Jak to jest grać i zarabiać?
10 369 wyświetleń
(14:43)
6 kwietnia 2016
Redakcja GRYOnline.pl odpowiada na najczęściej zadawane pytania związane z pracą dla portalu. Jakie studia trzeba ukończyć? O czym pamiętać przy wysyłaniu aplikacji? Czy oprócz recenzji można też tworzyć coś innego? Obalamy mity i oferujemy nasze porady dla początkujących autorów, którzy chcieli by w przyszłości pisać o grach, albo tworzyć o nich filmy. (6249)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Praca marzeń dla mnie, bo od zawsze byłem najlepszy z wypracowań w szkole, a barwnie opowiadać to ja umiem (przydatne do bajerowania lachonów hehe). Teraz jestem już za stary jak widać, ale jakby nie to byłbym spełnionym człowiekiem mogąc robić to co lubie i co potrafie jakby z urodzenia. Ciekawy materiał, logicznie wypunktowane słabe i dobre zachowania aplikujących. Nic tylko brać się do roboty.
Czy w redakcji jest jakiś mobing ? I czemu nikt nie chce siedzieć obok Gam-"rozlatana ręce"-briego ?
Pewnie tak jak wszędzie,jak się autor poradnika nie wyrobi to zapewne kara chłosty ewentualnie ukamieniowanie w redakcji na dywaniku,a i po premii się pojedzie plus za karę następna gra do stworzenia poradnika z gatunku japońskiej mangi i pokemonów w szkolnych mundurkach co by autorowi wypaczyć całkowicie umysł i żeby odechciało mu się następnym razem nie dotrzymywać terminów :)))
Jednego nie rozumiem. Co złego w tym, że ktoś wysyła w mailu linki do swoich prac w innych serwisach?
Gość wysyła wam gotowy materiał, po którym możecie stwierdzić czy pasuje do was, czy też nie..
Nie jest leniem, który nic nie zrobił. Ma gotowy produkt i daje wam go do recenzji. Podoba się? Wtedy wchodzimy w szczegóły..
Dla mnie taka podstawa jest beznadziejna. Pracuję w IT i osobiście odrzucam na wstępie tylko osoby, które jeszcze nic nie zrobiły w danym kierunku. Nie interesuje mnie list motywacyjny, tylko kod jaki zobaczę. Jeżeli ten mnie satysfakcjonuję, to nie za wiele mnie obchodzi jak ktoś jest w stanie nałgać, żeby dostać pracę.. Bardziej mnie interesuję, co kandydat wie o firmie. Tak czy siak, zawszę na pierwszym miejscu, będzie produkt jakim się pochwali . Jeżeli to co zobaczę mnie przekona, pytam dalej. Jeżeli nie dostanę żadnej próbki talentu, usuwam maila i tyle w temacie.
EDIT// W sumie teraz naszła mnie refleksja, że dużo łatwiej o dobrego dziennikarza, niż kiepskiego programistę. Dlatego oczekujecie, że ktoś od pierwszej wiadomości okaże całkowite zainteresowanie, a w liście motywacyjnym napiszę cuda niewidy i od tego uzależnicie czy warto spojrzeć na jego pracę.
Nie chodzi o chwalenie się swoimi osiągnięciami na innych serwisach, bo to jest jak najbardziej spoko, tylko podejście typu: "Piszę dla tego serwisu. Sprawdźcie sobie tam moje teksty". W ogłoszeniu o prace jest szczegółowo wyjaśnione, że oczekujemy podesłania np. przykładowej recenzji do jednej z gier X, Y i Z. Nawet jak ktoś już ma jakieś doświadczenie, nadal powinien trzymać się wytycznych. Współpraca z naszym serwisem opiera się na określonych zasadach, których trzeba się trzymać. Wysłanie podania nie spełniającego wymagań, to jak oblanie wstępnego testu ;)
hihi. lepiej tego nie oglądać i nadal wiedzieć swoje
Fajny materiał - można dużo się dowiedzieć na temat pracy w redakcji. Problem polega tylko na tym, że np. TV Gry przestało zajmować się aktualnymi grami (bardzo mało filmów typu "GRAMY"), a zamiast tego dostajemy sporo materiałów o jakiś pierdołach. Oczywiście nie muszę tych filmów oglądać i tego nie robię, ale niestety skutecznie zniechęca to do aplikowania.
bardzo fajny materiał od kuchni
Bardzo dobra znajomość j. angielskiego. I nie chodzi tu o popularne certyfikaty FCE, tylko umiejętność przeczytania ze zrozumieniem typowych amerykańskich i brytyjskich tekstów o tematyce growej (niejednokrotnie slangu).
Ta, a potem wchodzę na wasz angielski portal i łapię się za głowę jak czytam pierwszy z brzegu artykuł napisany angielskim na poziomie B1.
Tyle, że weź pod uwagę fakt, iż Gamepressure nie jest portalem skierowanym wyłącznie do ludzi, których językiem ojczystym jest właśnie angielski - nie znam statystyk, ale na bank spora część odwiedzających jest z krajów, w których angielski jest co najwyżej "dodatkiem". Dałoby się pewnie tworzyć teksty znacznie bardziej "zaawansowane", korzystając z wyszukanego słownictwa i wyrażeń, ale obstawiam, że część odwiedzających miałaby problem ze zrozumieniem tekstów - a nie takie chyba jest założenie.
Ta, ja wiem, mamy 2016 rok, angielski powinien umieć każdy (z czym w Polsce, wbrew pozorom, jest ogromny problem, szczególnie jak komuś przyjdzie porozmawiać z anglikiem), ale nie zawsze tak jest, szczególnie w przypadku ludzi, którzy nie mieli okazji / przymusu uczyć się go w szkole / na studiach.
Kylo Ren ---> no to geniuszu jakich ludzi trzeba zatrudniać jeżeli chce się mieć lepszy poziom języka, lepszych czy gorszych?
Ale przecież dzisiaj wszyscy robią "gramy" - po co mamy kopiować to samo? Mówiąc inaczej, gdybyśmy zostali przy produkowaniu przede wszystkim filmów "gramy", strona być może by już nie istniała. Przestało się to oglądać tak jak kiedyś i zmiana była potrzebna.
Ja tu glownie wchodzilem dla przegladow tygodnia i gramy ktorego praktycznie juz nie ma.
Powinniscie pomyslic o jakis cyklach zwiazanych z najciekawszymi modami do gier, gdzie jest tego tyle ze materialu starczy wam na 100 odcinkow. ;)
Druga sprawa, malo jest u konkurencji "gramy" z gierek mniejszych - indie. Praktycznie wcale. Samiec alfa powinien czesciej sie pojawiac, bo gier jest calkiem sporo - chociazby taki Planetbase o ktorym prawie nikt nie wie.
Serio, ludziom juz sie przejadaja materialy o historii, cheatach i innych duperelach. Ile mozna.
Gramy powinno wrocic i to nie tylko przy duzych tytulach AAA.
PS. YT i krzyczaca gimbaza w "lets playach" malo mnie interesuja. Jest kilka fajnych kanalow gdzie z sensem gadaja, jak TB ale ze sceny polskiej nie ma wcale takich.
PS. YT i krzyczaca gimbaza w "lets playach" malo mnie interesuja.
dokładnie tak dobrze pisze. Ludzie wolą oglądać normalne, profesjonalne materiały (oczywiście z odpowiednią dozą humoru itp.) a nie jakieś śmieci od pajaców z youtuba...
Wasze materiały typu "gramy" były bardzo fajne, też mi ich trochę brakuje.
Z mojego punktu widzenia tylko kilka zawodów daje możliwość połączenia hobby = praca, i na pewno nie są to gry komputerowe. Wspomniani youtuberzy zasuwają jak małe samochodziki, kiedy np. tak dla przykładu z jednego lokalu wynajętego dla banku wyciąga się kilkadziesiąt tysięcy co miesiąc, i jedyne co jest tutaj potrzebne to lokal i bank :) Oczywiście ktoś powie z pustego nie nalejesz, ale to tylko taki przykład. Pracy w tym zero. Najczęściej youtuberzy to osoby które chwyciły się tego co mogły, bo nie mogły niczego innego. Teraz jeśli chodzi o pracę jako dziennikarza, redaktora to praca dokładnie dziennikarz/redaktor niezależnie od tematyki i tutaj zapewne hobby jest ważne kto co lubi, ale pomijając oczywistości że w redakcji nie każdy rypie w gry od rana do wieczora, to nawet praca beta testera to tak ciężki kawał chleba że większość ludzi wymięka, a przecież gra w grę.
Tam gdzie trzeba pracować kończy się przyjemność, mam nadzieję że redaktorzy z GOLa ze względu na młody wiek jeszcze nadal kochają gry, bo ja pewnie bym przestał jakby musiał najpierw w nie grać, a potem jeszcze o nich pisać :)
Mr.B-F - moim zdaniem umowa zleceni za wykonanie zlecenia czyli recenzji, nikt nie będzie się bawił w stawki godzinowe, bo to by była jakaś bzdura.
Twój punt widzenia jest czysto korpoku%ewski, nie ma tutaj miejsca na pasję, chyba że pasję do realizacji powyżej 100% normy na korzyść inwestorów którzy mają Cię za tanią silę roboczą, czarnucha krótko mówiąc :) Tam gdzie trzeba pracować, trzeba pracować, tam gdzie trzeba odpoczywać, trzeba odpoczywać, ale...pasja do gier w czasie wolnym, może również przynieść korzyści na etacie :) Nigdy na odwrót.
Liczba - liczba a nie ilość. Panie redaktorze, Panie naczelny - do policzalnych rzeczy używamy „liczba”.
Mam jeszcze radę dla osób siedzących przy monitorach, które były pokazywane jako tło, gdy wypowiadał się naczelny. Są pozbawione przetwornicy napięcia dla podświetlenia LED (tzw. flicker free), co przy 8 godzinach przed monitorem jest zabójstwem dla oczu. To samo u Kwiścia, jeżeli dobrze rozpoznałem.
Pamiętam, jak kiedyś, to było chyba pięć lat temu, oglądałem na bieżąco wszystkie odcinki GRYOnAir i powiem Wam szczerze, że byłem zafascynowany całą tą pracą w redakcji. Wydawało się, że macie tam świetny klimat, fajnie się ze sobą dogadujecie, panował jakiś tak luz.
Nie wiem czemu, ale dopiero w momencie oglądania akurat tego materiału tak jakoś do mnie dotarła, jak się to wszystko zmieniło... Krawaty, marynarki, poważny ton i w ogóle. Jestem ciekaw z czego to wynika. Oczywiście to nie jest żaden przytyk, czysta ciekawość.
Kto wie, może jeszcze kiedyś odkurzę starego bloga i wrócę do pisania. Wtedy tymi materiałami z pracy redakcji, strasznie mnie zmotywowaliście do działania. Może teraz to wróci...
I mam jeszcze jedno pytanie. Co jeżeli chodzi o serwis Gameplay? Podobne zasady, aby zostać autorem? I czy można traktować pisanie w Gameplay, jako początek i dobre doświadczenie jeżeli chodzi o dostanie pracy w GryOnline?
Zdecydowanie warto próbować! Na Gameplayu rekrutacja jest trochę mniej regorystyczna, ale też pewnych rzeczy się wymaga, wbrew popularnej opinii na tym forum. ;-) Otwórz sobie po prostu http://gameplay.pl i kliknij u góry na Zostań autorem, wszystkiego się dowiesz.
Krawaty, marynarki, poważny ton i w ogóle. Jestem ciekaw z czego to wynika. - to dość mylne wrażenie :) Po prostu w tym materiale występują Vermi i Gambri, a oni preferują korpo-styl ubierania. Zaręczam, że cała reszta chodzi na luzie i zachowuje się na luzie.
Łosiu "Ubieraj się do pracy o jakiej marzysz, nie którą masz" ;)
Mówiąc jak najbardziej szczerze zastanawiałem się nad tym jak praca w waszej redakcji wygląda. Skłamałbym zapierając się że nie marzyłem o takim zajęciu. Ten krótki filmik daje mi nadzieję że szukacie nowych osób do pisania tekstów, więc a nuż może kiedyś spróbuje do was zaaplikować. W tym roku kończę studia więc idąc za poradami i sugestiami będę starał się rozwijać pod tym kątem. Tak, tak osiemnastka dawno ukończona a ja mówię o zaczynaniu. Pracować z grami, pisać o nich, na pewno byłoby to ciekawe zajęcie. Teraz jednak czeka na mnie licencjat z japonistyki. Po prostu pierwiastkowo...
Może odniosę się do pytania o tzw "papierek" z wyższej uczelni.
Zawsze wyznawałem taką samą zasadę, że jeśli jesteś w czymś dobry to zawsze dostaniesz pracę.
Popieram swoją tezę własną historią. Będąc dzieciakiem często zamiast grać w RPG-i albo shootery wolałem rysować, malować bawiłem się również grafiką cyfrową.
Rezultat był taki, że przed maturą miałem zapewnioną świetną pracę jako operator/grafik gdzie pracuję i rozwijam się dalej. Wszystko to odbywało się w czasie gdy moi znajomi narzekali że w Polsce nie ma pracy i należy wyjechać za granicę.
Dodam tylko, że nigdy nie napisałem CV. Pracodawca sam się po mnie zgłosił widząc moje prace graficzne w internecie.
Życzę wszystkim powodzenia oraz polecam ciężką pracę nad sobą zamiast narzekać na zastaną sytuację ;)
Mam znajomą, która notabene gdzieś się tutaj kręci, kobieta jest chodzącą encyklopedią uniwersum gier Bioware, jak i serii Wiedźmin, wybitna specjalistka gier rpg, niezwykle elokwentna, lektorka języka angielskiego, szuka pracy...Muszę ją namówić żeby zechciała u Was pracować :]
Bardzo dobra znajomość j. angielskiego. I nie chodzi tu o popularne certyfikaty FCE, tylko umiejętność przeczytania ze zrozumieniem typowych amerykańskich i brytyjskich tekstów o tematyce growej (niejednokrotnie slangu).
Poprawne operowanie językiem polskim. Formułowanie logicznych i zwartych zdań oraz tekstów o różnej długości.
Umiejętność wyszukiwania informacji w Internecie.
No, ale jak to wygląda w praktyce, wchodzisz na wiadomości, a tam raz, że źródła nie sprawdzone, to jeszcze przekręcone i jakieś plotki nie wiadomo skąd, wrzucane jako news i z błędami w dodatku.
w chwili obecnej nie, zobacz tu http://firma.gry-online.pl/gry-online_oferty_pracy.htm
@Longwinter pisze tu, bo nie wiem jak sie podpiąć pod twój post. Racja, ale chodzilo mi o to, że raczej wyjda na tę minimalna krajową nie siedząc przy maszynie od szóstej rano.
Jestem innego zdania. Myślę że gdy chcesz zarobić wyłącznie bazując na polskim youtube, to aby zgarnąć miesiąc w miesiąc kilka tysięcy, poza szczęściem i innymi wymaganiami, musisz się temu w całości poświęcić czyli 10-12 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu.
Jak wypromujesz swój kanał jest lepiej.
Ale te "krocie" to naprawdę duża przesada.
Żeby zarobić spokojnie na siebie, wystarczy kanał na którym masz 350-400k subów. Grasz w co chcesz, nigdzie nie musisz jeździć, zarabiasz te 3k na miesiąc (kto wie czy nie więcej). Chyba, że dla ciebie dobre pieniądze zaczynają się od 10k na miesiąc.
Grasz w co chcesz? Wątpie. Idziesz w pełny mainstream by jak najwięcej osób obejrzało Twój materiał.
Zarabianie na grach jest spoko jak ktoś ma kilka milionów widzów co odcinek na YT i sobie gra w co chce zarabiając na tym grube pieniądze. W waszym przypadku jest zapewne tyle samo wad co zalet. Ja osobiście nie chciałbym grać w coś, co nie chce. Nie interesuje mnie... Czy nawet w coś czym gardzę jak większość strzelanin. (głównie cod i bf) Nie mniej praca ciekawa i przyjemna zapewne :)
Ci muszą siedzieć 8 godzin przy Excelu i Wordzie, a byle gówniak z Jutuba zarabia krocie za darcie papy.
Te krocie to mity. Można samemu zarobić dużo ale nie jest to wcale proste. Koszty też są duże. Pracując samemu lokal, kamery, komputery, oświetlenie, cały sprzęt, wyjazdy itd. opłaca sam a nie ze swojej pensji.
No, ale jakby nie było dużo zarabia. Wszystko to mity. Mi ciągle powtarzają ludzie, że żołnierz w koszarach to albo śpi, albo sobie maszeruje. Żeby odkryć prawdę, musisz samemu spróbować pracy w różnych środowiskach.
@ajax34 - popieram w 100%