Czym jest gra idealna?
415 164 wyświetlenia
(10:49)
28 września 2017
Czy są gry na 10/10, które bronią się po latach? Jakie są problemy maksymalnej oceny?
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Nowa Lara Croft nie daje o sobie zapomnieć i dzielnie wkracza w rejony next-genowe. Dobraliśmy się do "ostatecznej" edycji Tomb Raidera i przetestowaliśmy grę na PlayStation 4. Czy po przygodzie na PC warto ponownie odwiedzić niebezpieczną wyspę? Zobacz nasz gameplay.
tvgry
4 lutego 2014
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Niedawno wraz z Maćkiem Pawlikowskim z GRYOnline.pl odwiedziliśmy warszawskie studio Rebel Wolves, by zobaczyć w akcji ich debiutancką grę – The Blood of Dawnwalker. Przy okazji mieliśmy możliwość zadać kilka pytań Mateuszowi Tomaszkiewiczowi, którego możecie kojarzyć jako głównego projektanta questów w Wiedźminie 3 i quest directora Cyberpunka 2077, który przy The Blood of Dawnwalker pełni rolę creative directora. W dzisiejszym materiale dowiecie się wszystkiego, co na ten moment wiemy o tym mrocznym, wampirzym RPG. Opowiemy między innymi, dlaczego krwiopijcy w grze nie ukrywają swojej natury oraz jak działa intrygujący system czasu.
tvgry
28 kwietnia 2026
Max Payne 3 to gra, która mocno różni się od poprzedniczek i na ten moment pozostaje ostatnią odsłoną cyklu. Kuba postanowił wrócić do tego tytułu by opowiedzieć Wam jego historię.
tvgry
22 kwietnia 2026
W swoim ostatnim materiale na tvgry Kuba opowie o tym, w jaki sposób gry opowiadają historię bez użycia słów.
tvgry
5 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Na pewno wiele razy zdarzyło Wam się wgapiać w monitor, intensywnie zastanawiając się nad podjęciem decyzji, która zaważy na życiu Waszych ulubionych wirtualnych bohaterów? Opowiemy dziś o grach, w których nasze wybory mają realne znaczenie, potrafią solidnie zagrać na emocjach i zostać w pamięci na bardzo długo. Sprawdzamy, co sprawia, że te interaktywne opowieści tak mocno uderzają w nasze czułe punkty. Jeśli szukacie produkcji, która porwie Was genialnie napisaną historią i zmusi do trudnych, moralnych dylematów, to jesteście w idealnym miejscu.
tvgry
27 kwietnia 2026
Mroczna kopalnia, powrót do korzeni dungeon crawlerów, eksploracja ze zwykłą mapą w ręku i ten unikalny, gęsty klimat retro. Cralon wiele obiecywał, ale czy udało mu się te obietnice spełnić? Sprawdzamy, dlaczego sama nostalgia do gatunku i nazwiska twórców to zdecydowanie za mało, by obronić ten tytuł.
tvgry
27 kwietnia 2026
Gry z serii 18 Wheels of Steel. Zajebałem pięścią w biurko - nie po to sobie podłączam kierownicę dla zwiększenia symulacji, żeby jakieś stolce na drodze doprowadzały mnie do furii. Głupszej SI nie dostrzegłem w żadnej innej grze.
Żadna nie zasłużyła, nie ma takiej.
Mogę chyba jedynie wkleić z innego tematu:
Stare gry często są wywyższane na piedestał niesłusznie, ponieważ gracze mówią „gra” a mają na myśli „doznanie”. Gra jest niezmienną częścią doznania (już wydana, nie zmienia się), lecz samo doznanie zależy jeszcze od gracza (doświadczenia związanego z grami, książkami itd., ale także konkretnymi sytuacjami w życiu; aktualnym stanem umysłu itd.) oraz otoczenia (które oddziałując na nas – zakłóca/wzbogaca doznanie). Doznanie jest też przywiązane czasowo (np. granie w Skyrima 11.11.11 to jedno doznanie; a granie w Skyrima 3.03.2017 to już zupełnie inne doznanie; lecz gra ta sama).
Więc jak taki Kowalski pisze, że Baldurs Gate jest najlepszą produkcją ever i zasługuje na "10", ma namyśli to, że doznanie związane z przechodzeniem tej gry (w danym momencie jego życia - np. zaraz po premierze, kiedy był hype itd.; oraz przy sprzyjających warunkach - spokoju w domu, wolnym czasem, braku stresu związanego z pracą itd.) jest jego najlepszym wspomnieniem.
Problemem z wystawaniem not oraz recenzowaniem jest taki, że te powinny dotyczyć samej gry - obiektywizacja (bo przecież każdy serwis ma spójny system oceniania, a nie osobny dla każdego recenzenta), podczas gdy nie da się z doznania wyłączyć jednego elementu (tu gry) i ocenić go bez pozostałych - to wszystko musi być subiektywne (składać się z gry, gracza oraz otoczenia). Jest to tak subiektywna ocena, że taka nota ma sens jedynie dla autora (jedynie on ma takie, a nie inne doświadczenie związane z grami - ograł 756 gier z 13 różnych gatunków itd.; a jego otoczenie jest inne niż czytelnika). Oczywiście, każdy czytelnik może coś wyciągnąć z recenzji (gdzie zderzają się opisy poszczególnych mechanizmów z doświadczeniem growym czytelnika)
Kiedyś oceniłem Medal of Honor: AA na 10 . Dziś już się tak dobrze przy tej grze nie bawię, jednak tamto doznanie (tuż po premierze wersji Deluxe u nas) dalej jest warte tej 10/10 i tego nie zmieni nic - jest to moment wyryty w mojej pamięci; moment, który sprawia, że po ususzeniu muzyki z gry, mam ciarki.
Co do doznań growych z ostatnich 5 lat, które mógłbym ocenić 10/10 to:
- The Walking Dead pierwszy sezon (każdy odcinek ogrywany zaraz po premierze);
- Oxenfree;
- Mario Kart 8;
- The Legend of Zelda BotW.
Jest też parę tytułów ocierających się o doskonałość (9,5):
- Overwatch;
- Splatoon;
- Age of Wonders III.
Czy te wymienione przeze mnie gry będą tak samo dobre za kilka lat? Być może już nie są - bo np. ktoś kto grał pierw w Oxenfree, a dopiero potem w jakąś grę od TTG (np. The Walking Dead), może być poirytowany prowadzeniem rozmów i brakiem interakcji w tym drugim tytule (ale bez TWD nie byłoby Oxenfree). Więc jeszcze raz: podmiot (gracz) + przedmiot (gra) + otoczenie (tu i teraz) = doznanie i to je oceniamy (nasze odczucia).
Recenzja bedzie zawsze subiektywna, bedzie oddawac doswiadczenie, gust i aktualne doznania recenzenta. Czy to znaczy ze powinnismy przestac recenzowac dziela kultury? A moze po prostu zrezygnowac z ocen? Ale one sa tak wygodne, nie kazdy ma czas i checi czytac dziesiatki recenzji, cyferka szybko zalatwia sprawe, szybko umieszcza gre na skali wobec innych gier i mowi czy warto.
Baldur 2
Planescape torment
Warcraft 3
Doom 2
CS
Skyrim
RDR
Bloodborne
Last of us
Gta 5
W moim przypadku jak do tej pory 6 gier (i 1 dodatek) oceniłem na 10/10.
Thief II: The Metal Age
Valiant Hearts: The Great War
Baldur's Gate II: Cienie Amn
Race Driver: GRID
Oraz Gothic I i II z dodatkiem Noc Kruka
Na końcową ocenę składa się wiele czynników, ale po prostu gra ma mi się podobać od początku do końca - ma mnie urzec swoją konstrukcją, swoim światem oraz właśnie tym nienamacalnym klimatem. Dobra gra sprawia, że wirtualny świat zastępuje choć na chwilę rzeczywistość, że jej mechanika czy opowieść wciąga na wiele godzin lub dni.
Jest tylko jedna dycha i otrzymał ją Deus Ex.
Najblizej 10/10 mialoby u mnie GTA V. Gra jest techniczym arcydzielem, magia Rockstara ktory z bardzo starego sprzetu wycisnal chyba wszystko co sie dalo, przepiekna grafika i zachowana przy tym conajmiej przyzwoita plynnosc. Po gameplayowo benzadziejnym GTA IV (jak zaraz jakis wielki fan serii wskoczy pisac ze GTA IV jest najlepsze to niech sie mocno puknie w czolo, GTA IV ma sie do reszty jak Shift do serii NFS) jest to powrot do szybszej rozgrywki z gier 3D Universe, ktore nawet dzisiaj sa bardzo grywalne. Gra jest IMO zbyt latwa, ale jezeli by probowac robic wszystkie misje na zloty medal to na pewno mozna znalezc tam jakies wyzwanie. Protagonisci(no, poza Franklinem) mocno zapadaja w pamiec, jak rowniez villaini dostaja znaczenie wiecej czasu ekranowego nizeli ich odpowiednicy z wczesniejszych odslon. Mysle ze GTA V zestarzeje sie swietnie, zreszta, to juz widac teraz kiedy gra pomimo 4 lat na rynku nadal kosztuje 60$ i nadal jest wysoko na listach bestsellerow.
Szczegolnie technicznym arcydziełem jest ich system DRM. Kupilem toto na legalu zaraz po premierze, pograłem troszke (z tydzień na luzaku po kilkanascie minut) i musiałem odstawić. Teraz chciałem wrócic i okazuje sie że gra uznała że nie mam legalnej kopii i chce ode mnie klucza aktywacyjnego (oczywiście podanie tego z gry skutkuje informacją, że jest juz użyty).
Po zalogowaniu sie na strone RSC widze ze mam na swoim koncie podpiete dwie gry - MP3 i wlasnie GTAV.
A support ma mnie centralnie w dupie.
To rozwiń swoją myśl dlaczego GTA IV jest beznadziejne pod względem gameplayu? Bo trzeba było potrafić jeździć, by się nie zabić? Wiem, że dla casuali to była mordęga, bo co krok czytałem komentarze na ten temat jak to skopali w porównaniu do San Andreas model jazdy, bo nie dało rady brać zakrętów na pełnym gazie hłe hłe. To tak samo jak dać casualowi Quake 1, też by psy na nim wieszał, bo gra by przerosła jego możliwości manualne.
GTA IV daje kupę frajdy, a jazda to majstersztyk sprawiający multum satysfakcji, szczególnie w pościgach.
Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, tak nawias tez sie czyta. Jak nadal nie dotrze to moze rozwaz usuniecie konta.
Nazywanie covershootera gra dla hardkorowcow, listosci. Jedyne czego ta gra wymaga to cierpliwosc by nie chcwycic za zyletke kiedy kolejny raz trzeba robic ta sama misje "jedz na drugi koniec miasta i zabij wszystkich bedac przyklejonym do sciany.
Gry Bethesdy.
Nie wiem co to za mania dawania pełnej oceny tym kupom bugów. Wątek główny nie urywa, historia i scenariusz też (sztampa fantasy), technicznie gra porażka, postacie nieciekawe, gry brzydkie jak noc... 10/10 to można dać grom z małymi problemami a gry tego studia się do tego nie zaliczają.
To jakieś dziwne zjawisko, że jak się ocenia gry to wszystko jest na miejscu, według zasad a potem podają recenzentom gry Bethesdy i dostaja oślepienia.
Wiem że to tylko gra do łażenia, walczenia (ew. skradania z łukiem) po dniu w szkole/uczelni/pracy no ale do tego nadają się niemal każde gry wydane w ostatnim dziesięcioleciu (wiwat każualizacja) z niższymi ocenami.
Dokładnie.
Nie rozumiem co jest tak ciekawego w tych bethesdowych rpg-ach. Każdy opiera się na zasadzie "tu masz jakiś nieciekawy wątek główny, o którym i tak zapomnisz w trakcie grania, idź sobie pochodzić po jaskiniach/domkach żeby zebrać dużo śmieci tylko po to by zanieść je gdzieś indziej i wytworzyć jeszcze więcej śmieci! A i czasami weź zabij jakiś wrogów i pogadaj z kimś czy coś..."
Do tego zazwyczaj to gry, które są po prostu kiepskie pod względem technologicznym, a gameplay jest tak toporny, że aż nieprzyjemny.
Rozumiem, że nacisk na eksplorację i w ogóle... ale serio? To jest szczyt tego co można osiągnąć?
Obejrzales wgl material czy od razu do komentarzy zeby spieniezyc hejt na bethesde w kciukach w gore? xD
Gry Bethesde starzeja sie bardzo dobrze wlasnie ze wzgledu na wolnosciowe podejscie do rozgrywki, gameplay od czasow Morrowinda zostal uproszony ale wzglednie jest to to samo. Zwlaszcza w Morrowindzie i Oblivionie gra nie trzyma cie za raczke i postac mozna doslownie zbrickowac, uniemozliwajac progresje bez zmniejszenia poziomu trudnosci(a sprobuj to zrobic w takim Wiedzminie gdzie elementy RPG sprowadzaja sie do tego w jakiej kolejnosci zdobedziesz jakeis umiejetnosci, litosci). Wszystkie gry Bethsedy w momencie premiery wygladaly conajmniej bardzo dobrze, tutaj juz ewidentnie widac ze kurwiki w oczach typowego hejtera "todd took rp from my g" xD
Wiem że to tylko gra do łażenia, walczenia (ew. skradania z łukiem) po dniu w szkole/uczelni/pracy no ale do tego nadają się niemal każde gry wydane w ostatnim dziesięcioleciu (wiwat każualizacja) z niższymi ocenami.
A to skurwysyny, jak oni smia robic gry przy ktorych mozna odpoczac!
To jakieś dziwne zjawisko, że jak się ocenia gry to wszystko jest na miejscu, według zasad a potem podają recenzentom gry Bethesdy i dostaja oślepienia.
Recenzja jednego z dużych portali (IGNu chyba) najlepiej to obrazuje... "to Bethesda, trzeba się przyzwyczaić"...
Zwlaszcza w Morrowindzie i Oblivionie gra nie trzyma cie za raczke i postac mozna doslownie zbrickowac, uniemozliwajac progresje bez zmniejszenia poziomu trudnosci
Dokładnie, w Oblivionie wystarczyło zbyt szybko wbijać poziomy, żeby ten świetny lvlscaling doprowadził do sytuacji że przeciwnicy byli zbyt silni, w stosunku do naszej postaci i jej wyposażenia! To się nazywa dopiero "nie prowadzenie za rączkę".
Wszystkie gry Bethsedy w momencie premiery wygladaly conajmniej bardzo dobrze, tutaj juz ewidentnie widac ze kurwiki w oczach typowego hejtera
Tu chyba napiszę tylko tyle Fallout 4... chyba najbrzydsza gra AAA 2015 roku...
Tamu doceniam recenzję F4 na tym portalu, nie dali się hypowi, ale tez nie dali się hatowi, i ocenili grę rzetelnie.
Ciężko powiedzieć w sumie. Gier idealnych nie ma, ale dla mnie ocena 10/10 to ocena dla gry potrafiącej we we mnie wzbudzić odpowiednie emocje. Tak, właśnie emocje. Gra przy której potrafię uronić łzę, leżeć ze śmiechu, frustrować się, przezywać wieczorami planując strategię itd. równocześnie nie kulejąc w pozostałych elementach.
Po drugie gra musiała być w jakiś sposób wyjątkowa, czy to rewolucyjna jak UT, czy spinająca wszystkie elementy w sposób i w jakości jakiej wcześniej nie widziałem jak W3.
Po trzecie w każdym typie gier mam taką jedną.
I tak:
cRPG - Planescape Torment
aRPG - Wiedźmin 3
Strategie - EU IV
RTS - Warcraft 3 (wahałem się nad EoE 2)
FPS - Unreal Tournament
Wyścigi - Colin McRally 2 (jedyna ścigałka, która pochłonęła mnie na naprawdę długie godziny nie licząc Lotusa ;P)
Platformówka - The lost vikings
Gra sportowa - PES 2010
Są to gry do jakich porównuje dzisiaj inne gra z danego gatunku, po prostu każda inna gra dąży do zdetronizowania, którejś z tych na miejscu lidera.
Zapomniałem o ekonomicznych :P
Tutaj konkurencja jest duża, ale chyba dalej króluje OpenTTD, jako następca klasycznego TTD.
Choć seria Anno, kiedyś sim city a dzisiaj cities skylines próbują go podsiąść na tronie.