Osobiście dla mnie jest o wiele lepsza niż EE, nawet mimo dodatku, który nawet jakoś połączył zakończenie z pierwszej części z początkiem drugiej. Jednak to nie wystarczyło. Nowe postacie w obu częściach są bardzo niepasujące do całego świata, zbyt "współczesne". Strasznie razi poczucie humoru nowych bohaterów, nie wspominając już o kwestiach seksualności (zwłaszcza kapłanka w obozie koalicji, która chce zmienić płeć). To i wątek rasizmu czynią ze znakomitej gry RPG jeden wielki problem socjologiczny XXI w. niż remake klasowego hitu. To co nowe jest zupełnie bez klimatu i nie pasuje do tego co stare dlatego pozostaję wierny oryginałowi. To samo tyczy się Icewind Dale.