Świetna gierka w klimacie crpg, dużo frajdy w walkach ale też zmusza do myślenia. Wszelkie trudności i błędy wybacza humor w gierce. Graficznie i audio jak najbardziej dobrze, postacie niektóre dobrze napisane, niektóre zaś trochę koślawe w mojej opinii i nudne najzwyczajniej. Wiele możliwości opcji nie tylko fabularnych ale i mechanik, przejście gry nigdy nie będzie takie samo.
Nie dla każdego odbiorcy.. Pójście w kierunku zabawy i kolorów w moim odczuciu były złym kierunkiem - mroczna i przepełniona chęcią zemsty pierwsza część była czymś w co chciałem grać drugi raz.. a tu ? Po paru godzinach gra mnie jakoś po prostu odepchnęła, aczkolwiek uważam, że nie jest to mimo wszystko tytuł nie udany a po prostu nie dla każdego fana rpg akcji.
Gra średnia. Duży potencjał fabularny ale prostota w tym przypadku nie jest czymś dobrym, gra po prostu nudzi liniowością..
Jako fan serii uważam, że Trzy Królestwa to naprawdę udana część pod względem technicznym jak i mechanik, które w końcu doczekały się JAKICHKOLWIEK nowości. Jednakże czas i miejsce akcji nie na europejski rynek, przynajmniej w moim odczuciu - zlewające się w jedno nazwy miast i postaci są meczące i po prostu mało ciekawe. Niby drobnostka ale miło, że twórcy umożliwili wybór pomiędzy kampania "fantasy" a klasycznymi TW.
Cóż, ciężko ocenić Fallouta 4 grając wcześniej we wszystkie inne gry z serii. Fabuła nie jest najgorsza choć wątek Trasy i Minutemanów jakby wepchnięty na siłę... Trzonem fabuły jest konflikt Instytutu i Bractwa Stali i chyba to by wystarczyło, mechaniki budowy osad i ulepszania rynsztunku naprawdę strzałem w dziesiątkę ale to chyba tyle, grafika faktycznie zaliczyła progres ale silnik ze starszych serii? To chyba kiepski pomysł.. Gra miała bardzo duży potencjał aby przebić New Vegas ale osobiście uważam, że nie podołała.
Za drugim podejściem do DE jakoś "przejrzałem na oczy", gra wciągająca i zarazem porywająca prostotą. Fabuła z początku może nie mroczna a po prostu ciężka do zrozumienia powoli się rozkręca, dużo chodzenia w kółko ale przyjemna oprawa audio jakoś to rekompensuje..
Jedyne co mnie powala w tej grze to oprawa graficzna.. system rozwoju postaci jeszcze jak cię moge, natomiast fabuła i postęp w grze to jedno wielkie skupisko takich samych zadań typu idź-zabij-zabierz-wróć, które znudziły się już po paru godzinach.
Klasyk jakim była pierwsza część, tak już i Coh2 można nazwać klasykiem. Świetna gra RTS, do której po prostu lubi się wracać.. wrócić, gdyż najnowsza odsłona po prostu nie porywa :P.
Brakuje mi pełnoprawnej kampanii Rzeszy, nawet z "tragicznym" zakończeniem - porażką. Jednak obecne standardy raczej wykluczają taką ewentualność..
Rozbudowana wersja pierwszej części? Być może.. Jedynka swoją prostotą i w porównaniu do tej części - minimalizmem skradła moje serce tak Ta część robi wszystko po prostu lepiej, najlepszy TW w jakiego grałem choć może nie na długo, mam zamiar niedługo przysiąść do Trójki :D.
Wobec tej gry mam odczucia jak z GTA IV, świetne mechaniki oraz tło fabularne ale jedyny a zarazem bardzo duży mankament to optymalizacja, która pozostawia wiele do życzenia, chociażby względem bardzo dobrze działającego Rome 2..
Ulubiona część GTA, fabuła trochę mroczna ale też bardzo wciągająca, mechaniki też jak na tamte lata bardzo rozwinięte, nawet ten koślawy system prowadzenia aut przypadł mi do gustu. Niestety nie ma gier idealnych w 100%, optymalizacja to - DNO.
Świetne mechaniki, gra na poziomie... tylko to by było na tyle moim zdaniem. Po wielu łatkach zdarzają się dziwne bugi a sama fabuła dla mnie nie jest porywająca, najzwyczajniej mnie znudziła więc gry nie przeszedłem w całości, może kiedyś.. Pomysł na głosy Silverhanda w głowie protagonisty na duży plus, dodaje to urozmaicenia w grze.
Gra jest już trochę leciwa, choć jest to mój faworyt. Mimo wielu małych glitchy i błędów, które o dziwo bardziej śmieszą niż irytują gra kompletna. Fabuła choć niekiedy głupkowata jest napisana wyśmienicie, mechaniki nie są rozbudowane jakoś obszernie a dużo walk jest po prostu podobnych, to każde przecięcie na pół banity z Velen daje tyle samo satysfakcji. Oprawa wizualna jak na 2015 rok naprawdę daje radę ale oprawa audio to naprawdę kawał solidnej roboty. Serce z kamienia kolejny kawał tortu fabularnego, zaś krew i wino dodaje jeszcze parę godzin zabawy w tym znakomitym świecie.
Niesamowita oprawa audio-wizualna. Ciekawe podejście do fizyki, choć postać, która co chwile lubi się potknąć bywa czasem mecząca. Historia mnie urzekła choć z czasem nabierała dużej dramaturgii, poruszały mnie śmierci tych bardziej lubianych kompanów a w szczególności głównego bohatera.. Wydaje mi się, że ciężko przebić taką grę, jest to gra kompletna choć uniwersum dzikiego zachodu moim zdaniem jest naprawdę ciężkie do dopięcia na ostatni guzik aby zachęcić do siebie jak największe grono graczy. Moje zdecydowane obecne top 3 gier w jakie grałem kiedykolwiek :).
Gra naprawdę wciągająca, historia z dość obszernym zapleczem ale można się w nią wczuć. Mechaniki ciekawe oraz tryb turowy, którego jednak nie próbowałem - nie pasował mi do Pillarsów. Rozwój postaci i sam rynsztunek całkiem rozbudowany wiele ciekawych misji pobocznych, zdecydowanie progres względem pierwszej części.