A co, jeśli zrobić to dobrze?
4 183 wyświetlenia
(9:03)
27 stycznia 2016
Kiedy w grze musimy wrócić do jakiejś lokacji, to instynktownie zapala nam się czerwona lampka - to jest skandal. Lenistwo twórców, sztuczne wydłużanie rozgrywki, po raz kolejny to samo. W niektórych przypadkach faktycznie tak jest, ale czy backtracking powinien automatycznie figurować w słowniku gracza jako negatywne określenie? Kacper Pitala tłumaczy, jak możliwość kilkukrotnego odwiedzenia pewnych miejsc może mieć pozytywny wpływ na grę - czy to w zakresie rozgrywki, czy przebiegu opowieści. (6047)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Fangotten powienien czesciej robic materialy bo sa bardzo fajnie dopracowane moze nawet by wyszedl na Gramy
korzystając z wątku
jako, że bardzo lubię gry typu Castlevania, czy Ori.
W materiale poznałem Guacamole.
Możecie podać mi jakie wg was są najlepsze gry w takiej konwencji? Czyli nie możemy się dostać gdzieś na początku rozgrywki, by potem poznać jakiś specjalny ruch. Chodzi mi bardziej o platformówki, bo gry typu silent hill czy resident evil raczej znam
Bardzo irytowało to zjawisko w Czystym Niebie, pół mapy kazali przebiec z powrotem, by dać jakieś tam ulepszenie czy nagrodę (latać z czerwonego lasu na bagna, by dać ulepszenie do broni, której używa się na początku gry? Nonsens) Dałem sobie z tym spokój i od razu wyrzucałem te pendrajvy z ekwipunku.
Na marginesie, ostatnio muszę po parę razy resetować filmiki, bo po 2-3 minutach całkowicie zanika dźwięk. Czy tylko ja tak mam?
Jakoś na backtracking nie narzekałem, ale fakt deneruje mnie taki moment w grze zrobisz JEDEN najmniejszy błąd i musisz zaczynać od nowa w takich grach co wyglądają aby ci wybaczyła za błędy.
NP te testy sprawnościowe na zdobywanie licencji w Gran Turismo 4, wyjedziesz poza tor na jeden mini kawałeczek i test nie zaliczony.
Też nie uważam backtracking za wadę, o ile jeśli jest dobrze zrobiony i umiarkowany. Gothic 1-2 to tylko dobre przykłady.
Dragon Age II to też dobry przykład, jak nie powinno być backtracking w taki sposób.
Świetny materiał, gratulacje dla redaktora.
Najgorszym Backtrackingiem jakiego było mi dane zaznać, uraczył mnie Dragon Age II. Jedna i ta sama jaskinia, najpierw był tam quest z Magami, później z Bandytami a na końcu było to siedlisko Pomiotów. Ten sam schemat powtórzony dla każdej miejscówki, których było przeraźliwie mało. Nie wspominając o jednym, sterylnym mieście, w którym toczyło się 90% fabuły gry.
Dekonstruktor najlepszy! :) Nikt nie robi tak ciekawych materiałów jak Ty
Backtracking jest ok jeśli nie jest nadużywany i dobrze wykorzystany. W grach RPG jest właśnie miłe to uczucie gdy wracamy w stare miejsce, i potwory z którymi się męczyliśmy nie mają teraz szans. Czuje się wtedy ten progres w rozwoju postaci. Dużym plusem jest też, w przypadku skondensowanych otwartych światów, poznawanie otoczenia i zapamiętywanie go. Poruszamy się wtedy po nim naturalnie, bez patrzenia w mapkę. Ale żeby przyjemnie się zwiedzało bez minimapek, to świat musi być dobrze rozplanowany.
Subtelny backtracking jest spoko, przypomina mi się moment z Half-Life'a 2 gdy w czasie powstania w C17 wracamy pod ten sam dworzec gdzie zaczęliśmy grę, zniszczone miasto w ogniu, wszędzie toczone walki, rebelianci ściągający propagandowy breencast, to daje do zrozumienia jak wiele zdążyliśmy nabroić podczas gry :]
Legacy of Kain: Defiance - okropny backtracking
Legacy of Kain: Soul Reaver 1 i 2 - udany backtracking
Gry w których Backtracking mi się podobał:
- Ori and the Blind forest
- Metal Gear Solid 1/2 !
- Dark Souls (genialne poczucie jedności świata)
- Silent Hill <3
I tak naprawdę w jednej grze tego nie znosiłem...
- Devil May Cry 4 .....
Wiedźmin 1 i bagna! ARGH!! Do dzisiaj pamiętam jak już zmęczyłem wszystkie poboczne questy, chciałem ruszyć główny wątek dalej, wracam z bagien a tu koleś na grobli z wykrzyknikiem na głowie i że chce żebym coś tam ubił na... bagnach. Myślałem że za przeproszeniem je*nę...
Potem jak jeden z pierwszych "gejmplejów" Wiedźmina 3 był na bagnach to mnie zgroza ogarnęła.
Ale tu całe szczęście okazały się fajną, klimatyczną miejscówką. ;)
Porównaj sobie teksturowe płaskie bagna z Wiedźmina 1 a bogate w detale i cieszące oko piękne bagna w Wiedźminie 3 ;)
Jak dla mnie największa wada pierwszego wieśka to własnie backtracking ... gdyby jeszcze system walki i grafika były lepsze to napewno bym wracał do tej gry a tak to ... tylko 2 i 3 mają sens ponownego przechodzenia.
Ahhh te growe doświadczenia. Jako doświadczony gracz myślę, że to moje doświadczenie ma jakiś wpływ na doświadczenie. Mam nadzieję, że doświadczeni twórcy wiedzą jak kreować doświadczenie i doświadczenie zdobyte w tym filmiku pozwoli mi inaczej patrzeć na doświadczenie dot. backtracingu w grze - doświadczę pewnych gier na nowo, chociaż z doświadczenia wiem, że doświadczenie jest poniekąd pochodna doświadczenia w poznawaniu i poruszania się po grach.
lubię backtracking na zasadzie jak to nazwałeś "budowanie małego otwartego świata". gdy akcja gry cały czas toczy się w jednym miejscu (np. Silent Hill czy Arcadia Bay z Life is Strange) przechodzenie tymi samymi ulicami według mnie nie jest niczym złym a co więcej - twórcy na bieżąco w przypadku tych tytułów dbali by pojawiało sie coś nowego.
widzę ktoś tu zyskał motywację do tworzenia dekonstruktorów po podsumowaniu najlepiej ocenianych filmów za ubiegły rok ^^
Synchroniczne łacze 100mbit, a filmik z GOLa ma problem zeby sie odpalic i podzialac przez 3 sekundy ;D. Gratulacje!
Popieram.
Zawsze cieszy mnie głos Kacpra , gdy siadam przed laptopa z jedzeniem i włączam meteriał.
Najgorszy pod tym względem to był chyba Alan Wake American's Nightmare - myślałem, że gra mi się nie zapisuje, że cały czas w kółko robie prawie to samo w tej samej miejscówce, a to zrobione specjalnie, z lenistwa twórców.. I jeszcze Ori Blind Forest mi sie przypomniał
Nienawidzę backtrackingu w grach. Już chyba wolę zabugowaną grę niż BT ;)
Jakoś nigdy uważałem backtrakingu za wadę. Powiem nawet, że backtracking bardzo mi się podobał w serii Legacy of Kain, a zwłaszcza w Soul Reaver 2. Dostawaliśmy jedną krainę, którą oglądaliśmy w trzech różnych okresach historycznych. Trochę podobnie było w Ocarina of Time, albo Chronno Trigger. Najlepsze jest, że w miejscach, gdzie natrafiliśmy wcześniej na coś ciekawego, chcemy sprawdzić co jest teraz.
Bo to był backtracking zrobiony dobrze.
Far Cry staje sie jednym wielkim backtrackingiem,
To nie Po wino się powtarzać i tyle BTW Istnieje podejrzenie że Nier Automata Ma wyjść na Komputery Lub XONE. W internetach piszą że nowe dzieło Platinum games ma też trafić nie tylko na ps4. Na razie trzeba czekać aż japoński developer poda dalsze informację
