Litości... Najpierw czepiamy się ceny, a teraz rozmiaru w GB? Co będzie następne? Liczba liter w tytule gry?
A idź mi Pan z tą jakością AAA. To są tylko puste słowa i nie mają żadnego przełożenia na to czy gra będzie jakościowa dobra. AAA oznacza tylko tyle, że dużo kasy wpompowano do produkcji, ale to wcale nie jest wyznacznikiem jej jakości. Skrót AAA nie mówi kompletnie nic o samej grze.
Postanowiłem wymienić chociaż cząstkę problemów, których doświadczysz grając w tą wspaniałą grę.
1. Załączasz GTA Online, czekasz długie minuty, aby przejść przez proces dołączenia do sesji, po czym wyskakuje ci błąd i powtarzasz ponownie całą czynność. Na szczęście po trzecim podejściu udaje ci się.
2. Chcesz zarobić trochę pieniędzy, więc dołączasz do napadu, gracze uzgadniają podział łupów, wybierają strój przez kilka minut, a następnie załącza się napad. Znaczy powinien się załączyć, ale tak się nie dzieje przez kolejny błąd. Czekasz długie minuty, aż gra się odbuguje, ale niestety tak się nie dzieje. Jedyną opcją jest wyłączenie GTA w procesach.
3. Wracasz do punktu pierwszego, w końcu dostajesz się na sesję, ale jest problem. Wszyscy gracze co chwilę umierają, bo pewien dzieciak dostał karę od rodziców i musi wyładować swoje emocje poprzez korzystanie z cheatów, musisz więc zmienić sesję pamiętając, że każda taka zmiana to długie minuty.
4. Kolejna sesja jest bez cheatera, dołączasz ponownie do napadu i tym razem wszystko się udaje. Rozgrywasz napad, ale pod koniec jeden z graczy postanawia wyskoczyć sobie z samolotu i umiera. Próbujesz ponownie, znowu to samo. Następnie ktoś wychodzi z napadu i czekasz 10 minut, aż wczyta się twoja nowa sesja. Niestety jest na niej cheater, więc wracasz do punktu pierwszego.
5. Masz już dosyć randomów i ludzi, którzy wychodzą, więc dzwonisz po kolegę i razem robicie 2 osobowy napad na kasyno. Wszystko jest w porządku, tylko, że kiedy dochodzisz już do skarbca, napad się buguje i gracze zostają wyrzuceni. Szukasz więc rozwiązania na internecie, bo ten bug zdarza się za każdym razem. Znajdujesz rozwiązanie i udaje ci się wejść do skarbca i wynieść stamtąd ogromną kasę. No to teraz tylko wyjść z kasyna. Tylko, że się nie da, bo wczytywanie się buguje i pozostaje wieczny czarny ekran. Znów trzeba wrócić do punktu pierwszego.
6. Udało ci się dołączyć do sesji, ale jest kolejny bug. Nie możesz nic zrobić. Dlaczego? Bo nie. Możesz jedynie wybrać opcję samobójstwa, a dopiero kiedy się odrodzisz możesz ponownie biegać, wsiadać do samochodów itp.
7. Masz już dosyć i postanawiasz samemu sobie zarobić przez zakup bunkra i rozwijanie własnego biznesu. Tylko jest problem. Kiedy wszedłeś do bunkra, gra znowu się zbugowała i trzeba ją wyłączyć w procesach, wracasz do punktu pierwszego.
Wtedy orientujesz się, że minęły 4 godziny, z czego połowa tego czasu na wczytywania sesji, a ty przez cały ten czas nie zarobiłeś zupełnie nic. Nie ma w takiej rozgrywce absolutnie nic przyjemnego. Cholernie długie ekrany wczytywania tylko po to, żeby wyskoczył błąd, który zmusi się do ponownego czekania. Bugi, o których wspomniałem to naprawdę jedynie kilka z nich, a jest ich sporo więcej. Część tych bugów istnieje praktycznie od premiery gry, a twórcy zamiast je naprawić, to dodają 500 nowych samochodów, na które i tak nie zarobisz, bo gra jest uszkodzona. Generalnie zdarza się, że uda się normalnie pograć, ale trzeba mieć świadomość tego, że prawdopodobieństwo wystąpienia błędów jest bardzo wysokie i mogą się zdarzyć takie dni, w których dosłownie nie zarobisz żadnych pieniędzy, a połowę czasu spędzisz na patrzeniu się w ekrany wczytywania.
A i nie muszą tego robić, mogą zająć się inną grą, a tą porzucić. Mogą się też rozejść, do innych firm, możliwości jest wiele.
Za darmową wersję nawet nie ma sensu się zabierać. Okrojona dużo bardziej niż powinna, nazwa darmowego pakietu powinna nazywać się ,,Demo", wtedy byłoby okej. Z kolei sama rozgrywka została niepotrzebnie wzbogacona o dodatkowe elementy, które bardziej irytują, niż zadowalają. Lepiej jest kupić jakąś Trackmanię 2 niż dać się naciągać na to, że najnowsza jest za darmo. Wystawiam 4/10 z uwagi na to, że gra jest prezentowana jako darmowa, a nie jako wersja demo. W przeciwnym razie wstrzymałbym się od oceny.
crron, ojojoj, wielki minus i najgorsza beta ostatnich lat, bo biedny crron nie otrzymał dostępu, a bardzo chciał?
No weź przestań xD Jest zamknięta beta i tyle, to jak bardzo chcesz mieć dostęp nie wpłynie magicznie na to, czy go otrzymasz. A oglądanie streamów to jakiś problem? Przecież wystarczy odpalić, wyciszyć jego dźwięk i zrzucić na pasek, co to za problem?
Tak, obecnie miliony ludzi.
A nie obrazisz się, jeśli dam ci małą poradę odnośnie oceniania gier? Zauważyłem, że wszystkie gry oceniasz albo 10/10, albo 0/10. Chciałem tylko podpowiedzieć, że ta strona pozwala także na szereg innych ocen, liczb pomiędzy 0, a 10. Może to być np. 1, albo 3, a także 6 i 7 itp. Wszystkie liczby od 0 do 10. Nie czepiam się, może po prostu tego nie zauważyłeś.
Pixelek36, Gram w CSa już długo i obecnie od dawna nie spotkałem się z tymi 9 latkami. Większość ludzi jest tam w dojrzałym wieku. Ale mówię oczywiście o dywizjach większych, niż silver/gold. Wiadomo, że w każdej grze w niskich dywizjach, jest dużo więcej dzieci niż w wyższych.
A i wybacz, ale muszę to napisać. Biorąc pod uwagę twoją ortografię, zastanawiam się czy sam nie należysz do tej grupy 9 latków, które tak ci przeszkadzają xd
W CS znaczenie ma nie wygrywanie gier, lecz rund. Jeśli wygrałeś 18 gier z rzędu (jakoś ciężko mi w to uwierzyć, ale założę, że tak było) i wszystkie ich wyniki były mniej więcej 16 do 14, a na dodatek nie dostawałeś zbyt dużo MVP i byłeś świeżo po wbiciu wcześniejszej rangi, a następnie przegrałeś 2 gry z wynikami 0 do 16, to nie dziwię się, że spadłeś. Jednak w takiej sytuacji nową rangę prawdopodobnie możesz otrzymać już po jednej grze z dobrym wynikiem, a nie znów po 18, MMR się nie kasuje do momentu początkowego, tylko trochę obniża po porażce i tyle.
Krieggg, przykto mi, ale na ten moment po prostu nie da się stworzyć idealnie sprawiedliwego systemu dobierania przeciwników. Jest to po prostu niemożliwe. Mamy system MMR, rangi, ale to nie działa w 100%, ponieważ żaden system nie jest w stanie zajrzeć w głowę człowieka, który siedzi za monitorem. W silverze i goldzie jest na dodatek mnóstwo osób, które smurfują, założyli nowe konta, aby pograć ze znajomymi z niższych rang, z tego powodu mecze tam są często bardzo nierówne. Aczkolwiek w wyższych dywizjach problem ten maleje, ponieważ każdy z graczy tam, musiał sobie zasłużyć jakoś na tamtejszy pobyt. Aczkolwiek nie zgadzam się, że jest to jakiś kolosalnie wielki problem.
Gram w CS bardzo długo i rzadko kiedy zdarza się gra, w której jedna z drużyn wygrywa 16-0, albo 16-1. A jeśli jesteście w stanie wygrać chociaż parę rund, to znaczy, że jesteście w stanie wygrać ich więcej, wszystko zależy od tego, ile z siebie dasz. I nie zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem, że gra może się skończyć po pierwszych 3 rundach. Ile to ja już miałem gier, w których przegrywaliśmy 0 do 12, a ostateczny wynik był np. 16 do 14, tutaj wszystko jest możliwe, wystarczy się uspokoić, zmienić taktykę, skupić się i grać.
mimko, sorry, że to tak źle zabrzmi, ale jesteś po prostu słaby. Większość graczy spędza przy tej grze dużo czasu, uczy się strzelać, zabijają cię jedynym strzałem, ponieważ trafiają cię idealnie w głowę. Ta gra właśnie na tym polega, na skillu, doskonaleniu się, na jak najszybszym wycelowaniu w głowę przeciwnika, to są podstawy CSa. Trzeba też nauczyć się kontrolować strzelanie, jego odrzut, to wszystko można osiągnąć przez samo granie, wystarczy dużo grać i z czasem nabędziesz wszystkich niezbędnych umiejętności. Nie oceniaj gry nisko dlatego, że inni spędzili w niej więcej czasu i grają od ciebie lepiej.
Uczestniczyłem już w rozgrywkach w zamkniętej wersji beta i muszę przyznać, że jest całkiem dobrze. Największe obawy miałem co do tego, czy umiejętności postaci nie będą przesadzone i że aim nie będzie mieć tak dużego znaczenia jak w przypadku CSa. Okazuje się, że umiejętności stanowią jedynie element strategii i taktyki, a ostateczność sprowadza się do wycelowania karabinem w głowę przeciwnika, aby wykończyć go jednym strzałem, zanim dokona tego nasz rywal.
Optymalizacja jest okej, no może jedynie poza faktem, że bez vsync za mocno zrywa obraz i czasami daje uczucie ścinek. Bugów jednak nie doświadczyłem. Jak na zamkniętą betę, wszystko jest ładnie dopracowane. Mapy są większe i bardziej skomplikowane niż w CS, musi tak być ze względu na wcześniej wspomniane umiejętności, które muszą mieć spore pole do popisu, aby nadawać grze odpowiedniego tempa i strategii. Strzelanie sprawia wrażenie nieco trudniejszego niż w CS, aczkolwiek jestem jego wieloletnim graczem i kwestia przyzwyczajania się do czegoś innego może być kluczowa w tym odczuciu. Jednak sam system strzelania i odrzutu można uznać za podobny.
Czy jest to konkurencja dla CSa? W kwestii ogólnej tak, jest to w końcu nowa produkcja FPS z takim samym trybem gry. Jednak ściślej, te gry się różnią pod wieloma względami, CS jest prostszy (niekoniecznie łatwiejszy), bez zbędnych dodatków, natomiast Valorant jest bardziej skomplikowany, umiejętności - jak już mówiłem - nie są kluczowe, ale nadają rozgrywce kluczowej strategii. Na identycznej płaszczyźnie ciężko mówić o tym, aby jedna gra miałaby zastąpić drugą. Gram w CS i będę grać dalej, Valorant mimo, że zapowiada się świetnie, nigdy nie da mi tego, co mam w CS, ale działa to także w drugą stronę.
Co ciekawe, mimo napływu graczy z dwóch najbardziej toksycznych gier, jakimi są CS i LoL, nie doświadczyłem na razie jakiejkolwiek toksyczności i mimo tego, że jest to jeszcze zamknięta beta, trzeba przyznać, że to dość ciekawe zjawisko. Choć przyczyna może leży w tym, że gracze na razie uczą się grać i poznają grę, zamiast skupiać się na tym, kto jakie błędy popełnia.
Podsumowując, balans strzelania i korzystania z umiejętności nie powinien przeszkadzać graczowi CSa. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby aktywnie uczestniczyć w obu tych produkcjach. Grę polecam i życzę jej samych sukcesów.
Pora napisać coś więcej. Gra zdecydowanie ma ogromny potencjał i być może za pół roku zasłuży na to, aby być wysoko oceniana. Na ten jednak moment jest jedna wielka tragedia. Bugi, crashe, niestabilność działania. Zacznę teraz od rozpisania części z nich, ponieważ są one na tyle ważne, aby na ich podstawie decydować czy w ogóle dalej brnąć w tą grę. Dodam jeszcze tylko, że wszelkie wymagania sprzętowe dotyczące tej gry spełniam całkowicie oraz posiadam najnowsze sterowniki, natomiast ustawienia graficzne mam zrobione pod najlepszą wydajność.
A zatem zaczynamy:
- Menu główne jest bardziej wymagające niż sama gra. Karta graficzna grzeje się dużo bardziej podczas przeglądania menu, niż podczas rozgrywki, co jest po prostu dziwne.
- Gra chodzi 60 fps bez najmniejszych problemów? No i co z tego, skoro jak zobaczysz przeciwnika, gra dostaje pierdolca i FPSy spadają praktycznie do 0. Takie zacięcie potrafi trwać na tyle długo, że w tym czasie przeciwnik zdąży się obrócić i cię zastrzelić.
- Zginąłeś podczas rozgrzewki na kilka sekund przed rozpoczęciem rozgrywki? Za karę nie możesz już uczestniczyć w rozgrywce, bo ekran zatrzyma się na kamerze przeciwnika, a wtedy tylko ctrl alt delete są w stanie uratować system. Obecnie chyba naprawiono ten bug blokując możliwość zabijania na kilka sekund przed rozpoczęciem.
- Zakończyłeś już grę w CoD Warzone i chciałbyś wyjść do pulpitu? Twórcy zrobią jednak wszystko, żeby cię zatrzymać, sprawiając, że wyjście z tej gry to proces, który ładuje się jakieś 3 minuty. A czasem wręcz cię karzą, ponieważ zawieszają w ten sposób cały system.
- W samej rozgrywce mimo 60 fpsów, zdarzają się często zacięcia, które utrudniają swobodną grę, zwłaszcza podczas wymiany ognia, gdzie stabilność działania ma największe znaczenie.
Jest tego znacznie więcej, a większość rzeczy sprowadza się do tego, że: Grasz ciekawą rozgrywkę, idzie ci dobrze, masz już 10 fragów, zostało kilka ostatnich żywych osób, masz szansę zakończyć grę w wielkim stylu, pokonując ostatnich przeciwników, ale kiedy dochodzi do starcia, po prostu giniesz nie oddając nawet jednego strzału. Dlaczego? Ponieważ gra znów postanawia odmówić posłuszeństwa.
Także na chwilę obecną nie polecam tej gry. Wiem również, że osoby z wyjątkowo mocnym sprzętem także doświadczają tego typu problemów, dlatego należy po prostu poczekać, aż twórcy wezmą się za porządną optymalizację gry. Myślę, że za pół roku może to być najlepsza produkcja w stylu Battle Royal.
Zapowiada się niezła gra. Jeśli wyjdzie z fazy wczesnej bety, to może być świetna produkcja. Póki co, niestety żadnej przyjemności z grania nie ma. Brak optymalizacji, brak stabilności, mimo spełnienia wymagań sprzętowych, nie mogłem uczestniczyć w płynnej rozgrywce, a jak spotykam przeciwnika i zaczynam strzelać, nagle obraz staje w miejscu na kilka sekund. Aczkolwiek gry po 2015 roku już przyzwyczaiły nas do tego, że premiera gry oznacza jedynie premierę jej wczesnej wersji beta. Na razie trzeba poczekać, aż dokończą swoją produkcję. Myślę, że za parę miesięcy będzie już w miarę grywalna.
Jeśli często z kimś gracie i szukacie gry, w której możecie poddać próbie wasze kooperacyjne zdolności, to jest to właśnie We Were Here. Dawno się tak dobrze nie bawiłem w kooperacji, aż od przejścia A Way Out. Gra jest starannie zrobiona, zadbano o szczegóły, ładną i przejrzystą grafikę, a intensywna kooperacja stanowi strukturę rozgrywki. W dodatku wciąż nie dowierzam, że tak świetna produkcja jest całkowicie darmowa. Rozumiem, że ma to zachęcić do zakupu kolejnych części - jeśli tak - to twórcy odnieśli w tej kwestii sukces. Jedyny natomiast minus tej gry (aczkolwiek nie zmniejszający u mnie w pełni uzasadnionej oceny (10/10) gry), to taki, że jest bardzo krótka. Grę można przejść (na oko) w 2 godziny. Dobrze natomiast, że powstały kolejne części, nie mogę się doczekać, aż się za nie zabiorę :)