Co z nami zostało, a co się nie przyjęło?
24 031 wyświetleń
(25:23)
20 grudnia 2013
Siódma generacja konsol była z nami bardzo długo. W tym okresie świat elektronicznej rozrywki ujrzał nowe gatunki, nowe trendy oraz nieznane wcześniej sposoby na tworzenie gier i ich wydawanie. Marcin i Kacper dyskutują o tych wszystkich, mniej lub bardziej ważnych innowacjach, które pojawiły się w ostatnich ośmiu latach. Zarówno tych, które towarzyszą nam do dziś, jak i innych, które nie zawojowały rynku. (4007)
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Łowienie ryb stało się w grach wideo niepisanym standardem. Poważne RPG-i, dynamiczne MMO, urocze symulatory farmy – minigry wędkarskie są dziś równie powszechne, co ukryte skarby za wodospadem czy możliwość pogłaskania psa. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się to właściwie wzięło? W dzisiejszym materiale siadamy z wędką na brzegu i zanurzamy się w historię tego specyficznego trendu. Sprawdzimy, kto pierwszy zarzucił przynętę i odpowiemy na pytanie, co mechanika łowienia w grach ma wspólnego z... lootboxami?
tvgry
8 kwietnia 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Ogólnie fajny materiał ale wkradło sie kilka błędów takich jak: premiera kinecta i mova, tryb hordy debiutował po raz pierwszy w Gears of War a nie w Codzie, oraz stwierdzenie że kontrolery ruchu to klapa może do mova sie zgodze ale w przypadku kinecta jest masa tytułów "casualowych" ktore sprzedaja sie całkiem nieźle(np.: Dance Central ) przy których świetnie sie można bawić podczas imprez z przyjaciółmi ponadto używa się go często w produkcjach AAA chociażby bardzo fajne rozwiązanie w Forzie.
Najbardziej irytującym aspektem dla mnie tej generacji są właśnie DLC, tak jak już ktoś wspominał wcześniej - DLC do Borderlands, niektóre do Fallouta NV są naprawdę niezłe i oferują DODATKOWĄ rozgrywkę. Ciosem poniżej pasa były dla mnie dwa DLC do Risena 2, które po zakupieniu miały 108KB, czyli po prostu znajdowały się na płycie z grą a kupowało się jedynie klucz do ich odblokowania. To jest kompletne złodziejstwo i skok na kasę!!!!
ThrashMetal - po części masz rację ale zwróć też uwagę iż obecnie ceny gier są wyjątkowo zmienne poprzez promocje. Na PC można kupić gry nie tak znowu długo po premierze już za 30-60 zł. W dniu premiery zdarzają się duże gry za 60-80 zł. Nie wspominając o bundlach gdzie możemy oferować ile chcemy ( osobiście staram się dawać te 5 dolców zawsze jeśli widzę iż są wśród tych gier produkcje których twórcy na pieniążki naprawdę zasługują ). Do tego dochodzą promocje, jak na przykład Steam - masa świetnych gier za 3-10 euro albo coś w stylu zimobrań. Według mnie sytuacja na tym naszym gierkowym rynku jest rewelacyjna i naprawdę jest to powód żeby się przemóc do kupowania oryginałów jeśli ktoś zawsze bezczelnie piracił :). Sam gry kupuję od zawsze ( zaczęło się od kupowania pudełeczek za kieszonkowe jeszcze w gimnazjum a więc 10 lat temu ), zaś teraz wyraźnie widzę jak dużo mniej idzie mi na to kasy. Wynika to też częściowo z mniejszej ilości czasu oraz masy nowych gier zakupionych na promocjach których nawet jeszcze nie ruszyłem.
Nic tylko się ciszyć i zapomnieć o wadach takich jak dlc :).
Z tymi indykami to jak z DLC. Jak są dobrze zrobione a cena adekwatna do tego co oferują to ok. Ale nie, że za zestaw Flow, Jurney, Flowers 80 zł a daje to nam max 6 godzin grania :/ Za taką kasę mogę kupić normalną "pełnometrażową" grę która zaoferuje więcej rozgrywki i ciekawszą niż jakieś "granie na emocjach".
Teraz były świąteczne promocje i Rain kosztowało 28 zł, a takie Gunslinger czy Ksiąze persji po 20 zł!
Bardzo fajne podsumowanie.
W skrócie :
Do kolejnych części gier nic nie mam, nie trzeba nic kupować jeśli się nie podoba a i tak trafiają się świetne gry.
Zombie wyjątkowo lubię i chyba nigdy mi się nie znudzą.
Jedyne co mnie wkurza to właśnie niektóre dlc. Oczywiście iż nie trzeba ich kupować ale jako ktoś kto porządne gry lubi przejść od deski do deski ( syndrom chomika w grach RPG - wejść w każdy kąt i wszystko zebrać ) - to czasem nieźle mnie irytuje.
Jednocześnie wychodzi teraz wiele nowych perełek.
Gry Indie to świetna sprawa.
Generalnie jestem bardzo zadowolony z sytuacji na "growym" rynku :). A gier do zaliczenia to mam aż za dużo a czasu niestety nie przybywa.
Irek22 +1
Strasznie !
już mniej nadużywacie tego słowa ale dalej pojawiają się wpadki.
Subiektywnie.
Najważniejsze NEGATYWNE wydarzenia mijającej generacji:
1. DLC* - zdecydowanie najbardziej negatywne wydarzenie mijającej generacji. Coś, co sprawia, że odechciewa mi się grać w "poszatkowane" tytuły, o ich zakupie - tym bardziej, że cena przez DLC de facto rośnie 2-3-krotnie - nie wspominając (nawiasem mówiąc już nigdy więcej nie kupię gry o sztandarowego przykładu opisanego w tym zdaniu, czyli EAWare. ME 3 był ostatnią grą, którą kupiłem od tego producenta. Żegnaj, EAWare, przez lata fajnie było, ale się skończyło),
2. sequeloza - j/w., zwłaszcza gdy kolejne części są wybrakowane na potrzeby DLC. Rzygać już mi się chce wszelkimi CoDami 841, Asasynami 515 i Masefektami 374...
*I niech żaden chory obrońca DLC nie powołuje się w ich kontekście na Rockstara, bo zarówno Episodes from Liberty City, jak i Undead Nightmare to są typowe i - co ważne i zawstydzające innych twórców! - warte swojej ceny dodatki, jakie wydawało się 5-15 lat temu.
Najważniejsze POZYTYWNE wydarzenia mijającej generacji:
1. Powstał i ciągle prężnie rośnie rynek "indyków" - odtrutki na dzisiejsze sequele sequeli, wersje HD i wersje FULL HD wersji HD oraz kolejne odgrzewane kotlety i mniej lub bardziej udane kopie gier, które odniosły finansowy sukces,
2. Crowdfunding,
3. Polscy twórcy wzmocnili swoją pozycję i potrafią stworzyć naprawdę solidne gry, przy czym - przynajmniej póki co - nie są jeszcze tak skażeni jak zachodni twórcy i - przynajmniej póki co - zdają się rozumieć potrzeby graczy, czym są gry i jak powinno się podchodzić do klienta.
voodoo2k
Kinect jest wlasnie skierowany dla ludzi jak takich ty, co chca sobie potanczyc po piwku.
No ale nie oszukujmy sie, kontroler dziala jak chce i nadaje sie tylko na takie imprezy. Po pijoku nikt nie zauwazy, ze tanczy pokracznie a kinect uznaje to jako excellent :D
Coraz mniej ludzi kupuje rzeczy typu "zbroja dla konia" wiec tworcy gier nie chcac psuc sobie reputacji, po prostu daruja sobie ten lichy zarobek (bo wiadomo ze zawsze ktos kupi). Od czasu zbroi dla konia nie bylo takiego absurdu az do niedawna, kiedy wydawcy CoD stwierdzili ze moga sprzedaz skorke wilka... co pewnie bylo podyktowane tym ze gra sie slabo sprzedala i chcieli kazda mozliwa kase zgarnac.
Jak dla mnie to Activision zachowalo sie bezczelnie i poza grami Blizzarda to nie tykam tych gier przynajmniej do pierwszej wiekszej przeceny.
Jak to kinect nie odniósł sukcesów? Move miało lepsze wykorzystanie?
Ludzie! co za wierutna bzdura! i to w takiej redakcji!
Znajomych nie macie? Nie jestem graczem "casualowym" i często męczę swoja 360, na kinect co prawda nie gram sam, ale jest on dosłownie miliard razy lepszy kiedy wpada do Ciebie dziewczyna z koleżanką, czy nawet koledzy a Ty po 3 piwach stwierdzasz że nawet z nimi możesz potańczyć w Dance Central. Nie hejtuje move, tylko chodzi o to że kinect daje o wiele, wiele i jeszcze raz podkreślam wiele więcej zabawy niż move.
Głównie przez niego zdecydowałem się na X-a i jestem z tej decyzji bardzo zadowolony, bo niejednokrotnie miałem też okazje grać na move podczas spotkania ze znajomymi, gdzie po jednej sesji w jakąś grę, przy tv zostawały 2 osoby dla których to jest "nowość" i nawet nie widziały kinecta, dodam że sam gospodarz nie przepada za move i woli kinecta :D
Pozdrawiam ;)
Coś jest nie tak z dźwiękiem jednego z prowadzących, dźwięk jak ze studni...
Reaper of souls. To dopiero dodatek xD tylko ta cena...
jakie 7 lat? Kinect został wprowadzony do handlu 4 listopada 2010
Fajne podsumowanie. Trochę za dużo gadania na jeden temat ale spoksik. Jak gadaliście o kontrolerach ruchu to trza było wspomnieć o Wii i Wii-U.
Nie wiem czy temat zostanie poruszony w kolejnej cześć, ale chcę powiedzieć o kompletnym niewypale jakim było i jest 3D. Jedna wielka lipa i pic na wodę, kasa wydana na telewizor a efektów zero! Oprócz lekkiej głębi, to tylko mamy zaciemniony obraz przez okulary i ból oczu - nic więcej! A miało być tak pięknie :)
Co do DLC się zgadzam, jak zrobione jest dobrze i za wydane pieniądze mamy kolejne godziny fajnej rozgrywki to można to zrozumieć. Ale te wszystkie pakiety, dodatkowe postacie, mapy - to dla mnie już jest przegięcie lekkie. Ileś tam złociszy wydanych tylko po to by ubrać naszego bohaterka w kilka koszulek hawajskich ... no na prawdę?!
Zombie to też plaga i fajnie, że o tym wspomniano. Nie przepadam za takimi klimatami i czasem mnie wkurza, że coraz więcej gier idzie w tym kierunku. I tak jak mówili, nie masz pomysłu? Dawaj zombie i po problemie :(
Co do fabuły to mam wrażenie, że coraz więcej gier stawia na lepszą grafikę a pomija fabułę. Wszyscy tylko patrzą by gra wyglądała fajnie, by krew byłą realistyczna, by psu trzęsły się uszy jak biegnie i w rezultacie dostajemy jakiś film z masą efektów bez żadnego sensu.
Kacper, kiedy wrzucicie drugą część ?
@azarothen:
O rany, wybaczcie ten paskudnie głupi błąd. :) Ewidentnie kontrolery ruchowe zlały mi się w jedno z samymi konsolami. Spróbuje się poratować tym, że Wii wyszło faktycznie 7 lat temu i to Nintendo zapoczątkowało modę na ruch w tej generacji. A że wraz z Wii U odeszli od tego, to mamy takie ładne otwarcie i zamknięcie szału na ten sposób sterowania. Przynajmniej na razie. ;)
Z DLC jest tak jak powiedzieliście, czyli różnie. Sam jestem zdecydowanym zwolennikiem dużych, pudełkowych dodatków sprzed 10 lat, jednak jeśli DLC wyglądają tak jak w Borderlands, nie mam nic przeciwko. Natomiast zdecydowanie nie mówię DLC wyciętym z gry właściwej i tutaj świetnym przykładem jest dla mnie Mass Effect 3: Z prochów.
Drugimi poruszonym przez was tematem były kontrolery ruchowe i strasznie się dziwie, że nie wspomnieliście o Wii. Rozumiem, że to Nintendo i technologiczni odbiega od PS3 i Xbox360, jednak to właśnie kontroler ruchu jest głównym powodem ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy.
Chciałbym jeszcze nawiązać do tego, co powiedział DEL o postaciach małych dziewczynek, które musimy ochraniać m.in. w grach od TTG. Znam rozwiązanie problemu- Hideo. On byłby w stanie stworzyć dojrzałą fabułę, która nie byłaby oparta o taki system, a biorąc pod uwagę jego zamiłowanie do filmów, pewnie wyszłoby świetnie. Teraz wystarczy, że wyślemy mu kilkaset listów z pogróżkami i za parę lat będziemy mieli taką grę. :)
Czekam na drugą część materiału i mam nadziję, że powiecie o portach, które goszczą na PC.
BTW, martwi mnie, że już dziś widać jeden skretyniały trend przyszłej generacji- exclusive content, zamiast gier ekskluzywnych na daną platformę.