Fabuła 9/10, gameplay 3/10. Żadna gra nie poruszyła mnie tak od czasu Life is Strange i żadna nie zirytowała pod względem gameplayu od czasu Heavy Rain ;)
Jeśli chodzi o gry 3D na PS4, to przetestuj demo Zen Pinball 2 i kup pełną wersję jeśli Ci podpasuje :)
Za najlepszą grę minionego roku uważam Wiedźmina 3, ale żadna produkcja nigdy nie wywołała u mnie tylu emocji co Life is Strange. Gdy po raz pierwszy o niej usłyszałem, to pomyślałem, że to tytuł zupełnie nie dla mnie - raczej antyfana przygodówek. Temat gry ciągle się jednak przewijał na filmikach w tvgry, więc postanowiłem się przełamać i zagrać w produkcję Dontnod Entertainment. Efekt? Life is Strange na cztery wieczory odciągnęło mnie od GTA V i doprowadziło do wielu refleksji nad życiem. Ta gra naprawdę ryje psychikę i mówi to gość, którego liczba w nicku jest rokiem urodzenia. Fantastyczna, przeładowana emocjami produkcja, którą szczególnie docenią ludzie o dużej wrażliwości.
Max Payne 1 i 2 - przechodzę regularnie co najmniej raz w roku.
Super Mario All Stars - odświeżone wersje pierwszych trzech części SMB na SNES-a.
Need for Speed Underground i Underground 2 - w mojej opinii najlepsze odsłony serii.
Mortal Kombat 2, 3 oraz Trilogy - nadal potrafią dać mnóstwo radochy.
The House of the Dead - mnóstwo czasu spędzonego na automatach, a wersja PC mi je przypomina.
Warlords: Battlecry 2 - znakomity RTS fantasy, w mojej opinii lepszy od Warcraft 2 i 3.
Pokemon Red i Gold - wolę odświeżone wersje na GBA i NDS, ale dusza klasyków z dzieciństwa pozostała.
Croc 1 i 2 - znakomite platformówki, w pierwszą część grałem jeszcze na PSX, a druga to jeden z moich pierwszych tytułów na PC.
Kangurek KAO - fantastyczny platformer, w końcu przecież wzorowany na zielonym krokodylku.
Capcom's Gold Medal Challenge '92 - moim zdaniem najlepsza "olimpiada" ever. Grałem w to jeszcze na Pegasusie, a kartridż miał naklejkę "Barcelona '92".
Cadillacs and Dinosaurs - wyśmienita bijatyka chodzona na automaty, wracam do niej dzięki emulatorom.
Deluxe Ski Jump 2.1 - od razu przypominają mi się pierwsze sukcesy Małysza...
Tony Hawk's Pro Skater 2 - jakiś czas temu odpaliłem THPS HD i wiecie co? W "dwójkę" nadal gra mi się zdecydowanie lepiej. Skatepark w Marsylii rządzi!
Mario Kart 64 - od momentu premiery wersji na Wii edycja ze SNES-a wydaje mi się toporna, ale gierka z N64 nadal daje wiele radochy.
Puzzle Bobble - dla mnie produkcja wciągająca bardziej niż Tetris. Niezastąpiona podczas podróży na wakacje, dlatego zawsze mam zainstalowany emulator SNES-a na tablecie lub smartfonie.
Get Medieval - typowa, zręcznościowa naparzanka w klimatach fantasy, ale właśnie ze względu na swoją prostotę jest taka fajna.
Cue Club - bilard / snooker genialny w swojej prostocie.
To zaledwie część klasyków z dzieciństwa, do których chętnie wracam...
Przetestowałem obie gry i w tej chwili wiem już, że po raz kolejny wybieram PES-a. Grając w FIFĘ nie odczuwałem żadnej przyjemności - zawodnicy poruszają się jakby byli z drewna. W PES-ie po raz kolejny urzekła mnie swoboda, intuicyjność panowania nad piłką, trików, strzałów. Konami straciło mnóstwo licencji, dlatego podchodziłem do ich dzieła z pewną rezerwą, ale... w końcu jest pesedit patch, którego pierwsza odsłona wychodzi już wkrótce. Twarze niektórych zawodników również wołają o poprawę i to także załatwi patch. Dla niektórych to może być problemem, dla mnie nie jest :)