I widzisz Ty co innego, w sklepie co innego niby dziś mąż dzwonił do Microsoftu i pytali o parę rzeczy. Nie wiem co dokładnie mu powiedzieli, bo jeszcze się z nim nie widziałam. Dzwonili do mnie ze sklepu i w grę wchodzi wymiana na inną konsolę odnowioną, nowego sprzętu nie dostaniemy....
Ostatnio jak wypełniłam formularz co się zepsuło, wygenerowało mi naklejkę, którą miałam przykleić na uprzednio zapakowany sprzęt i wysłać do Niemiec. Anulowałam zgłoszenie, bo myśleliśmy, że dogadamy się ze sklepem. Nigdy nie miałam takiej sytuacji, wszystko co kupowałam działało :/ Nigdy nie musiałam się tak użerać ani z ludźmi, ani ze sprzętem. Jak mi wymienią w sklepie i znów się cos popsuje, to już będę wiedziała co zrobić. Dziękuje za poświęcony czas :)
To był cały zestaw jak się okazało 300zł mniej od nowego. Ja nie zauważyłam, bo zwyczajnie się nie znam. Konsola posiadała jakąś dziwną wielką białą naklejkę może i mnie to zastanowiło ale kinekt, czy kontrolery posiadały folijki świadczące o tym, że są nowiutkie.
Czy wina sprzedawcy może nie ale czy nie powinien zrobić wszystkiego, żeby konsument był zadowolony? Nie wiem czy każdy w mojej sytuacji był by zadowolony, że konsola popsuła się 2 dnia i teraz trzeba ją wysyłać do serwisu za granicę, a tak nikt nie wie co wróci, czy to będzie ta, czy inna poskładana. A w woli ścisłości, to sklepy walczą teraz kto da najmniej i w ogłoszeniu była przekreślona kwota 1899, a nowa 1599. Nie kosztowała mniej o tysiąc złoty.
Tworzyłam nowe konto- swoje i męża. Gry ściągałam na swoim i aktywowałam sobie pakiet live gold na 3 miechy. Gwarancja jest do 2018, konsolę kupowałam 07.01.2017 roku.
Mnie najbardziej chodzi o to by wymienić konsolę na nową, tylko konsolę. Gry, kinketa i te wszystkie pakiety niech mi zostawią. Nie chce zostać bez konsoli na okres naprawy, poza tym nie z mojej wina ona przestała działać, bo ja defakto nawet nie zdążyłam pograć, bo gry się nie ładowały .
Czy da się tak? Oni zabieraja to lewe badziewie, a mnie podmienią na nową :/
No właśnie pan nie chce dać nowej samej konsoli, bo twierdzi, że gry które wykorzystałam są przypisane do tej zepsutej i on jest w tym momencie stratny.
gry się ściągnęły przez problemu ( 1 na kinekta, 2 zoo tycon) i ta na kinekta stworzyła mi ludzika itp., a jak już wybrałam grę np. kręgle, to ładowała i ładowała się....
teraz już wiem, że naprawę muszę załatwić sama ale jest wkurzona, bo kupiłam ją w sobotę i w niedzielę już się zepsuła :/ mam czarny ekran, kinekt się nie świeci, kolega mówi, że nie ma sygnału :/
p.s. dobry sklep? to nie mediaexpress jak widać :/
Czyli co kody gier są przypisane do konta, a nie konsoli?
Mam podobny problem: kupiłam konsolę w sobotę na raty w sklepie ale zamówienie złożone zostało przez internet. Dostałam 3 gry i pakiet gold na 3 miesiące. Gry ściągnęłam dwie, które nie działają:/ W niedzielę konsola już się zepsuła. Co się okazało zakupiony produkt był odnawialny czego oczywiście nie zauważyłam ( mój błąd :/), gdybym wiedziała, to bym kupiła 300zł droższy nowy sprzęt:( Dobrze pojechaliśmy do sklepu i informuję pana, że konsola nie działa:/ Pan informuje mnie, że może go oddać na reklamację i będę czekała 14-21 dni. Xboxy naprawiane są w Niemczech ale zaraz zaraz mówię nie po to kupuję coś żeby teraz czekać tygodniami na naprawę :/ Postanawiam go zwrócić wszystko ładnie pięknie ale pan zaczyna się czepiać, że wykorzystaliśmy kody i ściągnęliśmy gry- nie możemy jej oddać przykro im. Kuźwa myślę jak to?! Konsola nie działa, gry nie działają i co jestem w czarnej dupie? Mówię Panu, to ja odkupię te gry i już! A on nie, bo gra przypisana jest do konsoli- tego nie wiem, bo się nie znam. I co teraz?