Powiem szczerze, nie widzę różnicy poza ilością życia. W obu trybach, jak trzeba to strzelam z biodra, bo środek ekranu nie zmienia położenia. Broń przeładowuję tylko w momencie spokoju. Jeśli nie wiem co się zaraz może stać, to lepiej mieć te kilka naboi i najwyżej szybko zmienić na pistolet. Minimapy wciąż się nie nauczyłem do końca używać (za długo grałem w gry multi, gdzie tylko mój zespół był na niej).
Podział na spokojną grę i chaos zależy tylko od tego czy gram sam, czy ze znajomymi na konferencji. Spokój jest kiedy mogę się w spokoju skupić na grze i kierować się nie tylko wzrokiem, ale i słuchem. Natomiast zupełnie się to zmienia podczas gry z grupą znajomych, wtedy rezygnuję z gry na słuch na rzecz grania zespołowego, zupełnie inny świat i często chaos rozgrywki.
Mam wrażenie, że dla osób, które kiedyś spędziły z jakimś tytułem ogrom czasu, to podział nie jest tak oczywisty. Pewne rzeczy są prostsze, inne trudniejsze. Każdy przypadek jest indywidualną sumą doświadczeń.