Abyś mógł obejrzeć ten film, musimy zweryfikować twój wiek.
Wprowadź swoją datę urodzenia:
Horror przekraczający granice dobrego smaku daje do myślenia
9 086 wyświetleń
(8:01)
16 maja 2014
Outlast: Whistleblower przebija podstawkę pod względem klimatu. Jednak niektóre sceny przekraczają granice dobrego smaku. Gra skłania do przemyśleń odnośnie przyszłości horrorów i psychiki samej widowni. Czy horrory osiągneły już kres rozwoju? (4463)
GRYOnline
Gracze
Steam
Thomas Mahler - twórca No Rest for the Wicked lubi rzucać mocne słowa. Swoim ostatnim wpisem udowodnił, że nie rozumie graczy Diablo i Path of Exile. | Tekst: Hubert Sosnowski (https://www.facebook.com/HubertPisuje) | Czyta: Paweł Woźniak
tvgry
16 lutego 2026
Muzyk, filozof, twórca gier. Gry, których autorem jest Bennett Foddy, sprawiają, że żadna klawiatura nie może spać spokojnie.
tvgry
14 lutego 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Samouczki, których zadaniem jest pomoc graczom, często niestety sprawiają, że odbijają się oni od ogrywanego tytułu. Nad tym, dlaczego tak jest, postanowił zastanowić się dziś Oskar.
tvgry
22 lutego 2026
Po upadku Looking Glass Studios pieczę nad serią Thief przejęła ekipa Ion Storm. Stworzona przez nie gra Thief: Deadly Shadows była ostatnią przygodą Garretta w starym, dobrym stylu.
tvgry
11 lutego 2026
Ostatnie problemy Ubisoftu nie napawają optymizmem fanów należących do firmy marek, w tym Kuby, który postanowił przyjrzeć się seriom francuskiego giganta, które nie mają już raczej zbyt wielkich szans na powrót.
tvgry
6 lutego 2026
Firma analityczna twierdzi, że Fortnite góruje na PUBG pod niemal każdym względem. We Fleszu mówimy też o anulowaniu remasterów Tomb Raider 1-3, ukończeniu prac nad God of War oraz wynikach i planach CD Projekt Red.
tvgry
29 marca 2018
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Porozmawiajmy o historiach z gier, które miały na nas niesamowity wpływ!
tvgry
30 stycznia 2026
Invader01@ Co do sceny, którą on opisał wydaje mi się, że miał tutaj na myśli filmik nazywający się 2 guys 1 hammer, ale mogę oczywiście mylić się. Mnie w grach nie straszy już dawno widok flaków, makabry czy jakichkolwiek psychopatycznych zagrań. Jedyne co jeszcze potrafi mnie wystraszyć to właśnie świadomość naszej bezbronności czego bardzo dobrym przykładem horroru jest Amnesia. Outlast robi to zbyt nachalnie.
Wiesz co Jordan? Ja myślę, że każdy człowiek ma w sobie ukryte dziwne potrzeby. Ktoś się Ciebie spyta czemu lubisz rozjeżdżać ludzi w GTA? Nie jestem psycholem ale w grze sprawia mi to frajdę bo w człowieku jest coś dziwnego. Nie chciałbym w życiu zobaczyć wypatroszonego człowieka więc jak widzę to w grze to jest w tym coś ciekawego.
Lubię horrory, gustuję w nich i mało co jest w stanie mnie przestraszyć, aczkolwiek potrafię rozróżnić 'poziom strachu' w danej produkcji, dzięki czemu mogę ją docenić bardziej lub mniej. W nowych straszakach tego typu, a także w Slenderze nie widzę niczego nadzwyczajnego, niestety ale dla mnie są to słabe produkcje.
Materiał nawet spoko ale śmiać mi się chce jak słyszę Jordana wypowiadającego słówka po angielsku wplecione w dłuższe zdanie. Ta intonacja i akcent z jakim to mówi są prześmieszne. Możliwe że nawet bardzo dobrze mówisz po angielsku ale na litość Boską więcej luzu w tym jak to wypowiadasz bo brzmi to strasznie sztucznie.
Włodzarze... Nawet szkoda komentować.
Po prostu ta gra jest aż groteskowa. Jest różnica między jedną sceną gore na godzinę, a kilkunastoma scenami gore na minutę. No i niektóre... obrazki z tej gry to śmiech na sali. Dużo bardziej obrzydzające są rzadkie, nawet i mniej mocne sceny. Użyte z GŁOWĄ.
@peter017
To może ZAGRAJ w grę, a nie oglądaj jej na yt?
Naprawdę chciałbym przejść Outlasta. Nie mam zupełnie nic przeciwko jump scare'om, ciemnym lokacjom, flakom, krwi, ani niczemu w tym guście. Z kolei jak widzę, że gra próbuje mnie wystraszyć goniącym mnie mięśniakiem, który zabija mnie kilkoma ciosami, a ja mam przed nim uciekać nieinteraktywnym klocem z podczepioną kamerą i ograniczoną percepcją otoczenia, to wyłączam grę po paru minutach. Naprawdę nic nie zabija dla mnie klimatu gry, tak jak łażenie w kółko po ciemnej lokacji, kiedy nie mam pojęcia co mam zrobić, a na ogonie mam jakiegoś mutanta, który bardziej mnie irytuje, niż straszy. Dlatego właśnie rzadko gram w horrory, a już szczególnie tego typu. A szkoda, bo poza tym Outlast prezentuje się naprawdę świetnie.
Włodarze, nowe modne słowo, warto zapamiętać.
Ja bym poruszył w tym miejscu inny temat - tanie triki by wystraszyć gracza, polegające na nagłym dźwięku i wyskoczeniu czegoś. Ja odinstalowuje taki tytuł jeśli chociaż raz coś takiego ma miejsce. Gra, która nie potrafi straszyć inaczej niż niepokojącymi myślami, kiedy coś wyskoczy nie jest dla mnie warta zachodu. Silent Hill pokazał, że można zrobić wybitny horror bez takich sztuczek (może dlatego, że to nie fps?). Bardzo chciałem zagrać w Outlasta, ale szybko się poddałem, nie tędy droga. W dodatku używanie telefonów/kamer co chwile, które wybija z rytmu oraz brak jakichkolwiek narzędzi do obrony też mi za bardzo nie odpowiada.
Co do Twoich pytań:
1. Nie sądzę byśmy byli nieczuli na brutalność i makabrę, to raczej umiejętność odróżnienia fikcji od rzeczywistości.
Ja mogę spokojnie grać w takie produkcje jak Outlast czy oglądać filmy pokroju serii Piła i jeść przy tym obiad - kompletnie mnie to nie rusza.
Prawdziwa makabra to zupełnie inna para kaloszy. "Polecam" rzucić okiem np. na filmik tak zwanych Maniaków z Dniepropietrowska. Byli to trzej seryjni mordercy psychopaci, którzy uwieczniali niektóre swoje zbrodnie. Jeden z takich filmików wyciekł do internetu w okolicach 2007 roku. Na YT go oczywiście nie znajdziecie, ale sami wiecie że co raz trafiło do internetu, pozostaje tam na zawsze... Na nagraniu widać, jak dwóch mężczyzn przez kilka minut okłada bezbronnego mężczyznę młotkiem po twarzy a potem jeden z nich (gdy facet jeszcze żyje) wydłubuje mu oczy śrubokrętem, wbijając go potem w jego mózg przez wydrążony oczodół... Od samego opisu jeży się włos na głowie prawda? Ja nie byłem w stanie obejrzeć więcej niż 10 sekund i nawet nie doszedłem do "scen" ze śrubokrętem" - za mocne jak dla mnie. Jeżeli ktoś chce sprawdzić swoją odporność na takie treści to niech na własną odpowiedzialność próbuje (nie mówcie że nie ostrzegałem!).
2. Nie boimy się wirtualnych straszaków z kilku powodów:
A) "Jump scares" już się nam opatrzyły a są nagminnie wykorzystywane w prawie każdym growym horrorze.
B) Developerzy są strasznie przewidywalni. Gdy grając w slashera widzisz duży, płaski teren (najlepiej okrągły) pojawiający się po dłuższej "sekcji korytarzowej", możesz na 99% być pewien, że jest to arena na której zaraz rozegra się potyczka z bossem lub minibossem. Podobnie jest w horrorach, np. w Dead Space. Gdy wchodziło się do jakiegoś większego pomieszczenia w którym należało odpalić jakiś mechanizm (guzik, przełącznik, dźwignię), od razu było wiadomo że za chwilę zgasną światła i z wentylacji wylezie masa jakiegoś tałatajstwa...
C) Twórcy traktują nas jak bezradne dzieci. W Alanie Wake'u - jak każdy zapewne wie - niebezpieczeństwo objawia się tylko nocą (w ciemności), a by się bronić, bohater potrzebuje co najmniej latarki i broni palnej (walka w ręcz nie istnieje). Pamiętam taki moment w grze, gdy Alan stracił cały ekwipunek (latarkę, broń, granaty, flary itd.) i zastała go noc.
Teoretycznie emocje powinny sięgać zenitu: bohater został sam, nocą, w środku lasu, bez możliwości obrony. W rzeczywistości było odwrotnie. Wyszedłem po prostu z założenia, że twórcy w takiej sytuacji nie pozwolą Alanowi zginać albo zrobić sobie krzywdy, bo to byłoby "zbyt krzywdzące" dla gracza. Dlatego też - zgodnie z przewidywaniem - Alan W OGÓLE nie był wtedy atakowany przez przeciwników, zwyczajnie - dziwnym trafem - ich tam nie było (choć gra straszyła odgłosami jak mogła). A gdy się jakieś paskudy wreszcie pojawiły, zupełnie przypadkiem niedaleko leżała strzelba, wiadro amunicji i granaty błyskowe... Nie krytykuje samej sytuacji, bo ta akurat mimo swojej absurdalności została wyjaśniona fabularnie, ale sposób budowania klimatu w grze. Czego mam się bać, skoro wiem że jestem bezpieczny? Horrory powinny nas zmuszać do powielania instynktów, które towarzyszą nam w życiu realnym. Co byście zrobili, gdyby w waszą stronę ruszyła chmara zombie? Większość by pewnie uciekła (ja na pewno ;D). A co robicie gdy coś takiego zdarza wam się w grze? Wyciągacie deskę albo cegłówkę i rozsmarowujecie truposzy po okolicy. Czemu? Bo tak zaprojektowane są obecne gry, wymuszając myślenie: skoro jest przeciwnik to musi być sposób na jego pokonanie. O ucieczce nie ma mowy, bo zazwyczaj nie ma takiej potrzeby.
Gra jest zbyt bardzo realistyczna i przez to nie aż taka straszna, za to obrzydzająca w niektórych momentach na pewno. No i adrenalina jest jak jakiś psychol goni, ale do dayz to się nie umywa.
Mnie najbardziej straszą takie horrory gdzie są potwory czy inne cudostwa. Tutaj tego niema, choć nie mówię pare scen przynosi ciarki, ale amnezja zdecydowanie lepsza.