Oczywiście RE3. Pierwsze części zawsze miały świetny klimat, ale bardzo długo wierzyłem, że sukces ich "horrorowatości" opierał się głównie na zablokowanej kamerze, co potęgowało uczucie zaszczucia. Remake 2giej części udowodnił że to bzdura i że bez tego można zrobić świetny horror
Od lat czekałem na tego typu grę w świecie SW i nie zawiodłem się. Niemal w 100% spełniła moje oczekiwania. Elementy metroidvanii, mega przyjemny system walki, całkiem udana fabuła, klimatyczne lokacje, no i świetne zakończenie :)
Obecnie wersja na PS ma niestety swoje problemy (doczytywanie tekstur, spadki w kilku miejscach), ale nie zepsuło mi to przyjemności z rozgrywki
"Monster Hunter: World do ogrania za darmo na PS4 do 20 maja"
Może się nie znam, ale jak dla mnie tytuł wyraźnie zaznacza że mowa o tygodniu :D
Oczywiście Mortal Kombat 11, bo to najlepsza seria bijatyk w jaką miałem przyjemność grać, a do tego świetnie sprawdza się jako gra na imprezy i spotkania towarzyskie. Zawsze miło skopać tyłki znajomym :)
Miałem nadzieję, że jakiś developer weźmie się w końcu za cykl Mortimera, ale... no właśnie. Ciężko nie nastawiać się sceptycznie parząc na obecny dorobek firmy.
Ale cóż, CDP też nie miał doświadczenia tworząc Wiesława, a jak się skończyło wszyscy wiemy, więc pozostaje jedynie dalej mieć nadzieję :P
Zadziwiające jak fanatycznie ludzie bronią Redów.
Skoro usunięto utwór po cichu z dystrybucji, to znaczy że jednak coś nie do końca jest w porządku. Koleś nie gwiazdorzył w internecie, tylko po cichu i na spokojnie próbował się dogadać
Rzadko już zdarza mi się grać po nocach, a tym bardziej nie pamiętam kiedy ostatnio jakąś zarwałem w ramach "jeszcze jednej misji".
Kawał konkretnego slashera. 3 odmienne stylem postacie, świetny system walki i genialny soundtrack. Całość sprawia że siekanie kolejnych zastępów demonów jest niezwykle przyjemne. Fabuła prosta i bez szału, ale fanów serii kilka motywów zapewne i tak wgniecie w fotel.
Dobry miesiąc. Najbardziej czekałbym na Dywizję, ale mój laptop niestety jej nie dźwignie więc odpuszczam.
Ale za to nie mogę doczekać się aż przytulę nowego DMC na konsolę. Nie jestem wielkim fanem serii, odbiłem się dawno temu od jedynki. Zrobiłem ponowne podejście przy okazji rebootu i uważam że pod względem czysto mechanicznym DMC: Devil May Cry jest najlepiej do tej pory zrobionym slasherem. W 4 strasznie drażniła mnie praca kamery, ale po ograniu dema najnowszej części wiem już, że nie powtórzyli tego problemu. Siekanie demonów jest mega przyjemne i ma potencjał przebić swoich poprzedników :)
@elathir słaby przykład. W piłce nie skazują. Jakby to robili, nie było by tam tylu aktorów i symulantów na boisku :P
W każdym razie, jeśli kogoś boli fakt karania za oszustwa, to znaczy że sam oszukuje :)
Tuminure 100 tys. złotych opłaty sądowej to trochę dużo jak na "nic do stracenia" :) Właściwie 3-krotność tego co zarobił na Wiedźminie ;)
rpasiek16 a czy ktoś zabronił mu zainteresować się branżą? Albo współpracować z CDPR nad grą?
Bardzo fajny i wciągający dodatek. Nawet dość wymagający :) Kilka godzin zabawy już za mną, a do ogranie jeszcze trochę jest. Całość zamknę pewnie jakoś w 10-12h. Warto :)
Bard's Tale cały czas wyśmiewa oklepane pomysły w grach, więc tam prawie każdy motyw można by podać jako dobry przykład ;)
Powiedziałbym raczej że kończymy wcisnęło EA, które ma gdzieś że gra jest niedopracowana. Wolą żeby ludzie pracowali już nad pierdylionem DLC niż poprawkami ;)
@kaszanka9 ale sprzedaż i wymiana gier na konsole nie jest zabroniona. Gdyby tak było, każda gra musiałaby być przypisana do konta, tak jak ma to miejsce z grami kupionymi cyfrowo.
No tak, od czasu wprowadzenia serwerów testowych gra cały czas się poprawia i ponownie przyciąga ludzi, a nowy dodatek ma wprowadzić nowe elementy rozgrywki, ale lepiej napisać o mikropłatnościach jakby miały być najważniejszą zmianą.
"Wydaje mi się, że z tym określeniem gier "triple A" trzeba zmienić definicje, bo nie zmienimy tego jak ludzie określają te gry i to są po prostu w chwili obecnej gry wysoko budżetowe".
Od dawna w branży używa się tego terminu właśnie do gier wysoko budżetowych, więc nie bardzo rozumiem skąd to oburzenie.
Fajny materiał, ale poprawicie proszę literówki w opisie ;)
Ori and the Black Forest ma całkiem fajny system pod tym względem. Żeby zapisać grę musisz zgromadzić coś w rodzaju energii. Nie jest to duży problem i raczej nie ma sytuacji żebyś nie miał jej wystarczającej ilości, ale powstrzymuje to przed zapisywaniem co 2 minuty :)
Jakoś nie miałem problemów z Shevą w RE5... ale to może dlatego że sam głupio padałem i musiała mnie często podnosić :P
Możesz się nie doczekać. Zwłaszcza jeśli Dishonored okaże się hitem (który generalnie jest bezpośrednią konkurencją Deus Exa)
Zdecydowanie moim numer jeden jest długo wyczekiwany Deus Ex :) Już zapowiedziałem rodzinie i znajomym że po premierze na 3 dni odcinam się od świata :D
Ale ciekaw też jestem Atack On Titan. Z jednej strony wygląda to trochę chaotycznie, ale chętnie zapolowałbym na tytanów ;)
Genialna gierka. Świetny humor i wciągająca fabuła, której zakończenie koniecznie chce się poznać :)
Dziękować. I tak mi nie robi, kupowałem jakiś czas po premierze, ale fajnie wiedzieć :)
A Guild Wars 2 to nie jest czasem B2P? Czy przeszli na model F2P tylko ja nic nie wiem?
Arasz, jedno pytanie w nawiązaniu do materiału który kiedyś kręciliście w serii Side Qest - o byciu złym. Myślisz, że Obsidianowi uda się przekroczyć tą swego rodzaju barierę i pozwolić graczowi wykreować się faktycznie na złego i bezdusznego skurwiela, czy ograniczy się to zwykłego zachowywania się jak dupek? ;)
Tak naprawdę zależy jak na to patrzeć. Masz częściowo rację, że gra wyglądem przypomina PoE (i nic dziwnego skoro robi to jedna firma, na tym samym silniku), ale np. dla mnie głównym czynnikiem "różnorodności" gier jest kreacja świata, a ta w Tyranny jednak różni się od PoE.
Będziesz teraz pisał tą samą wypowiedź pod każdym artykułem o grze, czy po prostu jesteś nie pocieszony faktem, że tylko jedna osoba odpowiedziała na trolla? :)
O ile w tym roku wyjdzie :) Pamiętaj jeszcze, że w tym roku planowany jest też Seven i chociaż ekipa z Fool's Theory w porównaniu z Obsidianiem dopiero raczkuje, to jednak pomysł na grę jest bardzo ciekawy i produkcja też może okazać się hitem :)
Jeden z lepszych tytułów w jakie miałem ostatnimi czasy przyjemność zagrać. Można oczywiście przyczepić się do wielu rzeczy, ale klimat jaki oferuje ta gra jest po prostu niesamowity.
No nie wiem, idąc takim tokiem myślenia 90% klasycznych RPGów można by wrzucić do jednego worka, bo przecież wyglądają podobnie ;)
Gdyby nie artykuł 90% z was nie miała by o tym pojęcia, ale przecież pohejować trzeba :D
"Przy tak dużych bataliach kontrola tego, co dzieje się na ekranie, jest niemal niemożliwa"
Nie bardzo mogę zrozumieć trudności ogarnięcia bitwy w grze z aktywną pauzą :) Tzn. co masz na myśli mówiąc o trudności ogarnięcia bitwy. Albo inaczej, co w porównaniu z innymi tytułami tego typu utrudnia ą płynną kontrolę?
Pozdro
Moja lista gier które zaczynałem, a nie skończyłem (pomijając przeciętniaki/gnioty, mówię o tytułach które w jakiś sposób mnie oczarowały) zawsze była raczej krótka. Co prawda sporo tytułów doszło w ciągu ostatniego roku, ale chyba najbardziej żałuję że nie udało mi się ukończyć Gorasul: Dziedzictwo Smoka. Miałem do niej kilka podejść, ale za każdym razem od czegoś się odbijałem. A patrząc na listę tytułów które muszę nadrobić + tych które wyjdą wątpię abym znalazł dla niej czas :)
Grał ktoś może na win 10? Były jakieś problemy? Gra nie wiedzieć czemu działa mi w 12-20 klatkach :/ Sterowniki mam aktualne.
Procek: i7-6700HQ,
Ram: 8GB,
Grafa: GTX960M
Dodam, że inne gry działają mi bez problemu.
Kupuje od razu po premierze. Tylko skąd ta cena na kolekcjonerce :/ Artbook i figurka za dodatkowe 300zł to już kpina :(
Super materiał! Dzięki wam (albo przez was :P) dowiedziałem się o 2-4 grach które muszę kupić :)
16 lat od premiery, a Planscape dalej pozostaje niezakwestionowanym liderem gatunku cRPG. Pomimo strasznie topornego sterowania, cały czas gra się tak samo przyjemnie jak wiele lat temu :)
Niestety mimo wszystko finansowanie gier z kickstartera ma sporą wadę. Widać, że gry tworzone są z ograniczonym kosztem. Są oczywiście genialne. Wastelanda i Pilarsy uważam za jedne z najlepszych gier ostatnich czasów, ale nie mogą niestety konkurować z gigantami z branży :(
Mój wybór pada na Lightning Returns: Final Fantasy XIII. Jakoś nigdy nie udało mi się podejść do serii, głównie dlatego że mało części wyszło na PC, więc trzeba korzystać i w końcu nadrabiać :)
Gierka bardzo fajna. Z początku można się trochę pogubić w mechanice (sporo statystyk z którymi trzeba się zapoznać i zrozumieć do czego służą, zwłaszcza że postacie faktycznie są dość unikatowe). Bardzo ciekawy system walki. Mógłby zostać trochę bardziej rozbudowany/dopracowany, ale ogólnie na plus, zwłaszcza że możemy podejść do niej na wiele sposobów, między innymi zapolować na cel, spróbować otruć przeciwnika czy w końcu postawić na tradycyjną sieczkę. Oczywiście szanse powodzenia danego sposobu zależą od wyszkolenia naszych postaci, co znowu wiąże się z dobrą znajomością statystyk naszej drużyny.
Na samą eksplorację również na razie nie ma co narzekać. Niby prosta, a jednak cały czas trzeba pamiętać o pilnowaniu zapasów, bo gdy te się skończą nasi ludzie nie mogą rozbić obozu albo zaczynają głodować, co z czasem może doprowadzić do ich śmierci. A zdecydowanie najlepszą częścią wędrówek po mapie są losowe eventy (jak na razie unikalne, zastanawia mnie czy w późniejszym etapie gry często będą powtarzalne).
Pograłem jak na razie koło 3 godziny, ale z pewnością spędzę w niej znacznie więcej. Fajny klimat i przyjemna dla oka oprawa graficzna (zwłaszcza karty i portrety postaci) sprawiają że gra wciąga. Jak widać można jeszcze stworzyć oryginalny tytuł :)
Warto też dodać, że gra zgarnia bardzo dobre oceny na Steamie i Metacrytic.
Fallout 4. Jestem fanem dwóch pierwszych odsłon, mimo to uważam Bethesde za jedną z czołowych firm, która potrafi robić świetne gry. Nawet jeśli Fallout 4 nie jest dla mnie "prawdziwym" Falloutem, jestem pewien że będzie to świetna gra w klimacie post-apo na którą z niecierpliwością czekam od zapowiedzi i w przy której na pewno spędzę dziesiątki godzin, tak jak przy F3 i F:NV.
Fallout i Legacy of Kain w jednym rankingu O.o Przyznaje, trudny wybór ale Fallout 2 już chyba nawet dla zasady będzie dla mnie zawsze numerem jeden :)
Mała uwaga odnośnie RE - to "nieintuicyjne sterowanie i kiepska praca kamery" miało swój klimat ;) Chociaż fakt, dla jakiegoś "świeżaka" może być to bariera nie do przejścia :)
Pełne poparcie dla Raidena i Mephistopheles.
Hejt fanów pierwszych Falloutów nie był spowodowany tym, że wygląd 3 jest zupełnie inny. Autor filmu twierdzi że 3 zachowała duszę serii, z czym zdecydowanie się nie zgadzam. Zastanawiam się, czy w ogóle miał styczność z 1 lub 2 (nie mam tu zamiaru nikogo obrażać, jedynie taki wniosek wysnułem z niektórych wypowiedzi). Świat Fallouta można w skrócie bardzo prosto zobrazować. Diler w każdym zaułku, dziwka na każdej ulicy, wszechobecna przemoc i ogólna szarość świata. I nie. W przeciwieństwie do tego co wiele osób uważa, "szarość świata" nie polega na ubogiej palecie kolorów (a takich argumentów naczytałem się naprawdę sporo, nawet pod tym filmikiem zdaje się ich nie zabrakło), tylko na ciągłym poczuciu beznadziei. A co do samych kolorów, to chyba każdy się zgodzi że istnieje różnica między kolorową a cukierkową grafiką.
Fallout3 (i jak na razie zapowiada się, że również 4) nawet nie zbliżył się do tego pierwotnego klimatu. Vegas ideałem pod tym względem być może nie jest, ale jednak dociera do "starych" fanów. A wracając jeszcze do nowych gier. Uważam, że są to naprawdę świetne produkcje. Świetne gry w klimacie post-apo. Na każdą poświęciłem kilkadziesiąt godzin i jestem pewien że z 4 będzie podobnie. Ale to nie są Fallouty. Nie miałbym nic przeciwko gdyby 3 i 4 miały słowo "Fallout" w nazwie (jak Vegas), ale robienie jako kontynuacji gier które nie mają nic wspólnego z pierwowzorem, jest niestety zwykłym skokiem na kasę.
Zdecydowanie Fallouty :D Pamiętam że wcześniej miałem dostęp tylko do angielskiej wersji, a jak w gazecie pojawiły się po polsku to byłem ostro zajarany :D
O daaaamn, nigdy nie myślałem że jeszcze kiedykolwiek usłyszę o Dink Smallwood :D W sumie nie pamiętam o co chodziło, ale gra była kozacka ;)
Miałem coś koło 4-6 lat jak starsze kuzynostwo dostało pegazusa. Nie pamiętam czy pozwolili mi w tedy jeszcze grać, ale na pewno siedziałem z otwartą gębą i z zafascynowaniem gapiłem się na ekran :D
@Mastyl: to właśnie to całe zamieszanie przez podróże w czasie sprawia, że fabuła jest najmocniejszą stroną gry. Cała seria (poza drugą odsłoną Blood Omena, która jest fajną grą samą w sobie, ale niestety mocno kuleje fabularnie), mimo że jest mocno zakręcona jest dobrze przemyślana. Fakt, że aby dobrze ją zrozumieć trzeba było na spokojnie przysiąść i wszystko sobie rozpisać/przeanalizować, ale to ją właśnie wyróżniało od wielu "prostych" gier tego typu.
Najlepsze w Gothicu niewątpliwie było to, że przez większość gry byłeś po prostu ciotą (i to dosłownie, jaką normalną grę zaczynasz z lev 0 :P). Pamiętam pierwszą walkę z orkiem :D "No dobra, mam już fajny sprzęt, dobre skille i nie mam problemów w walce, więc pójdę powalczyć sobie z orkiem"... zdziwiłem się jak zginąłem po 2 strzałach :D
Zgadzam się, historie w NWN można spokojnie nazwać standardową, RPGową historyjką. Kilka razy podchodziłem, ale zwyczajnie zaczynała mnie nudzić. Inna sprawa multiplayer. Setki spędzonych godzin. Land of Nordock - łezka się w oku kręci ;)
Zapowiada się ciekawie. Niecierpliwie czekam na kolejne wieści :) Chociaż to dalej nie jest Fallout, tylko dobra gra w świecie post apo ;)
Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magi - ta gra oferowała opcje gry na prawdę postacią na maksa złą :) Grając jako nekronomanta dało się zabić każdego, a potem przywołując jego ducha zmusić do przekazania ważnych informacji :P Działało również w wątkach głównych ;) Ubaw niezapomniany :D
@Veeteck
Bez wysokiej charyzmy nie mogłeś zostać gwiazdą porno ;) Wpływała też zdaje się na reakcję spotkanych osób na naszgo bohatera, ale teraz ręki sobie uciąć nie dam.
Wracam do 1 i 2 średnio raz na pół roku :P
Najmocniejsza strona - zdecydowanie klimat: szarość świata, narkotyki w każdym zaułku, prostytutki na każdej ulicy, wszechobecna przemoc, a do tego poczucie beznadziei. Żadna z kolejnych części nawet nie zbliżyła się do pod tym względem do swoich poprzedników i właśnie to (moim skromnym zdaniem) jest największą wadą kolejnych Falloutów.
Co do zapowiedzi i fali hejtu:
Prawda, że trailer nie wnosi jak na razie niczego nowego do świata, ale nie spisywałbym od razu gry na straty. Wiele osób jara się grą ze względu na sam tytuł, czy z sentymentu. Ja zapowiedź traktuje jako światełko w tunelu na powrót chwały Fallouta :)
A jeśli chodzi o grafikę. Fakt, w świetle obecnych technologi wygląda zwyczajnie słabo. Ale mam dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, jako że jest to pierwsza informacja na temat powstawania gry, zostawmy ewentualny margines poprawy. Po drugie - wolę od razu wiedzieć jak wygląda gra ( i ewentualnie mile się zaskoczyć), niż mieć mydlone oczy mega wypasioną grafiką (Watch Dogs, Dark Souls 2, Wiedźmin 3) po to, aby w finalnej wersji grafika była znacznie słabsza, żeby nie powiedzieć przeciętna.
Naprawdę fajny pomysł na serię materiałów ;)
Co do nazwy, osobiście proponowałbym ukrócić po prostu do "Quest", ale obecna nazwa też jest spoko :)
Jeśli chodzi o pomysł na odcinek - chętnie posłuchałbym co macie głębiej do powiedzenia na temat popularnego "uproszczania" gier. Czy rzeczywiście gracze zrobili się wygodni, czy firmy zwyczajnie mydlą nam oczy, tworząc sztuczny wizerunek gracza :)