Dezinformacja rodzi się na bazie głupoty anonimowego człowieka, którego cała wiedza pochodzi ze stron i blogów o negatywnej reputacji powstałych dla zasady równowagi poprawności politycznej.
Dobór artykułów, użytecznych aktorów, którzy pod pozorami wspierania idei lepszej Polski, ośmieszają ją w internecie i sposób ośmieszenia wartości, wychodzących poza poprawność polityczną ...
A na początek trochę logiki, czyli, co my tutaj mamy :
- anonimowego "celebrytę" wykorzystującego cudze dane do kształtowania swoich poglądów, które nijak wpasowują się w czas i miejsce jakiegokolwiek wydarzenia politycznego
- brak dowodów łączących się w spójną całość - dezinformacja polegająca na ataku w ciemno na bazie zdobytych tu i ówdzie materiałów, których cel powstania jest zawsze taki sam - dekonstrukcja wartości poprzez antytezę i ośmieszenie
- język, który łączy pewne patologie dążące do " inteligencji wtórnej " - jeśli ludzie szukają idoli wśród ignorantów i wszechstronnie doinformowanych "polityków" i "dziennikarzy", dostają to na co zasługują - bzdury, niegodne podstawowych zasad logiki
- ludzką ciekawość, podburzaną językiem dostosowanym do poziomu autora wątku i jego zwolenników szukających taniej rozrywki w pracy i przy kawie
( dokładnie chodzi o łączenie abstrakcji z dezinformacją, groteską i próbą ośmieszania pewnych niewygodnych faktów ... )
- ilość zwolenników przekłada się na egocentryzm i bezczelność autora wątku, który logicznie rzecz biorąc, nie przekazuje wam żadnej wiedzy i żadnej prawdy, poza wstępami o fanatyzmie religijno-politycznym, które mają was nakierować na pewien sposób myślenia - staje się waszym idolem, na wasze życzenie i za waszą zgodą, takich samych ludzi macie w rządach, kościołach i na uczelniach ...
- poprawność polityczna, nie zna logicznych odpowiedzi na większość pytań, ale kreuje własne teorie dopasowane do rachuby czasu użytecznej dla polityki, polityków i ich pensji oraz stanowisk - licencje zawodowe
- zwolenników, którzy nie mają własnego zdania, będąc w tezie i antytezie problemu, wedle zasady, a co jeśli PIS i PO jednak ... i tych ludzi należy się pozbyć z grona znajomych, dla dobra społecznego ...