A może jeszcze skrzyneczkę?
11 095 wyświetleń
(12:20)
10 stycznia 2017
Mikropłatności w grach to nie tylko domena gier darmowych. Zadomowiły się już one w produkcjach za pełną cenę. Czy ich opcjonalność rzeczywiście jest tak opcjonalna? (6878)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Nie będę bronił mikrotransakcji, bo sam nie jestem ich zwolennikiem. Nie przeszkadza mi jednak ich obecność w grach - ostatecznie nikt nie zmusza nas do zakupu i da się bez nich ukończyć dany tytuł. Jeśli ktoś chce mieć ładniejsze wdzianko czy unikalną skórkę do broni to niech sobie ją kupi i tyle...
Nienawidzę wymówki o "opcjonalności". Tak jakby to miało cokolwiek usprawiedliwiać, zwłaszcza przy dzisiejszych cenach gier. Macie, nie popełniajcie więcej błędu debilnej argumentacji "bo opcjonalne" https://www.youtube.com/watch?v=fHszeYz5Mi0
Opcjonalne czy nie, dla mnie jest to skandal. Płacąc pełną cenę za grę oczekuję spokojnej rozgrywki bez ,,opcjonalnego'' syfu.
odnośnie mikropłatności
to nie wiem czy macie dzieci, ale luknijcie na "darmowe" gry dla dzieci,
tam 1 g-warte autko potrafi kosztować 10 DOLARÓW, do tego jeszcze upgrade za kolejne pieniądza.
Ja naprawdę rozumiem, ze w grach dla dorosłych ktoś kroi, ale dla dzieci to muszą być ludzie bez sumienia, jeszcze te ceny jakby chcieć kupić i ulepszyć wszystko to pewno kilka stów wyjdzie i to w DOLARACH
jakaś masakra
Ja dziecku mówię, że to złodzieje i źli ludzie robią takie gry i że lepiej kupić prawdziwego resoraka to rozumie, ale szczerze jak można być kimś takim.
Jednak wiadomo najłatwiej ukraść dziecku lizaka,
do tego za pewne jest to metoda na ukształtowanie przyszłych graczy, który będzie pewno płaci za każda minutę gry do tego każdy nabój itp.
Z drugiej strony wiadomo, można grać i nazbierać, tylko, jak np za wyścig wpada 100 monet auta kosztują po 10 tyś, to gra na lata, a dzieci i cierpliwość to w parze nie idzie.
Więc o golnie lepiej dziecku zostawić starego x360, jak kupić mu tabley i te niby darmowe gry
szczególnie pełno się narobiło gier z grafiką ala mincraft
najlepiej patrzeć na takie info:
Produkty w aplikacji
5,39 zł – 109,99 zł za sztukę
i unikać tego jak ognia
Ci to zaszaleli
play.google.com/store/apps/details?id=com.tg.offroadhilldriverbuscraft
Produkty w aplikacji
10,22 zł – 411,78 zł za sztukę
Black Desert- gra jest piękna, super system walki ale jeden z najlepszych armorów na berserkera wygląda jak szaty Jezusa, to samo tyczy się innych postaci a jeżeli chcemy fajną zbrojkę wykonaną ze stali to musimy zapłacić 20E, za samą grę dałem 130 zł o ile dobrze pamiętam a dostałem to samo co mają w korei tylko że update są z dużym opóźnieniem i rzeczy z itemshopu są 3x tańsze. Aha i do tego nie ma czegoś takiego jak model hełmu na postaci chyba że kupimy za $... pomimo sprzeciwu graczy dalej wprowadzają rzeczy do itemshopu które dają przewagę nad innymi np: Value Pack ( takie premium które pozwala malować przedmioty, zmniejsza podatek na auction house, zwiększa ilość miejsca w plecaku itp... ) A taki Warframe- gra f2p i można wszystko zdobyć za darmo bez większego problemu.
temat bardzo ciekawy, ale materiał bardzo słaby jak większość osób wcześniej komentujących popieram to że gry takie jak dota, lol to czemu nie ? tam to nie ma żadnego wpływu na grę ale co mnie bardzo martwi to co aktualnie robi blizzard aż mnie skręca, że o tym nie wspomniałeś wystarczy spojrzeć na to co się dzieje s SC2 i D3. Nagle w grach blizzarda pojawiają się płatne "dodatki" i to jest jakaś kpina bo np. w sc2 żeby pograć nowym bohaterem w jakimś trybie współpracy to za takiego bohatera trzeba zapłacić 5euro i nie da się go zdobyć za free, aktualnie jest już 4 płatnych bohaterów!!! battlechest czyli cała gra kosztuje 40euro... w diablo 3 podobno za nekromantę też będzie trzeba zapłacić.
Skończyłem już grac w gry, chciałem sobie kupić civilizacje nową ale jak zobaczyłem cenę za grę bez żadnych dodatków to sobie odpuściłem a jak zobaczyłem ile kosztuje i co dodaje pierwszy DLC to się tylko uśmiałem po co mam ładować w to kasę ? ale overwatch bym kupił mimo ceny myślę, że tam nie wprowadzą płatnych bohaterów... Jestem wielkim fanem blizzarda mam wszystkie dodatki wowa, sc2,d3, w hotsa też gram ale w jakim kierunku ta firma idzie to mnie bardzo martwi
I po co pier****ny bocie kłamiesz ? te dodatki do DRIVECLUBA , przy kupnie pelnej wersji gry za normalne pieniadze byly za DARMO , teraz pochwal sie jakie tanie samochodzy sa do FORZY po 500 zł 1 sztuka .
Na Xboxie byłoby z 15 fps.
No tak, bo Pan redaktor już zapomniał o takich grach jak Fallout 2, która bez patchy praktycznie źle działała, netu wtedy nie było itp. itd. Naprawdę, nie przesadzajmy już z tymi day one patch itp. itd. bo to bez sensu, jaka była złożoność gry kiedyś (10 osób na krzyż robiło grę) a dziś (nawet 300 osób). Z tymi dodatkami, wycinaniem itp. itd. też nie przesadzajmy, bo zaraz na myśl przychodzi mi Gothic 2, która duża część gry nie została wykorzystana a która później "cudownie" znalazła się w dodatku "Noc kruka".
Ach, jaka tu zapalczywość. Zabronić, zakazać! Mnie się też to nie podoba, ale nie możecie mówić developerom i wydawcom co im wolno, a co nie. Ich kasa, ich inwestycje ich produkty. Możecie nie kupować. Ja nie kupuję. Uważam że jest to fair.
Wypadałoby też pamiętać że jeśli znikną mikropłatności to pojawią się inne sposoby na wyciągnięcie kasy. Ten biznes stał się zbyt duży i zbyt dochodowy. 20 lat temu walczono w branży gier o klienta, dzisiaj są tych klientów miliony i sami lezą z własna kasą. Podaż/popyt.
Jeżeli gra ma być rozwijana (czyli silny tryb multi) to mamy do wyboru mikrotransakcje lub DLC. Wydawcy rozwój gry po jej sprzedaży musi się opłacać bo inaczej końcy się jak z kultowymi diablo 2 lub warcraftem 3 tj. jeden dodatek i praktyczny koniec wsparcia. Wolę obecny model mikrotransakcji niż porzucanie gier po roku. Mógłbyś to chciaż rozważyć Arasz.
Jest popyt jest i podaż. Są przecież gracze którzy są gotowi płacić za gry które jeszcze nie powstały (wszelkie preordery), więc niech nas nie dziwią mikropłatności w grach za które już zapłaciliśmy. Kto wie może twórcy gier wymyślą jeszcze gorsze świństwa. Tworzenie gier to biznes i nie powinniśmy o tym nigdy zapominać.
Świetny materiał. W pełni się zgadzam. Wydawcy nas testują, i jeśli będzie się na to pozwalać, to granica będzie się przesuwać. Mikrotransakcje rozumiem tylko w ftp, gdzie twórcy muszą jakoś zarobić.
Zgadzam się w 100% z Araszem - coraz powszechniejsza praktyka wśród gigantów przemysłu. Co do Blizzardu chyba nikt już nie ma złudzeń, że to już nie gry, a maszynki do robienia kasy - dom aukcyjny w D3 chyba najdosadniej odzwierciedlił swojego czasu intencje twórców. Nie zrozumcie mnie źle, gra może i superancka, ale panowie w za dużych garniturach ewidentnie dbają o grubość portfelów ze skóry aligatora.
Blizz planował wypuścić grę za free i zarabiać tylko na mikro najpewniej dokładnie w taki sam sposób jak teraz, ale wykorzystali swoją pozycję, cały hype i wyssali z ludzi kasę na maksa - bo mogli. Żeby jeszcze jakąś normalną cenę dali, ale cóż...
To że gra potrzebuje wyważania i ewentualnych łatek to się wlicza w cenę gry od razu i to w żaden sposób nie tłumaczy mikropłatności! Za ewentualnymi mikropłatnościami przemawia rozszerzanie i rozbudowywanie gry (nie łatanie czy wyważanie), ale to też raczej powinno oznaczać przejście z normalnego kupowania na inne systemy (mikropłatności, abonamenty itd.) a nie ssanie z ludzi pieniędzy na wszystkie możliwe sposoby na raz. Pamiętajmy też, że gry single tak samo można ciągle rozwijać jak gry multi (tylko że rzadko to się robi), a gry multi można w pewnym momencie przestać rozwijać lub zacząć wolniej rozwijać a nadal ssać pieniądze tak samo lub nawet coraz mocniej (i tak najpewniej zrobi Blizz).
Materiał dosyć jednostronny, mikropłatności wielu grom zapewniają dłuższe życie, dzięki nim gracze dostają nową treść i poprawki. Do tego jeśli gra przynosi zyski długo po premierze to daje bodziec wydawcy do jej promowania, organizacji turniei, dzięki czemu liczba graczy może rosnąć.
O ile nie życzyłbym sobie mikropłatności w żadnej grze single player, to w grach wieloosobowych z ww. względów są nawet pożądane.
Odnośnie Multi
jak mikropłatności to np tylko skórki to jest ok
w końcu jak ktoś chce mieć np różowy karabin to niech za to płaci
jednak jak mikropłatności to np inny - lepszy celownik, czy większy zasobnik amunicji, lub już w ogóle lepsza-mocniejsza broń to już jest po prostu oszustwo i złodziejstwo. Tak samo z dodatkowymi mapami, dlaczego one są jako dlc, później człowiek nie moze pograć bo ktoś coś ma inny nie i się robi problem.
Mikropłatności do trybu singla to już w ogóle samobójstwo, jak pirat ma później wszystko za darmo, a ktoś kto kupił grę musi jeszcze za coś płaci w grze.
Ja tam jeszcze nigdy nie skusiłem się na rządną mikropłatności głównie dlatego ze nie gram w takie gry,
gier free to play nie lubię bo zazwyczaj dla mnie są nudne i bezcelowe.
Jedynie w co gram to BF4 ale tam to chyba nie ma mikropłatności,
a jakieś tam pakiety bojowe to ich tyle tam wpada że nie wiadomo co z nimi robić, choć otworzyłem już mnóstwo to mam jeszcze z 50 nieotwartych.
No właśnie BF 4 ma te mikropłatności, które określasz "oszustwem i złodziejstwem". Część celowników i innych dodatków do broni można odblokować jedynie poprzez otworzenie skrzynki i może na początku jest ich dużo ale z czasem dostajesz ich coraz mniej i jeśli chcesz odblokować wszystko to w końcu musisz zacząć wydawać pieniądze...
tak też to zauważyłem
do tego ja od początku mam premium
ale w podstawce wiele map i nawet broni nie było
dopiero ostatnio dali za darmo dodatki, ale tez była to czasowo ograniczona promocja
Co do skrzynek to ja wiem, dość łatwo się je zdobywa - pierwsze 100 zabójstw to złoty pakiet, do tego strzelając daną bronią do 500 zabić ma się wszystko odblokowane wraz z czarnymi pakietami,
wiadomo że broni wiele, ale nie ma sensu odblokowywać każdej, ponieważ i tak ze wszystkiego się fajnie nie strzela.
Ogólnie to jest tez tak jak mówi Arasz
jak sie kupi i tak odblokuje granie traci sens
ja np motywuję się właśnie tym pakietami, pogrywam se bronią która mi się podoba do 500 zabić
W przypadku pojazdów to nawet nie trzeba zabijać na odrzutowcach mam z 3 zabójstwa i wszystko odblokowane za samo przejmowanie punktów.
Przecież te przykłady z gier single player to dawne kody/trainery, tyle, że teraz płatne. Jeśli ktoś robi grę z myślą, żeby była na tyle wydłużona, nudząca bądź nudna, żeby ktoś inny był w stanie zapłacić za skrócenie jakiejś czynności to sorry ale jest dla mnie jest idiotą. A dla wszystkich powinien być gościem, który na 1 miejscu ma zysk, a nie dostarczenie jak najlepszego produktu. Kiedyś to szło w parze, dziś coraz częściej w parze nie idzie. Ważniejszy staje się zysk, a ma się gdzieś jakiej jakości grę się dostarczy. Szkoda. Zawsze jednak można głosować portfelem. Tylko tyle mi pozostaje. :)
Dziś jest połączenie internetowe i wyłudzanie kasy. Teraz za oficjalne kody trzeba płacić. Temat dość głupi i banalny. Kto broni umieszczania pełnopłatności w grze? No chyba nikt. Autor materiału się pomylił. Ludzie używają tego, bo jest do dodane do rdzenia gry. Na tym też opiera się gra. Nikt tego nie akceptuje oprócz producenta, który chce na frajerach i idiotach zarobić 2x na tym samym. Argument, że produkcję gier są coraz droższe to bzdura. Gry kosztują tyle samo co kiedyś. Marketingowcy i producenci wymyślili sobie, że trzeba podwyższyć cenę gry, bo nadeszła nowa generacja. Bzdura. Wystarczy cofnąć się parę lat wstecz, żeby zobaczyć, że pieprzone są głupoty. Skoro nie stać producenta na grę, to niech jej nie tworzy i niech przestanie pieprzyć, że nie ma kasy na jej produkcję. Żerowanie na dobrych seriach, tytułach to norma i to jest prawdziwy problem. EA stworzy Andromedę i wpierdoli tam pełnopłatności, bo to taki zajebisty tytuł kiedyś był. No i frajerzy to łykną. To się nazywa psychologia zachowawcza. Rozwiązanie? Nie kupować gier w których są luki do ściągania kasy. Ale co ja mówię? Przecież potrafili z singla zrobić multika i jeszcze czerpać z tego korzyści. Branża upada i chciałbym zobaczyć jej prawdziwy koniec.
Temat dosyć banalny. Każde ściągnie pieniędzy z gry, którą już kupiliśmy jest dla mnie złodziejstwem. Kropka. Nie trzeba nic więcej mówić temat zamknięty w jednym zdaniu. Nie mam nic do f2p. Rozumiem, że to ich sposób na zarabianie. Nazwijcie mnie zwyrolem i szajbusem, ale dla mnie nawet abonament w WoWie to było swego czasu grube złodziejstwo. W sumie dalej jest...
Nie mylmy gry z abonamentem typu WoW, gdzie gra ma kilkuletnie wsparcie od zwykłego złodziejstwa a`la pewna firma z literką "U" na początku, która do każdej swojej gry ładuje mikrotransakcje powodujące, że odblokowanie postaci w jednej z ich gier zajmuje wieki (bo wyznacza się za postać kosmiczną celę w walucie gry).
Gry stricte multiplayerowe z mikro-transakcjami jak np. w LoLu a singleplayerowe z mikro-złodziejstwami wpływającymi na mechanike albo przebieg rozgrywki to dwa osobne przypadki, nie można ich wkładać do jednego worka. Może jestem frajerem, ale wierze , że gra która musi być stale wspierana przez aktualizacje, balansowanie postaci itd. , w której trzeba dbać o stabilność serwerów i walczyć z cheater'ami, może potrzebować wsparcia graczy kupujących kosmetyczne pierdoły. Natomiast w przypadku gier skupionych na singlu mamy do czynienia z czymś co jest dla mnie jakimś astronomicznym kur*stwem. Zapłaciłeś za gre pełną cene ? ok, ale zaprojektowaliśmy ją tak by była dla ciebie troche nużąca, więc płać żeby nie była. Jesteś niezbyt zręcznym graczem i nie potrafisz jej ukończyć ? Przykro nam, ale... nie nie, nie ułatwimy ci gry.. tzn. nie za darmo [nie pamiętam już w jakiej grze, ale słyszałem o wzmacnianiu postaci w singlu za hajs]. Takie praktyki należy tępić !
100% racji!
Jeżeli gra jest dobra i stale się rozwija jak Dota, Lol czy wspomniany Overwatch a płatności nie wpływają na nic poza efektami wizualnymi to ja jako gracz nie tylko je akceptuje ale wręcz jestem za ich obecnością!
Zdaję sobie sprawę, że dzięki nim gra w którą gram cały czas się rozwija.
Płatności w singlu to natomiast najgorszego rodzaju kur*stwo. Skoro mówimy o grze singlowej to z założenia gry te nie potrzebują kasy na dalszy rozwój więc jedynym powodem ich wprowadzenia jest chciwość (nie chęć zysku, chęć zysku to coś innego. Tutaj mówimy po prostu o chciwości).
Dodam jeszcze, że zatrudnianie speców od uzależnień aby docelowo "uzależniać" docelową grupę odbiorców, którą w bardzo znacznej części stanowią osoby niepełnoletnie jest działaniem niemoralnym i tego typu praktyki powinny być wręcz karalne. Mam cichą nadzieję, że do ludzi którzy wpadli na tego pomysły karma wróci i ich dzieci zostaną np. narkomanami by mieli okazję spotkać się w swoim życiu z problemem uzależnienia właśnie. Może wtedy w ich wypełnionych chciwością głowach pojawi się światełko rozsądku.
A tak poza tym mój pierwszy post na forum :) Pozdrawiam!