Z każdą grą jest jak z wyjściem do restauracji. Idziesz zjeść, a przede wszystkim sięgasz po danie główne, które jest fabułą główną. Takie rzecz jak klimat, muzyka, mili właściciele, przystawki - misje poboczne ;) to sprawa dodatkowa. Najważniejsza jest i będzie fabuła główna, która w tym przypadku jest zdecydowanie za krótka. Opowieść nie ma punktu zwrotnego, ma takie sobie zakończenia i w żadnym momencie nie tego pier*****nięcia, takiego wow! miejsca, akcji, zdarzenia na które wszyscy liczyli. To miało być coś czego nie widzieliśmy w żadnej innej grze, miały być pomysły których nie miał nikt