Argument o basenach wcale nie jest śmieszny, nawiązuje do badania przeprowadzonego w USA bodaj w latach 70-ych. Respondentom zadano pytanie woleliby mieć w domu broń czy basen za domem. Większość odpowiedziała że basen, tymczasem rocznie więcej osób topi się w przydomowym basenie niż ma śmiertelny wypadek z bronią. To badanie ukazuje nieuzasadniony lęk ludzi przed bronią. Pewnie zapytasz dlaczego nieuzasadniony? Bo jak stosujesz się do zasad obsługi (BLOS i zdrowy rozsądek) to nie ma opcji żeby zrobić sobie lub innym krzywdę. Przysłowie "nienabita strzelba raz do roku wypala" należy traktować jak jego współczesny odpowiednik "traktuj każdą broń jak naładowaną".
Zwolennicy SZERSZEGO dostępu do broni nie chcą kałachów w biedronce tylko niezależności od widzimisię mili... policjanta. Spełniasz wymagania: badania psych., niekaralność, szafa pancerna- dostajesz. Proste?
1) Argument o samochodach jest na poziomie obwiniania posiadaczy legalnej broni o wybryki przestępców
2) Stany zjednoczone jak sama nazwa wskazuje to zbiór, każdy stan ma pewną niezależność legislacyjną i dlatego różnią się prawem do posiadania broni, dla nas dobrym punktem odniesienia są Czechy- bliski sąsiad jednolity kulturowo z szerszym dostępem do broni a masakr nie ma...
3)żołnierze Szwajcarii to obywatele tegoż kraju czyli tzw. tłum, nie wiem skąd przekonanie że żołnierz czy policjant to jakiś nadczłowiek i może mieć broń a zwykły obywatel zaraz odpali jakąś masakre
4)gangi strzelają- i to jest sedno problemu ze statystykami ponieważ podaje się wszystkie zgony z użyciem broni, niewielu sprawdza ile jest tej legalnej ale smród idzie na praworządnych obywateli