Nie będę bronić niedoróbek Cyberpunka, ani nie będę twierdził, że to przez to najgorszy crap, ale chciałbym się skupić na tym, że Half-Life to programistyczne cudo, gdzie karaczany mają AI lepsze niż spora część npc w dzisiejszych grach, kosmici potrafią wyczuwać 'zapachy' zwłok, posiadają zmysły przetrwania pozwalające usuwać się im z pola walki, a ogłoszenia interkomu i kwestie npc-ów są niemalże składane z bogatego zestawu składowych.
Pewnie coś przekręciłem, dlatego odsyłam do kanału na yt MarphitimusBlackimus, gdzie autor analizuje technikalia pierwszego Half-Lifa
No to nie tak, że serial nie ma odniesień do aktualnej polityki, bo jest nimi wypełniony. Być może chodziło o to jak do tematu podchodzi, bo w mojej opinii serial ten absolutnie rezygnuje z jakiegokolwiek przesładzania i tępego propagandowego lobbowania na rzecz czegokolwiek, ba, cały czas się z tego wyśmiewa i w krzywym zwierciadle pokazuje całkiem trafnie obecną kulturę i prezentuje ciekawą wizję dystopijnej korpokracji. To że serial ten łamie multum istniejących obecnie tabu naraz jest tym, co mnie do niego przyciągnęło i nie sądzę, żeby twórcy przyhamowali, ale nie widzę jednocześnie żadnego kłopotu w tym, żeby jednocześnie pokazali jakiś wątek od siebie, to podstawa wolności artystycznej. Na marginesie już pomijam, że w oryginalnym luźno adaptowanym oryginale tego typu wątków było nieporównywalnie więcej, to w mojej opinii wątek jest poprowadzony całkiem fajnie - nie ubliżając zbędnie nikomu opisywał jak firmy medialne wykorzystają nawet twoją seksualność do budowy marki i zgarniania z tego powodu profitów
Doom Eternal nie wyszedł w marcu 2020 przypadkiem? Bo pisze na miejscu 65, że w maju 2017
Akurat ze wszystkich postaci Roland najmniej pasuje na bohatera komediowego, chociaż może jak pobawią się dostatecznie konwencją, to kto wie... Daliby The Rocka na Bricka, w sumie to prawie synonimy i film załatwiony
Myślę sobie xD jak patrzę ile ludzi nie może się pogodzić z tym, że inni ludzie mogą mieć inne priorytety w grach i obchodzi ich co innego
Od razu uprzedzam, mówi nabywca Cyberpunka, któremu się będzie instalował jeszcze kilka dni
Apple bezpieczny
Nie powiedział nikt nigdy
Nie taki zły pomysł
Pomijając możliwe głosy 'ale po co to komu', pierwsza część Layers of Fear miała genialny klimat, który całkiem dobrze można by przenieść na język filmowy
spoiler start
(zwłaszcza dodając pokręcony nierealny "świat" gry)
spoiler stop
Ciekawe tylko w jaki sposób rozwiną przedstawioną historię, która, choć imho bardzo dobra, nie pomijając z gry niczego poza elementami symulatora otwierania drzwi, prawdopodobnie zajęłaby jakieś od kilkunastu do kilkudziesięciu minut ekspozycji (chociaż nie grałem w dodatek do jedynki, więc nie wiem ile on dodaje).
Jeśli potraktowane zostanie to z powagą i zrozumieniem, być może dostaniemy interesujący horror psychologiczny, a w najgorszym razie całkowicie niewarte zapamiętania przedsięwzięcie.
@Darkowski93m Pragnę tylko wspomnieć, że taka gra już dawno temu powstała i nazywa się "Spec Ops: The Line" tytuł dla mnie bardzo niedoceniony.
Szczelanie niczym w Doomie, otwarty świat mocno inspirowany Just Cause, Mad Maxowe post-apo - nie interesowałem się tym tak mocno, ale jestem niezwykle zachwycony.
Takie prawdziwe, kurczę, poszłoby się do kantynki, bo tutaj to sam żar się z nieba leje.
Uff, to dobrze. Na serio nie wiedziałem, znaczy mniemałem, bo w takiej produkcji nogi byłyby nie tylko mile widziane, a wręcz obowiązkowe, ale jakoś ominąłem potwierdzenia.
Poruszanie kwestii politycznych w wykonaniu CD projektu - to mi się podoba. A propos kamery, to mi tam tak pierwsza osoba nie przeszkadza - fpp i tpp mają swoje oryginalne klimaty i oba mają swoje wady i zalety. Mnie bardziej interesuje czy będzie widać nogi głównego bohatera, bo jak tak to od razu +3 do oceny.
Odnośnie aktualizacji to łołołołoło, zakrzywiliście czas i u was już jest sierpień? No to niezła biba była u was.
Zaraz zaraz zaraz - mobilny pubg ma 50 mln graczy, tyle samo na pecetach i xboxie. Daje nam to "100 milionów" graczy (chociaż mobilnego pubga nie uznawałbym za tę samą grę, ale to już temat na inną rozmowę). W takim razie nawet jeśli jakimś cudem 87% graczy codziennie grało na serwerach, TO CZY JA NIE ZNAM SIĘ NA MATEMATYCE, CZY SKĄDŚ NAGLE POJAWIŁO SIĘ 300 MILIONÓW GRACZY?!?!?!
Hmmm..... Mówimy o prezesie tej samej firmy, która parę miesięcy temu stwierdziła, że kierunek mikropłatności, jaki wytoczyło EA jest wspaniały, a gdy powinny być uznawane za usługi? Czy może mowa o Take Two - niszowych sprzedawcach ogórków z Kambodży?
Widać że konsumenci empika są bardzo ogarnięci w sprawach gier. A tak na serio to nie można wszystkich pececiarzy oceniać po wynikach sprzedaży wyłącznie jednego sklepu, i to w dodatku księgarni. :)
Brawo. Klask, klask. Jeszcze tylko dodajcie do tego tryb battle royale i otrzymamy najlepsze morderstwo legendy od czasów skyrima: special edition.
Gratuluję hipokryzji PUBG Corp. To, że zgodnie z zasadą wolnego rynku inni ludzie łapią obecne trendy i robią to lepiej od "prekursora", dzięki czemu ludzie wybierają lepszy towar, ma być złe, mają przez to niby tracić, tylko dlatego że inni poszli w trend, który ta firma zapoczątkowała. Swoją drogą pomyślcie tylko, ile rzeczy sam PUBG zerżnął od innych tytułów - zwłaszcza od H1Z1, które przyznajmy, także było robione pod względem technicznym przez bandę niedorozwojów ze stwardnieniem rozsianym mózgu, ale ci przynajmniej się w porę ogarnęli i ich gra jest za free, w przeciwieństwie do tego chłamu, za który PUBG Corp. każe sobie jeszcze płacić. Pomyślmy jeszcze raz - czy to, że ktoś zainspirował się trendami i zrobił to lepiej od oryginału, w dodatku nie za cenę z kosmosu, ale za free, co paradoksalnie daje lepsze zyski, jest powodem aby pozywać? Jakie niby prawa autorskie? Do tego chłamu?! To jest zwykłe siłowe wyrzynanie konkurencji! Konkurencji, która i tak zrobiła zupełnie odmienny tytuł z masą unikalnych mechanik.
Przyznaję, dobry tytuł, drażnić może rozpad tytułu na dziesiątki dlc niczym historyczny rozłam Niemiec na dziesiątki małych ksiąstewek, ale widać definitive edition załatwił sprawę (po bardzo drogiej cenie, ale co tam). Jednakże dla mnie największym problemem tej gry jest optymalizacja. Na moim kompie spokojnie pykam w gta v na średnich i uzyskuję w miarę stabilne 60fps, a tutaj już na samouczku na najniższych detalach mam max 25fps, przez co muszę zmniejszać rozdzielczość do żałosnego 720p, żeby mieć i tak lagujace 35fps, katastofa.
Przyznaję, gdyby nie kochane humble bundle nie wydawałbym na to cebulionów, ale skoro mam pierwszą część to powiem tyle: nie przeszedłem jej całej - może nie całkowicie z powodu straszności tytułu, bardziej przez średnio uzasadnione jumpscary, które są dla mnie największą wadą absolutnie wszystkich horrorów. ale poza tym jest nawet spoko.
spoiler start
Pierwszy poważny przeciwnik, którego spotykamy w jedynce jest przy etapie z pompą wodną, powiedzmy 20 min rozgrywki. Nie liczyłem tego przerośniętego giganta w dwóch oskryptowanych scenach wcześniej.
spoiler stop
A trzeba być pro-playerem żeby grać? Czy można też po prostu być hobbystą rocket leagua?
Ta gra to po prostu najlepszy fps, jaki kiedykolwiek powstał! Jedyna gra, jaka mogłaby go pobić to..... tak, half-life 3
Super poradnik, naprawdę pomocny. Tylko jedno niedociągnięcie, w pewnej aktualizacji przetłumaczono już nazwy wszystkich lokacji na polski. Warto by było przetłumaczyć je w poradniku.