WolfPonPon

WolfPonPon ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 14:52
odpowiedz
WolfPonPon
1

– Panowie, toż to propozycja nie do odrzucenia – odezwał się wesołkowaty głos w tłumie. – Wolicie skrócenie o głowę w tym wątpliwie urokliwym przybytku, od przyjemnego zgonu na świeżym powietrzu? Ja nie, dlatego zgłaszam się na ochotnika!
Ciała rozstąpiły się, a na przód wystąpiła szczupła postać o upstrzonych gepardzimi cętkami ramionach. Światło pochodni ukazało dziki koci łeb z domieszką elfiej fizjonomii. Czarne pręgi umaszczenia tworzyły naturalne oprawki, podkreślające intensywne żółte ślepia o pionowej źrenicy.
Angra przyjrzał się uważnie khajiit.
– Jak masz na imię i co możesz mi sobą zaoferować? – zapytał go.
Ochotnik poruszył wąsami i uśmiechnął się łobuzersko.
– Dar’Thon – przedstawił się. – Złamię każdy zamek – tu rzucił sugestywne spojrzenie na kraty za którymi się znajdował. – Z odpowiednim sprzętem oczywiście, inaczej już by mnie tu nie było.
Angra odnotował w pamięci, aby uważniej pilnować mieszka.
– Coś jeszcze?
Dar’Thon przeczesał palcami uzbrojonymi w długie pazury sierść na głowie. Niby zwykły gest, ale Grimes miał wrażenie że popisywał się bicepsami.
– Jestem świetnym wspinaczem, więc wlezę tam gdzie inni nie potrafią – odpowiedział pyszałkowato. – Co prawda ta umiejętność niejako mnie tu wpakowała, ale co ja poradzę, że dziewucha mieszkała na trzecim piętrze? Mus to mus, miłość wzywała. Fakt ojczulek miał inne zdanie na ten temat, bo zamiast panny przywitała mnie banda strażników…
Angra uciszył go zniecierpliwionym ruchem ręki.
– Dobra daruj sobie szczegóły, bo niewiele mnie obchodzą – powiedział. – a czymś umiesz walczyć?
Khajiit niezrażony uśmiechnął się szeroko, odsłaniając dwa rzędy ostrych zębów.
– No ba, sztylety, małe toporki, kusza i co tam poręcznego mi w łapy wpadnie – odparł.
– Świetnie – mruknął Angra i niespodziewanie uderzył pochodnią o pręty. – Reszta tałatajstwa, odsuwać się! – ryknął.
Wszyscy klnąc przywarli do przeciwległej ściany. Szczęknęły klucze i po chwili Dar’Thon ze skutymi rękami stał naprzeciw Grimesa. Jakimś cudem jego koci uśmiech stał się jeszcze szerszy.
– A tak w ogóle to gdzie idziemy? – zapytał niewinnie.
Angra Grimes posłał mu tylko krzywy grymas.
***

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl