Polecacie vulkana po tym patchu? Przed patchem vulkan na benchmarkach dawał ~2 fps średnio więcej, ale miał dużo dropów i po prostu wypadał przez nie gorzej niż DX12 u mnie. Generalnie po patchu nie potrzebuję już ustawiać ręcznie koligacji, gra działa płynnie (dla mnie), stabilnie ponad 40 fps, jedynie chrupnie czasem w miastach albo jak się wjeżdża w okolicę, gdzie doładowuje sporo npców ze swoimi czynnościami :) Ale to jest zrozumiałe, patrząc na mój mega leciwy CPU. Generalnie, u mnie mocno poszło na plus po tym patchu, mój rig:
CPU - i5 3570k
GPU - MSI GTX 970
8 GB RAM
HDD (brak SSD)
jest stary i słabawy (wyłączając GPU) a i tak radzi sobie z grą ładnie w kombinacji wczorajszego patcha i sterów Nvidii 441.34. Tekstury ultra, parę rzeczy na max, TAA i wyostrzanie max, wszystko co pożera na off.
Polecacie tego Vulkana względem DX12 po patchu?
To prawda, zasięg rysowania postaci się zmniejszył. U mnie wydajność jest z 50% szybsza, skok jest potężny. Mam jednak wrażenie, że odbyło się to kosztem tego, o czym wspomniałeś. Również liście drzew stały się mdłe, nawet na ultra. Pewnie jakiś filtr pożerał mnóstwo zasobów i go porzucili, albo ograniczyli. Niemniej, grafa jest nieco gorsza chyba na tych samych ustawieniach
To nie do końca tak, że to kilka cyferek. Premierę zawalili i nie zamierzam ich bronić, ale ten patch to kawał dobrej roboty i jestem pewien, patrząc na efekty, że zaangażowali mnóstwo osób do naprawienia baboli. Faktycznie mogliby pewnie trochę odchudzić tego patcha, być może to tekstury albo cutscenki
Metabolizm metabolizmem, natomiast ten patch podniósł wydajność gry i to drastycznie w moim przypadku. Benchmark skoczył z 28 na ponad 40 fps średnio, gra jest naprawdę płynna. Nie wymaga też już ustawiania ręcznie koligacji, nie wiem jeszcze, jak z możliwością gry offline. Powoli wprowadzają tego Red deada na właściwe tory. Wciąż zdarzają się crashe, ale są rzadsze. Dwa tygodnie od premiery gra stała się wreszcie grywalna. Szkoda, że byliśmy ich królikami doświadczalnymi i testy na produkcji wzięli sobie zbyt dosłownie, ale dobre i to. Online też całkiem przyjemne, jeszcze :)
Kupione. Myślę, że będzie to majstersztyk a największe bolączki tej gry, związane z ociężałym sterowaniem wyprostuje mysz + klawiatura. Dodatkowo rdr2 online jest ciągle poprawiane i jest szansa, że wersja pc wjedzie już naprawdę z mocą. Cieszę się, że zdecydowali się przygotować ten wspaniały tytuł również na PC. Ciekaw jestem potencjału modyfikacji, ale ludzka wyobraźnia jest spora, liczę na dorobienie Meksyku w modach :)
Po patchu 1.2 (przynajmniej dla mnie) super szybko działa komp. Nadal produkuje mnóstwo bohaterów bez woja, ale jest lepiej niż było i całkiem grywalnie. Gra mi się przyjemnie, ale trzeba się przestawić z nawyków Heroes 3. Jak na razie subiektywne odczucie - nekro jest po prostu za mocne, inni ludzie wiele nie zdziałają bez dobrej implozji na kilka tysięcy ulepszonych szkieletów i kilkaset banshee, a to wcale nie trudno osiągnąć. 9-tka po patchu, przed byłoby 7.
kurde a tak się jarałem tą grą, niestety jest do kitu i tu nie chodzi o to, czy umiesz grać czy nie. Wszystko jest jakieś takie drewniane, a najgorsi są bramkarze. Z bliska modele piłkarzy wyglądają nieziemsko, ale gameplay jest sztywny i gra nie powala w żadnym aspekcie.
Właśnie Krieg. Ja rozumiem o co Ci chodziło. Też nie przepadam za najprostszymi rozwiązaniami typu podnosisz przedmiot fabularny/otwierasz drzwi - respi się wróg. Ale jeśli miałbyś AI nie bazujące na skryptach to wróg by się zrespił, stał, animacja idle (jeśli zrobili) i tyle. Jego zachowanie trzeba oskryptować czy to się komuś podoba, czy nie. Owszem, żeby to było wciągające i nieprzewidywalne to trzeba wymyślić coś lepszego niż kilka instrukcji warunkowych, ale uwierz mi że twórcy AI obcego (poziom najtrudniejszy) są dla mnie świetnymi fachowcami. Poza paroma błędami (ogonem potrąca krzesełko, i to go nakręca żeby sprawdzić znowu całą lokację) AI jest całkiem nieprzewidywalne. Nie ma jednego schematu, że przychodzi co 2-3 minuty i idzie na tyle samo. Czasem nie wykonywałem żadnej czynności i wracał za parę sekund tym samym szybem, albo wychodził sąsiednim, innym razem zapitalał w szybie. Jest losowość w jego zachowaniu i to mi się bardzo podoba. Kilka zdarzeń, jak pierwsze sceny, owszem są wyreżyserowane, pojawia się specyficzna muzyka, reakcje Amandy, ale potem jest zabawa w chowanego i ciężko przewidzieć czy nuż nie wyskoczy Ci w pomieszczeniu w którym jesteś. Gra pełna jest napięcia, końcówka jakaś taka luźniejsza się wydaje, ale ode mnie 9,5.
wspaniała gra, od początku nie chciałem żeby to był klon Amnezji, w takie gry się już nagrałem. Gra jest świetna, ma parę braków, ale jest super. W Alien Isolation (też świetna gra) problemem było to, że na najtrudniejszym poziomie obcy był nieprawdopodobnie na nas wyczulony. Ginąc 20 razy w jednym miejscu odechciewało się grać na dobre. Tutaj jest trochę prościej, dzięki czemu gra nie zniechęca.
zapowiada się kapitalnie. Developerzy - najwyższy światowy poziom. Jak komuś się nie podoba jakiś aspekt, to niech sobie go zmoduje tak jak mu się podoba.
Ja nie wiem co widzicie w Dragon Age'u. Mam, kupiłem i żałuję. Tu już nie chodzi o grafikę, która jest niezła, ale o sztywność gry. Wiem, że Dragon Age taki już jest, ale wolę wycelować w przeciwnika i strzelić, machnąć tym mieczem kiedy chcę, a tylko spamować ataki i zadawać kilkadziesiąt ciosów przeciwnikowi, zanim go położę. Ok, masz drużynę, jest to taktyczne, ale wolę styl np z Mount and Blade. Tam znów grafika jest żenująca, po modach jest przeciętna, ale gra się niesamowicie. Dragon Age ograłem, sporo szczelin pozamykałem, popchnąłem fabułę, ale po kilkunastu godzinach spasowałem na dobre. To nie jest to. A Wiedźmin zapowiada się wspaniale, nawet dobrze, że nie będzie aż taki podrasowany jak na promo, który komp by to uciągnął przy otwartym świecie? Dla mnie ważne, żeby fabuła była świetna, sensowna i był odpowiedni klimat. Np taki Red Dead Redemption był ładny jak na 2010, ale ostrość tekstur jest naprawdę kiepska, różne wodotryski są już przestarzałe, a dla mnie to jest najwspanialsza gra, jaka kiedykolwiek powstała. Widzę po screenach że Wiedźmin ma klimat i będzie świetny.
na początku dałbym 1/10, po tych kilkugigowych patchach gra nabrała trochę rumieńców. Wciąż nie jest to doszlifowany produkt, ale wreszcie wiem, o co w grze chodzi. Szkoda ogromna, że nie zrobili tego w formie wczesny dostęp dla ludzi, którzy kupili. Wtedy mieliby wielu testerów i za 8 miesięcy wydaliby dobrą, naprawdę dobrą grę. Podejrzewam, że projekt przestał być opłacalny i tyle ;)
Kuba, napisałeś że rycerzy grozy (z nekro) dobrze potraktować błogosławieństwem, ale oni są odporni zarówno na klątwy, jak i błogosławieństwa, bo to trup ;) Fajny ten poradnik tak poza tym
Zła ta gra wcale nie jest. Walka jest trochę dziwna, ale nie że sztywna, choć troszkę sztywna jest. Głównie chodzi o to że brakuje dźwięków walki, jest bardzo głucho, dziwne uczucie. Poza tym kilka bugów związanych z kamerą. Klimat jest przyzwoity, gra jest dobra. Nie podoba mi się to że nie ma ani odrobiny krwi koło ciał, a bryzga jak szalona z każdym ciosem, można by to zrobić trochę na odwrót. 8/10, pozytywnie zaskoczony
Smutne:
- brak dodatków, conflux, map, kampanii, brak fixów (typu spacja -> wchodzimy w miejsce gdzie jesteśmy np siedlisko, 5 slot na dodatkowe artefakty itp)
- zbugowane fosy, które nie działają
- zbugowany upiorny smok który prześwituje na zółto/niebiesko w zależności jakie ma podświetlenie, robi sie cały żółty
- strzelcy zadają full dmg przez mury
- gra chodzi wolniej i rozpoczęcie walki trwa o wiele więcej jakby komputer miał się rzeczywiście nad czym zastanawiać (pare tekstur)
Poprawki:
- ładne i ostre grafiki wszystkiego, ale zero poprawek w animacjach, czy czymkolwiek innym, generalnie biedna gra, wersja na PC jest do dupy. Daję 5.0 za sentyment i pracowite przerysowanie spritów
zaraz dostaniecie GTA V, będziecie sobie mogli pociupać do porzygu. Stokroć bardziej wolałbym nowe Red Dead ale na PC od GTA 6, bo Redemption jest najlepszą grą jaką kiedykolwiek wydał R* (wraz z gta 5)
dokładnie, wyskoczyli z wymaganiami nie z tej ziemi. A gra zawiera tylko podstawkę, dostęp do grafik z dodatków ma każdy, nie mają dostępu do kodu, ale czy to aż tak trudne zaimplementować gotowe kampanie itp? Nie, i wyjdą pewnie w formie płatnych dlc. Widać że robione na zasadzie graficznego liftingu a kod pozostanie bez zmian. To tak jakby odbywać stosunek ale bez sondowania... Już mi się niespecjalnie podoba
GOL chyba ograł tą grę na niskim, bo na wysokim obcy wyczai nawet jak przewrócisz krzesełko z kilku pomieszczeń dalej, przybiegnie centralnie do Cb i wybebeszy. Gra jest znakomita, oprawa dźwiękowa to majstersztyk. Nasza postać jest bardzo ludzka i dlatego (przynajmniej normalni) gracze starają się nie padać bez sensu. Mało zapisów. Na poziomie hard ta gra jest bardzo trudna. Obcy jest w stanie wyczaić nawet najmniejsze ruchy z dużej odległości i wparować. Cały czas na kucaka - inaczej dead. Jak można było grać w tą grę i stwierdzić że jest przewidywalna i łatwa to nie wiem. Beznadziejne minusy w tej recenzji:
mocno przewidywalny i stosunkowo niegroźny Obcy… - zagraj sobie Panie na hardzie i pobiegaj po lakacji
…który pojawia się w grze zdecydowanie zbyt rzadko - wystarczająco często (Owszem na początku go nie ma, ale potem?)
szwankująca sztuczna inteligencja oraz fizyka przedmiotów - i dobrze, jakby był inteligentniejszy to gra na hardzie byłaby nie do przejścia.
Recenzja na poziomie tej o Outlascie - tylko tam zachwycanie się byle czym, a tu pocisk na najlepsze elementy gry
Dobra gra, stabilna, w miarę niewiele bugów. Niezbyt straszni przeciwnicy, ale kilka scenek świetnych. A jakie? Nie powiem, sami zagrajcie ;) Przeszedłem ją ostatnio znów wraz z dodatkiem whistleblower. Dałbym tej grze i 9 ale parę lat temu wyszła Amnesia, i dopóki jej klimatu nie zniszczyły obrazki, solucje i gameplaye to była najstraszniejszą grą w jaką kiedykolwiek zagrałem. Dlatego, ode mnie 7,5.
nie wiem, czemu taka niska ocena od społeczości. Z oceną unity (nie silnika, tylko gry) się zgadzam, ale to? Wreszcie fifa jest dobra, bramkarze są omylni, można z nimi powalczyć o górną piłkę, tak jak na żywo. Walczyć można o każdą piłę. Jest owszem trochę bolączka z przyzwyczajeniem się, ale to jest najlepsza fifa od odsłony 2002, zarówno graficznie jak i gameplayowo.
mount and blade pierwszy był graficznie marny. Nawet najpiękniejsze mody choć dodawały i 8k tekstury i tak nie mogły ukryć szpetności niektórych elementów. Podstawą tej gry zawsze była walka i dowodzenie. Coś czuję że to bedzie hit. Udoskonalą co już jest i oprawią w ładną grafikę i żadne Kingdom Come nie ma startu. Choć owszem, Deliverance podoba mi się naprawdę bardzo. Pożyjemy - zobaczymy, ja tam czuję, że taleworlds bedzie bezkonkurencyjne :)
Mogliby ogłosić tego Red Deada na PC tak przy okazji na osłodę. A tak, kij ich wie czy zrobią. A z tym GTA 5 to nie mają już odwrotu. Zapowiedzieli i musi być dobra optymalizacja inaczej ich zlinczują :)
O tej wieści pierwszy pisali na jakiejś koreańskiej stronce o gwiazdach TV. Źródło jest więc niezbyt prawdopodobne. Bardzo chciałbym, aby ta gra wyszła i na PC. Grałem przez chwilkę na PS3 u kolegi, nie ogarniałem pada, ale grało się nieprawdopodobnie. Po tych 20 godzinkach spędzonych z grą jak tylko bywałem na piwku i nie było nic lepszego do roboty mogę śmiało rzec ze ta gra to był majstersztyk. Był i jest w zasadzie. Dlatego tak chciałbym jej na PC, czas by się znalazł na nią. Oferują ją rzekomo w wersji HD czy też remastered i brzmieć to może jako odgrzewany kotlet, ale tak wcale nie jest. Zobaczcie - tej gry nie było na PC nigdy! Oni tak jakby wydają ją (co prawda po 5 latach hehe) ale na nowe sprzęty z nową oprawą. Dla mnie to nie jest kotlet. Kotletem było Aoe2 HD i inne gry HD, które były na PC i po 13 dajmy na to latach zostały odgrzane, w tym przypadku akurat niewiele poprawili. Sytuacja z Red Deadem nie byłaby dla mnie kotletem, bo gry nie ograłem i wielu użytkowników PC podobnie.
Jednak dla mnie jest mało prawdopodobne, że wydadzą na PC. Już prędzej pierdykną Red Dead Re... (3 część) na wszystkie stacje. Ale obym się mylił, chętnie bym do tej gry przysiadł.
Kurde oby tylko ta gra wypaliła! A co do AC4 - ograłem wzdłóż i wszerz, mechanika bitew morskich jest doskonała niemalże, poza tym, że statek jest za szybki, zbyt zwrotny i armaty są ładowane w 3 sekundy. Gra jest kapitalna, najlepsza gra z wszystkich Asasynów. Edek jest po prostu bardziej ludzki, zniwelowano cały mistycyzm, który otaczał Altaira i Ezio, Edek jest po prostu przekoksem ale człowiekiem, a nie jakimś bogiem i to właśnie lubię. Jednak klimat jest taki jakiś cukierkowy, szlachetne idee, lśniący bohater a'la James Bond, oczywiście wyzwalanie niewolników i zabawa w Robin Hooda. Edek miał pazur, ale fabuła była zbyt cukierkowa, poza tym po zabiciu kilkuset/kilku tysięcy ludzi i zatopieniu kilkudziesięciu/kilkuset statków nie mógłby być takim niefrasobliwcem. W Raven's Cry widać, że twórcy postawią na bardziej mroczny akcent i dobrze. Trzymam kciuki za twórców i oby ta gra się okazała hitem
Ktoś pisał, że się da dostac na pónocno wschodnią plażę i południowo zachodnia na Antigui. Jak? I czy da się tak samo na Tacarigui gdzie była kryjówka piratów w 2 dostać?
Ta gra jest doskonała. Wszystko jest tak, jak należy. Okres, w którym toczy się fabuła jest świetny i bardzo przemyślany. Mogliby zrobić też w latach '60 XIX wieku i dodać wątki o Indianach np. Komanczach, Apaczach. Ech, ale wtedy to już nie byłby Rockstar. Grę trzeba by było rozszerzać, pogodzić jakieś miasteczko trochę mniejsze od Blackwater z dziczą itp. Nie, w sumie ten a nie inny okres jest najlepszy. Fabuła? Pozornie banalna, jednak rozwija się bardzo mocno i robi się epicka. Świat? Doskonały, jest wszytko, czego potrzeba. Mechanika? Świetna. Euphoria działa bardzo dobrze jak na tamten rok, są bugi oczywiście, jest ich nawet trochę, a przynajmniej było jak gra startowała. Ale reakcje na postrzały, fizyka i animacje biją prawie każdą grę aż do dziś. Samo strzelanie jest trochę casualowe, nie jest to CoD, BF, czy nawet CS, ale to dobrze! Gdyby wydali na PC i dali możliwość przełączania się z TPP na FPP kiedy i jeśli chcesz (strzelaniny) i zniwelowali auto-aim, strzelało by się doskonale. Grafika? Na klocku w roku 2010 nie miała sobie równych. Może nie aż taka wyeksponowana jak Crysis, ale zdecydowanie bardziej klimatyczna i milsza dla mojego oka. Dzwięk? Wspaniały, ale dla fanów westernu. Strzały też świetnie zrobione. Jednym słowem - gra roku 2010 i jedyne czego brakło to wydanie na PC i wsparcie dla modów, choć takich niewielkich, jak dodawanie tekstur, modeli, poprawek itp. Z modami ta gra ciągnęła by się jak Skyrim. Grze daję 10/10 jako fan westernów. Zwolennicy RPG pewnie nie zakochali się w tej grze tak jak ja, ale cóż - każdy ma swoje gusta.
Teraz czas na nową serię. Coś innego, gdzie piraci to będzie dodatek, jak w nocy kruka. Kurde gram w Risena 2 i 3 równolegle i powiem wam, że walka jest realistyczniejsza w 2 i tyle. Owszem, animacje są nowe w 3, jest parę nowych uników itp, lepsza grafa, ale przyjemniej się walczy w 2, przynajmniej mieczem. Rozwala mnie to przyciąganie się teleport przy atakach. Poziom trudności walki też jest większy w Risen 2. Za to jest parę znacznych nowości w grafie jak lepsze skakanie, animacje biegu itp. A jeśli chodzi o fabułę, to w Risenie 3 jest lepszy pomysł ale w 2 jakoś fabuła się bardziej klei. Nie wiem, takie odnoszę wrażenie. Gdyby połączyć to co jest w Risenie 2 a czego nie ma w 3 i vice-versa, wybrać lepsze rzeczy powielające się i skleić do kupy w fajną fabułę to byśmy mieli super grę. Szkoda, że nie ma tak że
spoiler start
jak rozwalisz cienie to po jakimś czasie wyspy się nie odradzają i wracają NPC albo są jacyś nowi i kilka questów. Mogłoby się to zrobić po zabiciu Necrolotha. Dalej grać, a nie pozostawili taki niesmak - napisy końcowe.
spoiler stop
Ja też już ograłem w każdą stronę. Gra jest fajna, ale przy wielu zaletach ma też dokuczliwe wady: beznadziejna walka wręcz, już wolałem tę z Risena 2, bo tam przynajmniej był jakiś sens - krab ma wrażliwy brzuch to go trzeba kopnąć, wywrócić i napierniczać, a tu, cóż, przyciągam się do potwora z odległosci 5 m przy uderzeniu, ech, wogóle walka wręcz jest do kitu: od animacji, przez zaprojektowanie silnych ciosów po magnetyczną walkę. Nie podoba mi się też to, ze zerżnęli dużą część świata z Risena 2, a zmiany poszły na gorsze. Wyludnili te wyspy i wycięli część lokacji zastępując je wąwozami. To jest adekwatne do fabuły, ale to krok w tył. Walka na morzu - świetnie że się pojawiła, tak na to patrzę. Ale obiektywnie to cienizna straszna. Mimo to, lepsza taka, niż żadna. Brakuje mi w tej grze jakiegoś wielkiego regionu tzw. huba, gdzie byłoby dużo NPC, dużo do roboty, większe miasto. Mamy porozrzucane kilkanaście osad i tych NPC jest po prostu za mało. Szkoda. Tym bardziej, że gra ma świetny klimat, co umila każdą misję. Ech, co tu dużo mówić: naobiecywali nie wiadomo czego i średnio to wyszło. Pół świata to kopia Risena 2. Mam taki kwas po przejściu tej gry, kaca. Można narzekać na Risena 2, ale on przynajmniej był oryginalny i świeży, jakaś nowość. A tu zbyt często czułem Deja vu. I tak dam grze 8/10, bo nie uswiadczyłem jakiś wielkich bugów poza tym, ze Hardwick stał w powietrzu z 3 m nad ziemią ale jak go zaatakowałem to wszystko wróciło do normy :) Grę ratuje też klimat i całkiem przyjemna grafika i widoki. Skazy to animacje, walka, powtarzalność i kopiowanie, mało naprawdę mało NPC.
Jak dla mnie gra miała bardzo duży potencjał i powinni byli odejść od wszędobylskich piratów, dać im kryjówkę, jak w Nocy kruka i trochę questów, ale odejść od nich i skupić się na innych elementach, dopracować je, rozszerzyć i gra byłaby bardzo fajna i unikalna, a tak - ni to Risen 2, ni to co. 8/10 za klimat. Takie trzy na dziesięć za niewykorzystanie potencjału i powielenie błędów z poprzednich Risenów. Risen 2, po odbugowaniu jest dla mnie grą lepszą.
Adamoz ja znam lepszą grę od Skyrim - Red Dead Redemption. Ale ale ale... Jestem potężnym fanem westernów i dlatego jest tak, a nie inaczej, Red Dead jest dla mnie najlepszą grą w historii. Skyrim zaś jest wspaniały, community stworzyło kupę modów, które są naprawdę wysokiej jakości. Gra cierpi tylko z powodu beznadziejnej i płytkiej fabuły i powtarzalnych lokacji. Ale to jest kropla w morzu tej gry. Lokacje, owszem, powtarzalne, ale jest ich z tysiąc, to jakby mieli konstruować każdą z nich z osobna, to poświeciliby na grę z 20 lat :)) Grze daję 9,5 z czystym sumieniem i jako wymagający gracz i surowy juror. Grafika na modach jest wciąż topowa i po tych latach nie odstaje. Mechanika jest prosta i wspaniała. Niestety - postaci są bezpłciowe i tyle, taka prawda. Mamy kilka postaci pokroju Astrid, Brynjolfa, które mają ikrę, ale większość jest jej pozbawiona. Tak czy owak, gra swym ogromem przesila wszystkie wady.
Fajne fajne, ale statek jest nierealistyczny jak tylko się da. Już Jackdaw był zbyt zwrotny ale to? Kuźwa pływa sobie nim jak deską surfingową
Czemu to ma być najlepszą odsłoną po 2? A gdzie AC 4? Niech Unity przebije AC 4 to pogadamy, chociaż ja np bym bardzo tego chciał (dla dobra wszystkich). Jak na razie najbardziej "asasyńska" była jedynka i dwójka, ale najlepszą grą w całokształcie z Assassinów było Black Flag.
Ok, skończyłem, ograłem i zrobiłem bardzo dużą część misji w 26 g 13 minut, wiadomo że nie wszystko. Stosunkowo szybko, bo ograłem wszystkie gry PB i wiem jak w to grać po prostu :) Grałem na poziomie trudnym i powiem tak: pierwsze walki są ciężkie i trzeba robić masę uników, ale z czasem jak sobie przykoksisz to jesteś potęgą. Nakupiłem na ostatnią walkę z 57 grogu i 30 rumu itp i nie przydały się za bardzo. Szkoda mi tego zakończenia, takie sobie. Gra jest przyjemna ale ma swoje wady. Powinni zrobić jeden jeszcze główny, duży obszar, gdzie byłoby dużo do roboty, a nie tak się rozdrabniać. Po przejściu dam 8/10
Jestem już w ostatniej lokacji i nie będę spojlerował. Gra mi się w to bardzo bardzo dobrze. Na początku myślałem ze to tylko kopia Risena 2, ale uwierzcie, to nie tak. Ta gra mnie wciągnęła bardziej od Skyrima, może nie taki wielki świat itp, ale co jak co - klimat jest świetny, fabuła też bardzo dobra. Rozczarowujące bitwy na morzu ale dobrze, że w ogóle je dodali. Trochę kuleje system walki, postać przyciąga się przez 5 metrów do przeciwnika i zadaje mu silny cios, mogliby to trochę polepszyć. Brakuje mi trochę realizmu w tej walce - zamiast wybuchu chmury krwi z przeciwnika, mogliby dać plamy krwi na ziemi, o wiele lepiej by to wyglądało. Poza tymi mankamentami i niewielkim światem umarłych (mało tego trochę) jest świetny klimat i połączenie dobrych rzeczy z Risena 2 i Gothica. Szkoda tylko, że tak mało zaczerpnęli z Gothica a więcej z Risena 2. Brakuje mi jeszcze jednego większego skrawka lądu niż te co mamy, bardzo brakuje.
+klimat
+całkiem niezła, ale oczojebna grafa
+fabuła
+/-walka (fajne opcje, ale nierealistyczna często)
-walka na morzu (ale dobrze, że dodali, zresztą przeszedłem AC4 to ciężko mnie zachwycić)
-bugi
Dam Risenowi 9 bo gra jest całkiem całkiem, jak wyjdą DLC, a pewnie będzie ich z 2-3 jeszcze to dokupię i ogram jako inna gildia.
Dodam i swoje trzy grosze choć trochę po czasie :) Podbijam wypowiedzi kolegów, że stały skład jest zawsze najlepszy. Spójrzmy na Led Zeppelin. Jeden i ten sam skład a Johna zastąpił Jason (kto wtajemniczony to wie co i jak), i brzmienie zostało podtrzymane, choć Bonzo niby nie da się podrobić. I teraz: Porównajmy Led Zeppelin do takiego Rainbow czy Deep Purple. Jestem w 100% pewien, że Ritchie Blackmore jest o wiele lepszym gitarzystą od Jimmiego Page'a, choć obu ich niezwykle cenię. I co z tego? Kto więcej osiągnął ze swoim zespołem? Ritchie, który zmieniał towarzyszy jak rękawiczki, miał w Deep Purple okres totalnej muzycznej dominacji od 1969 do 1975 (69-70 dzielili się z Hendrixem), a potem rozwalił to i założył Rainbow. w Duecie z Dio osiągnął sukces, stworzył kolejną markę, po czym znowu wszystko zaczął rozwalać. Prawdą jest, że Blackmore'a możnaby nazwać, przepraszam, "fabryką" frontmanów, bo współpracował z wieloma jak Dio, Gillian, JLT, Coverdale, Bonnet, Doogie White itd.
Wracam do pytania: kto osiągnął większy sukces? Czy Blackmore-geniusz gitarowy, współtwórca shredu i neoklasycznego metalu, ale destruktor, czy Page-spoisty z Zeppelinami, dobry gitarzysta, ale bez szans w starciu z Blackmorem? Zaważyła właśnie stałość Zeppelinów i to oni uważani są za najwybitniejszych, a Page za 3 gitarzyste po Hendriksie i Claptonie. Wszyscy znają Perpli i Rainbow i ich cenią, ale to Led Zeppelin (i słusznie) jest najbardziej legendarnym teamem wraz z Beatlesami.
A wróciwszy do tematu: Ronnie James Dio, pomimo lepszej skali od Ozzyego po prostu nie pasował aż tak dobrze jak Osbourne. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale nawet taka legenda jak Dio nie mógł zrobić tak, by do końca wymazano z pamięci Ozzyego i lata sukcesów BS. Iommiego, Warda i Butlera też bardzo cenię. Potrafili stworzyć ten klimat jak Bonham, Page i Jones, czy Blackmore, Lord, Glover i Paice chociażby.
Ograłem tą grę we wszystkie strony. Swoboda niesamowita, mody wspaniałe ale nudzi się, po prostu. Może dlatego, że twoja postać nie gada, nie ma charakteru, tylko kwestie dialogowe, no ale w sumie możesz być kim chcesz, orkiem kobitką, czy chłopem kotem. Chodziło o to, żeby się w postać wczuć, ale może jestem już na to za stary ;) Dałbym 8,5 ale nie aż 10, bez przesady
Pewnie GTA VI a zaraz GTA VII i GTA VIII. Zrobią GTA kolejne za 3-4 lata a teraz czas na Red Dead 3, ew. jakiegoś Max Payne. Ja obstawiam jednak Red Dead 3
aleksander111111 z Twoim kompem to zapewniam Cię, że jeśli nie masz wadliwej serii GTXa to masz sprzęt wprost idealny do kręcenia o 20-30%. I wtedy śmignie na ultra z palcem w D. MSI afterburnerem już możesz sporo zdziałać. Procek to samo, z mnożnikiem, palce lizać. Ja z moim Sapphire HD 7870 i i5 3570k, pomimo że Wiedźmin 3 pewnie będzie wspierał nVidię i tak spokojnie to odpalę :) Czekam na tą gierkę, bo dobre, bo robione przez Polaków.
w sumie sterowanie nie było takie złe. Pamiętam że jako totalnego laika z padem w łapie dopadły mnie wilki gdzieś koło rancza i zaczęły zapitalać w kółko a ja tak za nimi powolutku obracałem gałką, kolega ze mnie ładnie lał wtedy :) Ale w sumie po jakichś 30 minutach dużo lepiej mi to szło (może przez ten sprzedany auto aim). Co do tej konsoli, masz rację idzie tanio wyrwać i nie byłbym nawet stratny po odsprzedaniu ale coraz mniej czasu na granie.
Ta gra to arcydzieło. Grałem tylko trochę u kolegi ale nie ogarniałem pada. Hehe jakbyście widzieli co ja odpierniczam z tym padem, jak nim macham jak kierownicą to byście ryczeli ze śmiechu :D Powiem tak, mimo że nie ogarniałem to gra jest ładna nawet jak na dzisiejsze standardy, fizyka jest świetna, animacje konia i postaci są najlepsze jakie widziałem. Ale najważniejszy jest klimat. Red Dead trzyma poziom i co tu dużo mówić, pyknąłbym w to na PC na myszce jak człowiek :) Ocena myślę tylko 9.0 dla tego, że brak spolszczonych napisów i bugi. No i zaniżona przez jednego recenzenta. To tak jakbym ja oceniał Skyrim - świetna gra, mody super, smoki, rpg, ale i tak dam 8/10 bo nie moje klimaty.
kurczę pograłoby się w to na PC, nie? Sam nie mam konsoli i przyznam szczerze, liczyłem na jakieś Red Dead na PC obojętnie czy nowe, czy podrasowane Redemption. Naoglądałem się zwiastunów, gameplayów i jak dla mnie - gra marzenie. Szkoda mi tego tytułu, bardzo szkoda. Niektóre gry mają po prostu ten swój klimat, przez co są doskonałe. Rozważałem nawet kupno xklocka pod RDR ale stwierdziłem że to by była głupota, poza tym granie na padzie w strzelankę musi być mordęgą :)