A co gdyby: Przenieść się do przyszłości kiedy Geralt jest już stary i już nie przyjmuje żadnych zleceń (albo dorobił się na jakimś dużym zleceniu i nie potrzebuje więcej pieniędzy) i następna część będzie o jego uczniu, który mógł się nim stać tak na prawdę na sto różnych sposobów, ale dostajemy gotową postać (tak jak w DA2), która staje się wiedźminem pod ręką Geralta. Moglibyśmy dalej żyć w tym uniwersum, które pozostawił Geralt i bohater miałby "zaplecze" oraz renomę, bo ludzie czuliby respekt patrząc na ucznia tak znakomitego Wiedźmina