Problem w tym że jak masz solidnego kompa to spadku z 120 do 100 klatek nawed nie zauwarzysz a jak starego gruchota to z 60 do 40 to jusz słabo. w przypadku większości gier z tym wspaniałym zabezpieczeniem miałem taki spadek względem wersji bez Denuvo i to niezalerznie czy na moim nowym PC za 8k czy na starym lapku z wymienioną pszez ciebie śmieciową kartą ( choć tam spadek był raczej z 40 do 20 w przypadku nowszych gier).
Jak dla mnie i tak z 80% klimatu leżało w dialogach i dubbingu, tego nie odtworzą więc niech robią "restart serii" z prawdziwego zdarzenia. Niech zostawią tylko szkielet fabuły i co bardziej charakterystyczne miejscówki a całą resztę od zera. W taki remake chętnie zagram. Jako fanowi serii i tak pewnie będę wolał oryginał ale dla nowych odbiorców gra może być świetna.
W niemal każdym punkcie tego artykułu jest jakiś błąd powodujący u mnie wątpliwości czy autor rzeczywiście grał choć te 20h.
W każdym przykładzie wyborów pominięte jest przynajmniej jedno rozwiązanie:
-Keiry nie musimy przekonywać ani puszczać - morzemy ją powstrzymać po prostu zabijając.
-Wątek morderstwa Radowida ma 3 a nie 2 rozwiązania i nie jest jedynym wątkiem mającym wpływ na politykę świata przedstawionego.
-Wątek główny zależy nie od jednego a od kilku wyborów - chociasz sens niektórych pozostawia sporo do życzenia.
Nie satysfakcjonująca eksploracja. to gra z 2015r jak na swoje czasy szczegułowość wykonania świata nie miała sobie równych a według mnie nadal pszebija większość nowych tytułów.
Na koniec krótkie porównanie z innymi grami RPG z 2015:
-Pillars of Eternity - część 1 (a nie jak wymieniona w artykule 2) - przegadana i monotonna fabuła (w moim odczuciu) choć co należy podkreślić jest to klasyczny izometryczny rpg a nie rpg akcji
-Fallout 4 - z jakością fabuły która podczas upadku z poziomu New Vegas zamiast w ziemie trafiła w otwartą studzienkę kanalizacyjną i poleciała w jej odmęty.
-Assassin's Creed: Syndicate - odgrzewany kotlet gry z 2012r - serii której nie dało się wtedy jeszcze na poważnie nazwać grami rpg.
jedno musze przyznać artykuł zainspirował mnie do napisania tak długiego komętarza więc faktycznie wywołuje bul odbytu a co za tym idzie wyświetlenia więc spełnia swoje zadanie.
ps. sory za ewentualne ortografy - jak masz z tym jakiś problem dam ci rade - żryj kał
patrząc na remake gothic doszedłem do kilku może i oczywistych wniosków:
- główny bohater - w oryginale mrukliwy i raczej inteligentny i charyzmatyczny typ, w remaku debil bez charyzmy niepotrafiący myśleć po cichu i gadający do siebie jak upośledzony.
- klimat może to oczywistość lecz zupełnie inny od oryginału, nieprzyjazny świat na każdym kroku dający do zrozumienia że główny bohater jest w nim intruzem stał się kolorową krainą a momęty mające pokazać bochaterowi jego pozycje w świecie zostały zastąpione epickimi scenami - brak "Witamy w Kolonii'
+ dość przyjemny system walki mający spory potencjał
- lecz sprawdzający się tylko w walce z innymi postaciami ludzkimi
+ nowe postacie i zadania to coś co według mnie jest zawsze mile widziane
- Diego - jeśli charakter i wizerunek innych istotnych postaci zostanie przerobiony w podobny sposub to będzie jakiś koszmar
- potwory - leniwe, niemrawe, PRZEWIDYWALNE przez co walka z nimi nie jest satysfakcjonującym wyzwaniem a jedynie jest upierdliwa
+/- otwarte podejście do "materiału źródłowego" - sprawia to że gra choć inna ma szanse być ciekawa
- niezastąpiony polski dubbing oryginału tutaj kompletny brak polskiej mowy
Okazuje się że większość negatywnych cech remaku które zauważyłem wynika z tego że jestem fanem oryginału w związku z czym mój odbiór tej gry jest podobny jak w przypadku Arcanji i choć sama gra ma potencjał to nie jako gothic a jako nowy tytuł niezwiązany z serią - by ta gra nie została odebrana jako chamska pruba wydojenia fanów serjii poprostu musi odciąć się od niej - wywalić wszystkie postacie i świat a następnie stworzyć własny, w takiej sytuacji chętnie bym w taką grę pograł. W obecnym stanie gra ma szanse zdobyć popularność tylko wśród nowej widowni niemającej wcześniej styczności z serią a jeśli chodzi o wiernych fanów serjii coś takiego jedyne co u nich wywoła to wkurwienie. Choć hętnie pograłbym w dobry remake Gothica to nigdy nim nie będzie a nawed Pirania z Risenem i Elexem już dawno rozminęła się z tym co tak pokochałem w gothicu. niestety na ten moment jedyną nadzieje na godnego spadkobierce serjii widze w projektach moderskich do oryginałów (takich jak Dzieje Khorinis i Kroniki Myrtany) a nie w dużych grach tworzonych przez większe studia.
Czekam na taki ranking który będzie bazował na ocenach graczy a nie recenzentów (ocena recenzentów = ilość pieniędzy włożona w nich przez ocenianego)
"Ambicją twórców z firmy Bethesda było przeniesienie doświadczeń płynących z zabawy z grami takimi jak The Elder Scrolls V: Skyrim na mały ekran telefonu lub tabletu. Tytuł funkcjonuje w modelu free-to-play z mikrotransakcjami" i cała ambicja o przeniesieniu doświadczeń w błoto. Przy Oblivion ludzie byli oburzeni dlc z zbroją dla konia a teraz widzę to "free-to-play z mikrotransakcjami"
Odnowienie wizualne mojej ulubionej części może być tym co znów wepchnie mnie w wir tej seri
Zwykle muszę się zastanowić nad wyborem lecz tym razem jakimś cudem mam tylko jednego kandydata. Powód jest prosty nie mam czasu śledzić wszystkiego na bieżąco i części listy nawet nie kojarzę a części pokroju Foodball Menager nawet kijem bym nie tknoł. Ku mojej zgrozie mój wybór padł na nowe (kolejne :/) Call of Duty. Choć nie spodziewam się żadnego przełomu dzięki powrotowi do tematyk II wojny. Wręcz przeciwnie spodziewam się kolejnej nafaszerowanej skryptami i efektami liniowej gry o nierozbudowanej fabule w singlu na ok:6-9 godzin. Gra ma być krótka i intensywna w którą pograć można dla odprężenia po ciężkim dniu nie angażując się zbytnio. Za to właśnie lubię serie Call of Duty - za fakt iż jest ona niezbyt zmieniającym się tasiemcem ale takim segmenty są krótkie i po prostu przyjemne a nie rozwlekłe jak rzadka kupa po wpierdoleniu kebaba co spotyka mnie zawsze przy innych seriach z gatunku "Tasiemiec" jak np Assassin's Creed. Poza tym należę do organizacji paramilitarnej i od dłuższego czasu mam same musztry. Jestem mocno wkurwiony zaistniałą sytuacją i choć nie mogę ponapierdalać z swojego karabinka asg do ludzi to chce to zrobić chociaż wirtualnie - W takim bardziej choliłudzkim stylu, niczym rambo niekłaniając się kulą przerabiać na ser tłumy przeciwników swym wiernym kałachem i wyładować całą swą dzienną frustracje w singlu lub powkurwiać możliwie jak najwięcej osób w multi.
Najchętniej zagrałbym w "Total War Warhammer II", gdyż od dawna nie grałem w porządną strategię a ta łączy w sobie serie, z którą miałem już kiedyś bardzo miłe doświadczenia i jeden z moich ulubionych światów przedstawionych w grach. Druga część jest dla mnie bardziej interesująca od poprzedniczki, ponieważ pojawiają się w niej ciekawe rasy - nie ludzie, krasnoludy i tak dalej, lecz takie które nie występują się w prawie każdym uniwersum fantasy.
Osobiście grałem tylko w trójkę ale gra była na tyle dobra że uważam ją za następstwo Settlersów IV. Mam szczerą nadzieje że IV będzie równie dobra albo i lepsza od poprzedniczki.
Poprzedniczka XD:https://chomikuj.pl/Bobruj.pl/Gry+%28pc%29/Age+of+Empires+3+%28HAS*c5*81O*3b666%29
Morze i to głupie pytanie ale czy będzie możliwość gry frakcjami z jedynki? Sprawiło by to że Warhammer 2 byłby najlepszą częścią serii. Jeśli nie żonglerka pomiędzy pierwszą a drugą częścią by zagrać dobrze patrząc w te samą grę) wszystkimi ciekawiącymi mnie rasami będzie wyjątkowo irytujące. Przez te niewiedze też niższe oczekiwania.
Czemu każda znana seria musi doczekać się karcianki ?
"Might & Magic","Wiedźmin" Niedobrze mi gdy widzę takie zaśmiecanie dobrych seri. Z Wiedźmińskim Gwintem sprawa co prawda wygląda inaczej - to dobra gra ale jako przerywnik nie pełnoprawny tytuł. "Magic: Duel of Champions" teraz Dark Souls i jeszcze kilka innych to już oznaki skrajnej chciwości jak i głupoty ze strony wydawców. Długo grałem w Dark Souls i uważam że seria ta nie powinna mieć nic wspólnego z tą modą na kiepskie karcianki w znanych uniwersach. Pozostaje nam chyba już tylko czekać na karciane "Call of Duty" Lepiej już pograć w cyfrową wersje "Magic the Gatchering" która nie dość że o wiele ciekawsza to nie próbuje się też podpiąć pod sukces znanej seri.
Tak dla zainteresowanych:
https://chomikuj.pl/Bobruj.pl/Gry+%28pc%29/Magic+The+Gathering
Pytanie do tych co grali. Czy jest sens grać? Ile zostało z dziedzictwa pierwszych dwóch części?
www.nexusmods.com/skyrimspecialedition/mods/2692/?
wpiszcie na początku http i bedzie
(sory za dubel)
Świetny mod polecam
[link]
Ciekawą opcją była by też możliwość powrotu do jakiegoś obszaru wzbogacona tylko np. nową rasą Akavirskich kubców.