Walą do lepszych żeby swoją samoocenę podnieść, "heheh on jest fioletowy a ja go zabiłem, ale jestem dobry"
"WoT cały czas bazuje na wkurzaniu gracza, zapewnianiu mu huśtawki emocjonalnej. To nie jest ani fajne, ani dobre."
Święte słowa, przy żadnym innym mmo/online nie miałem takiej kurw*cy jak przy wocie, ile razy z nerwów waliłem w klawiaturę nie zliczę, ile przekleństw narzucałem w pokoju również.
Zawsze twierdziłem ze wot to gówno, ale strasznie uzależnia.
widocznie masz za słaby kolor ;)
wyjazd na pewna śmierć "żeby tylko upi**dolic fioleta" jest na porządku dziennym, czasami eis czuje jakby za to dawali nagrody. W tamtym tygodniu wchodziłem tylko rozegrać jedną misje żeby zrobić t34 85m, grałem type64, przez pół bitwy polował na mnie fv304, co z tego ze byłem w ruchu a on trafiał obok, 6min bitwy cały czas strzelał tylko do mnie, teraz wyobraź sobie ze na wyższych tierach uweźmie się np taki obj261, jesteś ogłuszony praktycznie cała grę, ale cóż tak działają pomidory, jak ktoś ma 30k bitew i 46%wr to nie oczekuje od niego myślenia.
czyli kiedy gram ht to powinienem cała bitwę stać za kamieniem i nie robić nic?
Bo jak jeden kutasiarz się uweźmie to nie ma przebacz, polowanie na kolorek "bo on jest lepszy to na pewno cziter". Sytuacji w których arciarz czekał 2min aż się wyświecę albo wyjadę zza kamienia to nie zliczę, co z tego że na otwartym stały 3czołgi, cel został namierzony, a ty masz przerąbane
Wiem gdzie stać żeby arta nie miała wrzuty, ale jak chce się coś zrobić w bitwie to chyba trzeba się ruszyć
Artą nie gram w ogóle jeżeli o to chodzi a o wycofanie chodziło mi o sytuacje w której wyjeżdżasz na wroga dostajesz bombę z nieba i przez ogłuszenie nie trafiasz a wycofanie zajmuje ci dużo więcej czasu.
Nie wiem czy jesteś kumplem Serba że w plutonie nie jesteś na dole, ale ja specjalnie robiłem sobie zapiski ile razy byłem na topie, grając na tierach 6,7,8 na 300bitw na topie byliśmy jakieś 10razy i jakieś 30 na środku, reszta dół.
Podałem ilość bitew żeby pokazać mój punkt widzenia jako aktywnego gracza, ktoś kto rozgrywa 50bitew na miesiąc może na niektóry rzeczy mieć zgoła inny punkt widzenia (np op premki, gra mało wiec nie spotyka ich często przez co mu nie przeszkadzają).
Lysy_pk
"Nowy MM to najlepsza rzecz jaka wydarzyła się w WoT od lat."
Nie powiem ale poprawiłeś mi humor, przez ostatnie 3 lata praktycznie nie grywałem randomów sam, grałem cały czas z kumplem,dogadywaliśmy się i expilismy te same tiery. Aktualnie taka gra jest w sumie niemożliwe przez nowy mm, grająca w plutonie 5,6,7,8 lądujesz w 90% na dole, na topce nie lądujesz w ogóle no chyba że na 30czołgów tego samego tieru co zdarza sie raz lub dwa na dzień grania. Co z tego ze jest mm 3-5-7 i ze przecież połowa drużyny przeciwnika to mój poziom, skoro grając np churchillem BP albo o-ni (które są nie najgorsze na swoim tierze) jesteś na tak wolny że musisz jechać na jakiś przepychacz na którym to trafiasz na e-75 lub type 4 albo jakąkolwiek inna 9ht która robi z ciebie sito. Aktualnie gra w plutonie ogranicza się do 9 i 10tierów lub czołgów z ograniczonym mm, można powiedzieć ze nowy mm zabił plutony, bo co to za przyjemność grać z kumplem i być co chwila gwałconym przez wyższy tier.
"Ostatnio wprowadzane czołgi premium - fakt, są przesadzone... jak na premiumy. Ale "spokojnie dają sobie rade z X tierem" to również przesada. Doświadczeni gracze nie mają większych problemów z nowymi premkami. "
"Doświadczeni" czyli jakieś 5% ogółu. Fakt premki nie są przegięte jak się umie grać i ja z nimi specjalnego problemu nie mam, jednak mam już dość sytuacji w których ogarnięty przeciwnik w defenderze albo libertasie robi sito z mojej drużyny bo ta nie potrafi mu nic zrobić, te czołgi są tak idioto-odporne jak żadne inne w tej grze, nawet średnio ogarnięty pomidor zrobi na nich dużo więcej niż na drzewkowych 8.
"Ogłuszenie artylerii jest kontrowane przez apteczki, które teraz mają cooldown, wystarczy. "
Tak, zwłaszcza w sytuacjach kiedy grasz ht i jakiś arciarz uweźmie się na ciebie i dostajesz luja ogłuszacza co jakieś 25s na 15s, apteczka działająca co 90s nie pomaga tu specjalnie. Ogłuszenie mogło by zostać ale tylko wtedy kiedy ogłuszało by max2 załogantów którzy akurat są po tej stronie czołgu po której był wybuch, ogłuszony ht to martwy ht z celownikiem na cały ekran trafienie w cokolwiek to wyzwanie, a z ogłuszonym kierowcą wycofanie czy szybki obrót są niemożliwe.
Nie wiem ile masz masz bitew i ile grasz, może moje 600-700bitw na miesiąc (aktualnie od miesiąca nie gram) to za mało żeby się wypowiadać jednak wg mnie gadasz głupoty.
Jakby trafił na królika z Ker Banok to by tak łatwo nie było, chyba że by miał święty granat ręczny ;)
przecież w gorących pośladkach chodziło o to żeby sobie z kumplami posiedzieć, pogadać, popić.
Nigdy z nikim nie grałem w ten sposób że w czasie tury przeciwnika ktoś wychodził z pokoju, po prostu było trzeba ustalić jakieś zasady kiedy nie naparzamy. A co do tego czy hirołsi się zestarzeli to do dzisiaj gram w nich na moim tv i muszę przyznać ze wciąż świetnie wyglądają.
wg mnie zamki w hd wyglądają gorzej niż nie w hd
http://s. [ link zabroniony przez regulamin forum ] /obrazki//Heroes-3-HD-6_176vu.jpg
wszystko takie jakieś dziwnie błyszczące, w normalnej wersji ładniejsze
http://s. [ link zabroniony przez regulamin forum ] /obrazki//Heroes-3-HD-5_176vu.png
teraz sporo ludzi ma ból dupy bo uwierzyło w zapowiedzi, gra pewnie będzie miała średnią poniżej 6,5 bo niektórzy mieli za wysokie oczekiwania. Twórcy zawsze naginają prawdę, trzeba umieć wyszukać z ich gadania fakty, dla mnie gra jest dobra i gra mi się w nią przyjemnie, rewolucja to to nie jest ale kompletny syf też nie.
trochę usprawnia to tryb Hardkor w NV, stimpaki leczą powoli a amunicja ma swoją wagę przez co nie opłaca się nosić paru spluw. Kurde tak gadam o tych starych Falloutach że w tym tygodniu biorę się za 1 ;)
jeszcze tylko dopowiem takie moje przemyślenie, walka w 3 i NV jest za prosta, za mało polega się na taktyce, według mnie starcia bardziej przypominała by te z 1 i 2 gdyby używanie pip-boya w czasie walki nie zatrzymywało czasu, bo tak to co to za walka gdy w każdej chwili można wziąć 300 stimpaków. Wtedy trzeba by było planować każdą potyczkę ;)
Tak, pod względem eksploracji i odkrywania nowych miejsc to 3 nie można nic zarzucić, fajnie chodziło się po opuszczonych budynkach i ruinach Waszyngtonu, to było zrobione świetnie. jednak zawiodło parę rzeczy, między innymi nudne questy (których była z resztą garstka) i brak wyborów moralnych, a przede wszystkim ciekawych rozmów z npc.
Fallout 3 jest dobry, bo to w końcu pierwszy Fallout 3D, ale braknie w nim tego ducha starszych części, tego co sprawiło że ta seria jest znana i kochana do dziś. Nie powiem że przy trójce się źle bawiłem bo bym musiał skłamać, to świetna gra tyle że miała mało wspólnego z innymi częściami.
Idealnym połączeniem 3 i starych części jest NV, jest eksploracja, ciekawe questy których jest od cholery (chyba 3/4 razy więcej niż w 3) a przede wszystkim są wybory moralne no i powrót na odpowiednie wybrzeże USA ;)
osobiście uważam że NV nie brakuje niczego co było w 3. Trójka może była by lepsza gdyby działa sie w w 2100, czyli chwilę po wojnie, a nie 2277 czyli 200 lat po wojnie. cały klimat Fallouta poszedł w diabli w 3, miasta wyglądały jak świeżo postawione, nie było czuć że świat się już odrodził. Reasumując, 3 to dobra gra ale z Falloutem poza nazwą ma niewiele wspólnego.
jampa
popieram, w 3 świat wygląda tak jakby od wojny minęło paręnaście lat a nie 2 stulecia. Jednak gra miała czasami swoje momenty, czuć było klimat post-apo, tyle że z klimatem starych Falloutów miał on nie wiele wspólnego. Na szczęście tworząc NV twórcy sięgnęli do korzeni i w moim odczuciu jest bliski perfekcji.
claudespeed18
Gdzie 3 przypomina Ci klimat starych Falloutów ? jakby nie pip-boy i krypty to bym nie wiedział że gram w Fallouta.
ale trzeba wam przyznać że przy Jokerze to żeście kurde spojler je*li, prze Gearsach to samo.
dla mnie najlepszy początek ma Gears of War 2, jednocześnie to chyba najlepsza przemowa z gier
http://www.youtube.com/watch?v=cE-9ay8pUgU
poziomy w tym Ex Amante wyglądają jak poziomy z odmieńcem w Dishonored.
Znalazłem na forum rozwiązanie
Każdemu komu Gface ładuje się w nieskończoność pomoże zmiana języka przęglądarki na Angielski
sprawdzone.
ja ktoś lubi podobne filmiki to niech to zobaczy
http://www.youtube.com/watch?v=hrwLBeOcfms
no chyba że ktoś śląskiej godki nie lubi.
przeszedłem samouczek potem wyłączyłem a teraz 15 minut siedze i próbuje uruchomić Gface żeby odpalić grę, ma ktoś jakieś rozwiązanie żeby gra odpalała sie od razu a nie po pół godziny ?
BOLOYOO
Tak o wielu rzeczach nie wiem, ale to nijak ma się do nieznajomości Monty Pythona (już nawet nie mówię o oglądaniu tylko o samej wiedzy na temat istnienia takiej grupy).
BOLOYOO
Tylko nie z "jakimś", to że nie znasz Monty Pythona tylko i wyłącznie świadczy o tobie.
RaceyPL
tak to jest jak nie zna się klasyków
http://www.youtube.com/watch?v=FytQkOosE9s
Monty Python Rządzi!
Blackbeard
według mnie najsłabsza część serii to asterix i wikingowie.
http://www.youtube.com/watch?v=5DhhbBCObbI
Persecuted obyś miał racje bo darksiders 2 to naprawde dobra gra i zasługuje na kontynuacje. mam tylko nadzieje że jeśli kupią ja japońce to nie zrobią jej po "japońsku".
jak karna kompania to oczywiście
1 Sarious Sam
2 Duke Nuke
3 Gen Sorano z bulletstorma
4 Marcus Fenix
czy w wersji polskiej brooderhoda można zmienić dubind na angielski z polskimi napisami .
gra fajna chociażrobili ją strasznie długo robili . ps dajcie gokarty i ogórki ale z widowiem z tyłu .
gra nie jest zła mimo iż jej zapowiedzi zapowiadały ją jaką lepszą od COD MW . modern warfare miał sobie to coś misje było trzeba przejść po 4 razy żeby się nasycić . a tu zwykły żołnierz zwykła wojna no i 4 godziny gry . zwykły średniak.