Misja eskortowa? Tylko nie to!
2 259 wyświetleń
(8:53)
9 października 2016
Po co nam towarzysz broni, który wchodzi nam tylko pod nogi i wymaga niańczenia? Niestety, część z gier zamiast oferować nam wirtualnego pomocnika, rzuca nas w serię misji eskortowych, gdzie opiekujemy się postacią o nędznej inteligencji. Kogo z wirtualnych kompanów chcieliśmy po prostu odstrzelić? (6703)
Nasz najnowszy materiał wideo bierze pod lupę absolutny fenomen branży gier wideo. Dokładnie 26 lat po rynkowym debiucie sprawdzamy, dlaczego kultowe Dungeon Keeper 2 wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich strategii pozwalających nam wcielić się w mrocznego władcę podziemi.
tvgry
25 marca 2026
Najnowszy film bierze na warsztat jedną z najbardziej polaryzujących odsłon w historii cyfrowej rozrywki – Worms 3D. Złota era płaskich map, precyzyjnych rzutów z liny i wybuchających owiec w 2D to dla wielu świętość. Kiedy jednak ekipa Team17 postanowiła wejść w pełen trójwymiar, społeczność pękła na pół.
tvgry
28 marca 2026
Nasz najnowszy film to głęboka analiza Crimson Desert – ambitnego projektu od Pearl Abyss, który próbuje wyważyć otwarte drzwi między gatunkami. To produkcja, która bez kompleksów pożycza patenty od najlepszych: znajdziecie tu genotyp GTA, wspinaczkowe DNA Assassin’s Creed oraz niemal chorobliwą dbałość o detale rodem z Red Dead Redemption 2.
tvgry
19 marca 2026
Nvidia rzuca na stół kolejną kartę, która ma zmienić zasady gry. Zapowiedź DLSS 5 wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zieloni obiecują technologię, która dzięki zaawansowanym algorytmom AI wygeneruje w locie fotorealistyczne oświetlenie i tekstury, wznosząc grafikę na poziom dotąd nieosiągalny dla domowych pecetów. Ale czy to na pewno droga, którą chcemy podążać?
tvgry
19 marca 2026
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
W maju 2026 roku stuknie równo dekada, odkąd powrócił DOOM, pokazując całej branży, jak powinno się robić nowoczesne strzelanki. Wielu podchodziło do tego powrotu jak do jeża, obawiając się taniego żerowania na nostalgii. A jednak – id Software połączyło ducha lat 90. z nowoczesnością w sposób naprawdę spektakularny.
tvgry
1 kwietnia 2026
Wraz z redakcją GRYOnline.pl przygotowaliśmy dla Was zestawienie najbardziej nieoczywistych, dziwnych i słabo opisanych mechanik, które ułatwią Wam pierwsze godziny z Crimson Desert. W tym materiale dowiecie się między innymi, dlaczego warto zostawić zwiedzanie świata na później i dlaczego do kradzieży w tej grze potrzebujecie odpowiedniego dress codu.
tvgry
1 kwietnia 2026
Crimson Desert wyrasta na jedną z najbardziej intrygujących, a zarazem zagadkowych premier nadchodzących miesięcy. Najnowsza analiza ucina spekulacje: to nie kolejne MMO, lecz rasowa przygodowa gra akcji klasy premium dla jednego gracza. Twórcy z Pearl Abyss stawiają na odważne rozwiązania, zastępując klasyczny pasek doświadczenia unikalnym systemem artefaktów. Całość napędza autorski silnik, oferujący fotorealistyczną oprawę i zaawansowaną fizykę, a co najważniejsze – produkcja ma być całkowicie wolna od mikropłatności. Mimo technologicznego przepychu, materiał studzi hurraoptymizm, punktując spore wymagania dyskowe, brak pokazów konsolowych oraz bardzo późne embargo na recenzje.
tvgry
19 marca 2026
Analiza bierze na warsztat plagę wysokobudżetowych porażek, gdzie gigantyczne pieniądze topione są w bezpłciowych kopiach rynkowych trendów. Materiał punktuje zjawisko toksycznej pozytywności i zamykania się deweloperów w bańkach informacyjnych, co skutecznie kastruje projekty z rzetelnej oceny jakości na etapie produkcji. Przykłady takich tytułów jak Concord czy skasowane Hyenas dobitnie obrazują, jak fatalne zarządzanie oraz całkowite odklejenie od realiów skutkują tworzeniem gier, których nikt nie potrzebuje. To gorzka lekcja o kryzysie rzemiosła, gdzie brak charakteru i ignorowanie głosu społeczności prowadzą prosto na śmietnik historii.
tvgry
11 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
A ja akurat polubiłem Ashley, dodawała grze dużo klimatu, a sekwencje eskortowe nie były zbyt częste i tym samym nużące, tylko wprowadzały powiew świeżości do rozgrywki.
Co do Shevy, też nie stanowiła żadnego problemu - wystarczy jej dać jedną pukawkę, z której raczej nie korzystamy (w moim przypadku był to pistolet maszynowy), po czym przed misją potraktować ją jak przenośny magazyn i zapakować do pełna amunicją i gadżetami, z których nie może korzystać. Nasz inwentarz może być dzięki temu względnie pusty, zapas amunicji chodzi za nami, towarzyszka nic nie podnosi, nic nie zużywa, w walce pomoże, a na pewno nie przeszkodzi i jeszcze ładnie wygląda. Zero wad, same zalety. Fakt, że można było to zrobić lepiej, ale wystarczy odrobinę pomyśleć i można pozbyć się wszelkich upierdliwości. Najwyraźniej jednak o to trudno.
Ja bym od siebie dodał jeszcze Romana z GTA 4. I jego telefony z propozycjami wyjścia na kręgle itd.
@zwierz200 Może czas pójść do laryngologa? Osobiście rozumiem go co do joty! ;)
Jordan, zagraj w F4 w trybie przetrwanie, będziesz pisał przeprosiny do Bethesdy, że odważyłeś się wspomnieć w/w materiale o bezużyteczności psa.
elizabeth z bioshock: infinite. mialka gra, marna strzelanka dno fabula.
Ten nasz kolega z Mafia II
Ja się nie zgadzam z RE4 i Ashley. Dla mnie fajna postać, dzięki której ukończyłem grę. No i blondynka :)
Lord Voldemort powrócił.
https://www.youtube.com/watch?v=VqyNS7ZdY1A
O ile AI kompanów w L4D2 sobie dobrze radzi w walce i nas wspiera medyczną troską, ale czasem coś musi pójść nie tak :P
Tym komentarzem wygrałeś XD Te boty po prostu mnie rozwaliły.
Osobiście nienawidzę misji eskortowych, ale jest kilka gier w których są wykonane porządnie. The Last of Us to jedna wielka misja eskortowa, a gra jest genialna. Wszystko dlatego, że Ellie umie sama o siebie zadbać. Często widziałem zarzuty, że towarzysze nie alarmują przeciwników. Jak dla mnie takie rozwiązanie jest dobre, bo to gracz gra i głupio byłoby gdybyśmy byli karani za nie swoje błędy. Jeśli chodzi o Shevę to niezbyt pamiętam by mnie irytowała, chociaż w grę grałem dawno. W Gothicach to często my sami byliśmy tą słabszą stroną, którą postacie prowadziły do obozu czy w inne miejsce. Poza tym gdy już z kogoś eskortowaliśmy to mogliśmy powiedzieć by zaczekał albo dać mu miksturę.
Ach, misje eskortowe. Ileż to potrafi napsuć nerwów. Cóż, mi najbardziej się wbiła w pamięć upośledzona Emma z Metal Gear Solid 2. A co do Wrzuta z Gothica to mi jego pozbycie zajęła dwie minuty, wystarczyło wejść z nim głębiej do lasu a już byliśmy wolni.
U mnie Sheva radziła sobie całkiem nieźle jeżeli chodzi o przeżycie i... ratowanie mnie :D Sam nie pamiętam ile razy musiałem podbiegać i ją podnosić za to ona dzielnie biegła między majini czy jak się te zombiaki nazywały i mnie leczyła tj. psikała dezodorantem. Bo tak to wyglądało :P Za to z ekwipunkiem rzeczywiście masakra, z jednej strony fajnie bo umiała sobie radzić i sama szukać przedmiotów i amunicji, z drugiej nie umiała sama zarządzać ekwipunkiem wiec kiedy kończyło się ammo i miała przepełniony plecak, biegała z maczetą. No i nie myślała też co zabiera, ja biegam ze strzelbą, ona z karabinem maszynowym i to ona zabiera mi sprzed nosa śrut a sama nie ma naboi do swojej pukawy. Ach te kobiety w grach, przynajmniej była, a raczej jest, baaardzo urodziwa ;P
Nie wiem jak inni, ale mnie od razu odrzuca jak go słyszę. W/g mnie nie nadaje się przed kamerę. Byłbym happy gdyby ktoś inny występował w jego materiałach.
napewno nie niska samoocena. Tylko pod filmikami tego typa jest tyle łapek w dół bo ludzie go nie chcą oglądać - i dobrze.
A co masz mu do zarzucenia? Wyrzuć z siebie konstruktywną krytykę, wtedy chłopak będzie miał z czego wyciągnąć wnioski, bo te wasze 'łapki' w dół i komentarze 'bo nie, bo tak, bo jest chu*owy' itd. nie wnoszą nic konkretnego do tematu.
Początkowo faktycznie był beznadziejny, tak jak Kacper zresztą, ale obecnie słucha się go normalnie. Może czasami stara się być śmieszny i mu to nie wychodzi, ale jest to na tyle rzadko, że da się przeżyć.
A ludzie po prostu się uprzedzili, bezmyślnie wklepują komentarze o automatycznych łapkach w dół, itd., bo chcą być "fajni", a są zwyczajnie zjebani. Rozumiem, że komuś mogą się nie podobać materiały Jordana, ale takie zachowanie jest po prostu żałosne.
Chloe z Life is Strange. Arogancka, samolubna i tragicznie irytująca. Przebiła Wrzoda z Gothika.
Kompani w grach to koszmar, okropnie niedopracowani i w sumie nie wiem dlaczego, bo co jest trudnego w zrobieniu gościa, który za nami idzie normalnie, gdy wszyscy inni NPC i przeciwnicy to potrafią?
Co do tych najbardziej wkurzających to nie da się wybrać takich - każdy ma te same problemy. Losowa gra, np. Morrowind, tam towarzysz też strasznie wolno idzie, a znowu jak za daleko pójdziemy to świruje i biega po całej mapie. Oprócz tej wady to jeszcze rzuca się z gołymi pięściami na potwory albo nie potrafi skakać, przez co nawet durny pagórek spowoduje, że musimy okrężną drogę zrobić, bo go stracimy. Najgorzej jak nie możemy go zostawić na chwilę, bo też miałem taką sytuację, że po akceptacji questa automatycznie do mnie dołączał i nie dało się go pozbyć. Na szczęście, właśnie w jakiejś jaskini było takie zejście na dół, a żeby wrócić to trzeba było ten skok zrobić, więc już musiałem się go pozbyć :P. I ogólnie podobne wady lub identyczne są w innych grach.
Wrzód... trochę zabawna sprawa, bo wszystkich tak wkurzał, a ja go bez problemu się pozbyłem - walnąłem go mieczem po mordzie i była opcja dialogowa, która powodowała, że się odczepił. Zresztą, Gothic jakoś technicznie rozwiniętą grą nie był, można było go zaszlachtować jak większość postaci i nie było konsekwencji, bo wszyscy zapominali o tym jak się oddaliliśmy od nich :). Warto wspomnieć, że w Risen 3 jest nawiązanie do tej postaci i pojawia się podobna, choć niestety źle przetłumaczyli jej imię na polski, bo ma Błotniak, gdyż słowo "mud" w angielskim znaczy zarówno "wrzód i błoto :P.
Najbardziej lubiłem zaciągać jakiegoś towarzysza w Gothicu przed oblicze jakiegoś mocarnego stwora i patrzeć co się stanie.
Jakoś nie miałem problemów z Shevą w RE5... ale to może dlatego że sam głupio padałem i musiała mnie często podnosić :P
Dla mnie zawsze najgorszy był i będzie ten typ z pierwszej części Mafii. Misja w której trzeba było włamać się do willi i ukraść coś z sejfu. Do dzisiaj to dla mnie wielka katorga - dla mnie zdecydowanie najgorszy moment pierwszej Mafii.
Ogólnie nienawidzę gier, w których trzeba mieć jakiegoś przydupasa. Zawsze gdy to możliwe omijałem wątki pobocznych towarzyszy w Falloutach. Zawsze wolałem podróżować sam, poza tym ich kretyńskie zachowanie jeszcze bardziej mnie wkurzało. W czwórce nawet nie wiem kiedy i gdzie "zgubiłem" psa. Nawet nie wiem czy zginął czy po prostu stoi gdzieś zablokowany...
Assassin's Creedy pod tym względem również wypadały tragicznie (najgorzej Syndicate, poziom głupoty tam jest najgorszy).
Co do fallauta... Pies pewnie w budzie siedzi, albo kręci się gdzieś koło pierwszej osady. I to w sumie też zależy trochę jak postać się rozwijało i jaką taktyką się grało. Dla mnie było dobrze, jak się pchali na pierwsze linie - ja sobie stałam bezpieczniej z tyłu i strzelałam.
Farah w Piaskach Czasu - "Tu jestem!"
daje lapke w gore , ale nie mysl sobie jordan , to dla kacpra.
A co ma Kacper do tego filmiku?
PS. Pytam z ciekawości, bo dałem z automatu łapkę w dół jak zobaczyłem Jordana.