Udajemy się do źródła!
2 045 wyświetleń
(14:25)
1 czerwca 2016
Co czeka nas w rozwoju gier RPG? Czy gry RPG mogą się kiedykolwiek znudzić? Na Digital Dragons 2016 porozmawialiśmy z Feargusem Urquhartem z Obsidianu, Konradem Tomaszkiewiczem z CDP Red, Chrisem Avellonem z Interplaya i Obsidianu oraz Jakubem Rokoszem z Fool's Theory. (6382)
Od premiery Stardew Valley minęło już 10 lat, a gra z niepozornego klona Harvest Moon przerodziła się w branżowego giganta sprzedanego w milionach egzemplarzy. W dzisiejszym materiale dowiecie się, jak niesamowity upór, perfekcjonizm i spójna wizja jednego człowieka na zawsze zmieniły rynek gier niezależnych. Dowiecie się dlaczego pomimo upływu lat to rolnicze RPG nadal wciąga jak bagno i nie ma sobie równych.
tvgry
14 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
[12]
11:45 co to za gra??
SEVEN: The Days Long Gone
https://www.gry-online.pl/gry/seven-the-days-long-gone/z14427#pc
Tak właściwie to próbuje zrozumieć dlaczego już druga osoba pyta się co to za gra - czy wy oglądacie te materiały po 10 razy i wyszukujecie wszystkie nieznane gry czy jak?
Tak właściwie to tu mi coś zajeżdża sztucznym nakręcaniem hajpu, ale możliwe że to moje przewrażliwienie na tym punkcie
W grach RPG tak naprawdę wszystko przed nami. Wielu rzeczy w tym gatunku możemy nie doczekać. Jeden z nich wspomniał o losowym i niekontrolowanym "dzianiu" się poszczególnych historii. Taka sztuczna inteligencja byłaby przełomem porównywalnym do rewolucji w grach z początku tego stulecia.
Ciekawe, czy ludzie zdają sobie sprawę z tego, że nadal w większości gier dominuje to, co było w starych produkcjach turowych na Attari i cartridge'ach? Że takie "Uncharted 4" to nic innego, jak ta sama filozofia, ale mega technologia?
Kiedy nastąpi przełom i informatycy stworzą silniki, które będą bez problemu generować dowolny przebieg zdarzeń, gry liniowe na zawsze odejdą do lamusa.
ciekawy mateial. autentycznie, niektore odpowiedzi na zadane pytania mnie osobiscie zaskoczyly.
No to zarobisz milion minusów za "obrażenie" obiektu westchnień polskich graczy ;)
Oj, nie bądź taki ostry dla Chrisa. Może i średniak, ale kilka dobrych gier zrobił.
Legendy we własnej osobie, Fergeus Urquhart i Chris Avellone. Miło że przyjechali do Polski. Gorzej że obaj panowie ponoć się mocno pokłócili.
Doskonały materiał. Odpowiadali nie amatorzy mędrkowie, ale praktycy, w tym legendy branży.
Byłem na DD widziałem ekipę TVGry kilka razy. Mam nadzieję że nagraliście jeszcze inne ciekawe materiały tego typu. Czekam i szacun!
@Sebo widzę, że znaków zapytania ciąg dalszy xD
Myślę, że obecnie w technologicznym zasięgu mamy przynajmniej dwa podejścia do fabuł proceduralnych.
1. Wspominana nieraz fabuła emergentna osnuta wokół wysoce proceduralnego rdzenia - ponieważ przynajmniej obecnie raczej nie da się "wylosować" dobrej (o)powieści, metoda ta zaprzęga w celu jej opowiedzenia wyobraźnię gracza, karmioną, katalizowaną przez silnie proceduralne zdarzenia, być może dodatkowo stymulowaną lekko zarysowaną, prostą historią, której nie zaburza ogólna proceduralność zdarzeń. Dobrze skonstruowany sandboks może oferować coś takiego.
2. Hybryda - klasycznie zrobiony wątek główny, proceduralne wątki poboczne tak dobrane, by współgrały z klasycznym trzpieniem. Proceduralność jest drugoplanowa. To z kolei pasowałoby raczej do gier świata otwartego typu Wiedźmin 3.
Sama koncepcja proceduralności również w warstwie fabularnej jawi mi się wielce pociągającą i cieszę się, gdy devowie z tym eksperymentują nawet, jeśli dotychczasowe rezultaty bywają dalekie od doskonałości. Kto nie próbuje, ten się nie nauczy.
W pewnym ograniczonym stopniu jest to koncepcja przynajmniej tak stara, jak gry paragrafowe. Nie są one stricte proceduralnymi fabułami, ale pokazują, że da się zbudować spójną logicznie historię z klocków, i to z opcją czynnika losowego.
A co z algorytmem potrafiącym tworzyć fabuły nie tylko spójne, ale i dobre w tym sensie, w jakim dobra jest powieść? Ciśnie się na myśl: "niemożliwe", taka koncepcja pozostanie tam, gdzie Elektrybałt Trurla, w SF. Zapewne. Niemniej - "fajność" jest zaszyta w mózgu. I myślę, że choć nieuchwytna, jest definiowalna na gruncie psychologii, przynajmniej w sposób rozmyty. A już teraz wiadomo, że sieci neuronowe trafnie modelują niektóre z mechanizmów myśli ludzkiej. Kto wie, co przyniesie przyszłość. Nawet jeśli nie Elektrybałtów, to niemal na pewno w materii nieprzewidywalności fabularnej gier jeszcze niejedno zostało do osiągnięcia.
Na marginesie, ilekroć słyszę, że ktoś potrafił spędzić nad czymś kilka lat i mu się nie znudziło, zastanawiam się, czy mu zazdrościć, czy jednak nie. Ja tak nie mam. Przejada mi się znacznie szybciej. Zawsze okazuje się nie tym, czego szukałem, nie dorasta do oczekiwań albo traci smak jak zbyt długo żuta guma.
Dawno nie czytałem tak składnie napisanej, ciekawej i przyjemnej stylistycznie wypowiedzi. Jak ta powyżej @Rydgiera
sebogothic [2]
większość przedstawicieli obcych ras ma kilka zbitek różnych dźwięków na krzyż, które odtwarzają się losowo
Co i tak wypadło o wiele wiarygodniej, lepiej i klimatyczniej niż "język" obcych ras w grach z "bliźniaczej" serii Mass Effect.
Co zaś się tyczy losowo generowanych historii to nie wiem na czym miałoby to polegać. To tak jakby losowo wygenerować jakąś książkę. Nigdy coś takiego nie będzie się mogło równać z przemyślaną, spójną historią, która wpływa na emocje. Już lepiej by iść w nieliniowość i oferować jak najwięcej rozwidleń w obrębie głównego wątku jak i zadań pobocznych.
Nic dodać, nic ująć.
Jeżeli w grach coś miałoby być generowane losowo, to tylko łup.
@Irek22 - Co i tak wypadło o wiele wiarygodniej, lepiej i klimatyczniej niż "język" obcych ras w grach z "bliźniaczej" serii Mass Effect.
Fakt popiskiwanie T3-M4 było słodkie, a odgłosy innych ras też mają swój urok.
@Zdzichsiu - Co zrobisz, nic nie zrobisz. :) Podczas dyskusji na oficjalnym forum CD Projekt RED, jeszcze przed premierą W3 dochodziłem do wniosku, że Gothic wiele elementów miał zaprojektowanych świetnie. A propos losowego generowania lootu, jeden z komentarzy (nie mój) z wcześniej wspomnianego forum
mlyneck.891 - 1. loot umieszczony w miejscach z dupy: chleb w skrzyni, dratwa w beczkach etc. Oczywiście po jednej sztuce. Za to w 50 skrzynkach. I zamiast wejść do domu i ukraść (co jest osobną głupotą) 10 przedmiotów z jednego miejsca, bierzemy je z 10 miejsc dziesięć razy klikając ( a tak naprawdę to z pięćdziesiąt, bo się wtedy nawala w ten przycisk od lootu na ślepo chodząc dookoła skrzynek).
2. "Ukryte "skarby"" - 90% to schemat: list typu: Żono/szwagrze/bracie/synu szedłem se wyjąć nasz skarb z tajnej skrytki, tej zupełnie na wierzchu, oczywiście z kluczem, oczywiście mając go przy sobie, i przypadkowo żem zginął 10 metrów od niej + obowiązkowe rzewne "mam nadzieję, że niedługo was zobaczę, będziemy żyli jak królowie". Co było skarbem niedoszłej panny młodej? - zbroja. Co było majątkiem uciekającej rodziny? - zbroja Co kitrała stara babcia? - zbroję. Propsy dla projektanta tego elementu gry, mam dziwne wrażenie, że pracował wcześniej przy Assassinach.
3. Jak przy zbrojach jesteśmy: Yoanna obiecała nam Wiedźmińską zbroję - co dostałem? Zbroję Łowców Czarownic (sic!) - jak to w ogóle jest możliwe, już pomijam fakt, że Geralt w ogóle by takiej zbroi nie założył. Znalazłem elfickie ruiny. Ukryte drzwi nie tykane od kilkuset lat, za drzwiami skrzynia. Co w skrzyni? Zbroja redańskiego halabardnika XD
4. Na TVGry jest fajny program o ekonomii w grach RPG. Poruszyli tam ciekawy temat, że dobry miecz był bardzo drogi i mało kogo było na niego stać, a w WIedźminie, każdy kitra miecze, zbroje, proszki alchemiczne i inne przedmioty, których nie powinien był posiadać. Ale. Po. Jednej. Sztuce. W. 10. Skrzynkach.
Nie piję tylko do wiedźmina, bo jak należy to zrobił to tylko Gothic, ale przez 14 lat można się było czegoś z tych gier nauczyć. Również w kwestii balansowania trudności.
Wiadomo jak to przed premierą i już po premierze roztrząsa się każdy, najmniejszy nawet element produkcji. Właśnie podczas takich dyskusji zdawałem sobie sprawę, że dany element był w Gothicu rozwiązany lepiej co sprawiło, iż jeszcze bardziej zacząłem doceniać tą produkcję.

Ano, tego typu absurdy biją po oczach i człek się nieraz zżyma, że ktoś tam nie pomyślał. Że "sam bym to zrobił lepiej" itp. Być może to jednak bardziej wynika z braku nie pomyślunku a czasu, czyli pieniędzy potrzebnych, by napisać kod "mądrzejszy", lepiej kamuflujący bezduszną i bezrefleksyjną schematyczność itd.
Zdzichsiu
To też fakt.
Przyznaję, że pomimo użycia słów "jeżeli" oraz "miałoby", nie wyraziłem się precyzyjnie. Konkretniej więc: losowy łup mógłby być tylko w przypadku co bardziej powszechnych rzeczy*, natomiast te rzadkie, unikalne, wyjątkowe i "jedyne w swoim rodzaju" przedmioty mogłyby - a również moim zdaniem wręcz powinny - być na stałe przypisane do danych lokacji (jak np. właśnie we wspomnianym przez ciebie Gothiku; albo pierwszym Wiedźminie, drugim chyba też, choć co do niego nie jestem pewien).
Ale ja się przy losowym łupie w grach RPG nie upieram. W końcu napisałem "jeżeli" oraz "mógłby"... ;)
Trzeba też oczywiście brać pod uwagę (pod)gatunek danej gry, bo w h&s nie wyobrażam sobie, aby łup nie był generowany losowo - w końcu gro frajdy płynącej z tego typu gier opiera się właśnie na losowym łupie.
*I nie chodzi mi tu o "chleb w skrzyni lub dratwę w beczkach", lecz raczej o bronie i zbroje. ;) No i oczywiście nie w beczkach, lecz w skrzyniach czy innych kufrach mieszczących się np. w podziemiach bądź ruinach tudzież koszarach.
Każdy bohater lub pseudo bohater RPG, w grze która pozwala nam wsiąknąć w ten piękny świat swobody wyborów na kilkadziesiąt godzin czy kilkaset. Powinien mieć dom by dumnie dzierżyć na ścianie swoje miecze i tarcze a na manekinach zbroje. I tu Skyrim. Fallout 4. I teraz wiedźmin 3 krew i wino. Pokazał jak ten niepozorny niedoceniany aspekt RPGowej rozgrywki, jest baaaardzo potrzebny.. Tym bardziej że miecze w wiedźminie 3 są tak piękne. Że jak wygram na loterii to robię sobie pełen rynsztunek szkoły wilka i ostrze zimy. :)
5:49 - Przecież KotOR powstał w 2003 roku. 2 lata wcześniej pełny dubbing pojawił się w Gothicu chociażby. Naturalnie, pewnie Chris Avellone o tej grze nie słyszał, jednak fakty są takie jakie są. Być może jest jeszcze jakiś erpeg z pełnym dubbingiem, który wyszedł jeszcze wcześniej. Z drugiej strony ciężko troszkę twierdzić, iż w KotORze jest pełny dubbing, jako, że większość przedstawicieli obcych ras ma kilka zbitek różnych dźwięków na krzyż, które odtwarzają się losowo. No i postać głównego bohatera nie jest udźwiękowiona.
8:14 - No Konrad, tak jest z waszymi znakami zapytania z podstawowego Wiedźmina 3. W dodatkach już pod tym względem jest o niebo lepiej.
Jeśli chodzi o rozgrywkę online w erpegach to fajnie byłoby gdyby powstał taki tryb w którym można by przechodzić całego singla, no tyle, że właśnie z innymi. Już w Gothicu planowano coś takiego, ale ostatecznie nie znalazło się ze względów problemów z balansem rozgrywki. Ale teraz tak pomyślałem, że to byłoby coś trafić za Magiczną Barierę z czterema kumplami, później każdy idzie w swoją stronę, obiera swoją ścieżkę i czasami napotykają na siebie przemierzając kolonię karną wykonując zadania poboczne dla swoich frakcji. Fabuła byłaby tak poprowadzona by w różnych wydarzeniach głównego wątku (szukanie gniazda pełzaczy, zbieranie kamieni ogniskujących, odbijanie Wolnej Kopalni, eksploracja Świątyni Śniącego) brać udział razem. Wykształciłaby się właśnie taka grupka znajomych jak Diego, Milten, Gorn i Lester. :) Oczywiście jest wiele mniejszych i większych problemów, które stałyby na przeszkodzie by taki tryb się sprawdził jak chociażby to, że najlepiej by cała czwórka grała jednocześnie.
Co zaś się tyczy losowo generowanych historii to nie wiem na czym miałoby to polegać. To tak jakby losowo wygenerować jakąś książkę. Nigdy coś takiego nie będzie się mogło równać z przemyślaną, spójną historią, która wpływa na emocje. Już lepiej by iść w nieliniowość i oferować jak najwięcej rozwidleń w obrębie głównego wątku jak i zadań pobocznych. Fajnie gdyby powstał Alpha Protocol 2. Nadal trzymam zapisy AP w nadziei, że powstanie sequel.
@pabloNR - I o czym to ma niby świadczyć? Mogę jedynie współczuć tym, którzy nie znają.