Gambrinus84 -> Dokładnie. Co z tego, że DPS jest wysoki jak się pada od kilku uderzeń. Ja wiem, że granie Outlanderem wymaga stosowania taktyki ale jakiś margines błędu by się przydał.
Jak na razie pograłem jakieś 15 godzin Outlanderem (obecnie 34 poziom) na Veteranie. Początkowo byłem grą zachwycony: ładna grafika, całkiem dobra muzyka (chociaż słychać, że odpowiada za nią osoba, która wcześniej komponowała do Diablo II) i co najważniejsze - niesamowite pokłady grywalności. To co mnie obecnie zraziło do gry to kiepski balans poziomu trudności. Jak jest na Normal to każdy wie, więc jak wspomniałem zacząłem grać na Veteranie. Grało się całkiem nieźle,ilość zgonów była akceptowalna, aż do drugiego aktu. Początkowo było wszystko w porządku, następnie nastąpił fragment gdzie zupełnie nie dawałem sobie rady (po zakończeniu questu Sfinksa, gdzie przechodzimy do kolejnej lokacji) i zużycie potionów było niesamowicie duże. Gdy przeszedłem ten fragment poziom trudności spadł, aż do drugiego zadania od Dżina (gdzie trzeba przejść przez jaskinię cały czas znajdując się w kręgu światła) gdzie ponownie moja postać jest do kitu, a wrogów masa. Zresztą wiele osób uważa, że Outlander to najsłabsza z dostępnych klas.
Wystarczy save na dysku. A co do bonusów to zależą one od poziomu kierowcy jaki miałeś w Forzie 3. Ja po imporcie dostałem około 10 samochodów.