No popatrz. Zupełnie nie wiedząc o słabości Martina do "wody z cukrem", obdarzyłem jego "Grę o tron" mianem fantasy spod znaku czipsów i coca-coli. I jak tu wątpić w powiedzenie: "Jesteś tym, co jesz". ;-)
Hehe, ten "wspaniały" licznik, który wraz z przejechanym dystansem kręcił się coraz słabiej. Powyżej 32k przejechanych kilometrów praktycznie stał w miejscu by dopiero przy 300km/h zacząć naliczać kolejne metry :-)
Zadziwiające, że przez tyle lat błąd ten nie został naprawiony i występuje również w TDU2 i The Crew. Dopiero w The Crew 2 programiści się ogarnęli i w błyskotliwy sposób rozwiązali problem... usunęli licznik kilometrów :-)
Tak, ponieważ w przeciwieństwie do pana Sapkowskiego ich megalomania zbudowana jest na solidnej podstawie ^^
Dla tych co mają problem z aktualizacją.
https://support.rockstargames.com/hc/pl/community/posts/211708507-upated-problme-fixed-erroe-201-
Dzięki za serię artykułów poświęconych trylogii Mass Effect. Mam dwie uwagi.
> Samara i… Wielka Armada
> Z dodatku Lair of the Shadow Broker wycięto dossier Samary, z którego wynika, że Samara trafiła ona na Ziemię jako młoda asari...
Albo Samara albo ona.
> Wycięcie tego smaczku z pewnością spowodowane było jego niezgodnością z tzw. lore Mass Effect (czyli faktu, że istnienie ludzkości odkryto dopiero podczas Wojny Pierwszego Kontaktu)
Lore Mass Effect? Czy w języku polskim brakuje odpowiednika?
Poza tym, to nie "istnienie ludzkości" odkryto dopiero podczas Wojny Pierwszego Kontaktu, tylko jest to wydarzenie uznawane w historii ludzkości za pierwszy kontakt z inną, inteligentną rasą. Oczywiście z perspektywy Turian czy też innych ras mających swych przedstawicieli w Radzie Cytadeli wydarzenie to mogło być jednocześnie odkryciem "istnienia ludzkości" jednakże w tym kontekście należałoby użyć sformułowania "Incydent przy Przekaźniku 314", gdyż tak nazwali całe zajście Turianie. Pozostaje tylko zadać sobie pytanie, czy słowo "incydent" jest na tyle doniosłe by posłużyć się nim w przypadku tak epokowego odkrycia, czy też Rada Cytadeli wiedziała o istnieniu ludzkości dużo wcześniej :)
Draugnimir - Możesz się nie zgodzić, twoja sprawa. Faktem jest, że spójnika "choć" używa się w zdaniach złożonych celem ukazania, że jedna część zdania stoi w opozycji do drugiej. http://sjp.pl/cho%E6. Ostatecznie spójnik "choć" mógłby zostać, gdybyś usunął z drugiej części zdania słowo "nawet".
Pierwsze zdanie:
"Na wszystkich zanotowano ogromny skok wydajności względem DirectX 11, CHOĆ w przypadku Radeonów technologia Mantle okazała się nawet minimalnie bardziej sprawna."
Powinno być:
"Na wszystkich zanotowano ogromny skok wydajności względem DirectX 11, a w przypadku Radeonów technologia Mantle okazała się nawet minimalnie bardziej sprawna."
Użycie "choć" byłoby dobre w przypadku gdyby technologia Mantle okazała się mniej sprawna.
Zrobienie widoku w lusterkach okazało się jednak zbyt dużym wyzwaniem dla developerów.
Pomysł bynajmniej oryginalny ani nowy nie jest. Został zrealizowany w polskiej grze Lasermania z 1990 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=GQvYvyoS4IY
Interfejs użytkownika sprawia wrażenie wczesnej wersji alpha, a nie prawie finalnego produktu. Jest nieczytelny, brzydki, stylistycznie niespójny i niepasujący do charakteru gry. Do tego dochodzi fatalny dobór czcionek i ogólny brak wizji. Według mnie, poziom jego wykonania zdecydowanie odstaje od pozostałej oprawy graficznej.
Nie dostrzegasz różnicy pomiędzy pojęciem zarzut, a interpretacja?
Całkowicie nie rozumiesz o czym piszę, ani jakie są moje intencje.
"Tekst jest poprawny stylistycznie. Wygląda na sprawdzony."
Ty go w ogóle czytałeś? Już w drugim zdaniu brakuje "na" po "...ze środków graczy"
Tuminure, niestety umknął Ci prawdziwy sens mojej poprzedniej wypowiedzi :)
Natomiast jestem lekko skonsternowany tym co napisałeś ostatnio.
Moja interpretacja tekstu pozostawia wiele do życzenia? Możesz mi ją wskazać? Sam jestem ciekaw co napisałem :)
Słuchaj, nie mam zamiaru "hejtować" kogokolwiek, chcę tylko tego aby redaktorzy największego w Polsce serwisu poświęconego grom pisali poprawnie stylistycznie po polsku i sprawdzali teksty przed publikacją. Ten artykuł sprawia wrażenie pisanego na kolanie, zaś redaktor przedkłada objętość (wierszówka) nad zwięzłość i rzetelność wypowiedzi. Może Tobie to nie przeszkadza, mnie bardzo. Wystarczy mi jeden Żewłakow w telewizji, nie potrzebuję jego klonów w mediach z których korzystam.
Tuminure napisał:
"Mam wrażenie, że nie jesteś dobry z języka polskiego - prócz tytułu gry oraz skrótu RPG żadnych językowych potworków nie uświadczyłem."
Nie uświadczyłeś ponieważ NIE JESTEM dobry z języka polskiego, gdybym był lepszy zapewne byś uświadczył.
Zęby bolą jak się to czyta. Może zamiast tworzyć językowe potworki zaczniecie pisać po polsku.
Po obejrzeniu kilku filmików z gameplay'a obawiam się, że gra ta stanie w szranki z największymi knotami spod znaku NFS i będzie konkurować o miano najbardziej debilowatej "samochodówki" wszech czasów. Po tym co widziałem, dla mnie murowany kandydat na największe rozczarowanie 2014 roku w tej kategorii gier. Obym się mylił.
Redaktorzy [ link zabroniony przez regulamin forum ] i gry-online.pl po obejrzeniu TEJ SAMEJ prezentacji GTA5 napisali:
[ link zabroniony przez regulamin forum ]
"Po Trevorze wykonaliśmy skok do Michaela, trzeciego bohatera, przykładnego (no, bez przesady) ojca i męża, całkiem bogatego i nieźle ustawionego, ale jednak - gangstera. Akurat wyszedł z kiny na vinewoodzkim (to odpowiednik Hollywood w świecie GTA) bulwarze. W tym miejscu zaprezentowano losową, pomniejszą misję, jakich w grze ma być ponoć dużo. Przechodząc ulicą napotkaliśmy filmową gwiazdkę ukrywającą się przed nękającymi ją fotografami. Prosiła o przysługę - skoczenie za róg po jej samochód i podjechanie po nią. Potem należało zgubić pościg oszalałych paparazzich i odwieźć ją do domu."
gry-online.pl
"Akcja przenosi się do Los Santos, gdzie poznajemy ostatniego z bohaterów – Michaela. Słynny kasiarz, który dzięki programowi ochrony świadków wiedzie dostatnie – choć pod względem osobistym zupełnie nieudane – życie, spaceruje wieczorową porą po Vinewood Boulevard. Na chodniku widać robiących zdjęcia turystów i obowiązkowych w prawdziwym Hollywood przebierańców. Mężczyzna przecina ruchliwą ulicę, po której gnają fury z najdroższych salonów. Michael kieruje się prosto do zaułka, gdzie czeka na niego szybkie zadanie. Młoda dziewczyna ukrywająca się za furgonetką potrzebuje pomocy, bo jak się okazuje, ściga ją banda bezwzględnych typów. Michael kradnie zaparkowany przy chodniku sportowy samochód, a następnie rozpoczyna szaleńczą ucieczkę ulicami miasta, oczywiście z nowo poznaną towarzyszką na fotelu pasażera."
> Projekt kłaść będzie wielki nacisk na aspekty społecznościowe...
Podobnie jak TDU2, co z tego wynikło dobrze wiemy.
Faktycznie, różnice na zaprezentowanym materiale (w rozdzielczości SD) są minimalne. Gdyby nie podpisy MIN i MAX prawdopodobnie wiele osób miałoby problem ze wskazaniem która wersja jest która.
Mam wielką prośbę do byłych graczy Test Drive Unlimited 1 zainteresowanych Forza Horizon. Z dniem 29 września firma Atari zamierza zamknąć serwery TDU1. Pod adresem http://www.change.org/petitions/atari-keep-the-tdu1-servers-online znajduje się petycja, w której można wyrazić swój protest przeciw tej decyzji. Wszystkich tych, którzy mile wspominają czas spędzony z TDU1 proszę o dopisanie się do listy. Pozdrawiam.
Mnie się akurat model jazdy z Shift'a 1 podobał. Wymagał lekkiego treningu ale potem dawał wiele satysfakcji.
Gdyby nie koleś od Crysis 2 Advanced Graphic Options oraz inni potencjalni kolesie, którzy mogliby w Crysisie pogrzebać i przez przypadek odkryć, że pewne funkcje mające pojawić się dopiero w przyszłości są już zaimplementowane a jedynie wyłączone, zapewne długo czekalibyśmy na "patche" z obsługą DX 11.