W tej kategorii stawiał bym na Black desert, posiadając wielu pracowników którzy wydobywają za Ciebie różne materiały w wielu miejscach to wręcz idealny system. Poczekasz z panem z warsztatu, jeden pracownik przyniesie dobrego trunku i jadła z materiałów ktoŕe zebrał inny pracownik, po czym przyjdzie kolejny twój pracownik z pokaźną kwotą dla mechanika uzbierana ze wszystkich Nodów na mapie i po kłopocie zajęło by to właśnie tyle co zjeść i napić się kawuni. ^^
Odwdzięczył bym się się Wieprzowi tym co on sam zapewne lubi najbardziej, a mianowicie ciepłym posiłkiem składającym się z Klusek śląskich z sosem, duszonej marchewki posiekanej w drobną kostkę oraz porządnym kawałkiem mięsa wołowego. Do tego cały dzbanek ciepłej herbaty z cytryną, po czym gdy Wieprzu skończył by posiłek na drogę żeby miał mnóstwo energii wręczył bym mu tabliczkę dobrej czekolady. ;)
Eivor zaraz po obudzeniu się wstał z pryczy która pryczę ledwo przypominała, następnie odział się w swoje Wikingowe ubranie, dokładnie zapiął pas, Topór zgarnął w prawą dłoń z czegoś przypominającego wieszak ścienny, po czym wypił chałstem mocnego alkoholu w kubku owiniętym starą brunatną szmatką. Następnie po wyjściu ze swojej chaty Eivora naszła błyskotliwa myśl, że przecież niedługo święta i musi on mieć najwyższą i najbardziej potężną choinkę w całej osadzie. Wiking wnet ruszył do pobliskiego lasu, można było by sądzić że wyprawa po choinkę to bułka z masłem, ale nic z tych rzeczy. Eivor zanim dotarł w głąb lasu napotkał na swojej drodze niedźwiedzia który wyskoczył na niego zza pobliskiego głazu, bestia była ogromna na 3,5 metra wysokości gdy stanęła na łapach, Eivor uniknął ataku bestii po czym mocno trzymając topór w prawej dłoni zamachnął się w stronę bestii ruchem sierpowym, Wiking trafił i mocno okaleczył bestię w okolicach jej lewego boku. Bestia uciekła gdzieś w las, Eivor rozejrzał się a tam stała ona Największą i najgrubsza choinka w całym lesie, piękny okaz dobitnie wycechowane drewno, rozpiętość boczna drzewa przyprawiająca o ból głowy, To ONA wykrzyczał Eivor. Następnie Eivor rzucił się w te pędy w stronę Iglastego monstrum, najpierw wykonał przewrót w przód i zadał serię potężnych ciosów na prawą podstawę choinki, odskoczył lekko zdyszany lecz w jego oku mogliśmy tylko dostrzec żywy ogień, Eivor ruszył prędko w okolice lewego boku drzewa po czym ile miał tylko sił w dłoniach chwycił swój topór oburącz w locie i uderzył pod kątem w lewą podstawę drzewa, rozbrzmiał prze potężny huk. Eivor wiedział że wygrał tą batalię, gdy upadł na ziemię po ciosie spojrzał za siebie, a drzewo zaczęło opadać na ziemię siarczyście strzelając opiłkami kory. W pewnym momencie monstrum opada, Eivor wycieńczony unosi swój Topór ki górze w geście zwycięstwa, to się właśnie stało Eivor właśnie zdobył to o czym najbardziej marzył w te święta, czyli Największą Choinkę bydlaka wśród choinek. Koniec. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich serdecznie. 6 Dni do Cyberpunka. ;)
Rasą którą najlepiej by się sprawiła w roli mikołajkowych elfów była by wg. Mnie "Corpus" z Warframe'ma. Posiadają potężną flotę na której mogliby zrobić mnóstwo inteligentnych magazynów z zabezpieczeniami przed nieproszonymi gośćmi, sami posiadają ogrom wiedzy i technologii więc zabawki wychodziły by z ich produkcji niemalże perfekcyjne. Warto dodać że mogliby podrasować sanie świętego mikołaja jakimś nad przestrzennym turbo doładowaniem i wszystkie prezenty były by dostarczone na czas. Jest jeszcze kolejny plus tego gdyby to "Corpus" został mikołajowymi elfami ponieważ posiadają mnóstwo pieniędzy i nie w ich wypadku nie trzeba było by płacić za doręczenie paczki, pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia. CP2077 Już niedługo panie i panowie. ;)