Nie rozumiem tego jak ludzie, słysząc że szóstka może dziać się w Vice City, od razu myślą o latach 80. To tak jakby przed premierą piątki po usłyszeniu, że akcja gry będzie w Los Santos oczekiwać lat 90 i gangsterskich klimatów. Jeśli GTA VI naprawdę powstaje, (co wydaje sie być wątpliwe, biorąc pod uwagę fakt, że R* chce wycisnąć jak najwięcej z graczy GTA Online) i jeśli naprawdę będzie się dziać w Vice City, to bardziej prawdopodobne jest, że będzie się dziać w czasach bardziej bliskich obecnym. Oczywiście to tylko moje zdanie, ale mi wydaje się oczywiste, że nie zrobią drugiej gry w tym samym settingu tj. w Vice City lat 80. To brzmi jak remaster GTA VC, a nie jak następna pełnoprawna gra.