Masz konfigurację kompa biurowego i chcesz mieć efekty rodem ze współczesnych maszyn? :P
Gra nie jest zła, nie mogę powiedzieć, ale ciężko mi ocenić.
Nie jestem fanem tenisa, grało się w Virtua Tennis kiedyś, ale naszło mnie, żeby popykać teraz.
Nie jest to produkcja absolutnie do porównywania z NBA 2K, czy FIFA, jeśli chodzi o sport, ale gra się nieźle.
Do sterowania da się przywyknąć i wymaga koncentracji, co jest spoko utrudnieniem, ale da się dość szybko to opanować i na drugi dzień ustawiłem poziom trudności na Pro. Sęk w tym, że to niewiele, albo tylko trochę zmienia sytuację, bo wygrywam za każdym razem praktycznie.
Komp łapie się na te same sztuczki (celowo nie piszę o żadnym AI) i trochę to nuży. Spoko, że trzeba decydować, na jakie eventy się zgłaszamy w kalendarzu, bo na siebie nachodzą i albo jedno, albo drugie.
Modele postaci... No cóż ;)
Widownia też jakoś średnio wygląda.
Wstawki a''la TV pokazują, jak są brzydkie (głównie twarze) ;)
Uboga kreacja nowego zawodnika i to na bazie już istniejących modeli.
Popykałem z towarzystwem i spoko, tylko towarzystwo nie łapie nic, a nic sterowania :P, więc nie każdemu się ono chyba spodoba, czy się tego nauczy.
Nie ma tu tych ludzików, co zbierają piłki, co jest minusem.
Brak tu życia, że tak powiem.
Odgłosy widowni nieadekwatne do ilości tej widowni - jakby 30 osób biło brawo.
Są powtarzalne.
Bardzo ubogi komentarz głosowy.
Tak samo powtarzalny.
Nie wiem, może dam 5/10, bo nie ma tragedii w gameplayu, ale tu wszystkiego jest za mało.
Do popykania, ale prawdziwy fan tenisa może się zawieść (chyba ) ;)
Do kąt? Co Ty, nie ukończyłeś 3 klas podstawówki nawet? Do kąd ten świat zmierza... Poza tym pieklisz się nad durną grą, jakby Ci rodzinę wybili. Skończ szkołę i zauważ, że gier jest DUŻO.
Ta produkcja nigdy nie powstanie. Postęp prac przez tyle lat jest praktycznie minimalny. Nie ma co na to liczyć.
Dawidzik analfabeta pisze o poszanowaniu języka. Jakaś parodia. "nie dam zarobić osoba" i wszystko jasne. Komedia jakaś.
Jak ktoś ją odpalał na i5 pierwszej generacji i trzycyfrowym GTX, to tak, mogło wyglądać, jak z PS3.
Chodzi płynnie na GTX 1660 z niewielkimi spadkami klatek na maxymalnych detalach.Jakie 9 tysięcy za grafę? Miałeś okazję zobaczyć? No chyba, że chcesz 10K, ray tracing w wersji z 2030 roku.
Zofia się za bardzo czepia. A czego? To ten typ gier i nie jest dla wszystkich. Też wolałbym więcej akcji i więcej opcji interakcji. Ale wiadomo było, do czego się człowiek zbliża mają tą grę "w rękach". Historia nie jest zła, klimat i grafa spoko - fakt, tylko te animacje twarzy i czasami brak cieniowania postaci w niektórych lokacjach wzbudziły u mnie lekki niesmak. Ale To pierdoły. Ciężko mi się tak zatracić w jakiejkolwiek produkcji, by czerpać z historii garściami, bo jestem graczem niezbyt częstym i niezbyt cierpliwym, ale i tak ciągnę tą gierę i jestem po pierwszym posiedzeniu. Brakuje mi natomiast gier typu Life is Strange oraz Walking Dead z bardziej realnymi wyborami (skutkującymi faktycznie na rozwój wydarzeń) i w swojsko brzmiącym języku. Hoć Life wersja jeden ma spolszczone nieoficjalnie wszystkie epizody. Ideałem byłoby połączyć takie fabuły z akcją, która również realnie wpływa na wydarzenia i kondycję bohatera, czy bohaterki. Liniowości wyzbyć się trudno, jeśli coś nie jest z otwartym światem i masą pobocznych zadań. Coś za coś ;)
Chodzi bardzo dobrze na GTX 1660 na full ile się da. Przy podzielonym ekranie fakt - spada klatkarz, ale bez problemów z gameplayem - to nie strzelanka e-sportowa.
DM - nie, gra absolutnie nie odbywa się w Krakowie. Poza dobrze odzworowanym Placem Matejki na początku, lokalną gazetą o Krakowie, kilkoma innymi nawiązaniami i hotelem Cracovia nazwanym Niwą (tylko przenieśli obiekt w grze w postapokaliptyczne miejsce niejako pod Krakowem). Zatem absolutnie nie ma tu Krakowa. ;)