Najbardziej łysa łysina gier wideo.
617 948 wyświetleń
(15:00)
26 maja 2017
Jedna z najbardziej oryginalnych serii gier, wciąż niepowtarzalna mimo 17 lat na rynku. 6 odsłon zaprowadziło Agenta 47 w różne miejsca, zarówno geograficznie jak i gameplayowo. Zobaczcie, jak rozwijała się marka Hitman. (7090)
Jakiś czas temu Frozi odwiedził siedzibę Blizzarda, gdzie miał okazję zagrać w Lord of Hatred - nowy dodatek do Diablo 4. W tym materiale postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami.
tvgry
9 marca 2026
Thomas Mahler ze swoim No Rest For The Wicked chce narzucać kierunek ewolucji gatunku hack’n’slashy. Może jednak się nie wyrobić, bo pod szyldem Moonbeast ojcowie izometrycznego action RPG wracają do gry z Darkhaven. I istnieje szansa, że pozamiatają.
tvgry
5 marca 2026
Zapis rozmowy redaktorów serwisu GRYOnline, którzy analizują archiwalne wydanie czasopisma New Secret Service z listopada 2000 roku. Łosiu i T_bone wspominają początki branży gier w Polsce, porównując ówczesne standardy recenzji, kontrowersyjne reklamy oraz specyficzny język tamtej epoki. W tekście pojawiają się wspomnienia o kultowych tytułach, takich jak Baldur’s Gate 2 czy Diablo 2, a także techniczne anegdoty o podkręcaniu starych procesorów. Uczestnicy dyskusji zauważają, że wiele dzisiejszych problemów branżowych, jak narzekanie na brak innowacji, było obecnych już ćwierć wieku temu. Całość stanowi nostalgiczną podróż do przeszłości, ukazującą ewolucję mediów gamingowych oraz zmianę mentalności graczy na przestrzeni lat. Rozmowa podkreśla również historyczne znaczenie magazynu, który kształtował polską kulturę cyfrową u progu nowego tysiąclecia.
tvgry
5 marca 2026
Czy Control Resonant może wnieść świeżość do formuły otwartych światów? Materiał powstał na bazie tekstu Huberta Sosnowskiego pod tytułem "Psychodeliczny Manhattan zamiast kolejnej mapy Ubisoftu - dlaczego wierzę w Control 2", który znajdziecie w naszym dziale Opinii.
tvgry
3 marca 2026
Nasza odpowiedź na reportaż TVP o złych grach co zniszczą Cię. W tym materiale poruszamy temat negatywnych skutków oglądania telewizji, szczególnie jak wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Zastanawiamy się, czy telewizja prowadzi do depresja i jakie ma to konsekwencje dla zdrowia mentalnego, zwłaszcza wśród seniorów. Omawiamy, jak telewizja może wywoływać stres i jakie są objawy depresji związane z nadmiernym konsumowaniem negatywnych informacji.
tvgry
26 lutego 2026
Wobec wielomiesięcznych kryzysów na rynku podzespołów gamingowych coraz bardziej kusząca wydaje się alternatywna ścieżka oparta na abonamentach oraz graniu w chmurze. Czy to zwiastun niepokojącego trendu, który z czasem zmieni oblicze gier?
tvgry
27 lutego 2026
Od premiery Uncharted 4 minęło 10 lat. Jak po dekadzie trzyma się produkcja studia Naughty Dog?
tvgry
24 lutego 2026
Materiał wideo analizuje przyczyny, dla których gracze często odczuwają niechęć do samouczków, wskazując, że źle zaprojektowane wprowadzenia potrafią skutecznie zniechęcić do dalszej rozgrywki poprzez wybicie z immersji lub nadmierną inwazyjność. Autor podkreśla, że największym wyzwaniem dla twórców jest połączenie nauki mechanik z budowaniem narracji, co zilustrowano kontrastem między krytykowanym, przeładowanym informacjami samouczkiem z Wiedźmina 2 a chwalonym wprowadzeniem w Wiedźminie 3, gdzie trening wpleciono w naturalny kontekst fabularny. Kluczowe dla sukcesu jest znalezienie „złotego środka” – tutorial musi być zrozumiały dla nowicjuszy, ale nie może traktować doświadczonych graczy w sposób protekcjonalny, co wymaga ścisłej współpracy scenarzystów i projektantów już na wczesnym etapie prac. Ostatecznie materiał konkluduje, że choć nie istnieje samouczek idealny dla każdego, to pierwszy kontakt z grą jest decydujący dla zaangażowania odbiorcy, więc nie powinien być on traktowany przez deweloperów jako element drugorzędny.
tvgry
22 lutego 2026
Materiał omawia kontrowersyjną strategię promocyjną Thomasa Mahlera, szefa Moon Studios, który promując grę No Rest for the Wicked, ostro krytykuje rynkowych gigantów takich jak Diablo 4 i Path of Exile 2, nazywając ich fundamenty archaicznymi. Mahler forsuje wizję nowoczesnego action RPG opartego na precyzyjnej, souls-like’owej walce, fizyczności animacji i odrzuceniu tradycyjnego sterowania „point and click”, co ma rzekomo wyznaczać nowe standardy w gatunku. Autor nagrania punktuje jednak butę i egocentryzm twórcy, który stawia się w roli branżowego autorytetu przed ostatecznym sukcesem swojej produkcji, zauważając jednocześnie, że Mahler nie rozumie specyficznej, relaksującej natury klasycznych hack’n’slashy opartych na statystykach i łupach. W rezultacie materiał sugeruje, że choć sama gra zapowiada się na świetną fuzję gatunków, to agresywny PR Malera może jej zaszkodzić, alienując graczy przywiązanych do sprawdzonych rozwiązań konkurencji.
tvgry
16 lutego 2026
Analiza skupia się na nietypowej filozofii projektowania gier przez Bennetta Fody’ego, który celowo tworzy produkcje o frustrującym i topornym sterowaniu. Autor materiału wyjaśnia, że te irytujące mechanizmy nie są błędem, lecz świadomym eksperymentem psychologicznym opartym na naukowej wiedzy twórcy o uzależnieniach i wolnej woli. Gry takie jak Getting Over It stanowią bunt przeciwko współczesnym, ułatwionym tytułom, oferując graczom autentyczne poczucie ryzyka oraz surową lekcję pokory. Narracja Fody’ego towarzysząca porażkom nadaje cierpieniu głębszy kontekst, zamieniając złość w formę terapeutycznego doświadczenia. Dzięki brakowi systemów zapisu, każde zwycięstwo w tych „śmieciowych” z pozoru produkcjach smakuje znacznie lepiej niż w wysokobudżetowych hitach. Ostatecznie źródło ukazuje Fody’ego jako wizjonera, który poprzez cyfrowy ból uczy odbiorców odporności psychicznej i wytrwałości.
tvgry
14 lutego 2026
Dla wielu to herezja, ale ja przez długi czas (aż do premiery Hitmana 2016) za najlepszą odsłonę uważałem... Absolution :). Nasze wspólne początki były trudne. Dość powiedzieć, że w 2012 roku we wszystkich możliwych plebiscytach typowałem Absolution jako największe rozczarowanie roku, a pierwszy raz udało mi się go ukończyć w całości, dopiero około dwa lata po premierze.
Przełom nastąpił właściwie przypadkiem. Postanowiłem dać grze kolejną szansę, ale tym razem z nastawieniem, że będę ogrywał po prostu kolejną współczesną skradankę w stylu Splinter Cell Conviction (stawiającą na ukrywanie się za osłonami i liniowe etapy), a nie grę z serii Hitman. Zaliczyłem ze dwie pierwsze misje (maksując wszystko co się dało - wyzwania, znajdźki, achievementy) i "pyknęło" ;]. Okazało się, że Absolution - wzorem Blood Money - dużo zyskuje wtedy, gdy gra się w niego niestandardowo. Muszę szczerze przyznać, że mnie początkowo Krwawa Forsa średnio przypadła do gustu (głównie za sprawą dosyć niskiego poziomu trudności, wymagającego właściwie tylko dobrej znajomości poziomów). O wiele lepiej zacząłem się z nim bawić dopiero wtedy, gdy odkryłem wymyślone przez fanów "Suit Only", czyli przechodzenie gry z dodatkowym rygorem, zgodnie z którym gracz musi uzyskać rangę "Silent Assassin" nie używając przebrań. Miejscami to był straszny hardcore, ale zabawa była przednia.
Z Absolution miałem podobnie. Tam było coś takiego jak wyzwania, a wśród nich:
- Evidence Collector (zebranie wszystkich dowodów w obrębie misji),
- Suit Only (ukończenie misji bez przebieranek),
- Infiltrator (ukończenie misji bez wykrycia).
Twórcy projektując je nie przewidzieli, że ktoś będzie próbował zdobyć je równocześnie (za jednym podejściem), a ja właśnie w taki sposób grałem. Gra była przez to miejscami piekielnie trudna (Blood Money się chowa!) ale też dziko satysfakcjonująca. I choć nadal uważałem Blood Money za grę lepiej zaprojektowaną i z fajniejszym pomysłem na siebie (otwarte poziomy, przebrania), to przy Absolution bawiłem się po prostu lepiej (głównie za sprawą większego wyzwania, wynikającego z mniejszych i bardziej najeżonych wrogami etapów, czy też nowemu mechanizmowi odwracania uwagi).
Hitman 2016 pozamiatał, bo połączył oba te style. Świetny projekt rozgrywki rodem z Blood Money i wyzwanie (spowodowane choćby "nerfem" przebrań) z Absolution. Właśnie dlatego - tak jak Kacper - jestem wdzięczny IO za Absolution, bo bez niego nie byłoby Hitmana 2016 w takim kształcie, w jakim jest obecnie,
Kacper to przykład, że wcale nie trzeba doświadczenia by zyskać renomę. Zajebisty materiał.
Dla mnie Kontrakty będą zawsze najlepszą częścią. A misja w Hotelu na zawsze pozostanie w mojej pamięci :) (te zjawiska paranormalne :D). To była, także moje pierwsze spotkanie z Agentem 47 i od razu zacząłem nadrabiać zaległości (wtedy kupowało się dużo CDA więc i Hitman 1 i 2 były). Do tej pory nie zagrałem tylko w tego najnowszego i jakoś mnie nie ciągnie do niego. Zero jakiegokolwiek powiązania pomiędzy misjami, szczątkowa fabuła. Mehh jakoś mnie to nie jara i jeszcze to cięcie na odcinki.
"Jedynka" jak dla mnie dzisiaj jest niegrywalna, ale już części od drugiej do Krwawej Forsy są świetne. W pierwszej części wystarczy popełnić najmniejszy błąd by misję zaczynać od nowa. Na dodatek wprowadzono kuriozalny system respawnu. Po co się odradzać skoro wszyscy na mapie są już zaalarmowani? Do tego ta losowość, nie mamy gwarancji czy po zastrzeleniu przeciwnika bronią z tłumikiem on nie jęknie i nie zaalarmuje w ten sposób przeciwników. Silent Assassin a część pierwsza to jak niebo a ziemia, więc jak ktoś dopiero rozpoczyna przygodę z serią to może zacząć właśnie od "dwójki". Tam gameplay jest już lepiej przemyślany i nie ma takiej losowości jak w pierwszej części. Wreszcie też można zapisywać grę. Niewiele się też traci, bo część misji z Codename 47 powtarza się w Contracts. Krwawa Forsa jest dla mnie opus magnum serii, bo to właśnie tam gameplay doprowadzono do perfekcji i mamy naprawdę sporo możliwości na eliminację celów. Do tego ciekawie poprowadzona fabuła, różnorodne lokacje, no i genialny soundtrack autorstwa Jespera Kyda: https://www.youtube.com/watch?v=K_sY9c7feuo
W pozostałe części nie grałem, choć Rozgrzeszenie już zacząłem.
Ach Hitman jeszcze nie miałem kompa ale grę zapamiętałem z wczesnego trailera z gry na Game One i na nim Agent 47 przenosił ciała za ramiona niż pojedynczą kończynę. Lata od tego się zleciały więc mogę się mylić.
Tak czy inaczej nie ważne. Też miałem swój prawdziwy początek z dwójką. z początku nie zależało mi się na cichym podejściu a wycięcia wszystkich w pień do zrealizowania moich celów misji.
Ale potem już przechodziłem na cicho. i przyznam grało się lepiej choć irytowała mnie misja z Snajperami Ninja na wieżach bo nie wiedziałem jak ich wyminąć. Choć sam tunel też nie był bezpieczny YAME! YAME!
Albo ta misja gdzie trzeba zestrzelić gostka w limuzynie. (Nigdy bym nie przypuszczał że można go zabić z toporka strażackiego :P TAK! można to zrobić)
Kontrakty z początku odrzuciłem bo jakoś powroty do jedynki jakoś mnie nie bawiły. Ale dałem szansę raz jeszcze i przyznam nie było tak żle zwłaszcza ta misja na Syberii. My tu się przebieramy za handlarza bronią(Czy kto to był) I ten rosyjski oficer na zaprasza nas na popitkę Wódki :D ale Agent 47 mu odmawia a oficer zastanawia się czemu?
Krwawa Forsa była nawet nawet. Choć z tych filmików na YT :) gra traci sporo uroku. NP! Vinnie może zostać rozjechany przez pilnujących go agentów FBI albo jest możliwe ostatnią misję ukończyć powodując że każdy zabity zginą przez nieszczęśliwy wypadek.
W dalsze gry nie grałem więc się nie wypowiem ale...
Czemu nie ma wzmianki o Sniper Challenge?
Ja Hitmana rozpocząłem od trójki. Dwójka to moja ulubiona część i ta muzyka w menu gry: https://m.youtube.com/watch?v=K_5X3Yf7Ems
Te 17 lat temu jak ktoś zaczynał swoją przygodę z grami to taki pierwszy Hitman miał ekstremalnie trudny poziom trudności, dzisiaj takich gier już w ogóle nie ma.
Co do całej serii to najlepsza całościowo jest zdecydowanie dwójeczka, klimat niektórych poziomów połączony z soundtrackiem daje genialną mieszankę.
Przełomowy był Blood Money tylko przeniesienie większości gry do Stanów Zjednoczonych zabiło trochę klimat który posiadały trzy poprzednie części.
W ogóle jedna z najlepszych serii gier jaka powstała.
Fajny materiał. W Hitmanie zakochałem się od drugiej części (na tyle że mam tatuaż z logiem serii). Każdą część ogrywałem po kilka razy, żeby wyczyścić je na 100%. Do dziś ubolewam nad zmianą aktorki podkładającej głos Dianie, bo do Blood Money voice aktorzy byli dla mnie bardzo ważną częścią tej serii. W okolicach powstawania Absoluton usiłowano nawet zmienić Davida Batesona, ale po petycjach i protestach fanów został na miejscu. Osobowość Agenta 47 to jego głos.