GTA V rok po premierze, jedyny zapowiedziany dodatek będzie za darmo. Battlefield trzy tygodnie przed premierą, zapowiadają 4 płatne dodatki.
Zauważyliście że jak jest na YT jakiś film w którym grający ma cheaty to bardzo często ma grę po niemiecku
Valiant Hearts, Spec Ops i This War of Mine pokazują że wojna przedstawiona w grach to nie tylko ciągle wymiany ognia, ale też cierpienie, strach i śmierć cywili. Ale nagle wbiega Hatred w brudnych buciorach na świeżo wyprany dywan, i wkładając Glocka w usta niewinnej kobiety i pociągając za spust krzyczy: "Je**ć wasz wizerunek branży, my tu tylko szukamy łatwej kasy!"
Mam nadzieję że to będzie powrót do WWII albo Vietnam'u lub mocnej przyszłości. Battlefield 3 miał bardzo fajne mapy osadzone w Teheranie. Battlefield 4 był dużo lepszy od 3 pod względem rozgrywki, ale był strasznie plastikowy (możliwość kolorowania każdej spluwy i pojazdu, celownik Coyot, odgłos po postrzale niczym odbicie się gumowej piłki).
Ostatnio wyłączyłem sobie HUD w Battlefieldzie 3 Multiplayer na serwerach hardcore. Muszę powiedzieć że BF3 stał się najtrudniejszą strzelanką w jaką grałem. Punkty w podboju musimy rozpoznawać po flagach, wrogie pojazdy ostrzeliwać z nadzieją że nie są kradzione i że nie strzelamy do swojego. Nikt nam też nie powie czy po rzuceniu granatu w przeciwników jesteśmy bezpieczni, bo nie pojawia się napis "ZABICIE WROGA 100". No i oczywiście jeszcze jest rozpoznawanie wrogiej piechoty, najłatwiej rozpoznać technika, amerykański ma słuchawki i piaskowy mundur, a rosyjski maskę gazową i RPG na plecach.
Ej, możecie napisać artykuł na przykład o Wojnie w Wietnamie, albo generalnie o Zimnej Wojnie.
Od kiedy w GTA V jest skomplikowane sterowanie samolotem lub helikopterem? Wy chyba w Armę II albo Flight Simulator X nie graliście.
Wybrałem "The Last of Us" po pierwsze dzięki skryptom, nie chodzi mi o poruszanie się przeciwników ale, o ich reakcje. Na pierwszym gameplayu pokazano nam, że gdy wystrzelimy z rewolweru o pustym magazynku wróg powie "ha znam ten dźwięk". Albo bandytę który widzi wycelowaną w siebie broń, należącą jeszcze nie dawno do niego, krzyczy "BŁAGAM, NIE". Po drugie oprawa graficzna, tu niema jak w Crysis'ie 2 lśniących, marmurowych ścian Nowo Jorskiej Giełdy. Tu wszystko jest brudne, zakurzone, obrośnięte, nawet protagonista który nie widział golarki chyba od roku.