Szczerze nie chcę wybierać tylko jednej postaci do wspólnego kolędowania, ale skoro trzeba to jako wielki fan twórczości Andrzeja Sapkowskiego i Wiedźmińskiej growej trylogii, wybrałbym Geralta z Rivii. Jest to przecież idealny towarzysz do świątecznego kolędowania. Nie musi nawet umieć śpiewać, w końcu po kilku głębszych nikt nie będzie nawet zwracał na to uwagi, a Geralt i fraszkę opowie, i strzygę odpędzi jak się jakaś napatoczy. No niech ktoś mi powie, że nie jest idealnym kandydatem do spędzenia z nim świąt.