Brak polskiej wersji jednoznacznie mnie zniechęcił do kupna pozycji. Szkoda, bo wydawać by się mogło, że spolszczenie czegoś, co na PC jest po polsku to żadna robota. Dodać napisy wklejone w grę, gdzie ma się wszystko gotowe? Myślałem, że polski rynek konsolowy ma się ciut lepiej...
Niesamowity i niepowtarzalny tytuł. Oprawa dźwiękowa i wizualna na najwyższym możliwym poziomie.
@Mastyl, tak, można.
Gra jest jak najbardziej znośna, grywalna i oferująca trochę tego "czegoś".
Kawał świetnego naparzania! Miła i przyjemna pozycja. Całkowicie odmienna od tego, co na co dzień widuje się i kategoriuje pod pojęciem "platformówka" ;)
Grza naprawdę prześwietna. Miałem przetestować na chwilę, a skończyło się (na zasadzie "jeszcze jeden save point") o 3:15, gdzie przed 6 trza było wstać ;)
Miód, jaki wypływa z gry nie jest po prostu do opisania. Inne gry kosztują podobnie, a podejścia nie mają żadnego, do Dust. Graficznie jest najwyższa półka, mi cisną się porównania z miejsca z Rayman Origins. Co do czasu przejścia gry, przepiszę to co przeczytałem w paru miejscach w sieci. PONOĆ to +/- 15h! Przy produkcji wypuszczanej na XBLA to wynik co najmniej cudowny. Ludziska, kupować! ;)
Przy żadnej grze kinect tak nie głupieje jak przy tej. Z niczego wskakuje druga postać, podczas gdy córa gra solo przed tv. Nijak nie idzie się pozbyć "ducha" obok w takim wypadku. Dodatkowo jeśli kinect "zgubi" córę to cały trud włożony w stworzenie postaci z początku gry idzie się"kochać", bo w tym momencie nagle ni stąd ni z owąd wskakuje jakiś murzynek, a to za chwilę chłopczyk, a to dziewczynka zupełnie inna od tej pierwszej i takie tam. Dodam, że gierek na kinecta mam już parę i przy żadanej takie cuda wianki się nie dzieją.