Gloomwood takie trochę meh. Widzę za dużo podobieństw do Thief Deadly Shadows (grałem w demo, więc mam porównanie). Tak jakby... za dużo tych podobieństw do Thiefa, zamiast o spadkobiercy pokusiłbym się o stwierdzenie o próbie zrobienia jakiejś kopii.
Metal: Hellsinger graficznie i muzycznie po prostu poezja, ale wydaje się trudna, serio bardzo mocno trzeba się trzymać tego, żeby atakować w odpowiednim rytmie co średnio mi wychodziło, więc nie wiem czy jeszcze będzie mi się chciało w to grać. :P
Z podobnych względów korzystam ciągle z Lumii z Windowsem :D. Po prostu przez jakiś czas nie było nic na tyle wartego uwagi, żeby wydawać większą kasę, bo mogłoby się okazać, że place, a tu jednak coś jest gorsze. Aparaty dzisiaj mają już po 40-60 czy nawet 100 mega pikseli jak w Samsungu, więc podejrzewam, że moje 20 się pewnie chowa przy czymś takim, ale znowu te telefony, które są dobre pod każdym (bądź prawie każdym) względem od mojego kosztują majątek. Ten Samsung Galasy S21 Ultra - marzenie, ale wydać 5-6 tysięcy? Nie ma opcji, a na dodatek to prawie 7 calowa kafla...
Nie znam się szczególnie na rynku smartfonów (więc nie powiem czy to dobry "wybór" w tej cenie itp.), ale ASUS Zenfone 8 to zdaje się, ze flagowiec, a ma 5.9 cala - jak obecnie mam 5.7 to myślę, że takie 5.9 też jest do zniesienia i jeszcze nie trzeba kupować dedykowanej torby :D.
Tylko, że jak wydasz raz takie 5k to (RACZEJ - bo są tacy co tak robią) nie będziesz wydawał kolejnej piątki za rok na nowy, tylko trochę taki telefon posłuży. Mój telefon ma już z 5 i pół roku, może nawet już 6 lat - nie pamiętam kiedy dokładnie była premiera. Żeby nie to, ze zaczął "świrować", zawieszać się i wyłączać plus, że bateria już tak niezbyt daje radę to nawet nie myślałbym o zmianie, bo aparat na moje potrzeby jeszcze daje radę. Poza tym już widzę jak dzisiaj człowiek zabiera ze sobą w każde możliwe miejsce telefon, aparat i laptopa - może jeszcze osobno odtwarzacz mp3? :)
Ahh to komentarz z 2020...
Akurat przeszedłem i trochę nie wiem co powiedzieć.
Fajny dodatek, fajnie zobaczyć co się działo z pułkownikiem - jednym i drugim, no ale krótkie to... Można było sobie pochodzić jako Chlebnikow to mogli zrobić, żeby pomiędzy dało się tez połazić pułkownikiem Młynarzem. Swoją drogą nie wiem jak to wygląda fabularnie, ale ja zabrałem jego działko szynowe będąc u Kiryła (w podstawowym Metro Exodus), a na koniec dodatku wydaje mi się, że Młynarz przyszedł z tym działem w rękach (no chyba, że mi się zdawało). Oczywiście to takie szczegóły, ale wspominam. No i wydaje się trochę trudny. W podstawce jak gdzieś zginąłem to raczej przez swoją głupotę :D, a tutaj kilka razy zdarzyło mi się zginąć i to już nawet na samym początku. Jednocześnie wspomnę, że nie ma sensu oszczędzać paliwa do miotacza :). Jak się trafił warsztat gdzieś to wiecznie miałem tego ponad 900 (na maksymalne 1000), a też co kawałek się je znajduje.
No z jakością/trwałością bywa różnie. U siebie mam Corsair K70 LUX RGB i po prawie 3 latach używania powiedziałbym, że nie narzekam, ale jednak w tej kosztującej 600+zł klawiaturze musiałem wymienić już dwa klawisze bo pękło mocowanie, znalezienie pasującego nie jest takie łatwe. Nawet jak się znajdzie kogoś, kto sprzedaje keycapy, to może akurat tego konkretnego nie mieć, no i cena tego kawałeczka tworzywa sztucznego też jest często nie mała.
Mój pierwszy smartfon miał 4.5 cala (Nokia Lumia 920).
Wcześniej miałem bodajże Nokię E52, więc różnica w wielkości ekranu spora, ale jednocześnie telefon przestał mi służyć tylko i wyłącznie do pisania SMSów i odbierania połączeń, a pojawił się na przykład Internet czy jakieś gierki na zabicie czasu i z jakąś tam wadą wzroku po jakimś czasie zauważyłem, że to w sumie trochę mało (te 4.5 cala).
Mój kolejny smartfon i zarazem obecny ma 5.7 cala i myślę, że to naprawdę w porządku rozmiar. W zupełności mi wystarcza, no ale sprzęt ma swoje lata, zdarza mu się zawiesić czy zrestartować, bateria też już nie trzyma tyle co kiedyś i od jakiegoś czasu rozglądam się za czymś nowym.
Rozmiar nie robi mi pod względem trzymania go w ręce czy używania jakiejś wielkiej różnicy (między tym powiedzmy 4 do 6 cali) bo i tak w znacznej większości przypadków używam obu rąk (jedną trzymam, druga mażę po ekranie), ale jak widzę, że flagowce Samsunga mają już praktycznie 7 cali to jestem aż "przerażony" xD. Przecież to już minitablety... Takie coś można w ogóle w jakikolwiek sposób wsadzić do kieszeni?
W każdej karczmie się chyba nie da, to musi być oberża. Musisz kupić miejsce do spania u oberżysty - 2 grosze za jedną noc.