Jak zwykle - "realia" świata wirtualnego mnie przerażają. Chłopak wstawia swoje filmiki, licząc na konstruktywną krytykę bądź aprobatę. Z czym się spotyka? Z prymitywnym kategoryzowaniem i "hejterstwem". W tym kraju już nie można robić czegoś bo się to po prostu lubi? Wszędzie trzeba węszyć smak pieniądza? Jesteście zabawni, może z dwie osoby potraktowały to serio i wyraziły opinię. Reszta postawiła na "dowalić, usunąć, pokazać jaki jestem fajny". Ja uważam, że powinieneś robić swoje, nie zważając na "rady" miłych kolegów z forum. Wszystko zależy od podejścia, jeśli podejdziesz do tego z entuzjazmem to jest duża szansa, że uda Ci się zdobyć grono widzów. :) Jeśli uwierzysz hejterom to nic z tego nie wyjdzie. Więcej wiary w siebie i swoje możliwości. Osoba, która ma naprawdę coś do powiedzenia poprze swoje zdanie sensownymi argumentami, a sami widzimy jaki jest poziom internetowych dialogów.
Pozdrawiam serdecznie, z bardziej ogarniętej części świata.