Battlefield V to ładna gra, ciekawe tereny itp. Jednak zauważyłem, że przeciwnicy są zawsze tam gdzie powinni być jakby widzieli przez ściany, mają nadludzką szybkość i celność nieporównywalną z możliwą do osiągnięcia w realu. Do tego muszę jak kilka razy w łeb przeciwnika strzelić żeby go powalić, a ja ginę od jednej kuli. Gram w strzelanki od kilkudziesięciu lat, trochę lat mi przybyło, nie muszę być najlepszy ale to granie z nieuczciwymi ludźmi i obojętnymi administratorami i do tego bezczynność twórców gier jest odpychająca. Chyba i tu zawędrował idiotyczny "zielony ład".