branżę gier.
Każda seria czy to Gothic, TES czy Wiedźmin ma swoje zalety, ale także wady. Wadami Gothic czy Wiedźminów było mniej Rpg od TES. Wiedźmin był od początku nastawiony na świetną fabułę, dialogi, questy, postacie, a także w W1 i W 3 ma genialny klimat i soundtrack. Do tego w W3 dali nam wielki otwarty świat, a fabuła i questy poboczne w ogóle na tym nie ucierpiały, bo pod tym względem to najlepsza cześć.
Wystarczy porównać jak przy tak dużym otwartym świecie nudną i rozczarowującą grą okazał się Gothic 3.
Seria TES mimo swych zalet przy ogromnym świcie jest też dość monotonna. Przy W3 tego się nie odczuwa.
Jeśli piszemy o wadach i porównuje ktoś do G2 to należy też podać wady tego Gothic 2, a było ich sporo.
I bardzo rozczarowujący fakt, że miał sporo gorszy klimat i fabułę w porównaniu do Gothic 1.
Dopiero Noc kruka i mod Returning rozwinął skrzydła tej grze.
Do tego mocno poprawiona szata graficzna - DX 11 i L'Hiver Edition, które z czasem też dodano do Returning w wersji 2,0.
Pod względem całokształtu czyli klimat, fabuła, dialogi, questy, postacie, system walki, satysfakcjonujący poziom trudności na najwyższym, eksploracja świata, wybory wpływające na rozgrywkę, rozwój bohatera, gildie, ekwipunek, muzyka, grafika, ciekawość świata itd tak oceniam znając te gry bardzo dobrze.
Gothic 1 - 10
Gothic 1 + Edycja Rozszerzona + Dx 11 + Testure pack - 10+
Gothic 2 - 9
Gothic 2 + NK - 9,5
Gothic 2 NK + Returning + Dx 11 + Texture pack L'Hiver- 10+
Gothic 2 NK + Returning 2.0 (ma Dx 11 i L'Hiver Edition) -10!
Gothic 3 - 8/10
Gothic 3 + CP 1.75 + QP 4 + CM 3.1 - 8,5
Risen 1 - 8,5 naciągane
Risen 2 -8/10
Risen 3 Extended Edition - 8,5
TES Morowind - 9,5
TES Morrowind + mody graficzne i rozszerzające -10
TES Oblivion - 8
TES Oblivion + mody graficzne i rozszerzające - 8,5
TES Skyrim - 9
TES Skyrim + mody graficzne i rozszerzające -9,5
WIedźmin Edycja Rozszerzona - 9,5
Wiedźmin 2 Edycja Rozszerzona -9
Wiedźmin 3 Dziki gon 1,31 - 10!
Wiedźmin 3 Serce z kamienia - 9
Wiedźmin 3 Krew i wino -10
Wiedźmin 3 1,31 + Serce z kamienia + Krew i wino - 10!!!

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Adamusz_NPC 2017-06-28 08:00:05]
Odpowiedz
Forum
J
Legend
203
2017-06-27 18:13
-1

Przeciez Wiedzmin ma jedne z gorszych questow. Wiekszosc robione jest na zasadzie - przeklikaj wypowiedzi, wlacz wiedzminskie zmysly, przejdz do kolejnego miesca, wlacz zmysly i pozwol by gra rozwiazala za Ciebie questa xD.

Wszyscy chwala pewnie tylko dlatego, ze to Polska gra. Mialo byc tak super, mialem sie poczuc malutki i byz zauroczony questami, a po przejsciu gry zastanawialem sie czy gralem w ta sama gre co inni.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Jederemiasz_NPC 2017-06-27 18:15:25]
Odpowiedz
Forum
G
👍
Generał
63
2017-06-27 18:39
1

W każdej recenzji na świecie questy były plusowane i wręcz piano z zachwytu nad nimi... ale to dlatego że to polska gra, człowiek uczy się całe życie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
G
Legend
119
2017-06-27 18:54

Potwierdzam.
Właśnie gram i entuzjazm opadł sporo. Jeszcze jakby się dało szukać na własną rękę a zmyzły tylko trywializowały szukanie ale nie, nie możesz zbadać większości tropów bo nie będą interaktywne jeśli nie odpalisz tych zakichanych zmysłów.
Poprzednie części przeszedłem dwa razy a tutaj już pierwsze przejście po jakimś czasie zaczyna był kłopotliwe.

Bzdura totalna.

Jakichś ciekawszych zadań jest garstka. Dobrze że jestem pod koniec gry to niedługo będzie to za mną.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Crod4312
😜
Legend
176
2017-06-27 19:11
-1

@SpecShadow

Dobrze że jestem pod koniec gry to niedługo będzie to za mną.

Spoko ;) nie narzekam. Obecnie mam przygotowaną postać do zaczęcia NG+ na "Droga ku zagładzie". Pod koniec lipca zacznę :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
A
Junior
1
2017-06-27 17:46

Jako przykład "złego" zadania w grach komputerowych podawać zadanie zebrania rzepy z gothica 2, to chyba nie do końca trafny wybór. Grę -nawet do tego czasu a jest już naprawdę sporo lat po premierze- uważam za jedną z najlepszych jakie powstały między innymi dzięki zadaniom, które miały swój klimat, a zarazem wprowadzały gracza coraz głębiej w ten przepiękny świat, który żal było opuszczać. Chyba nie ma powodu przemawiającego za tym aby się na ten temat rozpisywać. Trzeba po prostu samemu to zrozumieć i poczuć nieśmiertelność tej gry w każdym jej aspekcie. Oczywiście pod żadnym pozorem nie oczerniam wiedźmina za zawarte także w nim questy, tak samo dające graczowi inwersję jak w wspomnianym poprzednio tytule a zarazem będącą jedną z niewielu gier oferujących sobą coś niesamowitego.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
ImperatoR77
Sith
24
2017-06-27 14:52

A się ludzie rzepy uczepili ;D Twórcy w filmie wyjaśniają, że stawianie takich questów jest nużące jak nie ma uzasadnienia fabularnego. W gothiku jak zaczynałeś od zera to jak najbardziej normalny quest. Bardziej pasowałaby Inkwizycja gdzie po pierwszych 2 godzinach już jesteś praktycznie najbardziej wpływową osobą w świecie gry, a w połowie rozgrywki nadal dostajesz fetch questa zbierz marchewki. Wypowiedzi twórców odnoszą się właśnie do takich sytuacji i mają jak najbardziej sens. Implementacja tego w Wieśku, może też nie była najbardziej innowacyjna ale dawała radę i na pewno nie nużyła ;D Więc luz, nikt nie obraża tutaj gothika ;d

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Vroo
Generał
163
2017-06-25 19:33

Trochę inaczej powinniśmy postrzegać misje fedexowe na początku gry, kiedy jesteśmy poobijanym, słabym chłystkiem stawiającym pierwsze kroki w obcym świecie. Wspomniana rzepa w Gothicu przypomina graczowi, że jest nikim. Bezimienny jest brudny, głodny, nie ma przy sobie grosza, a świat zewnętrzny traktuje go jak bandytę. Podobnie było z banalnymi misjami farmerskimi w Red Dead Redemption. Zaczynamy od zera.
Tak samo logiczne było to w Fable. Trudno oczekiwać heroicznych czynów po dzieciaku.

Natomiast takie misje w Wiedźminie, gdzie kierujemy doświadczonym zabójcą potworów, czy Dragon Age'u, gdzie dysponujemy drużyną Avengersów - zbawcami świata to już faux pas i pójście na łatwiznę.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Krzysiek.72
Junior
5
2017-06-25 11:32
1

12:20
Wszyscy Ci mówią, że musisz się śpieszyć, a możesz w międzyczasie zajmować się pierdołami.

Przygotowanie do ostatecznej bitwy z dzikim gonem, sam koniec gry.
Ciri chce odwiedzić grób tego kumpla na Skellige.
Odmawiam, bo dziki gon jest priorytetem
Wynik: najgorsze zakończenie :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
kaszanka9
Bulbulator
109
2017-06-27 10:25

Wszyscy Ci mówią, że musisz się śpieszyć, a możesz w międzyczasie zajmować się pierdołami.

Ha ha, a to jest jakaś masakra, w tonie gier tak mówią, tylko nigdy nie ma żadnych konsekwencji, bardzo rzadko się zdarza, że jednak są.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
M
Centurion
5
2017-06-24 21:24
-3

Gothic to ogólnie porażka. Już Morrowind z 2002 roku bije jedynkę i dwójkę.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Vroo
Generał
163
2017-06-26 17:01

Morrowind bije na głowę Gothica 1 i 2. Tylko wielkością świata, pod każdym innym względem jest gorszy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
M
Centurion
5
2017-06-27 18:58
-1

Świetny żart.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Starcall
😁
Generał
59
2017-06-24 11:12
2

Oglądając tak sobie myślałem "ale Seba triggera złapie". Nie myliłem się :D

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
G
Pretorianin
0
2017-06-24 11:36

Od kiedy wyrażenie swojej opinii to "złapanie triggera"?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
H
Senator
11
2017-06-27 18:17

Od tej, kiedy zawsze pod tematem krytykującym Gothica czy Elexa widzisz sebę albo gorna.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
S
Generał
0
2017-06-24 11:09
-1

Nie ma co się oszukiwać, bez zabarwienia fabularnego wszystkie misje poboczne w W3 były by nudne, powtarzalne, sztampowe. Niczym nie różniące się od wszystkich kotletów, które są hejtowane. Za to się należy szacunek CDProjekt, ale w sumie tylko i wyłącznie za tło fabularne. Mechanika/gameplay, walka, poruszani się bohatera to niestety poziom zeszłej generacji.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Skau-up_NPC 2017-06-24 11:13:35]
Odpowiedz
Forum
S
Generał
45
2017-06-24 11:25
-2

To tak jak napisać że ciasto jest dobre, bo jest słodkie a gdyby nie było słodkie, to nie ma się co oszukiwać, niczym nie różniły by się od chleba...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
G
Pretorianin
0
2017-06-24 11:27

@UP Słaba analogia.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
S
Generał
0
2017-06-24 11:31
-1

@str1111 co?XD

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
giermuś1972
Ultra_Violence
83
2017-06-23 23:40
4

Wiedziałem, że utworzy się Komitet Obrony Rzepy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Cebullanka y Grzanka
😊
Są rzeczy których nie ma
67
2017-06-23 23:04

Jest Wiesiek, jest impreza ;). A tak na poważnie to uważam, że CD Projekt Red popsuł branżę gier aRPG. Dwa lata minęły, a i tak nikt nie potrafi robić lepszych side questów niż CDPR. Jak dla mnie po Sercach z Kamienia i Krwi i Winie CDPR mógłby wydać 20 kolejnych DLC a i tak bym się bawił wyśmienicie. Uniwersum Sapkowskiego jest przeogromne i szkoda, że Wiedźmin 3 jest ostatnią (?) grą z tym przejedwabistym światem. Cóż pozostaje nam czekać na Cyberpunk 2077, który mam nadzieję dorówna Białemu Wilkowi.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-06-23 23:05:56]
Odpowiedz
Forum
Zdzichsiu
Ziemniak
159
2017-06-23 23:19

Potrafi. Problemem (a raczej zaletą, ale nie w tym kontekście) jest to, że questy w Wiedźminach są zrobione świetnie pod względem fabularnym. Ale jeśli przypatrzymy się rozgrywce, to już tak kolorowo nie jest. 3/4 z nich polega na użyciu wiedźmińskich zmysłów lub dojścia do punktu na mapie. Czy to jest dobry kierunek? Jak dla mnie nie. Jednak ciekawe poprowadzenie względem fabularnym lub filmowa akcja sprawiają, że ich odbiór jest nieco przekłamany i zapamiętujemy te najlepsze aspekty.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Zdzichsiu 2017-06-23 23:31:38]
Odpowiedz
Forum
Persecuted
Adeptus Mechanicus
167
2017-06-24 07:24

@Up

Inne gry lepsze nie są. Zadania - od strony technicznej - zawsze są oparte o jakieś mechaniki dostępne w grze. Im więcej mechanik, tym (teoretycznie) większa różnorodność zadań. Standardowy cRPG ma tych mechanik raczej niewiele (idź do, pogadaj, pobij / zabij, przynieś, znajdź, wytwórz), toteż wiedźmińskie zmysły jednak coś do tej puli dodają. Problemem było raczej to, że twórcy strasznie tego nadużywali. Z 80% zadań wymagało użycia wiedźmińskich zmysłów, które są jednak bardzo inwazyjne i mało naturalne od strony rozgrywki (inaczej niż choćby rozmowa czy walka).

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
T
Senator
105
2017-06-24 08:25
-3

@up - Wiedźmińskie zmysły dodają tyle, że przeprowadzają nas przez zadanie jak po sznurku. Dołóż do tego znaczniki i podpowiedzi odnośnie kolejnych działań pod minimapą. Może i standardowy erpeg tych mechanik ma niewiele, chociaż w przeciwieństwie do W3 wchodzą w grę różne style od klasycznego maga poprzez wojownika, aż po złodzieja. Już samo złodziejstwo wprowadza różne sposoby przejścia tego samego zadania. No i najważniejsze: brak jest podpowiedzi. W takim Gothicu czy Morrowindzie otrzymujemy informacje od zleceniodawcy i sami musimy zdecydować jak z nich skorzystamy. A to o wiele bardziej sprzyja wczuwce. Satysfakcja z wykonania takiego zadania też jest większa.

Paweł Sasko powiedział o gatunkach questów m.in. romans, horror, thriller. Taki wyraźny podział wydaje się sztuczny i utrudnia immersję, bo mamy wrażenie, że oglądamy film albo sztukę teatralną, gdzie wszystko jest zrealizowane zgodnie z kanonami teatru przy zachowaniu spójności gatunkowej. Jak ktoś czyta książkę to raczej nie jest tak, że pierwszy rozdział jest komediowy, a trzeci zamienia się w horror. Książka trzyma się jednego gatunku i pojawiają się jedynie niewielkie elementy przełamujące gatunek. Tak samo jest z grami. Większość erpegów raczej trzyma się konwencji awanturniczej opowieści przygodowej i w tych klimatach utrzymana jest większość zadań, które pozwalają wtopić się w atmosferę danej gry, stajemy się jej bohaterami, uczestnikami, a nie aktorami raz odgrywającymi komedię, a drugi raz horror.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Thula'as_NPC 2017-06-24 08:28:22]
Odpowiedz
Forum
Vroo
Generał
163
2017-06-25 21:51
1

@sebogothic

Nie zgodzę się. Właśnie przez to urozmaicenie i ciągłą zmianę konwencji uważam Serca z Kamienia za jeden z najlepszych dodatków w historii gier. Raz horror, raz komedia, raz kino akcji.
To samo mamy w filmach, czy książkach. Piraci z Karaibów, czy Indiana Jones zawierają sceny akcji, komediowe, a czasem atmosfera robi się mroczna. Albo Pitch Black/Kroniki Riddicka.
Przypomnij sobie jaki sielankowy klimat towarzyszył zwiedzaniu starego obozu, czy obozu na bagnie w Gothicu, a jak atmosfera zmieniała się w orkowych katakumbach.
Sztuką jest odpowiednie wyważenie tego wszystkiego i wymiksowanie w taki sposób, by było spójne.
Takie Uncharted to przecież lekkie i przyjemne kino sensacyjne, a rozdział w bunkrze ze zmutowanymi ghulami to czysty horror.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
T
Senator
105
2017-06-26 11:54

@Vroo - Nie zgodzę się. Właśnie przez to urozmaicenie i ciągłą zmianę konwencji uważam Serca z Kamienia za jeden z najlepszych dodatków w historii gier. Raz horror, raz komedia, raz kino akcji.
Mi właśnie Serca z kamienia jakoś nie podeszły. Może byłem zmęczony podstawką, bo grałem praktycznie od razu po jej przejściu. No, a może to była też kwestia takiego miszmaszu. Czułem się jakbym brał udział w kolejnych eventach. Dodatek sam w sobie fajny, klimat też przedni, historia ciekawa, ale jakoś tego nie czułem miejscami. Pod względem spójności historii, miejsca akcji i klimatu bardziej przemówiło do mnie Krew i Wino.

To samo mamy w filmach, czy książkach. Piraci z Karaibów, czy Indiana Jones zawierają sceny akcji, komediowe, a czasem atmosfera robi się mroczna. Albo Pitch Black/Kroniki Riddicka.
No, właśnie w filmach. Pewnie zależy to od podejścia i oczekiwań gracza w stosunku do gry. Niektóre gry stawiają na filmowość jak Uncharted, gry Telltale i to jest fajne, ale akurat w erpegach preferuję nieco inne podejście takie książkowo-larpowe, które buduje spójny klimat i sprawia, że nie czujemy się jak widz tylko przeciągają nas na drugą stronę ekranu. W Wiedźminie 3 i dodatkach jest masa jest różnorakich nawiązań do przeróżnych filmów, seriali itp., niekiedy oparty jest na tym cały quest. I jak już pisałem fabularna otoczka jest pierwszorzędna, jednak gorzej jest jeśli chodzi o immersję, bo w tej kwestii taka, można by powiedzieć, prostota jak w Gothicu sprawdza się lepiej.

Przypomnij sobie jaki sielankowy klimat towarzyszył zwiedzaniu starego obozu, czy obozu na bagnie w Gothicu, a jak atmosfera zmieniała się w orkowych katakumbach.
Tyle, że piszemy cały czas o zadaniach i środkach narracji. Wiadomo, że gra nie może być jednostajna i pojawiają się lokacje o odmiennym klimacie. Jedne wydają się sielskie (jak na kolonię karną, oczywiście), a inne przytłaczają klimatem. Mimo to fabularnie gra trzyma się mniej więcej tych samych rejonów. Nie staje się na czas jednego zadania komedią by potem przybrać postać horroru. Łatwiej więc wsiąknąć w przygodę nie będąc ciągle wytrącanym z klimatu i zaskakiwanym zmieniającą się konwencją. I znowu: nie znaczy, że to samo w sobie jest złe, ale cały czas odnoszę się do immersji, która została wspomniana w materiale w kontekście zadań.

Reasumując: w całej swojej zawartości (różnorodność, nawiązania, dialogi i sposób ich przedstawienia) zadania w trzecim Wiedźminie lśnią i pod tym względem chyba żaden rolplej nie zrobił tego lepiej. Każdy typ erpega, czy nawet różne serie inaczej podchodzą do kwestii fabuły i zadań. Jedne hołdują papierowym RPG, inne stawiają na filmowość, a jeszcze inne, jak Gothic sporo czerpie z LARPów. I ten trzeci typ w kwestii wczuwki sprawdza się dla mnie najlepiej.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Thula'as_NPC 2017-06-26 12:12:57]
Odpowiedz
Forum
S
Generał
29
2017-06-23 21:13
2

Mnie razi questów upierdliwość (np. dużo nudnego biegania w tę i we w tę) ale głównie właśnie wspominana sztuczność wybijająca z imersji, demaskująca teatralność i graczocentryczność świata gry. Questy, z którymi na zdrowy rozum questodawca nie czekałby na gracza, questy, których nikt nie powierzyłby dopiero co poznanemu obcemu (albo nie zawracał nikomu głowy, tylko sam zrobił), questy, które dziwnym trafem tylko gracz może wykonać... Jakby każdy świat gry cierpiał na odwrotność bezrobocia - nadrobocie, ale był pogrążony w stagnacji ruchów pozornych, nikt w nim tak naprawdę palcem nie kiwnie, tylko gracz jest siłą sprawczą wprawiającą go w ruch, na którą wszyscy czekają. Błe.

Przełknąłbym najbardziej prozaiczny quest pod warunkiem, że otrzymanie questa fabularnie, psychologicznie i logicznie trzymałoby się kupy a on sam nie był "pustym przebiegiem", ale coś by wnosił - coś ciekawego, śmiesznego, poruszającego.

Wreszcie irytuje nieco sama schematyczność mechanizmu rozgrywki zwanego questem. Szukamy zleceniodawcy, bierzemy zlecenie, wykonujemy, odbieramy nagrodę. Neext. Być może nawet myślenie o projektowaniu rozgrywki w kategoriach ciągu questów należałoby zarzucić/zmodyfikować/rozwinąć w coś bardziej naturalnego.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Siinlun_NPC 2017-06-23 21:15:28]
Odpowiedz
Forum
M
Pretorianin
79
2017-06-24 10:58

Tutaj poruszasz już samą konstrukcję świata. Z jednej strony ciężko gra się w grę, w której gracz ma bardzo mały wpływ na to co się wokół niego dzieje. Z drugiej, gra gdzie gracz jest małym pionkiem mogłaby być czymś świeżym i interesującym.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Persecuted
Adeptus Mechanicus
167
2017-06-23 20:48
1

Moim zdaniem takie małe i z pozoru bzdurne zadania (przynieś rzepę, kup dla mnie miecz, pomóż mi ugotować zupę, pogadaj w moim imieniu z NPC X itp.) są na prawdę fajne i sensowne z punktu widzenia narracji, rozwoju bohatera i realizmu świata. Przecież to nielogiczne, żeby "gołodupcowi" w podartej koszuli i patykiem w charakterze broni, zlecać polowania na smoki i ratowanie świata, prawda? Gdy widzisz kogoś takiego proszącego o pracę, to chyba oczywiste, że dasz mu do roboty coś małego, nieskomplikowanego, łatwego (aczkolwiek niekoniecznie ciekawego czy emocjonującego).

Ktoś zapyta: "Po co w ogóle projektować takie zadania, skoro niczego nie wnoszą?". A no po to, żeby uwiarygodnić świat przedstawiony i nadać trochę wartości naszym osiągnięciom, dzieląc je na małe i duże (a nie duże i wielkie). To zadanie z rzepą w Gothicu 2 pamiętam do dziś, głównie dlatego, że było inne, na swój sposób oryginalne i - mimo zerowego poziomu trudności - ogromnie satysfakcjonujące. Zwłaszcza z perspektywy czasu, gdy biegając w płytowej zbroi paladyna, myślałem sobie: "Kurcze i pomyśleć, że jeszcze 20 godzin temu zbierałem rzepę dla zrzędliwego rolnika, a teraz wszyscy kłaniają mi się w pas, tytułując mnie lordem". Szkoda, że tak niewielu projektantów dostrzega ile immersji dodaje grze możliwość bycia nikim i stania się (własną pracą) kimś ważnym. Gdy od początku zaczynamy z wysokiej nuty (jako heros, który zabija potwory, zażegnuje pokoleniowe konflikty i rozwiązuje starożytne zagadki), to skala szybko wymyka się spod kontroli (i już nie wiadomo, co jeszcze bardziej epickiego możemy zrobić), a budowanie bohatera (pod względem fabularnym) staje się nudne.

Taki Shepard z Mass Effecta od pierwszych chwil ratuje cały wszechświat (robiąc coraz bardziej epickie rzeczy), a przez całą trylogię nawet go nie awansowali i pozostał jedynie komandorem. Bezsensowne i dołujące.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Persecuted 2017-06-23 20:56:04]
Odpowiedz
Forum
S
Generał
45
2017-06-24 11:19

Ja to jednak widzę inaczej, zadanie ma być przede wszystkim ciekawe, jeśli w grze dostaję kolejno zadania ze zbieraniem grzybów, kupowaniem miecza, nauką otwierania zamków, przekonywaniem kogoś żeby sobie poszedł z obozu, czy innym rozdawaniem ziela, to uważam że jest to źle zaprojektowana gra, czy raczej jej część, która pod pozorem bycia śmieciem, nabija na tym czas gry. Nie rozumiem tutaj natomiast popadania to w skrajności, w stylu zabicia smoka po godzinie gry, aka Skyrim, chodzi tu bardziej o przełamanie schematu, dodanie do takiego pozornie, niepozornego zadania czegoś co zaskoczy gracza. W innym przypadku jest to iście na łatwiznę... i zwykły fedeks.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez str1111 2017-06-24 11:22:34]
Odpowiedz
Forum
Persecuted
Adeptus Mechanicus
167
2017-06-24 20:41

A mnie w tych zadaniach pociąga własnie to, że są takie proste i zwyczajne. Niby nie mają w sobie niczego ciekawego i na pewno byłyby męczące, gdyby trwały dłużej albo trafiały się częściej. Na szczęście to są takie dosyć rzadkie pierdółki, które zajmują 2-3 minuty i wymagają raptem kilku prostych czynności, które możemy wykonać niezależnie od poziomu naszej postaci czy własnego skilla jako gracza. Ot poświęcamy im chwilkę, dostajemy coś w zamian, idziemy dalej. Od strony rozgrywki może nie jest to super fascynujące, ale moim zdaniem świetnie się sprawdza jako taka odskocznia, pomagająca w budowaniu klimatu i wiarygodności świata (w którym nasz bohater ma jakieś sensowne miejsce).

Z podobnych powodów niektórzy ludzie grając w różne cRPGI, wymyślają sobie dodatkowe role (niezależnie od tych narzucanych przez grę). Np. latają po lesie z łukiem i polują, albo ganiają po łące i zbierają ziółka na mikstury. Nie dla doświadczenia, nie dla złota, nie dla surowców czy nabijania umiejętności craftingowych. Robią to dlatego, bo chcą zacząć pasować do świata przedstawionego i wczuć się w niego. Przestać być herosem, który wszystko robi w epickim stylu (i wokół którego wszystko się kręci) i zacząć egzystować niczym przeciętny mieszkaniec, który robi przeciętne rzeczy i prowadzi przeciętne życie. Oczywiście nie bez przerwy (bo to by było potwornie nudne), ale od czasu do czasu w ramach odskoczni od "bohaterowania".

Dla jednych to niepojęte, ale innym sprawia ogromną frajdę :).

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Persecuted 2017-06-24 20:42:59]
Odpowiedz
Forum
R
Legend
24
2017-06-25 22:00
1

przez całą trylogię nawet go nie awansowali i pozostał jedynie komandorem. Bezsensowne i dołujące.

Został Widmem czyli stał się członkiem elitarnej jednostki żołnierzy-agentow od zadań specjalnych, do tego jako pierwszy człowiek w historii. Kim więcej miał się stać? Dowódca floty przymierza? Miał zastąpić admirała Hacketa?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
S
Generał
45
2017-06-23 19:39
4

Dokładnie, nie wiem o co chodzi wszystkim z tą rzepą, gorzej było w przypadku kupowania miecza, czy zabicia topielca przy tamie... a wszyscy się tej rzepy uczepili.

BTW
Misje eskortowe są zmorą głównie dlatego że AI jest zwykle głupie i często samo się uśmierca, sam zarys takiego zadania moim zdaniem jest ok.

"NPCe mieli tą samą animację biegania"

Tam chyba wszystko miało tą samą animacje biegania :P

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez str1111 2017-06-23 19:44:24]
Odpowiedz
Forum
K
Chorąży
29
2017-06-23 20:15
-1

Z tą rzepą jest o tyle śmieszne, że mówi to osoba, która przywołuje jako przykład dobrze zrealizowanego zadania przyniesienia patelni w Wiedźminie 3.
W Gothicu 2 na początku byliśmy nikim, nikt nas nie znał i nie mieliśmy możliwości dostania się do miasta. Właśnie przez zebranie rzep na farmie mogliśmy dostać strój (farmera?) i się do niego przedostać, co było naszym "głównym" celem, by ruszyć dalej fabułę. Poza tym jako osoba znikąd, nie pamiętająca swojej przeszłości i niewiele potrafiąca chwytaliśmy się każdego zadania by zarobić trochę złota. Jak dla mnie jest tutaj dużo sensu. Podobnie działa dzisiejszy świat, jak wyjeżdżamy gdzieś w poszukiwaniu lepszych warunków życia, to chwytamy się niemal każdej pracy, jeśli nie posiadamy doświadczenia czy odpowiedniego wykształcenia.
Za to w takim Wiedźminie gramy osobą z doświadczeniem, która trudni się zabijaniem potworów, a w tym momencie szuka dwóch najbliższych mu osób i zajmuje się takimi 'bzdetami', jak przyniesienie patelni.
Nie to, że narzekam na Wiedźmina, bo trzecia część jest jedną z najlepszych gier tej generacji jak dla mnie, może nawet najlepszą, ale argumenty osób w filmie są czasami tak kiepskie, że szkoda gadać. Rzepa, której się tak uczepili, ma więcej sensu niż niejeden quest z serii gier o Wiedźminie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
T
Senator
105
2017-06-23 19:14
-8

Trochę zabawne jak twórca Wiedźminów 1 i 2 z głupim uśmieszkiem mówi na temat sztuczności świata "bo kłest zbierz 12 rzep" podczas, gdy takie Gothiki biją współczesne gry, w tym i Wiedźminy, immersją i właśnie żywym światem na głowę. Jak rozumiem według niektórych by zadanie miało sens to musi się coś dziać. Zbierasz 12 rzep i przylatuje smok. To ma sens! To słynne zadanie z Gothica II MA sens z punktu widzenia narracji i każdy kto grał to dostrzega, wgłębiał się w to nie będę, bo było wyjaśniane wielokrotnie. No i na koniec, nie obrażając, ale nieważne coby napakowali w Wiedźminie 3 do zadania to i tak zawsze będzie się to sprowadzało do podróży od znacznika do znacznika i używania wiedźmińskich zmysłów. Zaplecze fabularne poszczególne zadania mogą mieć pierwszorzędne, ale z gameplayowego punktu widzenia sprowadza się to do tego co wcześniej napisałem.

Misje eskortowe i ponownie Wiedźminy nie mają się czym popisać. W tych grach różne postaci mają inną animację biegu, a więc i tempo inne, więc wspólna podróż trwa tak jakby postaci były przymocowane do siebie gumką. Geralt zwykle biega szybciej, więc musimy zwolnić do marszu, ale wtedy wyprzedza nas towarzysząca nam postać, która również zwalnia do marszu, więc ponownie musimy do niej podbiec. Gdy podbiegniemy to znów NPC nam towarzyszący zacznie biec. Tak jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=bYAx2pRZKJc
I znów. Podczas tej podróży jest fajny dialog, jednak już samo to zmienianie tempa podróżowania od biegu do marszu zamiast płynnego biegu wybija z rytmu i irytuje. W Gothicach, zwłaszcza 1 i 2, to najczęściej nie my kogoś eskortowaliśmy, tylko nas eskortowano, głównie na początku gry. Taka Górnicza Dolina jest niebezpiecznym miejscem, co jeszcze bardziej podkreśla to, że ktoś nas prowadzi do danego miejsca. A dlaczego miałby to robić? Bo każdemu obozowi zależy na nowych członkach. Do tego zarówno Bezi, jak i NPCe mieli tą samą animację biegania, więc nie było takich sytuacji jak ta wspomniana powyżej.

Pokaż całą wiadomość
[wyedytowany przez Thula'as_NPC 2017-06-23 19:39:00]
Odpowiedz
Forum

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl