Autor vs adaptacja.
6 618 wyświetleń
(10:00)
27 kwietnia 2017
Czy pisarz musi kochać wszystkie dzieła, które wypączkowały z jego twórczości? Przykład Andrzeja Sapkowskiego, autora „Miecza przeznaczenia” czy „Narrenturm”, pokazuje, że nie. Jeśli spojrzymy jednak w przeszłość, odkryjemy, że taka sytuacja w świecie literackim nie jest niczym szczególnym. Czemu twórca Wiedźmina nie lubi growych adaptacji swoich dzieł i czy ten fakt przeszkadza w czymkolwiek graczom? (7060)
Od premiery Stardew Valley minęło już 10 lat, a gra z niepozornego klona Harvest Moon przerodziła się w branżowego giganta sprzedanego w milionach egzemplarzy. W dzisiejszym materiale dowiecie się, jak niesamowity upór, perfekcjonizm i spójna wizja jednego człowieka na zawsze zmieniły rynek gier niezależnych. Dowiecie się dlaczego pomimo upływu lat to rolnicze RPG nadal wciąga jak bagno i nie ma sobie równych.
tvgry
14 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Zanim Rockstar rozbił bank swoim epickim Red Dead Redemption, na Dzikim Zachodzie rządził zupełnie inny szeryf. W dzisiejszym materiale cofamy się do 2005 roku, by przypomnieć sobie grę Gun – brutalnego, krwistego sandboksa od ekipy Neversoft. Tych samych magików, którzy dali nam serię Tony Hawk's Pro Skater. Sprawdzamy, jak po latach broni się to swoiste GTA na Dzikim Zachodzie. Opowiemy o dynamicznym, choć dość krótkim wątku fabularnym, i mechanikach, które w tamtym czasie po prostu urywały głowę. Dowiecie się, dlaczego strzelanie w Gun nadal daje tonę satysfakcji i czy ten nieco zapomniany klasyk faktycznie przetrwał próbę czasu. Zapnijcie ostrogi, ładujcie rewolwery i zapraszamy na seans!
tvgry
9 kwietnia 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Gdyby nie książka to gra by się tak nie sprzedała, to dlatego że gra tak dobrze oddała klimat z prozy.
Ale to też prawda że gra wskakując na pierwsze miejsce w świecie gier narobiła szumu i rozreklamowała świat z Wiedźmina, co pokazało ludziom którzy nie czytali, że jest taka fajna książka na świecie.
Pamela L. Travers, autorka książki "Mary Poppins", do końca życia nie była zadowolona z adaptacji jej książki. W związku z tym nie pozwoliła przełożyć na ekrany kin żadnego innego ze swoich dzieł. W 2013 roku nakręcono nawet o tym film pt. "Ratując pana Banksa", gdzie w rolę Walta Disneya wcielił się Tom Hanks.
A ludzie dalej nie rozumieją, że Sapek jest niesamowicie dumnym człowiekiem i nie przyzna się do błędów. Po gównianym serialu i filmie nie wierzył, że ktoś może stworzyć coś dobrego z Wieśka. Wziął kasę z góry za grę bo był przekonany, że wyjdzie takie samo gówno jak wcześniej. Dodatkowo chłop zdaje sobie sprawę jakie wiadro pomyj wylali by na niego ludzie gdyby powiedział, że nie miał racji. Gracze by wyśmiewali się ze "starego głupka co nie miał racji i tak na prawdę wszystko zawdzięcza tylko grom" (tak by było), a z kolei wierni fani książek i Sapka (dla których gry nie istnieją) zgnoiliby go za złamanie swoich zasad oraz za to że uległ "bandzie pryszczaków co nie potrafią czytać". Dodatkowo gdyby ktoś na spotkaniach ze mną, jako autorem książki, pytał się tylko o grę to też byłbym zły. Sapek jest pisarzem i w pierwszej kolejności powinien mówić o książkach, gry powinny być dodatkiem do rozmowy.
Tutaj w pierwszej kolejności rozchodzi się o ogromną dumę, a później o pieniądze które przeszły mu koło nosa. Osobiście uważam, że Sapek i bez gier był znany nie tylko na wschodzie ale i we Francji, Hiszpanii czy Niemczech bo tłumaczenia w tamtych językach wyszły znacznie wcześniej niż gra. Z drugiej strony nie można zaprzeczyć, że spora ilość książek sprzedała się również po premierach (szczególnie W3).
Książki zaczęły być tłumaczone na angielski po premierze gier? Jesteś żałosny, w dodatku piszesz bzdury, zarzucając mi pisanie takowych, prawdziwy hipokryta :) Anglojęzyczna Krew elfów została wydana w 2008 roku, amerykańska wersja rok później. Pierwsza gra z serii Wiedźmin została wydana pod koniec 2007. Rzeczywiście, tłumaczenie przebiegło niezwykle szybko, najwidoczniej presja premiery pierwszego wiedźmina (o której mało kto słyszał na zachodzie) była katalizatorem rychłego tłumaczenia sagi na angielski, niespełna rok, myk myk, tłumaczenie, druk, dystrybucja, byleby zdążyć i zyskać na popularności gry :] Zejdź na ziemie dziecko zrodzone w bólu ;) Andrzej, jedziemy z plebsem :]
A ty nie ogarniasz, że pierwszą część gry kupili przede wszystkim ludzie, którzy znali książki.
To ty zakłamujesz rzeczywistość. Gdyby nie popularność Sapkowskiego na wschodzie to by nie było kolejnych części, ale okłamuj się dalej.
Człowieku, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia, bo tylko się ośmieszasz. Pierwsza część sprzedała się głównie tam gdzie twórczość Sapkowskiego była znana, czyli na wschodzie.
Andrzej Sapkowski to mistrz. Zupełnie nie przeszkadza mi Jego obojętność do gier z serii Wiedźmin, sam wku%wiłbym się gdyby na eventach na których udziela wywiadów 90% pytań odnosi się do gier, a nie do Jego twórczości. Gracze zachowują się jak małe dzieci na wieść, że ktoś ma czelność obrażać ich zabawki...dla mnie jest to po prostu żałosne. Przybijam piątkę Andrzejowi :] Mam nadzieję że nie spuści z tonu i będzie bronił swojego zdania (mało kto dzisiaj ma odwagę aby to robić publicznie, oczywiście trolli internetowych nie wliczam)
BTW: wszyscy trąbią że gry przyczyniły się do zwiększenia sprzedaży powieści, na jakiej podstawie? Czy od czasu premiery gier przetłumaczono sagę na jakiś język, w którym wcześniej, przed grami tego nie zrobiono?
Książki zaczęły być tłumaczone na angielski po premierze gier więc nie pisz bzdur :), gdyby nie gry twórczość Sapkowskiego byłaby popularna najwyżej na wschód od Polski.
Gra wyszla w 2007, ksiazka zostala wydana po angielsku 2008 więc jakim cudem przed grą :)?
Angielskie tłumaczenie "ostatniego życzenia" pojawiło się parę miesięcy przed W1 więc się mylisz. Już samo napisanie, że książki zaczęto tłumaczyć po premierze jest ogromną bzdurą. Książka mogła być tłumaczona nawet z 2 lata przed angielskim wydaniem. Na przyszłość poszukaj dokładniej zanim zaczniesz zarzucać komuś pisanie głupot.
Podaj źródło w takim razie, co nie zmienia faktu, ze Wiedźmin nie był hitem na zachodzie, przynajmniej wsród anglojęzycznej ludności. Polecam wideo z punktu widzenia Amerykanina poniewaz zachowujecie sie jak Sapkowski któremu przeszkadza popularność jednak pieniądze przymuje :).
https://www.youtube.com/watch?v=ZohodiFCOTU
https://www.youtube.com/watch?v=CXWbUJXAVE0
English: The Last Wish, translated by Danusia Stok
UK - Gollancz, 2007 (ISBN 0575077824)
Proszę bardzo. Wikipedia
A co do mojego zachowania to już napisałem niżej co uważam na ten temat i to powinno Ci wystarczyć. Po prostu nie lubię jak ktoś się mądrzy, a sam nie ma pojęcia
Dobrze, że Sapek nie ma pojęcia o grach. Wtedy miałby jeszcze większy ból d**py i powody do zazdrości, uświadomiwszy sobie, że REDZi pod wieloma względami byli w stanie mu dorównać, tworząc elementy wiedźmińskiego świata w niczym nieodbiegające od oryginału. Widać to głównie na płaszczyźnie dialogów, potworów i autorskich postaci jak np. Roche, Kalkstein, Letho czy Iorweth (tak ten ostatni się u Sapka pojawia, ale tylko z imienia). Foltesta czy Henselta z kart książek w ogóle nawet nie pamiętam (może tyle, że Foltest był przystojny) i to właśnie CDP nadał im osobowość i charakter. To co w książkach było tylko nazwą czy imieniem, w grze nierzadko zyskało własny wygląd i podmiotowość.
AS pewnie o tym nawet nie wie. Może to i lepiej.
Ludzi tutaj mają ból tyłka o ból tyłka Spaka:D Jakby to miało jakieś znaczenie.
Sapkowski może mieć w rzyci gry i nic komu do tego.
Nie nazywa graczy debilami, dałeś się zmanipulować.
Cały konflikt polega chyba głownie na braku szacunku. Wielu czytelników bardzo szanuje a nawet podziwia pana Sapkowskiego. Wykreował wspaniałe doznania jakie miało tysiące jego czytelników i dla tego go podziwiamy. Jednak trudno nadal mieć ten szacunek, skoro pan Sapkowski dziś wykorzystuje swój intelekt do obrażania tych ludzi. Ludzi którzy widza że inni ludzi i inne medium też potrafi wykreować równie wspaniałe doznania. Od tak inteligentnego człowieka oczekuje się raczej więcej tolerancji.
Wygląda to tak że pan Sapkowski skreśla cale medium i trud tylko dla tego że nie jest książka. Niestety Pewnie gdyby ktoś napisał "lepsza" wersje jego książki z tym samym bohaterem która odniosła by sukces również podobnie by się zachowywał. Twierdze tak po obejrzeniu paru konwentów z których wiało pogarda dla innych autorów książek. Szkoda bo myślę że odrobina współpracy mogła by dać niesamowite efekty. Nas czytelników-graczy to trochę boli. Bo mentalny "ojciec" bohatera- przyjaciela nie akceptuje go a dla nas to nadal przyjaciel. Nawet trochę bardziej z krwi i kości. Mało tego staliśmy się dla tego "ojca" przyczyna degradacji jego "syna". To jeszcze można próbować zrozumieć. Są też jednak twórcy gier i powiedzenie że są również nie godni inteligencji pana Sapkowskiego to .... mało inteligentne.
Nie nie musi. Czy musi powstać kolejny bezsensowny materiał, żeby dyskutować o tym samym? Tak musi.
Ano, kolejny raz już widzę podobny filmik/artykuł. Widocznie chyba trzeba czasem dubla zrobić jak się nie ma pomysłów na materiał (cały rok bez przerw robić filmy to w cholerę roboty), a kliki zawsze będą i pozytywny odzew, bo raczej ciężko żeby na stronie o grach ktoś obrażał gry :P. Po prostu to się opłaca.
Pewnie że nie musi, to nie jest żaden prawny obowiązek. Każdy żyje tak jak mu się podoba.
Jednak całkowite odcinanie się od komputerowego Geralta to dla Sapka strzał w stopę, tak finasowy jak i PRowy. Dzisiejsze media wszelakie mają to do siebie, że się przenikają i dyskutuja ze sobą. W obecnym stanie same książki nie przegonią sławą gier, co widać chociażby po najnowszych okładkach książek, na których znalazły się (moim zdaniem) średnio atrakcyjne arty z gry zamiast niezależnych ilustracji. W tej materii autor może mieć pretensje, tyle że to już nie wina REDsów, a wydawcy ksiażek. Tymczasem mam wrażenie, że Sapek stara się znaleźć winnych wszędzie wokół zamiast konstruktywnie zadziałać i rozwiazać problem.
Do tego nie bardzo rozumiem jego twierdzenie o tym, że za granicą był znany jeszcze przed premierą gry. Nawet na jego stronie jak na dłoni widać, że przed 2007 rokiem (pierwszy Wiesiek od Redsów) istniały głównie tłumaczenia czeskie i rosyjskie. W większości wersje niemieckie, angielskie, francuskie czy hiszpańskie były przełożone dopiero rok po jej premierze. Kilka symbolicznych sztuk pojawiło się jeszcze w 2005, gdy rok wcześniej pokazano demo gry na targach E3.
Jeśli o mnie chodzi to rozumiem nastawienie Sapkowskiego bo nie uszukujmy się tylko on tak naprawdę kocha to dzieło i wie jak jak ono powinno być odbierane ale gra (a nawet seria) łączy wiele faktów czy to postaci czy smaczków z jego twórczości i wydaje mi się że dopiero pan Sapkowski zrozumie to kiedy twórcy zaczną wypuszczać następne gry z tego uniwersum bo pewnie dopiero wtedy zauważy to co już po premierze Wieśka 3 było widoczne czyli że jego nazwisko stało się bardziej znane wśród młodszej grupy wiekowej a co za tym idzie daje mu większy rozgłos
chodzi o kase wtopił miliony bo wział jednorazowa oplate za prawa a nie ryczałt
Jak dla mnie facet zamiast zgłębić nowe medium rzucił kilka niepotrzebnych i niewyważonych opinii, następnie zamiast nadrobić braki, zaczął brnąć w tę arogancję i ignorancję uzasadniając je kolejnymi protekcjonalnymi uszczypliwościami w kierunku obcej dlań społeczności. Co to za linia obrony, że "ma rację, bo jest pisarzem i postrzega rzeczywistość na swój sposób"? Litości, tak ciężko pojąć, że pisarze nie są nieomylnymi meta-Bytami i też nierzadko plotą trzy po trzy... Z pewnością piszę nie w smak entuzjastom Sapkowskiego, ale facet przejechał się na swoim narcyzmie tak, że nawet środowisko literackie to dostrzegło.
Społeczność graczy to by chyba chciała, żeby Sapkowski padł na kolana i dziękował za te gry, a prawda jest taka że jako twórca ma prawo mieć je w dupie.
Gry, książki i filmy, to zupełnie inne media. Słowo pisane daje ogromne pole manewru dla wyobraźni, potrafi zmusić człowieka do skupienia i zainteresowania w momentach, gdy filmy i bogate wizualnie gry by nudziły. Można przecież napisać o starej, szarej pelerynie zabarwionej krwią ściekającą... należącą do Baby Błotnej poległej w bitwie... (retrospekcja). W filmie/grze graficznej (tak ode mnie - grałem w gry tekstowe, więc nie wszystkich gier to dotyczy, ale skupmy się na obecnych trendach) to będzie sekundowy wjazd kamery na podziurawioną szmatę. Nie można się dziwić, że nawet najwierniejsza adaptacja w innym medium niż źródło, będzie niosła de facto inne wrażenia.
Co do postawionych w materiale przykładów, przedstawieni autorzy byli niezadowoleni z treści adaptacji - bo ta przeinaczyła zamysł twórcy, bo spłyciła wątek lub postać. W przypadku Wiedźmina "krytyka" AS na grę (przynajmniej z początkowych jego wypowiedzi) to zwykły hejt - nie grał, nie widział, ale to gra, rozrywka dla maluczkich...
W późniejszych wypowiedziach AS przyjął inną strategię - gry ok, adaptacje ok, gratulacje sukcesu, ale dlaczego reklamują książki grą, jeśli to książka była pierwsza? A to dlatego, że marketing. Zakładam, że AS nigdy nie tworzył projektu graficznego okładek do swoich książek, zawsze był to grafik. Po ogromnym sukcesie gry nic dziwnego, że wydawcy przyjęli taki sposób reklamowania produktu, tak jest ze wszystkimi produktami.
Moim zdaniem nie byłoby sprawy, gdyby:
CD PROJEKT RED
przedstawia
WIEDŹMIN III
Dziki Gon
zmienić na:
CD PROJEKT RED
przedstawia
Adaptację powieści
ANDRZEJA SAPKOWSKIEGO:
WIEDŹMIN III
Dziki Gon
Ale mleko się rozlało i już dawno skwaśniało. Jak w materiale - matematyka nie kłamie, łatwo sprawdzić, czego sukces na co wpłynął. Zawsze można się jednak dogadać... albo oczerniać lub umniejszać.
Ale żadna z części Wiedźmina nie jest adaptacją książki, przecież opowiada zupełnie inna historię.
,,Słowo pisane daje ogromne pole manewru dla wyobraźni, potrafi zmusić człowieka do skupienia i zainteresowania w momentach, gdy filmy i bogate wizualnie gry by nudziły."
No nie wiem, ja tam wolę mieć pole manewru do podejmowania decyzji co dają mi gry, książki idą po sznurku.
Problemem Sapkowskiego jest to, że nie rozumie jak duży potencjał niesie za sobą przenikanie się mediów, a jest to spowodowane brakiem zrozumienia gier. Właśnie przez to mamy, a raczej nie mamy uniwersum wiedźmina, o czym sam mówi i jest to jeden z powodów dlaczego wśród wielu fanów Wiedźmina jest uważany za buca.
Właśnie ten "brak uniwersum", połączony ze spadkiem formy pisarza, prowadzi do tego że świat ten bez gier byłby już zapomniany, czego sam Sapkowski przyznać nie chce, a co widać po Sezonie Burz, który był dość mierny, z racji tego że posklejano go z wielu pomysłów, które nie do końca się ze sobą kleją, nadając mu jakiś tam motyw przewodni (miecze), oraz rozwadniając świat, kierując go jeszcze bardziej w stronę hight fantasy, co spowodowane jest brakiem ram i wrzucaniem pomysłów, które jak pisałem, do siebie nie pasują i w zasadzie tak kółko się kręci, a wszystko niewątpliwie by załapać się na hype, stworzony wokół gier. To wszystko powoduje frustrację Sapkowskiego, podsycaną pytaniami o grę, zadawanymi mu nagminnie, co przecież spowodowane jest wyschnięciem źródełka z zapytaniami fanów, bo i o co, skoro nic dobrego ostatnim razem nie napisał? Tak właśnie panie Sapkowski, zamiast biegać na konwenty i narzekać, przydałoby się napisać jakieś wybitne dzieło, o którym ludzie mogliby rozmawiać, oraz kupić sobie jakąś mądrą książkę, o przenikaniu mediów i ogólnie grach komputerowych, a następnie zastanowić się dlaczego Martin odniósł sukces, w końcu jest pan człowiekiem inteligentnym...
Czy Sapkowski musi kochać gry? Nie, jednak mógłby zachować choć trochę respektu do ich twórców i przełknąć niemiłe dla niego fakty, zamiast gadać głupstwa, bo żaden myślący człowiek mu w tym przypadku nie przyklaśnie i to będzie nakręcało tą spiralkę.
Nie musi kochać, ale warto aby doceniał bo sam ma z tego korzyści nie tylko finansowe. Mnóstwo osób sięgnęły po książki dopiero po zagraniu w gry to po pierwsze, druga sprawa książka w wielu językach i krajach została przetłumaczona dopiero po zdobyciu większej popularności Wiedźmina dzięki grom. Trzecia sprawa, zanim powstały gry Wiedźmin Sapkowskiego był TYLKO I WYŁĄCZNIE popularny w europie wschodniej, teraz jest znany na większości globu. Można tak wymieniać do usranej śmierci.
Jego wypowiedzi są ignoranckie i żenujące i pokazują Sapkowskiego jako mentalnego wieśniaka. Sapkowski według mnie jest odzwierciedleniem większości negatywnych stereotypów które są na temat naszego kraju i ludzi zamieszkujących tutaj. Bardzo dobrze że CD Projekt nie wdaje się z nim w dyskusje, i ogólnie ignoruje zaczepki tego pana, dobrze też że nie współpracowali z nim ani przy Wiedźminie 2 ani Wiedźminie 3, przy Wiedźminie 1 Sapkowski pokazał im środkowy palec, i współpraca ograniczyła się tylko do mapki. Podejrzewam, ze po części stąd ta jego złość, gdy zobaczył jaka kasa się kręci wokół gier Wiedźmińskich to zapewne chciał później jakoś się przyczepić gier ale to już było za późno, bo co on miałby tam robić, i co miałby do zaoferowania? Kiedy Cedep ma swój zespół pisarzy który ma dużo większe pojęcie o projektowaniu fabuły w grach komputerowych niż ignorant Sapkowski, który na temat gier nie ma żadnego pojęcia, mimo to lubi się na ich temat wypowiadać, głównie w negatywnym świetle.
Niech się zajmię pisaniem książek, gdyż jego ostatni Wiedźmin, był na bardzo niskim poziomie.
nie musi, ale biorac pod uwage ze wsrod fanow gatunku rpg jest najwiecej glosnych internetowych oszolomow to srednio mu sie oplaca ta krytyka... ale ze stary i gruby to pewnie zaraz kopnie w kalendarz to chociaz mozna jeszcze sie zabawic i poprowokowac zeby sie gimby napocily przed kompem.
szczerze mowiac dziwie sie Sapkowskiemu ja i pewnie jak wielu innych dzieki grze zasiegnelo po ksiazki, tak nawiasem ksiazki wiedzimina sa zarabiste widac ze tworcy dali duzo smaczkow prawdziwej histori Geralta polecam