Co tak naprawdę sprawia, że gra jest rolplejem?
2 421 wyświetleń
(16:51)
21 stycznia 2016
20 lat temu granice gatunkowe były zarysowane bardzo mocno - na pierwszy rzut oka mogliśmy rozpoznać, czy gry jest przygodówką, strzelaniną, RPGiem. Dzisiaj znacznie trudniej o jasne definicje. Przyglądamy się w takim razie korzeniom gier fabularnych i staramy się odpowiedzieć na pytanie: co jest, a co nie jest, grą RPG? (6028)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Deux Ex nie jest grą RPG? Ojej, straszne... Dla mnie cała ta dyskusja jest czysto akademicka, bo nie obchodzi mnie, jak dany tytuł zostanie zaszufladkowany. Szczerze? Jak dla mnie, możecie napisać w swojej encyklopedii, że Deus Ex czy Dragon Age, to gry akcji. Przynajmniej zostanie z nich zdjęte odium gothicowo-baldurowych ortodoksów, dla których to przecie nie gry RPG. Żeby to jeszcze miało jakieś znaczenie. Nie ma, szczególnie dzisiaj, gdy gatunki mocno się przenikają. Batman ma system rozwoju postaci i dobrze, bo to urozmaica zabawę. A że jest mniej rozbudowany - nieważne, dopóki gra sprawia frajdę. Na to składa się z kolei wiele elementów, które muszą ze sobą współgrać i to jest dla mnie istotne, a nie przypisywanie, za wszelką cenę, poszczególnych tytułów do konkretnych gatunków.
Mozna by to polaczyc z https://www.gry-online.pl/forum/komentarz-jesli-moge-to-lepiej-to-zrobic-do-czego-przyzwyczaily-n/z2d490a0?N=1 tvgry.pl Jeśli mogę, to lepiej to zrobić! Do czego przyzwyczaiły nas gry? - DEKONSTRUKTOR #9
bo jakie wczuwanie sie w postac, skoro gra nawet z opcja wyboru plci/rasy nie sprawdza tego i nie wykorzystuje w grze?! Moze kiedys i w zaleznosci od tworcy gry np. fallouty stare czy troiki, gdy sa podzialy na rase, ale w przypadku gier z duzymi budzetami (obecnie!), to robia by bylo, ale czesciej i bardziej zroznicowane dialogi odpadaja-bo taka jest zasada przy produkcji gier z duzymi budzetem, bo tez zrobienie zawartosci, gry, gdy gracz powie "nie robie zadania" tez kosztuje.
Wiekszosc problemow stawianych w grze to walka, ze rozwijanie "dyplomaty" czy nawet postaci z zle ulokowanymi punktami/skillami moze utrudnic gre. Że zgodze sie, ze komputerowe rpg to rozwiniecie galezi walki, a galaz narracyjna-(w sumie jak rozumiana? jako opowiedzenie historii czy wczuwanie sie w postaci?)- dlugo byla pomijana, a budowa swiata i podobne bardziej by byla niz faktycznie content.
Taki Torment nazywany jest wielkiem RPG, ale ile gier pozniej bralo z niego przyklad? Dopiero od jakiegos czasu(wg. mnie) staraja sie rozbudowac historie, glownego bohatera by mial powiazanie z swiatem/lore, a nie byl przybyszem(chociaz czy nie zgapiają z innych podgatunków rpg, bo w jrpg dosyc czesto bohater jest z gory ustalony). Ale nie kazdy producent RPG chce to robic. A skoro rpg mozna podzielic na wiele podgatunkow, to sami producenci moga rozdrabiaja rpg, bo kazdy robi rpg wg wlasnej definicji "rpg", ktora moze sie nie pokrywac z definicja innej grupy czy innego studia. SIC!
Jeszcze chodzi element walki w czasie rzeczywistym, ktore przyspieszaja walki, co prowadzi do dodania przedrostka action./akcja. Turowe walki moze sa klasyczne, ale w sumie sprowadzaja sie do obserwowania tych animacji co walke, bo super-extra umiejetnosci czy czary to na trudniejszego bossa albo w ogole nie skorzystam.
Juz bardziej wrazenie bycia przy (table?)RPG, gdzie sie sprawdza mechanike/karte postaci, mialem w IWD 2, gdy rozmawiajac z NPC dobrą postaci, gra ograniczyla dialogi tylko do dobrych -oddaj przedmiot, a inne postacie mogly zachowac przedmiot dla siebie! Ale to tez raczej byla wyjatkowa sytuacja.
A jesli RPG maja miec nieliniowość, wczuwanie sie postaci przez dialogi i podobne, to patrząc na rpg, które w grałem, a w ktorych bylo tego brak, to bym napisal, ze to co nazywa sie komputerowymi RPG to ściema i cały gatunek powinnien się inaczej nazywać, ale skoro początek wzięły od przeniesienia stołowych RPG na komputera(bo chyba tak bylo??) to nazwa RPG pozostaje, bo się tak przyjęło.
15:44 starsznie cicho zdanie Arash mowi, wrecz uciete zdanie.
Odwieczna polemika co jest grą cRPG a co nie. Choć spory na forach o etykietę 'prawdziwego RPGa' to już rzadkość jednak to wciąż powraca. Można się bawić w 'szufladkowanie' itd ale dla mnie to nie ma znaczenia czy gra ma więcej cech gier RPG czy też nie, tylko po to by mogła być taką nazwana. Niech będzie, że dziś 'bardziejsze RPG' to Filary Wieczności. Ja tam osobiście wolę pograć w RPG akcji i takowe też jest dla mnie grą cRPG, tylko taka 'dzisiejszych czasów'. Wszyscy jesteśmy mutantami :)
<pomyłka, do wykasowania (chyba nie mam, jako użytkownik takiej opcji...?)>
Dla mnie gra, żeby była RPGiem musi mieć:
a) odgrywanie roli poprzez:
- wybór ścieżek dialogowych, które mają wpływ na fabułę
- podejmowanie decyzji rodzących konsekwencje
b) rozwój postaci, który realnie wpływa na grę.
Jeśli jakaś gra nie ma wszystkich trzech wymienionych prze zemnie elementów, to dla mnie nie jest już RPG; np.: Diablo 2 ma rozbudowany rozwój postaci, bardzo mocno wpływający na grę, ale nie ma już elementu odgrywania roli, więc jest hack&slash'em, a nie grą RPG.
Podobnie Dark Messiah of Might and Magic - mamy rozwój postaci, realnie wypływający na grę, mamy podejmowanie decyzji, które rodzą konsekwencje, ale nie mamy wyboru ścieżek dialogowych, więc to gra akcji z elementami RPG, a nie RPG akcji.
Arasz uwolniony??!
Fakt, obecnie erpegowe elementy są obecne w każdej grze akcji. Już w GTA: San Andreas pojawiło się coś podobnego, na wzór TES, kiedy to nasza postać uczyła się różnych umiejętności w miarę ich wykorzystywania. Aktualnie coraz częściej w grach akcji można znaleźć rozwój postaci, ulepszanie ekwipunku, zdobywanie doświadczenia za wszelkie czynności jak np. zabijanie przeciwników, eksplorację. Chyba takim najlepszym przykładem będą Tomb Raidery, nowe odsłony Far Cry, jak i Asasyny.
Jest też kwestia tego, że sam gatunek cRPG jest upraszczany by przypodobać się jak największej liczbie graczy. Więc z jednej strony mamy gry akcji, które zyskują rolplejowe elementy, z drugiej cRPG w których te elementy są upraszczane. W sumie to już w przypadku Deus Exa z 2000 roku można by się zastanawiać czy to raczej gra akcji z elementami RPG czy RPG z elementami akcji. Jest rozwój postaci, są augmentacje, ekwipunek, ale z drugiej strony dialogi nie są zbyt rozbudowane, a kluczowy wybór podejmujemy na końcu. W trakcie gry jest zwykle kilka sposobów na wykonanie danej misji, ale raczej na ciąg dalszy nie mają zbyt wielkiego wpływu.
PS. Kozackie intro. :)
Wszyscy twierdzili, że po odejściu Krzysztofa G. i Marcina Ł, wszystko padnie, a tutaj wręcz kwitnie. Dobra robota. Kiedy Arkadikuss w jakimś wideo?
decydującym czynnikiem powinno być właśnie odgrywanie postaci - w nieograniczony niczym sposób (syt idealna) dlatego b. dobrymi rpg sa te klasyczne w wydaniu współczesnym gdzie AI pozwala przejąć role drużyny (divinity orginal sin, dragon age, mass effect) lub w wspomnianym na końcu rozwiązaniem platformy do prowadzenia sesji jak w neverwinter 2 (który jest wg mnie najlepszym mechanicznie rpg), gry z narzucona rola sa już bardziej przygodówkami z elementami rpg(bo tylko modyfikują nieznacznie te role) o ile w mass effect czy gothic mimo roli mamy możliwość kreacji bohatera w dowolny archetyp/klase postaci to już taki wiedzmin... jest wiedźminem a to czyni go bardziej przygodówka z elementami rpg (co innego gdyby grę dało się przyjeść jako inne choćby gotowe postacie np triss - ale tu wciąż wychodzą ograniczenia techniczne), wspomniane deus ex, dishonored czy far cry to już tym bardziej nie, to strzelaninowo-skradankowo-przygodowo z elementami rpg coś :P
Też się kiedyś zastanawiałem co (na poziomie technicznym) odróżnia "grę z elementami RPG" od "gry RPG". Wyszło mi, że 3 elementy:
- Nieliniowość (lub inaczej - wpływ gracza na przebieg historii, choćby iluzoryczny)
- Rozwój postaci (poziomy, umiejętności, przedmioty itd.)
- System dialogów
Moim zdaniem jeżeli gra ma powyższe cechy, jest cRPGiem.
Znajdziecie produkcję, która posiada te elementy, a nie jest uważana za cRPG? Albo odwrotnie - nie ma któregoś z nich, a zaliczana jest do tego gatunku? ;].
Jeżeli popatrzymy na takie gry jak Far Cry, Batman: Arkham, Wiedźmin, Shadow of Mordor, Mass Effect, czy Fallout to wszystko wydaje się pasować.
W zasadzie mogę się również pod tym podpisać. Aczkolwiek Far Cry? mnie się zawsze kojarzył z FPS'em, ale może dlatego, że moja przygoda skończyła się na pierwszej części (właściwie drugiej, ale jej nie liczę, bo tylko początkowe etapy przeszedłem i sobie darowałem)
No właśnie dlatego Far Cry - zgodnie z moim kryterium - jest grą z elementami cRPG, a nie cRPGiem ;). Posiada rozwój postaci, ale nie jest nieliniowy i nie ma systemu dialogów.
PS. Udało mi się znaleźć grę, która - mniej więcej - posiada te 3 cechy, ale raczej nie jest uważana za cRPG. Jest nią... STALKER.
W Zewie Prypeci jest system dialogów (ubogi bo ubogi, ale zawsze), jest nieliniowość (niewielka, ale jakiś tam wpływ na przebieg historii mamy), jest też (choć to najbardziej dyskusyjny element) rozwój postaci. Nasz protagonista co prawda nie zdobywa poziomów doświadczenia ani nowych umiejętności, ale mimo wszystko, poprzez kompletowanie lepszego ekwipunku (posiadającego różne statystyki), staje się coraz lepszy w walce, bardziej odporny na warunki zewnętrzne itd.
A może właśnie to JEST gra cRPG, która niesłusznie jest z tego gatunku wykluczona? Jak się tak zastanowić...
Nigdy bym nie pomyślał że można mieć wątpliwości czy Deus Ex HR to rpg. Tak jest dość liniowy, nie ma otwartego świata a walka jest zręcznościowa, choć jest opcjonalna, ale jego "erpegowość" jest tak samo duża jak w przypadku Mass Effecta, i wypada tylko trochę gorzej niż Alpha Protocol. Oczywiście są ludzie którzy nie uznają ME za rpg, ale oni chyba nie pamiętają jak wyglądały rpg za czasów Baldur's Gate.
Posiadanie wszystkich wymienionych przez was elementów nie implikuje od razu tego że gra będzie RPGiem. Koniec końców to kwestia proporcji. Gra RPG to taka w której elementy RPG wysuwają się na pierwszy plan, są one trzonem rozgrywki. Dlatego gry takie jak np. Dishonored, Deus Ex Bunt Ludzkości to nie są dla mnie gry RPG bo mimo że posiadają elementy RPGa to stawiają jednak stawiają na co innego - akcję/skradanie.