Misja eskortowa? Tylko nie to!
2 266 wyświetleń
(8:53)
9 października 2016
Po co nam towarzysz broni, który wchodzi nam tylko pod nogi i wymaga niańczenia? Niestety, część z gier zamiast oferować nam wirtualnego pomocnika, rzuca nas w serię misji eskortowych, gdzie opiekujemy się postacią o nędznej inteligencji. Kogo z wirtualnych kompanów chcieliśmy po prostu odstrzelić?
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Nowa Lara Croft nie daje o sobie zapomnieć i dzielnie wkracza w rejony next-genowe. Dobraliśmy się do "ostatecznej" edycji Tomb Raidera i przetestowaliśmy grę na PlayStation 4. Czy po przygodzie na PC warto ponownie odwiedzić niebezpieczną wyspę? Zobacz nasz gameplay.
tvgry
4 lutego 2014
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Max Payne 3 to gra, która mocno różni się od poprzedniczek i na ten moment pozostaje ostatnią odsłoną cyklu. Kuba postanowił wrócić do tego tytułu by opowiedzieć Wam jego historię.
tvgry
22 kwietnia 2026
Niedawno wraz z Maćkiem Pawlikowskim z GRYOnline.pl odwiedziliśmy warszawskie studio Rebel Wolves, by zobaczyć w akcji ich debiutancką grę – The Blood of Dawnwalker. Przy okazji mieliśmy możliwość zadać kilka pytań Mateuszowi Tomaszkiewiczowi, którego możecie kojarzyć jako głównego projektanta questów w Wiedźminie 3 i quest directora Cyberpunka 2077, który przy The Blood of Dawnwalker pełni rolę creative directora. W dzisiejszym materiale dowiecie się wszystkiego, co na ten moment wiemy o tym mrocznym, wampirzym RPG. Opowiemy między innymi, dlaczego krwiopijcy w grze nie ukrywają swojej natury oraz jak działa intrygujący system czasu.
tvgry
28 kwietnia 2026
W swoim ostatnim materiale na tvgry Kuba opowie o tym, w jaki sposób gry opowiadają historię bez użycia słów.
tvgry
5 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Na pewno wiele razy zdarzyło Wam się wgapiać w monitor, intensywnie zastanawiając się nad podjęciem decyzji, która zaważy na życiu Waszych ulubionych wirtualnych bohaterów? Opowiemy dziś o grach, w których nasze wybory mają realne znaczenie, potrafią solidnie zagrać na emocjach i zostać w pamięci na bardzo długo. Sprawdzamy, co sprawia, że te interaktywne opowieści tak mocno uderzają w nasze czułe punkty. Jeśli szukacie produkcji, która porwie Was genialnie napisaną historią i zmusi do trudnych, moralnych dylematów, to jesteście w idealnym miejscu.
tvgry
27 kwietnia 2026
Mroczna kopalnia, powrót do korzeni dungeon crawlerów, eksploracja ze zwykłą mapą w ręku i ten unikalny, gęsty klimat retro. Cralon wiele obiecywał, ale czy udało mu się te obietnice spełnić? Sprawdzamy, dlaczego sama nostalgia do gatunku i nazwiska twórców to zdecydowanie za mało, by obronić ten tytuł.
tvgry
27 kwietnia 2026
A ja akurat polubiłem Ashley, dodawała grze dużo klimatu, a sekwencje eskortowe nie były zbyt częste i tym samym nużące, tylko wprowadzały powiew świeżości do rozgrywki.
Co do Shevy, też nie stanowiła żadnego problemu - wystarczy jej dać jedną pukawkę, z której raczej nie korzystamy (w moim przypadku był to pistolet maszynowy), po czym przed misją potraktować ją jak przenośny magazyn i zapakować do pełna amunicją i gadżetami, z których nie może korzystać. Nasz inwentarz może być dzięki temu względnie pusty, zapas amunicji chodzi za nami, towarzyszka nic nie podnosi, nic nie zużywa, w walce pomoże, a na pewno nie przeszkodzi i jeszcze ładnie wygląda. Zero wad, same zalety. Fakt, że można było to zrobić lepiej, ale wystarczy odrobinę pomyśleć i można pozbyć się wszelkich upierdliwości. Najwyraźniej jednak o to trudno.
Ja bym od siebie dodał jeszcze Romana z GTA 4. I jego telefony z propozycjami wyjścia na kręgle itd.
@zwierz200 Może czas pójść do laryngologa? Osobiście rozumiem go co do joty! ;)
Jordan, zagraj w F4 w trybie przetrwanie, będziesz pisał przeprosiny do Bethesdy, że odważyłeś się wspomnieć w/w materiale o bezużyteczności psa.
Każdy, absolutnie każdy z którego nie można zrezygnować. Nienawidzę. Lubię grać SAM. Dogmeat z F4 to mój ostatni koszmar. Zostawiam bydle na jakimś zadupiu, a on i tak w końcu magicznie zjawia się przy mojej nodze.
elizabeth z bioshock: infinite. mialka gra, marna strzelanka dno fabula.
Ten nasz kolega z Mafia II
Nie ma co, te misje są bardzo irytujące! Mnie najbardziej dały się we znaki właśnie w serii Assassin's Creed! Dobry materiał J!
Ja się nie zgadzam z RE4 i Ashley. Dla mnie fajna postać, dzięki której ukończyłem grę. No i blondynka :)
Najbardziej chciał bym się pozbyć 2 patafianów z serii Assasins Creed - Shaun i Rebecca. Źle napisane i denerwujące sterotypo-archetypy wyciągnięte rodem z kiczowatego kina dla przygłupiej młodzieży.
Z początku miałem nie włączać tego materiału bo kolejna wyliczanka, ale mimo wszystko cieszę się, że jednak się przełamałem bo wstawka z Kacprem była genialna hahaha :D Gratuluję dystansu do samego siebie Jordan ;)
Lord Voldemort powrócił.
https://www.youtube.com/watch?v=VqyNS7ZdY1A
O ile AI kompanów w L4D2 sobie dobrze radzi w walce i nas wspiera medyczną troską, ale czasem coś musi pójść nie tak :P
Tym komentarzem wygrałeś XD Te boty po prostu mnie rozwaliły.
Osobiście nienawidzę misji eskortowych, ale jest kilka gier w których są wykonane porządnie. The Last of Us to jedna wielka misja eskortowa, a gra jest genialna. Wszystko dlatego, że Ellie umie sama o siebie zadbać. Często widziałem zarzuty, że towarzysze nie alarmują przeciwników. Jak dla mnie takie rozwiązanie jest dobre, bo to gracz gra i głupio byłoby gdybyśmy byli karani za nie swoje błędy. Jeśli chodzi o Shevę to niezbyt pamiętam by mnie irytowała, chociaż w grę grałem dawno. W Gothicach to często my sami byliśmy tą słabszą stroną, którą postacie prowadziły do obozu czy w inne miejsce. Poza tym gdy już z kogoś eskortowaliśmy to mogliśmy powiedzieć by zaczekał albo dać mu miksturę.
Ach, misje eskortowe. Ileż to potrafi napsuć nerwów. Cóż, mi najbardziej się wbiła w pamięć upośledzona Emma z Metal Gear Solid 2. A co do Wrzuta z Gothica to mi jego pozbycie zajęła dwie minuty, wystarczyło wejść z nim głębiej do lasu a już byliśmy wolni.
U mnie Sheva radziła sobie całkiem nieźle jeżeli chodzi o przeżycie i... ratowanie mnie :D Sam nie pamiętam ile razy musiałem podbiegać i ją podnosić za to ona dzielnie biegła między majini czy jak się te zombiaki nazywały i mnie leczyła tj. psikała dezodorantem. Bo tak to wyglądało :P Za to z ekwipunkiem rzeczywiście masakra, z jednej strony fajnie bo umiała sobie radzić i sama szukać przedmiotów i amunicji, z drugiej nie umiała sama zarządzać ekwipunkiem wiec kiedy kończyło się ammo i miała przepełniony plecak, biegała z maczetą. No i nie myślała też co zabiera, ja biegam ze strzelbą, ona z karabinem maszynowym i to ona zabiera mi sprzed nosa śrut a sama nie ma naboi do swojej pukawy. Ach te kobiety w grach, przynajmniej była, a raczej jest, baaardzo urodziwa ;P
Podobnie jak ty, nie uważam Shevy za złego kompana, zdażały się wpadki ale nic jakiegoś strasznego.
Za to z nerwami wspominam medyka z MOH Pacyfic assoult.
Nie wiem co wy macie do Ashley. Ostatnio odświeżałem sobie serię właśnie od 4rki zaczynając i.. Nigdy mnie nie zdenerwowała ani nie przeszkadzała. W miałkim RE5 towarzysz już irytował zużywaniem surowców czy amunicji.
Może to nie typowo misja eskortowa ale ja nie cierpiałem grania Ciri w Wiedźminie 3. Odczuwałem się od roli Geralta by kierować siwą baldzią.
A zasadniczo to co Wy macie do Jordana?
Nie wiem jak inni, ale mnie od razu odrzuca jak go słyszę. W/g mnie nie nadaje się przed kamerę. Byłbym happy gdyby ktoś inny występował w jego materiałach.
Pewnie niska samoocena, więc na kimś trzeba wyładować frustrację.
napewno nie niska samoocena. Tylko pod filmikami tego typa jest tyle łapek w dół bo ludzie go nie chcą oglądać - i dobrze.
A co masz mu do zarzucenia? Wyrzuć z siebie konstruktywną krytykę, wtedy chłopak będzie miał z czego wyciągnąć wnioski, bo te wasze 'łapki' w dół i komentarze 'bo nie, bo tak, bo jest chu*owy' itd. nie wnoszą nic konkretnego do tematu.
Początkowo faktycznie był beznadziejny, tak jak Kacper zresztą, ale obecnie słucha się go normalnie. Może czasami stara się być śmieszny i mu to nie wychodzi, ale jest to na tyle rzadko, że da się przeżyć.
A ludzie po prostu się uprzedzili, bezmyślnie wklepują komentarze o automatycznych łapkach w dół, itd., bo chcą być "fajni", a są zwyczajnie zjebani. Rozumiem, że komuś mogą się nie podobać materiały Jordana, ale takie zachowanie jest po prostu żałosne.
Chloe z Life is Strange. Arogancka, samolubna i tragicznie irytująca. Przebiła Wrzoda z Gothika.
Kompani w grach to koszmar, okropnie niedopracowani i w sumie nie wiem dlaczego, bo co jest trudnego w zrobieniu gościa, który za nami idzie normalnie, gdy wszyscy inni NPC i przeciwnicy to potrafią?
Co do tych najbardziej wkurzających to nie da się wybrać takich - każdy ma te same problemy. Losowa gra, np. Morrowind, tam towarzysz też strasznie wolno idzie, a znowu jak za daleko pójdziemy to świruje i biega po całej mapie. Oprócz tej wady to jeszcze rzuca się z gołymi pięściami na potwory albo nie potrafi skakać, przez co nawet durny pagórek spowoduje, że musimy okrężną drogę zrobić, bo go stracimy. Najgorzej jak nie możemy go zostawić na chwilę, bo też miałem taką sytuację, że po akceptacji questa automatycznie do mnie dołączał i nie dało się go pozbyć. Na szczęście, właśnie w jakiejś jaskini było takie zejście na dół, a żeby wrócić to trzeba było ten skok zrobić, więc już musiałem się go pozbyć :P. I ogólnie podobne wady lub identyczne są w innych grach.
Wrzód... trochę zabawna sprawa, bo wszystkich tak wkurzał, a ja go bez problemu się pozbyłem - walnąłem go mieczem po mordzie i była opcja dialogowa, która powodowała, że się odczepił. Zresztą, Gothic jakoś technicznie rozwiniętą grą nie był, można było go zaszlachtować jak większość postaci i nie było konsekwencji, bo wszyscy zapominali o tym jak się oddaliliśmy od nich :). Warto wspomnieć, że w Risen 3 jest nawiązanie do tej postaci i pojawia się podobna, choć niestety źle przetłumaczyli jej imię na polski, bo ma Błotniak, gdyż słowo "mud" w angielskim znaczy zarówno "wrzód i błoto :P.
Najbardziej lubiłem zaciągać jakiegoś towarzysza w Gothicu przed oblicze jakiegoś mocarnego stwora i patrzeć co się stanie.
Jakoś nie miałem problemów z Shevą w RE5... ale to może dlatego że sam głupio padałem i musiała mnie często podnosić :P
Dla mnie zawsze najgorszy był i będzie ten typ z pierwszej części Mafii. Misja w której trzeba było włamać się do willi i ukraść coś z sejfu. Do dzisiaj to dla mnie wielka katorga - dla mnie zdecydowanie najgorszy moment pierwszej Mafii.
Ogólnie nienawidzę gier, w których trzeba mieć jakiegoś przydupasa. Zawsze gdy to możliwe omijałem wątki pobocznych towarzyszy w Falloutach. Zawsze wolałem podróżować sam, poza tym ich kretyńskie zachowanie jeszcze bardziej mnie wkurzało. W czwórce nawet nie wiem kiedy i gdzie "zgubiłem" psa. Nawet nie wiem czy zginął czy po prostu stoi gdzieś zablokowany...
Assassin's Creedy pod tym względem również wypadały tragicznie (najgorzej Syndicate, poziom głupoty tam jest najgorszy).
Co do fallauta... Pies pewnie w budzie siedzi, albo kręci się gdzieś koło pierwszej osady. I to w sumie też zależy trochę jak postać się rozwijało i jaką taktyką się grało. Dla mnie było dobrze, jak się pchali na pierwsze linie - ja sobie stałam bezpieczniej z tyłu i strzelałam.
Farah w Piaskach Czasu - "Tu jestem!"
daje lapke w gore , ale nie mysl sobie jordan , to dla kacpra.
A co ma Kacper do tego filmiku?
PS. Pytam z ciekawości, bo dałem z automatu łapkę w dół jak zobaczyłem Jordana.
Kacper xD