To była gra, której potrzebowałem na kaca po Wiedźminie 3.
Świetne strzelanie (nie licząc Fazertona, jest bezużyteczny :P ), niedużo znajdziek (sam znalazłem wszystkie w niecałe pół godziny), fabuła nie za długa, niewymagająca i prosta. Ścieżka dźwiękowa idealnie dopasowana do charakterystyki gry. Arena walki pod koniec gry - świetna, tak samo jak soundtrack.