Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
407
Dailymotion
Tvgry na Youtube

407

Game over! Po co nam śmierć w grach? - DEKONSTRUKTOR #4

Jak umrzeć, to z klasą.

25 094 wyświetlenia

(9:12)

21 września 2014

Śmierć głównego bohatera to jeden z najpopularniejszych elementów gier. Bynajmniej nie jako zabieg fabularny. Wcielając się w wirtualne postacie umieramy zwykle dziesiątki razy, i to w jednej produkcji. Gry takie jak Dark Souls czy Super Meat Boy zamieniają śmierć w sztukę, Don't Starve czyni ją permanentną, a jedna z odsłon Prince of Persia... nie pozwala nam w ogóle umrzeć. Po co komu taki mechanizm? Czy powtarzanie gry nie wpływa negatywnie na jej odbiór? Roztrząsamy to w Dekonstruktorze.

GTA 6 będzie tak GIGANTYCZNE, że samo słuchanie o nim przytłacza

GTA 6 będzie tak GIGANTYCZNE, że samo słuchanie o nim przytłacza

Długo czekaliśmy na ten moment, ale wreszcie jest – pokaz GTA 6: Extended Look dostarczył nam potężnej dawki informacji o nadchodzącym hicie Rockstara. W dzisiejszym materiale na chłodno analizujemy wszystko, czego dowiedzieliśmy się z najnowszych materiałów wideo oraz wywiadów z deweloperami.

tvgry

29 sierpnia 2026

GTA 6 będzie tak GIGANTYCZNE, że samo słuchanie o nim przytłacza
The Blood of Dawnwalker ZACHWYCA, ale potrafi też ZMĘCZYĆ

The Blood of Dawnwalker ZACHWYCA, ale potrafi też ZMĘCZYĆ

Kiedy reżyser trzeciego Wiedźmina zakłada własne studio i wypuszcza zupełnie nowe, autorskie RPG, z miejsca wiemy, że oczekiwania będą wywindowane w kosmos. W dzisiejszym materiale na warsztat trafia The Blood of Dawnwalker – gra, która z jednej strony zachwyca klimatem, a z drugiej potrafi mocno zaskoczyć swoimi rozwiązaniami!

tvgry

3 września 2026

The Blood of Dawnwalker ZACHWYCA, ale potrafi też ZMĘCZYĆ
Pierwsze wrażenia z Heroes of Might and Magic 3 Remake

Pierwsze wrażenia z Heroes of Might and Magic 3 Remake

Ubisoft ponownie nas zaskoczył, decydując się na coś znacznie bardziej ambitnego niż tylko wydanie leniwego remastera i przygotowuje pełnoprawny remake kultowego Heroes of Might and Magic 3! Mieliśmy okazję zagrać w ten tytuł przed nadchodzącymi targami gamescom i musimy przyznać, że pierwsze wrażenia są niezwykle obiecujące. Pytanie tylko czy na rynku znajdzie się miejsce zarówno dla tego remake'u, jak i Heroes of Might and Magic Olden Era?

tvgry

28 sierpnia 2026

Pierwsze wrażenia z Heroes of Might and Magic 3 Remake
WSZYSTKO co wiemy o dodatku Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości PO GAMESCOMIE

WSZYSTKO co wiemy o dodatku Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości PO GAMESCOMIE

Kto by pomyślał, że aż dwanaście lat po premierze Dzikiego Gonu otrzymamy pełnoprawny dodatek? Pieśni Przeszłości okazały się absolutnym hitem tegorocznego Gamescomu! W dzisiejszym materiale dzielimy się wrażeniami z pokazu nadchodzącego rozszerzenia do Wiedźmina 3. Tym razem Geralt trafi do zupełnie nowej krainy Letten, by rozwikłać mroczne sekrety arystokratycznego rodu Jaskra.

tvgry

28 sierpnia 2026

WSZYSTKO co wiemy o dodatku Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości PO GAMESCOMIE
Wiedźmin 3 Pieśni Przeszłości, Twierdza 4, The Expanse i inne | Podsumowanie FYNG Show na gamescomie
1

Wiedźmin 3 Pieśni Przeszłości, Twierdza 4, The Expanse i inne | Podsumowanie FYNG Show na gamescomie

Jeśli sądziliście, że pokazu pełnego emocjonujących zapowiedzi można było spodziewać się tylko po gamescomowym Opening Night Live to lepiej zapnijcie pasy, bo wydarzenie Find Your Next Game dostarczyło nam jeszcze więcej wrażeń. Zdecydowanie największą bombą była kolejna garść detali od CD Projekt Red i fragment rozgrywki z Pieśni Przeszłości.

tvgry

28 sierpnia 2026

Wiedźmin 3 Pieśni Przeszłości, Twierdza 4, The Expanse i inne | Podsumowanie FYNG Show na gamescomie
Dziwne, ryzykowne i... wciągające. The Duskbloods po 10h

Dziwne, ryzykowne i... wciągające. The Duskbloods po 10h

Czy sieciowe Soulsy mają sens? Spędziłem 10h w Tokio z The Duskbloods! Odwiedziłem biuro FromSoftware w Japonii, gdzie przez niemal 10 godzin ogrywałem The Duskbloods – nową, dynamiczną produkcję multiplayer PvPvE. W poniższym filmie omawiam wrażenia z rozgrywki, unikalne mechaniki i staram się odpowiedzieć na pytanie - co zmieniło mój wstępny sceptycyzm?

tvgry

28 sierpnia 2026

Dziwne, ryzykowne i... wciągające. The Duskbloods po 10h
Agent 007 vs Lovecraft! | Pecetowe Dziady #24

Agent 007 vs Lovecraft! | Pecetowe Dziady #24

Nowe Pecetowe Dziady to w sumie opowieść o dwóch skrajnościach. Z jednej strony nowy Bond od twórców Hitmana - ładny, drogi, z klimatem prosto z filmów, ale po kilku godzinach robi się nieco nudny i monotonny: skradanie uproszczone do bólu, przeciwnicy ślepi i głusi, a przez ostatnie kilka godzin gra nie pokazuje nic nowego. Chłopaki porównują to z japońskimi grami, które potrafią wrzucić świeżą mechanikę nawet pod koniec - i Bond na tym tle wypada blado. Z drugiej strony mały, tani pixelartowy Dreams in the Witch House, który totalnie kupił T_bone. Grasz studentem, który musi spać, jeść, dorabiać na czynsz i po nocach studiować okultyzm, a przy okazji można zginąć albo zwariować. Klimat gęstnieje z godziny na godzinę. Po drodze jeszcze dygresja o podłączaniu peceta do telewizora (tani TCL zamiast OLED-a za 6 tysięcy) i westchnięcie nad Bloodlines 2.

tvgry

24 sierpnia 2026

Agent 007 vs Lovecraft! | Pecetowe Dziady #24
Pieśni przeszłości pokażą POWAŻNIEJSZE oblicze Jaskra | Rozmawialiśmy z twórcami nowego rozszerzenia

Pieśni przeszłości pokażą POWAŻNIEJSZE oblicze Jaskra | Rozmawialiśmy z twórcami nowego rozszerzenia

Zapytaj kogoś o Jaskra, a większość odpowiada przypomnieniem o kolejnej kłopotliwej balladzie albo komediowym wpadaniu w tarapaty. Tymczasem twórcy z Fool's Theory i CD Projekt Red postanowili zabrać nas do krainy Letten – malowniczego, rodzinnego domu słynnego barda, który skrywa znacznie więcej, niż moglibyśmy przypuszczać. W przeprowadzonym przez nas wywiadzie wywiadzie twórcy - Jakub Rokosz z Fool's Theory i Despoina Anetaki z CD Projekt Red - opowiadają o tym, dlaczego Geralt postanawia porzucić zasłużoną emeryturę w Toussaint, skąd na horyzoncie wziął się polski Giewont oraz jak przeprojektować mechaniki walki i Gwinta w grze, która ma już 11 lat.

tvgry

3 września 2026

Pieśni przeszłości pokażą POWAŻNIEJSZE oblicze Jaskra | Rozmawialiśmy z twórcami nowego rozszerzenia
Czego GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077?

Czego GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077?

Cała branża wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na monstrualną premierę GTA 6. Ostatni raz z tak gigantycznym poziomem hype'u spotkaliśmy się przed debiutem Cyberpunka 2077. W dzisiejszym materiale zastanawiamy się, jakie świetne rozwiązania z polskiego hitu mogłyby zainspirować twórców z Rockstara! Czy nowe Grand Theft Auto wyznaczy kolejne branżowe standardy?

tvgry

28 sierpnia 2026

Czego GTA 6 może nauczyć się od Cyberpunka 2077?
To CUD, że ta gra POWSTAŁA - Star Wars: Zero Company | Pierwsze wrażenia

To CUD, że ta gra POWSTAŁA - Star Wars: Zero Company | Pierwsze wrażenia

Kto by pomyślał, że Electronic Arts wyłoży olbrzymie pieniądze na klasyczną, turową grę taktyczną i pozwoli ubrać ją w szaty najsłynniejszego uniwersum popkultury? W dzisiejszym materiale na warsztat trafia gra Star Wars: Zero Company, która może na nowo zdefiniować gatunek opanowany do tej pory przez serię XCOM.

tvgry

14 sierpnia 2026

To CUD, że ta gra POWSTAŁA - Star Wars: Zero Company | Pierwsze wrażenia

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz...

Najnowsze Najstarsze Popularne

Nolifer
The Highest
186
2015-05-10 11:42

To wszystko w zasadzie zależy od gry, w którą się gra. Ale są niekiedy takie gry i takie momenty, że po prostu danego poziomu mamy już dosyć bo powtarzamy go tysiąc razy i chcemy jak najszybciej iść dalej.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Z
2014-10-20 07:16

Ależ, jak to po co? Żebyśmy wytwarzali dużo cierpienia, coby nakarmić wampiry/Tajemne Moce Wszechświata. Wszystko dla bablosu.

W sumie dla mnie zawsze najciekawsze pod względem "śmierci" były te gry, które jakoś konieczny element mechaniki - przegraną - w sobie wprost uwzględniały, zamiast po prostu omijać (co jednak psuje tę sławetną /immersję/). Planescape Torment (no, tutaj rzecz uczyniono sednem i podstawową osią również fabularną, co czyni P:T właściwie metanarracyjnym i jest ładne... ciekawe formalnie), Legacy of Kain, te wymienione w filmie...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
M
Legionista
11
PLUS
2014-10-14 22:21

Thief Deadly Shadows. Gdy strażnicy zabili bohatera w mieście, trafiał on do więzienia, z którego musiał uciec.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
R
Starchaser
150
PLUS
2014-10-14 19:37

A gdzie Planescape Torment ????????? :)
Gdy słyszę o kwestii śmierci w grach to pierwsze o czym myśle to Planescape Torment.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Heremis
Legionista
10
2014-10-14 16:41

Bardzo ciekawie zrealizowano ekran "Game Over" w grach:

- Conker: Bad Fur Day/Live & Reloaded - pierwsza scena śmierci w której ją poznajemy (tak, śmierć ;) ), albo następne jak kończymy jako noga od stolika lub worek mięcha. :) Świetnie i pomysłowo w Rare to zrealizowali. :)

- Binary Domain - gdy poziom życia spadał do zera, inni bohaterowie pytali czy jest nam potrzebna pomoc, a my musieliśmy skorzystać z apteczki. Chociaż mogliśmy się czołgać i strzelać z pistoletu, to dłuższe przebywanie w tym stanie doprowadzało do tej prawidłowej śmierci.

- ZombiU - gdy zginiemy, to zaczynamy jako zupełnie nowa osoba i musimy zabrać plecak z ekwipunkiem poprzedniej postaci którą graliśmy (a która zamieniła się w zombie). :)

Osobiście nie wyobrażam sobie nie zobaczyć napisu "Game Over" w grze, poza tym jestem zagorzałym fanem gier w stylu lat '90-tych. :)

Pozdrawiam.
Heremis

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Agrelm
Pretorianin
59
2014-10-14 16:32

materiał okay, tylko zabrakło mi mechanizmu śmierci w Fable 2/3. To była chyba pierwsza gra, w której śmierć nie oznaczała śmierci. Za porażkę karano blizną na ciele bohatera co było świetnym rozwiązaniem.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
ttwizard
AzoriuS
153
2014-10-14 16:28

Śmierć w grach powoli przestaje być problemem. Producenci gier doskonale wiedzą, że jest mnóstwo osób, które nie życzy sobie... przegrywać. Przegrywając odstawiają grę, wygłaszają opinie o słabym sterowaniu lub ogólnie słabej produkcji.

Dlatego też gry AAA w większości przypadków są robione pod takie ciamajdy życiowe. Assasins Creed jest idealnym przykładem gry, w której wszystko się graczowi uda. Walka, automatyczne łapanie się krawędzi itp.

Dużo nowych graczy na przestrzeni 10-u lat stało się typowymi leniami. Wyzwanie dla takich osób nie istnieje. Gra ma być bezstresowa i stworzyć iluzje "zajebistości" bo przecież wszystko się takiemu graczowi w takich grach udaje:)

Najsmutniejsze jest to, że nawet tryb hard dosyć często staje się prostym trybem, w razie gdyby taka ciamajda ustawiła wysoki poziom trudności... i odłożyła grę na półke, bo jest "słaba".

Dlatego też nie gram w większość produkcji AAA bo są robione dla debili lub traktują gracza jak debila.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
N
Junior
5
2014-10-05 12:09

W świetnym Sacrifice (ktoś pamięta?) był bardzo fajny mechanizm śmierci. Gdy wrogowie cię zabili traciłeś jedynie ciało i mogłeś dalej kontynuować właściwą rozgrywkę. Czyli kwintesencję rts'a - wydawanie rozkazów jednostkom. Jednocześnie traciło się jakąś kontrolę nad polem bitwy, ponieważ znikały czary. Jednocześnie smak porażki i brak frustracji. Może warto by to powtórzyć?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Adrianun
Senator
123
2014-09-26 11:19

Ciekawy odcinek Dekonstruktora! :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
V
Chorąży
22
2014-09-25 02:52

Brakuje mi przykładu z Tormenta jeśli mowa o nieśmiertelności.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
FanGta
Generał
181
2014-09-24 20:32

Zapis w dowolnym momencie to obowiązek (wzór to seria Max Payne,gdzie dalo się kontynuowac gre idealnie z tego momentu z którego skończyliśmy ostatnio). Przez brak choćby autosejwa Gta 4 mocno denerwowało. I jeszcze do jednej rzeczy sie przydaje F5 - zawiecha gry lub przerwa w prądzie i tracimy to jakbyśmy dedneli

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Z
Legionista
10
2014-09-24 13:41

@Cobrass - owszem, było takie zadanie, ale tu twórcy uczynili coś fantastycznego - skakałeś w przepaść z bananem na ustach :) i moim zdaniem, było to epickie nabijanie się z konwencji. A, że trochę gotówki się straciło, oj tam, oj tam :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Cobrasss
Senator
213
2014-09-24 01:52

(32) Przy okazji Borderlands

Nie chcesz zginąć?
A co jeśli ktoś daje zadanie :P....Zabij się

W Borderlands 2 główny zły czyli Handsome Jack, daje nam zlecenie Zabij siebie, owszem możesz tego nie robić, ale nagroda jest słabsza.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
xsas
SG-1
218
PLUS
2014-09-23 20:01

@up
Bo - parafrazując klasyka - Żniwiarz jest tylko jeden! ;)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
W
Pretorianin
74
2014-09-23 17:15

Hahahaha! Ponury Żniwiarz i od razu Mass Effect i Żniwiarze.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
I
Konsul
19
2014-09-23 17:05

Jaki sens z gry, jeśli nie można umrzeć? To by się szybko zrobiło nudne i bezsensowne (tak, jak granie z kodami i trainerem). Tylko przydałaby się opcja zapisywania i wczytywania gry w każdym momencie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
G
Legionista
7
2014-09-23 16:40

w bioshock infinite gracz nie mógł umrzeć. to znaczy mógł ale wtedy poznajemy historie innego bookera dewitta, który przeżył do tego momentu i kontynuuje historię. to jest ciekawe wykorzystanie historii gry, które razem tworzy logiczną całość.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Alt3ir
PlayForFun
88
PLUS
2014-09-23 08:43

Dokładnie tak jak to rozpisał mer1992. Gry to jak filmy/książki czysta rozrywka na którą nie mam wielkich ilości czasu i chcę jak najlepiej wsiąkać w klimat i tak dalej. Wczytywanie/ginięcie - to tylko wybija mnie z gry.

Dlatego też nigdy nie szukam jakiegoś wyzwania w grach bo mi one zwyczajnie niepotrzebne - wystarczająco wyzwań mam już w życiu, w grach zaś chcę się po prostu bawić i napawać historią/klimatem/gameplayem.

Jest jednak jedna sytuacja gdzie z kolei zbyt prosta rozrywka mnie wkurza - jest to RPG w którym nie czuję sensu rozwijania postaci skoro i tak wszystko padana hita i nic mi nie robi. Wtedy faktycznie muszę sobie podnieść ten poziom - ale wciąż nienawidzę ginąć z jakiegokolwiek powodu/wczytywać gry.

Frio - tutaj fajnie widać ( co jest niby logiczne ) jak inaczej każdy z nas postrzega poszczególne elementy gier i generalnie wszystkiego. Więc nie rozumiem jak potem na forum można kłócić się która gra jest lepsza skoro jeden lubi "grzyby" a drugi "cukierki". O gustach można dyskutować ale do pewnego momentu kiedy trafiamy na barierę nie do przejścia. Wiem ,że to nie już ma niewiele wspólnego z tematem ale zawsze mnie to wkurzało.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
N
2014-09-23 08:09

@Frio -> Dokładnie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Frio
Legionista
10
2014-09-23 07:36

Jak dla mnie śmierć jest niezbędna, no bo co to za gra w której wiemy że nie możemy zginąć, nie daje nam to ani trochę frajdy z przezwyciężania przeciwników i pokonywania innych zagrożeń.
Dzięki śmierci lepiej wczuwamy się w naszego bohatera i siedzimy przed kompem z zapartym tchem

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Z
Legionista
10
2014-09-23 00:24

Ja na przykład od rodzaju gry dostosowuje poziom trudności. Po prostu jeżeli wiem, że najważniejsza jest fabuła, rezygnuje z najwyższego poziomu trudności. Przykładowo w South Park: Kijek prawdy wybrałem normala, bo wiedziałem, że przede wszystkim chcę poznawać fabułę. Generalnie - mnie śmierć nie przeszkadza, choć gdy przypominam sobie aleję snajperów z MoHAA to krew mnie zalewa. A co do fajnych rozwiązań tego aspektu, przypomina mi się Second Wind z Borderlands. Przy odrobinie szczęścia można było grać właściwie nie ginąc wcale lub bardzo mało. I to było spoko, bo do wyzwania samej gry dodawało kolejne - malejący czas, by wykonać śmiertelny cios gwarantujący nam przeżycie.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Y
Generał
71
2014-09-22 21:17

well

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Raiden
Generał
156
2014-09-22 21:06

Fajny materiał.
Szkoda, że mechanika, będąca jednym z nielicznych pomostów pomiędzy rozgrywką a fabułą, jest tak często upraszczana do formy przegranej (napisu „game over”) - „kosztu w czasie”.
Może czytałeś Kacper, ale i tak polecam:
http://gameplay.pl/news.asp?ID=83612
http://antygry.blox.pl/2010/04/O-smierci-w-grach-slow-kilka.html + komentarze

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
E
Legionista
17
2014-09-22 19:36

Motywacja przez śmierć ? Powiem o jednej grze , Realm of The mad God . Fakt , jest brzydka ale jednak dałem się na jakiś czas wciągnąć ... MMO ROGUELIK . Zwiecha , chwila nieuwagi i cię niema . "Exspisz" swoją postać przez 2 tyg a tu ŁUB lag albo chwila nieuwagi i przemiła melodyjka "tam-tam-duum". Wszystko krew w piach. Skoro temat o śmierci , to nie spotkałem się nigdy z tak frustracyjną formą śmierci w grach.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
KochamKonsole
Generał
38
2014-09-22 19:27

Ja prawie rzucałem konsolą, jak w jakimś (starym) GTA robiłem trudną i czasochłonną misję, i jak się zblizałem do napisu "Mission passed" wpadałem pod samochód, albo chciałem się popisać i rozbijałem, samolot czy tez samochód. Czasami się normalnie śmiałem z własnej głupoty
Ale nie wyobrażam sobie gry, w której się nie ginie/przegrywa

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
N
😉
2014-09-22 19:03

[Jestem niesłyszący]

"Game over" mnie nie przeszkadza, bo taki jest urok gry. Świadomość, że bohater może zginąć, tylko wzmacnia dreszczyki emocje. ;)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Cobrasss
Senator
213
2014-09-22 18:43

W Pixel Piracy jest fajnie zrobione w przypadku naszej postaci śmierci, jeśli mamy odpowiedni skill i pomagierów, to któryś z pomagierów zajmuje miejsce naszej zabitej postaci.

I myślę że w jakmś tworzonym Action Adventure RPGu mogło by wyglądać podobnie tylko w inny spsosób.
Naszym bohaterem przygarniamy sierotę w ramach pewnego zadania do wątku głównego i ją nauczamy walczyć, po tym nie mamy żadnej interakcji z tą postacią, ale w póżniejszej fazie gry jak zgiemy to wcielemy się w postać owej sieroty.

I tutaj znów myk :) okazuje się że sierota nie jest sierotą, ma żonę/męża starsze dziecko, i jak była sierota zginie nam, to wskakujemy w rolę jego dziecka.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
G
Konsul
132
PLUS
2014-09-22 18:15

Czy ten materiał nie jest przypadkiem inspirowany jednym z ostatnich materiałów TotalBiscuit o definicji gry i jak ważny dla nich jest "fail state"? :>

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Vroo
Generał
167
2014-09-22 18:13

U mnie gra, w której nie można zapisać rozgrywki w dowolnym momencie automatycznie ląduje w koszu (z nielicznymi wyjątkami, pokroju pierwszego Fable np.). M.in. dlatego pierwsze GTA, które ukończyłem, to "piątka". Rozumiem gry z lat 90-tych i starsze, w których śmierć oznaczała konieczność zaczynania od początku. Trzeba pamiętać jednak, że wtedy gry były trochę innym medium. Fabuły w nich praktycznie nie było, a gracza rajcowało samo dotarcie do nowej "planszy", która różniła się najwyżej kolorystyką i nowym rodzajem przeciwników. Dzisiaj, w dobie filmowych gier, gdzie fabuła, eksploracja i mozolne ciułanie przedmiotów, czy pakowanie w herosa expa przez kilkadziesiąt godzin ma ogromne znaczenie, takie rozwiązanie byłoby bez sensu. To tak jakbym musiał obejrzeć 200 razy pierwszą połowę Indiana Jonesa, żeby poznać zakończenie filmu. Zwykle do stracenia mamy o wiele więcej (dialogi, przedmioty, doświadczenie, odkrycie mapy) niż kiedyś kilka udanych skoków w Mario.
Mimo wszystko nie rozumiem, jak można grać na kodach. No chyba, że gra nam się znudziła i chcemy potrollować. Już lepiej włączyć sobie najbardziej noobowaty poziom trudności jaki jest (nawet jeśli przeciwnik przez to musi łoić stojącego w miejscu bohatera 20 minut, by ten zginął) niż grać ze świadomością, że jest się niezniszczalnym. Zwłaszcza w RPGu, gdzie bardzo ważną rolę pełni satysfakcja z mozolnego pięcia się z chłopca do bicia do uber kozaka. Śmierć w grze to największy motywator, by dbać o swój cyfrowy awatar. Byle nie kazano mi kilka razy przechodzić 40 minut tej samej rozgrywki, oglądając te same dialogi i strzelać do tych samych przeciwników ustawionych w tym samym miejscu.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
B
Centurion
16
2014-09-22 18:05

Na przykładzie dark souls (be człowieczenstwa) i Tom Clancy's Ghost Recon Phantoms. Śmierć jest czymś co wciąga cię grę, motywuje to pokonania najbardziej parszywego z wrogów i rozgrzewa cię i twój umysł wyostrzając percepcje i poprawiając refleks. Jeśli zagrożenie mija, wszystko w grze spowalnia, a emocje sie wyciszają. Pytanko? I to niby woli smętną/liniową grę nad adrenaline?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
O
Chorąży
12
2014-09-22 17:25

perma death brzmi jak sperma det. Rozkminiasz o konstrukcji gier a ciężko użyć ci polskiego odpowiednika? Ludzie od tysięcy lat umierają i język polski wykształcił własny odpowiednik na ten stan rzeczy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Ictius
Judgement Kazzy
145
2014-09-22 17:23

Trochę zagalopowałeś się Kacper w tym filmiku. Najlepiej by było, jakby w grach nie było śmierci, trudnych miejsc itp. dzięki czemu cała uwaga gracza będzie skupiona na fabule. W takim razie nie lepiej obejrzeć sobie jakiś film? Kiedy mówiłeś o graniu w Morrowinda na kodzie nieśmiertelności to nie wiedziałem, czy żartujesz. Przecież wtedy cała rozgrywka traci sens, bo co to zmieni, że kupisz sobie lepszą zbroję, jak i tak nic Ci ona nie da?

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
L
Junior
1
2014-09-22 15:56

Jak mówić (pisać) o grach... to z klasą. Brawo Kacper !!! Dzięki za jeden z najdojrzalszych felietonów jaki udało mi się ostatnimi czasami spotkać. Skłania do głębszych refleksji. Naprawdę dobra i profesjonalna robota :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
xsas
SG-1
218
PLUS
2014-09-22 15:45

Po co śmierć w grach? Ano podejdźmy np. do takiego Mario - co gdyby mieć 99 żyć? ano rozgrywka by się toczyła i toczyła, i toczyła... można by tak długo. A dzięki temu, że wiemy iż można zginąć, bardziej się staramy, wkładamy więcej emocji, a poprzez pokonanie danego etapu, radość i satysfakcja jest o wiele większa. Wiadomo, że denerwujące jest przechodzenie X razy tego samego etapu, stąd cieszmy się, że jest coś takiego jak save itp.

Niektóre gry mają fajny "system śmierci" - wspomniane już Assassin's Creed (Animus - zdarzenia które nie miały miejsca) lub Bioshock (odradzanie się w komorze? lub światy alternatywne) tudzież Prey (podróżowanie astralne) albo i PoP (cofanie czasu itp.)
No ale to są już rozwiązania "wbudowane" w koncepcję gry, więc czasami może to wyglądać jak legalne cheaty. A skoro już przy tym jesteśmy, to jeśli komuś przeszkadza "śmiertelność" w grze, to wystarczy sięgnąć po kody/trainery i sprawa załatwiona.

Mass Effect w przypadku trzeciej części miał pewien potencjał odnośnie "wskrzeszania" - bo skoro można było ożywić ręcznie (jak w multi - bez medigelu) towarzyszy, to dlaczego jak komandor padł, to nie mogli zrobić tego samego?
Słowem podsumowania: śmierci w grach są potrzebne, bo determinują tym samym zwiększenie tzw. skilla (dla purystów językowych: umiejętności) gdyby nie było konsekwencji porażki, to gra by była zbyt łatwa, bądź mało "realistyczna". Poza tym... zwycięstwo nie smakuje tak dobrze, gdy się nie zaznało porażki. :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
mackal83
Konsul
164
2014-09-22 15:42

Bardzo ciekawy materiał.
W swoim dość długim growym życiu natknąłem się na wiele rozwiązań odnośnie ,,śmierci'' a dokładnie napisu game over.
Zauważcie iż od jakiegoś czasu napis game over jest jest o wiele mniej stosowany niż np. w latach 90-tych.
oto najciekawsze rozwiązania z jakimi miałem okazje się zetknąć:
-w wielu przygodówkach praktycznie nie można zginąć,dzięki czemu możemy w pełni skupić się na dialogach,fabule i rozwiązywaniu zagadek.Naszą wystarczającą karą jest szukanie przedmiotu,zdarzenia,które poruszy akcję do przodu,a uwierzcie mi,że czasami zdarzają się kilkugodzinne przestoje i w ostateczności skorzystania z pomocy
-w wyścigach naszym game overem było wypadnięciem z trasy po kilku okrążeniach,przez co nasz czas i wysiłek poszedł na marne,w dzisiejszych wyścigach twórcy postanowili podać pomocną dłoń w postaci zapisów gry w dowolnym momencie,cofnięciem czasu o kilkanaście sekund itp.
- w starych grach z lat 90-tych często śmierć oznaczało powtarzanie gry od początku co w dzisiejszych czasach jest nie do pomyślenia(brak czasu to główny czynnik)
Cieszę się bardzo iż twórcy wymyślili takie coś jak punkty kontrolne i sejwy.Bez tych wynalazków gry straciłyby dzisiaj sens.Ludzie narzekają iż po game over muszą powtarzać punkt kontrolny,ale powinni się cieszyć,że nie musza powtarzać gry od początku.
Najlepszy system game over to moim zdaniem powtarzanie gry mniej więcej od momentu kiedy się zginęło(a nie przechodzenia 5 minut planszy po raz nty,by znowu zginąć w tym samym miejscu).
Nie tędy droga,dziś w tak bogatym życiu w media(filmy,gry,sport,internet) każda minuta życia jest bezcenna ...

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Matekso
Generał
96
2014-09-22 13:59

morzan2 ty głupi jesteś. Dajesz jemu nagane bo nie czyta w twoich myślach! a dwa kto normalny krzyczy do monitora?! Zresztą dajesz robić się w balona. Co to za wyzwanie by wczytywać co chwile rozgrywkę od pkt kontrolnego. I nie każdy musi mieć takie same wyzwania jak TY Walking dead to jest jedno wielkie wyzwanie; właśnie- nie dać się Zombii!!!. tak dotrwałem do końca. No właśnie Lechu kwestia zakończeń śmierci tej właściwej, lub do wyboru (najbardziej irytujący koniec gry czyli wybór kto przeżyje i jak np. GTAV i nr.1 na mojej liście Singularity(Osobliwość- kto nie grał naprawdę szczerze polecam, straszna, mroczna, i dużo szczelania!!!).

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
L
Pretorianin
62
2014-09-22 13:51

Zapomniałeś o Bioshoku tam śmierć była wpisana w fabułę poprzez teorie równoległych światów, przechodziłeś przez drzwi i znów grałeś ten sam fragment bardzo to nie wybijało z rozgrywki. :)
No i jeszcze jest jedna opcja gra tak prosta że porażka w niej niemal się nie zdarza. :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Rewo
Generał
135
2014-09-22 13:05

Problem ze śmiercią w PoPie nie był istotny w czasie elementów zręcznościowych, a w czasie walki, gdzie mogliśmy walczyć bez końca z coraz to słabszym przeciwnikiem. Poza tym poziom trudności obu tych elementów był znacznie niższy niż w poprzednich odsłonach i to to wkurzało, a nie fakt, że elika nas łapie jak spadamy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
F
Legionista
7
2014-09-22 13:04

Materiał o śmierci w grach bez żadnej wzmianki o Planescape: Torment. Gdzie była ona pożądana i konieczna do posunięcia fabuły do przodu.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Q
Pretorianin
0
2014-09-22 12:16

ciezko powiedziec o wszystkich ekranach gmae over ale przeszedlem Max'a Payne'a bez uzycia jednego srodka przeciw bolowego :D i kiedys sprpboje jeszcze na ostatnim poziomie tego dokonac ( ZIMNY TRUP)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
V
Centurion
56
2014-09-22 11:44

Bardzo dobry materiał. Prince of Persia byłoby zupełnie inną grą gdyby można było w niej umrzeć. Skok w złą stronę - game over - wczytywanie - znów skok w złą stronę i tak w kółko. Nie mam nic przeciwko karaniu gracza za porażkę ale czemu ma to być zawsze śmierć bohatera. Dobrze poradzono sobie z tym np w GTA gdzie bohater trafia do szpitala i traci część ekwipunku, albo w Sid Meier's Pirates! gdzie w razie porażki traci się majątek, albo statek, albo trafia się na bezludną wyspę lub do więzienia skąd można uciec. W Far Cry 2 nieraz można liczyć na pomoc towarzysza który wyciągnie cię z opresji, działa to troche na zasadzie staromodnych żyć, ilość takich interwencji jest ograniczona, ale w zasadzie ten mechanizm nie miał w grze znaczenia bo zawsze można było skorzystać z szybkiego zapisu.

Myślałem kiedyś o systemie, który przewidywałby alternatywne scenariusze w razie porażki. Np: po przegranej walce z przeciwnikiem, wróg zostawia rannego bohatera by ten się wykrwawił. Wtedy mamy szanse by resztkami sił zaatakować przeciwnika od tyłu, albo uciec niepostrzeżenie. Albo ratują nas sojusznicy. Przechodzimy do następnej misji nie posiadając jednak pewnych informacji lub przedmiotów. Pamiętam że coś takiego na małą skalę było w SC Chaos Theory. W ostatniej misji, w Kokubo Sosho, gdy zostaniemy wykryci przez wrogów, Sam trafia na przesłuchanie, skąd później ucieka. Całej tej sceny można uniknąć jeśli się nikt nas wcześniej nie zauważy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Matekso
Generał
96
2014-09-22 11:38

a tam śmierć! - to się nazywa skucie!!! Skułeś się, odpadasz na kilka sekund albo czekasz rundę. Nie ma to jak ponieść porażkę 50 razy i ukończyć grę z szczęśliwym zakończeniem, albo ja przeżywam a ktoś ginie bo tak zaplanowano, dlaczego( watch dogs śmierć tej z kolczykami)??? ja się resetuję, a nie mogą go zresetować???

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
M
Legionista
17
2014-09-21 23:25

Kacper. Lubię twoje filmiki, ale tym razem zasłużyłeś sobie na naganę. Skupiłeś się na alternatywnych pomysłach na śmierć w grach, a podstawowy pomysł, to jest śmierć + wczytywanie niemal pominąłeś, albo wymieniłeś negatywne cechy. Zapisywanie pozwala na wyśrubowanie skila i taktyki na absolutnie najwyższy poziom. Tu główną motywacją jest wyzwanie. Ja na przykład lubię się powydzierać do monitora po pokonaniu momentu, gdzie wczytywałem zapis dziesiątki razy. Fakt traci na tym fabuła doceniam The Walking Dead, ale to odskocznia od wyzwań, a wyzwania w grach to to co w nich najbardziej cenię.
Brakuje mi też pomysłu z Hidden & Dangerous, oraz OPF, gdzie zapisy były limitowane i Mount & Blade, gdzie postać nie mogła zginąć, ale porażka wiązała się z utratą armi/miasta, często uzbrojenia. Moim zdaniem to też rujnowało klimat, ale z 2'giej strony sprawiało, ze wyzwanie było jeszcze większe.
Ufff... ale wykład. Mam nadzieję, że ktoś dotrwa do końca ;)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
JaspeR90k
ONE MAN ARMY
58
PLUS
2014-09-21 22:47

Mi częsta śmierć w grach zbytnio nie przeszkadza o ile ilość i sposób rozmieszczenia punktów zapisu jest tak ulokowany że po odbyciu np. jakiegoś długiego i istotnego dla fabuły dialogu między moim bohaterem a postacią niezależną, cut scenki której nie da się pominąć lub długiego odcinka trasy który trzeba przejść bez wywoływania alarmu następuje trudna walka która jest poprzedzona automatycznym zapisem rozgrywki. Wtedy w razie porażki nie muszę powtarzać całego dialogu lub pokonywać ciągle tego samego obszaru lokacji co na dłuższą metę przy trudniejszym bossie szybko staje się bardzo nużące i wyrzuca z rytmu. To się tyczy głównie gier które oferują tylko auto zapis w miejscach z góry ustalonych przez twórców gry.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Dariusxq
Forumowy Prowokator
52
PLUS
2014-09-21 22:23

Grając w Uncharted 3 zdarłem gardło i skopałem całe biurko gdy ginąłem co chwila... To było posrane, walcz naraz z 15 przeciwnikami,w tym z takimi z granatnikiem, w ciezkiej zbroi czy snajperami i omijaj garść granatów lecące w twoją stronę... Za dużo było i niepotrzebnie gra robiła się niesprawiedliwie trudna. Za to w Isaacu i Dark Soulsach ginąłem przez własne błedy, gra była fair i miałem uśmiech na ustach.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
J
Generał
48
2014-09-21 22:03

perma death??? a nie ma polskiego permanentna śmierć?

sorry ale toi smieszne jak mówisz po polsku a nagle wtracasz angielskie zwroty które maja polskie odpowiedniki.

Już widze jak na okładce gry pisze: w grze wcielamy sie w postac którą może spotkać perma death.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
T
Senator
105
2014-09-21 21:58

Śmierć w grach to nic innego jak komunikat: "przegrałeś". Po co grać skoro nie możemy przegrać (zginąć)? Takie są podstawy rządzące grami: albo się wygrywa, albo przegrywa.
Co innego jednak ginąć z własnej winy i nieuwagi, a co innego z powodu bugów obecnych w grach, konstrukcji poziomów albo złego balansu. To już są niewybaczalne błędy.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Inheracil
Legionista
4
2014-09-21 21:55

Właściwie brakuje w tym materiale gier, które w jakiś poważniejszy sposób podchodzą do tej kwestii. Prince of Persia jest jedną z nich, gdzie taka błahostka jak pomoc księżniczki wpisuje porażkę w świat przedstawiony. Nie da się nie wspomnieć o serii Assassin's Creed, gdzie dzięki przeniesieniu w niezmienną przeszłość wskrzeszanie w razie porażki jest uzasadnione niezgodnością z prawdziwymi wydarzeniami. Ciekawie do śmierci podszedł najnowszy Bioshock, wykorzystując alternatywne rzeczywistości.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
A
Centurion
14
2014-09-21 21:47

Mnie zgon w grach denerwuje tylko wtedy jak wiem ze strace kilka lub kilkadziesiat minut na powturzenie tej samej czynnoci tak jak bylo to w gta 4 (brak checkpointow)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
Z
Legionista
6
2014-09-21 21:31

W Heavy Rain, Ethan i Shelby nie mogli zginąć.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
T
Pretorianin
13
2014-09-21 21:25

Ja jako gracz, który ceni sobie w grach najbardziej klimat i fabułę, nienawidzę śmierci w grach. Ten moment, w którym muszę powtarzać jakiś fragment gry czy cutscenkę jest dla mnie strasznie nieprzyjemny, psujący rozgrywkę, a nawet zniechęcający do dalszego grania. Kilka razy już miałem tak, że po kilku śmierciach (niekoniecznie w tym samym miejscu rozgrywki) byłem tak wybity ze świata gry, że robiłem sobie kilkudniową przerwę, bo te śmierci zepsuły mi odbiór świata gry, odebrały chęć ponownego zanurzenia się w grę.

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum
D
Pretorianin
49
2014-09-21 20:48

O proszę, jaka miła niespodzianka pod koniec weekendu :)

Pokaż całą wiadomość
Odpowiedz
Forum

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl