Assasin's Creed IV: Black Flag
Biały żagiel przesuwa się po horyzoncie od rana,
w uszach huczy ma szanta ukochana.
Ach! Ileż rumu, jakaż wrzawa.
Soczyście sroga była wczorajsza zabawa.
Teraz na wanty! Do zęzy- głos.
Takiż jest oblubieńca morza los.
I choć druhów straciłem bez liku
chciałbym ujrzeć karaibski odcień błękitu