Raven11 - Nie wiem jak w Polsce z tym będzie, ale w Danii ceny gier na PC są DOKŁADNIE TAKIE SAME jak na konsolach. Z tego co wiem w Niemczech też tak jest.
W Danii za Rome 2 trzeba zapłacić 400kr (200zł)
Za GTA 5 na X360/PS3 też 400 kr.
Macie szczęście, że JESZCZE u was PC jest opłacalny... ale na zachodzie, niestety nie jest :/
Materiał usunięty? Co, zaczęli blokować? xD
Trailer jest B.E.Z.N.A.D.Z.I.E.J.N.Y. Jak zwykle są obecne tanie efekty, paskudne wybuchy...
Dobra, dobra - Ale widzę, że PC staje się platformą niesprzyjającą tradycjonalistom. Np. ja, unikam elektronicznej dystrybujcji jak tylko mogę, ale i tak jestem zmuszany do robienia kont na jakiś Steamach, Originach, uplayach - po to, żeby zagrać w grę, którą kupiłem za cięzko zarobione pieniąze.
Nawet jak kupuję tylko pudełkowe wersje, muszę robić konta na tych DRMach, aby grać, wszystko mi się przypisuje do konta, więc nie pożyczyę/sprzedam koledze gry, której nie lubie. Sama zawartość pudełek to już brak słów. Płyta, kartka i tyle. A czasami nawet płyty nie ma. To w takim razie PO CO KUPUJĘ WERSJĘ PUDEŁKOWĄ?!
PC stało się siedliskiem DRMów. To jest fakt. Konsole tych problemów nie mają. Pudełkowa wersja jest jak pudełkowa wersja, DRMów brak, wkładasz płytę i grasz, czsami muszisz zainstalować. I tyle.
Co do samych gier - widzę, że wszyscy gadają jak to indyki są super, to przyszłość PC itd.
A co jeśli, ja większości tych indyków nie trawię? Mnie nie kręcą jakieś gry rodem z pegazusa. Po to kupuję mocnego peceta, żeby grać w porządne gry. Od 8bitowców mam pegazusa.
Dodatkowo, gry AAA na PC teraz to jedna wielka chała. Jescze RPGi i strategie się trzymają. Wszystko inne jest naszpikowane QTE i "press A to kill". Mam wrażenie, że kiedyś gry były lepsze, bardziej wymagające i wciągające. Dziś wszszystko idzie w casuali, minimalizm i łatwość.
Oczywiście konsole pod względem gier są jeszcze gorsze, ale tak tam było od zawsze.
A tak w ogóle, czemu ten cały renesans polega na indykach, które trwają godzinę, DRMach i F2P?
I żeby nie było - gram na pc i konsolach od 22 lat.
Może dobrze nie opisałem moich uczuć dot. gier, (za co przepraszam) ale ja mogę powiedzieć jedno:
To nie jest renesans dla PC, ani dla konsol.
To jest średniowiecze dla całego rynku gier. Cofamy się.
Mehh, nie po to uciekałem z PC żeby znowu męczyć się z DRMami, setkami kont i dziesiątkami programów by odpalić grę, którą kupiłem...
I bardzo dobrze.
XP to antyk i musi umrzeć.
A z resztą, jaki gracz grający w nowe gry ma komputer z XP?
Znam tą stronę. Mówiłem do tego gościa, co gadał, zę wirus tam jest, jak to jest fałszywy alarm. Z gog to ja wiele razy pobierałem, więc wiem co mówię.
Ale, wróćmy do tematu. Niestety gra się nie odpala na Win7 x64/x32 więc posiadacze tego systemu nie będą zadowoleni. Ale co się dziwić, gra ma 10 lat i wtedy nikt o 7 (zwłaszcza x64) w ogóle nawet nie słyszał...
Dobra, wiem, że niektórym moze wykrywać wirusa, ale TO NIE JEST WIRUS. To jest false positive. Nie wierzycie mi? sprawdźcie sobie na forum gog.com
Jaki wirus, skanowanie KISem nic nie wykryło. Miliony ludzi to ściągało i nie mają problemów.... Zawsze ktoś narzeka :/
Z resztą, skanowanie strony: http://www.mywot.com/en/scorecard/gog.com jak widać jest czysta.
Heh, ta gra jest za darmo (z dodatkami) i to w pełni legalnie!
http://www.gog.com/en/gamecard/empire_earth_gold_edition
Tylko trzeba założyć konto. Spoko, ta strona jest zaufana :) Tylko się spiescie, bo promo trwa do 14 grudnia. Ja już pobieram.
Zobaczymy, jaka ta gra fajna. :)