VictorianSpirit

VictorianSpirit ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.04.2019 22:07
VictorianSpirit
odpowiedz
VictorianSpirit
3

Mój forumowy nick z góry może niektórym osobom delikatnie podpowiadać, która gra tego miesiąca jest najbardziej oczekiwana przeze mnie.
Od zawsze drzemiący we mnie wiktoriański duch spragniony jest oczywiście Anno 1800. W tym roku nastąpił w moim gamingowym guście niemały przełom. Zwykle byłam fanką głównie przygodowych gier single player. Przypadek sprawił, że zaczęłam się głębiej interesować grami strategicznymi, które niegdyś omijałam szerokim łukiem, gdyż wydawały mi się dość nudne i sądziłam, że mogłabym im poświęcić góra godzinę grania. Ktoś uświadomił mnie jednak, w jak ogromnym byłam dotąd błędzie.
Od początku tego roku namiętnie ogrywałam Settlersy i pochłonął mnie do reszty Two Point Hospital wraz ze wszystkimi DLC. W międzyczasie przelotnie przeglądając internet natknęłam się na krótką zapowiedź Anno 1800, a gdy zobaczyłam na kanale jednego z polskich youtuberów jak obłędnie wygląda wspomniana gra to dosłownie przepadłam i zachorowałam na nią... moje oczy zapłonęły widząc malowniczą okolicę, wszędzie zdobione licznymi gzymsami kamienice, ich bogatą ornamentykę, urokliwe gospodarstwa rolne, stylizowane stroje mieszkańców, przejeżdżające bryczki konne, parowozy spowite parą, tętniące życiem porty, a przy tym wszystkim hipnotyzująca muzyka jeszcze bardziej dopełniająca cały klimat gry. To prawdziwa uczta dla oczu i uszu każdego pasjonata tych czasów. Należy pochwalić twórców gry, że sporo uwagi poświęcili elementom charakterystycznym dla danej epoki i idealnie oddali jej ducha. Podoba mi się również to, że poszczególnym misjom towarzyszy rozbudowana fabuła. Nie jest to sucha gra bez historii.
Na podstawie swoich doświadczeń śmiało mogę stwierdzić, iż urok ekonomicznych gier strategicznych polega na tym, że z jednej strony potrafią bardzo zrelaksować po ciężkim dniu, a z drugiej jeszcze bardziej podkręcają ,,trybiki" w głowie. Wymagają analitycznego myślenia, ćwiczą pamięć, jak również rozwijają wyobraźnię. Nieraz z góry sobie przysięgałam, iż np. Settlersom poświęcę wyłącznie godzinę i ani minuty dłużej. Niby postawiłam kilka chat, wpasowałam w ich okolicę młyn, rozwinęłam podstawowy handel, a tu nagle z jednej godziny robiły się dwie, czasem i trzy, a wydawało się, że to była jedynie chwila. Tego typu gry to straszne pochłaniacze czasu, ale jak wybitnie wciągające i sprawiające niemałą frajdę - nie jest to czas stracony. Niezwykły jest proces jak z małej, biednej osady robi się z czasem potężnie rozwijające się, bogate miasto.
Nie mogę się więc doczekać, kiedy będę miała okazję przenieść się do czasów Anno 1800 i w swoim stylu dokonać prawdziwej rewolucji przemysłowej, a nie być już tylko jej zwykłym obserwatorem na youtubie.
Wiktoriański płaszcz i cylinder w rzeczywistości od dawna mam, więc teraz pozostaje mi dzielnie czekać na niezapomnianą podróż do świata Anno 1800 (PS. Litografie z gry na pewno kiedyś powieszę na ścianie).

post wyedytowany przez VictorianSpirit 2019-04-21 22:11:00
23.10.2018 18:17
VictorianSpirit
odpowiedz
VictorianSpirit
3

Istnieje kilka znaczących powodów przemawiających za tym, że Red Dead Redemption II uznaję za swoją najbardziej oczekiwaną grę w październiku.
Gdy widzę, co aktualnie dzieje się za oknem, czyli porywisty wiatr niemal zrywający dachówki z budynków, hektolitry zimnego deszczu spadającego z nieba czy odór znienawidzonego przeze mnie niemal zimowego, smogowego powietrza silnie drażniącego nozdrza, wówczas jedyne o czym marzę, to choć wirtualne zanurzenie się w gorących piaskach Dzikiego Zachodu i podziwianie tamtejszych dziewiczych okolic skąpanych w świetle palącego skórę słońca.
Jedną z moich bardziej aktywnych form spędzania wolnego czasu jest strzelanie z broni czarnoprochowej (najbardziej reflektuję rewolwer czarnoprochowy Uberti Remington 1858 New Army oraz karabin Sharpsa), dlatego w Red Dead Redemption II chciałabym się osobiście przekonać jaki jest wybór podobnej broni, jak wypada posługiwanie się nią, a przede wszystkim czy dźwięk oddanego strzału jest równie ,,soczysty” i czy gracz odczuwa podobną radość zmieszaną z niemałą adrenaliną jak w realnych sytuacjach, gdy pocisk przemykając przez chmurę prochowego dymu pędzi prosto w stronę upatrzonego celu.
Przeżywanie niebezpiecznych przygód w realiach Dzikiego Zachodu, konne pościgi z kapeluszem na głowie, walka z członkami gangów, charakterystyczny zapach spalonego prochu, którym mocno ubrudzona jest zarówno twarz, jak i palce – właśnie tego na co dzień najbardziej potrzebują wielbiciele broni czarnoprochowej.
Mało tego, niegdyś sądziłam, że po Wiedźminie 3 (tak, tak, bo grzechem jest o nim i tu nie wspomnieć) żadna inna gra raczej mnie już niczym więcej nie zaskoczy. Jednak pewnego dnia zrozumiałam jak bardzo się myliłam czytając wzmiankę, iż w Red Dead Redemption II nie dość, że mamy do wyboru kilka ras koni o różnych charakterach (podobno dość kapryśnych), które trzeba odpowiednio ,,zresocjalizować”, to jeszcze oprócz tego zmieniają się rozmiary ich genitaliów w zależności od temperatury… Łooo! Naprawdę?! Muszę to koniecznie zobaczyć!
No cóż, po takich ciekawostkach przeczuwam, że w trakcie wspomnianej gry nie raz będę miała oczy wielkie jak spodki.

05.05.2017 10:56
VictorianSpirit
odpowiedz
VictorianSpirit
3

Wow! Wielkie dzięki, Droga Redakcjo! ;)

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl