Szkoda, że mój lapek tego nie udźwignie :( zapowiada się nieźle
Zapowiada się fantastycznie! Kreskówkowa grafika rodem z Borderlands i ciągłe naparzanie przeciwników, którzy z każdą sekundą stają się coraz mocniejsi. Ciekawe, czy gra solo utrzyma graczy na dłużej niż parę godzin.
Grę zakupiłem parę tygodniu temu i szczerze powiedziawszy znałem ją tylko z strony głównej Steama. Zostało parę złotych na koncie, więc zakupiłem na promocji za 8zł. Uważam, że jest to najlepiej wydane 8zł w tym roku. Gra od razu wciągnęła mnie w najlepsze i jest pewną aberracją na obecnym rynku strzelanek. Poznawanie broni, map, zachowań przeciwników, systemu poruszania się i taktyk to wyzwania, które czekają na graczy od początku gry. Nie da się wejść na serwer, kupić "kałacha" i rozpocząć masakrę trzymając kdr na poziomie +10. Granie solo to dobra okazja na poznanie map oraz miejscówek, z których można niepostrzeżenie zdobyć parę fragów. Ja jednak po przejściu tutoriala od razu ruszyłem na podboje serwerów społeczności. I mimo nie wielkiej liczby aktywnych graczy (max.5000 w piątek wieczorem) to społeczność jest niespotykana. Każdy wspiera swoich kompanów, komunikacja przebiega sprawnie. Mimo powszechnym stereotypom da się dogadać z graczem ze wschodu z nickiem napisanym w cyrylicy. Obecnie mam w Insurgency 50h i gdyby nie nadchodzące egzaminy (matura :( ) to spędziłbym przy niej jeszcze więcej. Na pewno zajrzę niedługo do nowego Sandstorma po doznaniach z Insurgency z 2007 zobaczyć różnicę w gameplayu i sprawdzić czy udało się twórcom podtrzymać to, czym może pochwalić się "jedynka".