Nie wiem ile lat mają członkowie zespołu Gry Online, ale jak czasem patrzę na opisy gier.... podejrzewam, że moderatorów jest za dużo, tak jak na innych portalach, tutaj na opiniach nie polegam. Dodałem kilka gier, to nawet się nie pojawiły w Encyklopedii, za to w niektórych pojawiły się dodatki jako niby pełne gry z serii... Traktuje tą stronę raczej jako informację co się ukazało, oceny i opisy na pewno nie odzwierciedlają jakości większości gier.
Moja ocena 7/10. Grało mi się bardzo przyjemnie. Dobra mechanika, efektowne walki, fabuła pasująca do serii filmów Mad Max. Ale jednak...
Po przejściu danego obszaru, gdy trafiamy na nowy - mamy to samo. Inne postacie, fabuła idzie do przodu, jednak to co możemy robić, niczym nas już nie zaskoczy, w związku z tym gra może stać się po prostu monotonna.
Dużo fajnych lokacji, których potencjał nie został wykorzystany. Co z tego, że jest ukryta, tajemnicza, budząca grozę, jak eksploracja takiej lokacji sprowadza się do tego samego co wszystkich innych. A szkoda.
Pierwszy raz skończyłem tą grę 19 lat temu. Dzisiaj, skończyłem ją po raz drugi, bo mam ochotę wreszcie przejść całą trylogię ( pozostałych części jeszcze nie ograłem ) . Dla miłośników gier przygodowych "point&click" to jest po prostu klasyka. Martwe lokacje, niewiele osób do interakcji, dziwne, nie wyjaśnione do końca krajobrazy, ale... piękne ilustracje/plansze Benoit Sokala'a ... w tej grze po prostu napawasz się grafiką. Czasami idziesz przez kilka lokacji, w których nie ma żadnych interakcji, by dojść gdzieś gdzie musisz coś zrobić, i po prostu chłoniesz tą grafikę, te miejsca. Cudo.
Dwa dni temu na Steam była premiera remastera tej gry. Jest to absolutna legenda, praojciec gier platformowych. Jeśli ktoś nie grał, zdecydowanie polecam. Można się przełączać między nową i klasyczna grafiką.
Teraz pozostaje czekać tylko na remastera serii Rick Dangerous.
Jak czytam ten artykuł, i wypowiedzi niektórych użytkowników, to wydaje mi się, że ludziom się nudzi. Powiem tylko o 2 tytułach: Soldier of Fortune: Payback i Call of Juarez: Payback. Obie gry są średniakami. Nie sa złe, można przy nich trochę czasu spędzić, skończyć i się wyluzować. Nie wiem czy takie gry są warte smarowania artykułu o najgorszych odsłonach pewnych serii, zresztą nie pierwszy raz widzę, że artykuły na stronie Gry-Online są robione na siłę ( mam nadzieję, że za takie g.. ( moim zdaniem ) nikt pensji nie płaci.. no i tyle mam do powiedzenia. Szkoda było mojego czasu ma czytanie tego artykułu ( po raz kolejny.. ).
Ktoś, kto szuka szybkiej liniowej fabuły się zawiedzie. Ludzie piszą, że zwiedzają kopalnię którąś tam i się nudzą bo jest powtarzalna.. ta gra to sandbox. Dla prawdziwego hardcorowego RPGowca to jest to, czego oczekuje. Można budować domki, uprawiać ogródki, polować na bandytów itp.. i tak, to będzie się powtarzać.. ale tak wygląda życie w Skyrim ( czyli prawdziwe RPG ) .. a do tego dochodzą "questy" główne.. Dla mnie.. Arcydzieło. Znudzeni niech grają w gry typu "Remember Me" - liniówki do bólu..
Dotarłem w grze do 3 epizodu, i na tym zakończyłem przygodę. Spodziewałem się gry naprawdę przygodowej, z w miarę otwartym światem, nie do końca liniowym wątkiem i fajnym klimatem cyberprzestrzeni. Rozczarowałem się. Gra jest liniowa do bólu. Przygodówki w niej tyle, co kot napłakał. Tak naprawdę jest to chodzona bijatyka, z elementami platformówki, i mocno irytującymi walkami z bossami. Ładna grafika, niezłe animacje, ale zmarnowany potencjał dobrej gry cyberpunkowej.
"Fallout 4" moim zdaniem powinien powrócić do korzeni - izometryczny widok i ten klimat.. tak jak ostatnio wydane "Divinity: Grzech Pierworodny" czy "Pillars of Eternity". Niezależnie od tego powinny ukazywać się spin-offy tego co zapoczątkowały "Fallout 3" i "Fallout: New Vegas", bo to mimo wszystko są świetne gry, ale jakby już z innej bajki.. Nie ocenię, bo nie wiem czego się spodziewać..
Pomysł stworzenia takiej listy jest całkiem fajny, jednak moim zdaniem akurat ta lista nie spełnia wymagań, a dokładniej nie odzwierciedla tytułu artykułu. RPG-i wszechczasów - nazwa ta sama z siebie definiuje gry, które dokonały jakiegoś przełomu w tym gatunku gier, które z jakiegoś powodu nie powinny zostać zapomniane.
Moim zdaniem w takiej liście nie powinny znajdować się gry z tej samej serii/cyklu, gdyż to tak naprawdę zawęża listę a weźmy np. takiego Risen'a czy Gothic'a. Wszystkie gry z serii są podobne, więc tak naprawdę samym przełomem był tylko Gothic. I na liście 100 RPG-ów powinien się znaleźć jeden z tych tytułów, ten, który został uznany za najlepszy z całej serii - czyli w tym wypadku albo Gothic albo Gothic II, a o pozostałych po prostu powinno się wspomnieć przy okazji opisywania tego tytułu. Risen 2 czy Risen 3, mimo tego, że moim zdaniem są świetne, nie powinny znaleźć się na liście, bo są tylko klonami tego, co stworzył Gothic.
To samo powinno się tyczyć serii Baldur's Gate - przecież nie obie były przełomowe, tylko pierwszy z nich. Jeśli Baldur's Gate 2 wygrał w rankingu, to on powinien znaleźć się na liście, a o pierwszym, oraz serii Icewind Dale np. powinno się tylko wspomnieć przy tej pozycji.
Takich serii jest więcej, ale myślę, że te 2 przykłady przedstawiają całokształt sytuacji.
Osobnym zagadnieniem jest wykluczenie gier nazywanych hack&slash z tego rankingu, co moim zdaniem też jest błędem, i nie jest do końca konsekwentne. Pierwsza część Diablo np. ( mimo iż nie uważam jej za najlepszą grę tego typu ) była ogromnym krokiem naprzód właśnie w przerobieniu Dungeon Crawlerów w dynamiczną grę akcji. Mimo iż prosta w obsłudze, jest to jednak gra RPG, gdzie rozwijamy postać, ulepszamy uzbrojenie, wykonujemy questy itp. Czym tak naprawdę różni się Diablo od takiego Eye of the Beholder ? I w jednym, i w drugim łazimy po podziemiach, tłuczemy potwory ( w czasie rzeczywistym ) i dążymy do znalezienia skarbu, czy też bossa. Jeśli umieszczamy takie gry jak Eye of the Beholder, to powinniśmy umieścić również takie tytuły jak Diablo czy Sacred.
Zamiast tego pojawiła się gra przygodowa z elementami RPG - Quest for Glory.. teżkwestia sporna, czy to jednak przygodówka, czy RPG. Tak jak mówię, mało konsekwentna ta lista.
Dodatkowo, czy Kingdom Hearts to faktycznie czysty RPG ? Albo czy Drakensang ( nienajgorszy zresztą ) może uchodzić za RPG wszechczasów ?
Albo stwierdzenie, że "nowy" The Bard's Tale nie powinien znaleźć się w tej 100, a umieszczenie w niej takich tytułów, o których ludzie słyszeli w takim samym stopniu jak o wspomnianej przed chwilą grze, i mniej więcej taką samą popularnością..
Zamiast poszczególnych części danych serii, powinny się tu znaleźć tytuły, które naprawdę coś zmieniły w RPG, między innymi właśnie Diablo ( które wyznaczyło początek ery action-RPG ), Sacred ( który połączył ideę Diablo z otwartym światem ), System Shock ( jako seria, chociaż głównie „dwójka” – prekursor serii Deus Ex ), gry firmy Spiderweb ( Avernum, Geneforge, Avadon ) – prawdziwe RPG dla prawdziwych „hardkorowców”, Dungeon Master ( tak naprawdę pierwszy kolorowy „dungeon crawler” ), stare gry z serii D&D ( mowa tu o seriach Pool of Radiance, Champions of Krynn itp. ), The Lords of Midnight ( oraz kontynuacja Doomdark’s Rvenge ) – bardzo rozbudowana gra RPG połączona z posiadaniem armii i bitwami jak w strategiach, jednak cały czas z perspektywy 1 osoby ( kamiel milowy w tego typu grach ), Space Rogue ( gra firmy Origin łącząca RPG w stylu Ultimy z symulatorem w stylu Elite – potężny przełom), czy Windwalker ( inna gra firmy Origin łącząca RPG w klimatach wschodu z walkami w stylu starych bijatyk ), Robinson’s Requiem ( RPG połączone z jedną z pierwszych gier typu survival.. o to pbył przełom ). Nie wymieniłem tu oczywiście wszystkich tytułów, tylko takie, które naprawdę coś osiągnęły lub zmieniły w gatunku RPG, i które z powodzeniem mogłyby zastąpić miejsca zajęte przez poszczególne części Gothica, Final Fantasy, Darks Souls, Baldur,ś Gate i innych..
Podsumowując, lista 100 RPGów nie powinna mieć w tytule słowa "wszechczasów". Powinna się raczej nazywać:
"100 RPG które każdy miłośnik gatunku powinien poznać - w oparciu o głosy redakcji oraz czytelników".
I tylko jako taki artykuł informacyjny mogę tą liste traktować..
FF VII akurat jest, i to w wersji HD. Ja tam czekam na to, że może doczekamy się na PC I, II, V, VI, IX i X
Tak dokończę swój wcześniejszy komentarz..
Opis gry - beznadziejny - jaki CYBERPUNKOWY klimat.. ? "Gra o Tron" ma tyle samo cyberpunku co "Gemini Rue".
Natomiast po skończeniu - przygodówka w starym, dobrym stylu. Polecam.
Recenzje zapewne dostępne gdzie indziej.
Większość serię Assassin's Creed traktuje jako grę akcji. Ja, jako osoba wychowana na starych cRPG traktuję tą serię właśnie tak - z głębią fabularną, możliwością rozwoju postaci ( bo czym innym jest możliwość zakupienia nowej broni czy zbroi, lub werbowanie assassynów ). Jeśli chodzi o fabułę - bardzo głęboka, mocno dramatyczna, często smutna oraz wzruszająca.
Końcówka trylogii o Ezio "dobiła" mnie powrotem do korzeni, czyli poznaniem dalszych losów mojej ulubionej postaci - Altaira ( mimo, iż pierwsza część serii nie miała jeszcze tak głębokiej fabuły ).
Polecam zarówno miłośnikom gier akcji - jak też gier RPG akcji ( i tak naprawdę do tej kategorii bym tą grę zaliczył..
Niestety - ocena zaniżona, wiadomo przez kogo. Przez gówniarzy, którzy chcą bezmyślnych gier z ultra-grafiką. Na to nic nie poradzimy. Ja powiem jedno - niezależnie od oceny ogólnej - sprawdź grę sam - GRACZU :D
Dla mnie - rewelacja - jak za dawnych lat Beneath a Steel Sky czy Guilty ( mniej znane, nie zamiesczone w encyklopedii a równie dobre ).
Ocena ekspertów nie powinna być brana pod uwagę w ocenie średniej.
Z całym szacunkiem - niektórzy "eksperci" nie widzieli i nie poznali połowy czy nawet 10% tego, co tak zwani "zwyczajni" gracze.
Ocena redakcji: 8,5
Ocena czytelników: 8,5 na 30000 głosów.
I jeden głos jakiegoś id.. eksperta, ekhem, na 5,5 który nagle zaniża ocenę ogólną na 7,8...
To jak w Eurowizji.. gdyby ludzie głosowali, to bylibyśmy na 5 miejscu, ale dzięki wspaniałym "ekspertom" jesteśmy na 13..
Panie/Panowie - eksperci to zwykli ludzie nie mający żadnej więcej wiedzy niż inni. Usuńcie ta opcję oceniania - bedziemy mieli bardziej wiarygodne wyniki średnie.
W sumie wszystkie pozytywne opinie zostały już wypisane powyżej.. więc nie będę się powtarzał. Dodam tylko że po tej grze zostałem alkoholikiem hehe.. Moja ocena to
Klimat - 10
Ale gra potrafi wkurzyć.. Jednak dla miłośników Mitologii Cthulhu - pozycja obowiązkowa.
Ogólna ocena
Słusznie, słusznie .. Dałbym wyższą ocenę ale chyba już za dużo wymagam pod względem grafiki itp.. za techniczne wykonanie gry obniżam 2 punkty - poza tym bardzo dobra gra. Lokacje mogłyby być trochę bardziej rozbudowane i oczywiście mniej liniowe ale i tak są ciekawe.
Shadowrun Returns - ma mało głosów.. dlaczego ? Zapewne po pierwsze dlatego że dostępny będzie tylko na PC, a niestety konsole w dużej mierze na wielu frontach zwyciężają.. po drugie dlatego że to klasyczny RPG - a niestety wielu młodopokoleniowych graczy jest przerażonych rozwijaniem skomplikowanych drzewek umiejętności i skomplikowaną fabułą połączoną z wieloma doialogami i innymi dodatkowymi opcjami ( poza strzelaniem i bieganiem ). Mimo to jednak twórcy zebrali potężną kwotę na tą grę - więc..
A czy ktoś z was zagrał kiedyś w starszą grę BioWare ?.. Mianowicie Star Wars: Knights of the Old Republic ?
Zauważyliście, że pewne schematy fabularne są dokładnie takie same ? Podobny początek, następnie zawiązanie akcji, zdobycie własnego okrętu i szukanie głównego celu.. nie umniejsza to żadnej z tych gier.. bardziej to umieszczam jako ciekawostkę.. troszkę więcej napisałem w komentarzach tej drugiej gry.. dla fanów jednej lub drugiej - polecam zagrać w obie
Gry jeszcze nie skończyłem, więc z oceną się wstrzymam.. a co do odczuć ?
Gra się bardzo dobrze, nie będę się tu rozpisywał nad mechaniką, ale grając uświadomiłem sobie, że gdzieś już to widziałem.
Otóż.. w późniejszej grze w której BioWare maczało palce.. Mass Effect - bardzo podobny system prowadzenia fabuły.. w KOTOR statek Endar Spire, w ME planeta z pierwszą misją.. następnie rozwinięcie akcji - w KOTOR miasto Taris do zawiązania fabuły, w ME Cytadela.. centrum wszystkiego.. następnie zdobycie własnego statku kosmicznego i możliwość nieliniowego udania się w kilka wybranych lokacji by: w KOTOR znaleźć Gwiezdną Mapę, w ME ślady głównego złego charakteru..
Na tym zakończę. Obie gry dobre - ale ciekawe czy ktoś zauważył podobieństwa między nimi
Sprawna, szybka akcja, napięcie, gra wręcz płynie. Nie odczuwa się praktycznie liniowości map. Fabuła dobrze zorganizowana, przyjemny akcent kilku alternatywnych zakończeń.
W dobie wielu różnych strzelanek tą zdecydowanie polecam.
Wydaje mi się, że tutaj mają być umieszczane komentarze a nie linki na nabijanie komuś punktów czy też innych bonusów.. moderatorzy powinni zaglądać tutaj częściej i dokonać pewnych czystek..
Wow.. w sumie w czasach kiedy ta gra powstała, miałem Commodore 64, więc raczej pograć sobie nie mogłem.. i teraz po 20 latach.. hardcore - ale dobry hardcore - dla prawdziwych "przygodówkowiczów". Najechanie kursorem nie podświetla niczego, nie pokazuje nazw, nie ułatwia czy i jak można danej rzeczy użyć - czasem trzeba sprawdzać pixel po pixelu.. do tego świetna fabuła i odpowiednia długość gry.. mi przejście bez solucji zajęło chyba tydzień czy dzień dłużej..
Teraz czas przejść wszystkie King's, Space, Police i Hero's Questy - hehe..
Mike Resnick i Harry Harrison - pierwsze skojarzenia które mi się nasunęły jak zacząłem grać w tą grę. Świetna fabuła, akcja goni akcję, gra wręcz "płynie". Grafika i muzyka na najwyższym poziomie. Nawet system punktacji w grze ma wyjaśnienie fabularne ( testowanie żołnierzy oddziałów Echo ).
Oj gdyby tak połączyć Bulletstorm, Fallout i Mass Effect - to mogłoby wyjść coś jeszcze lepszego - ale jako strzelanka - po wielu latach na chwilę obecną jest to u mnie numer 1.
Jedna z tych gier do których chętnie wrócę. Ostatnio przeszedłem inną strzelankę - Alpha Prime - oceniłem ją na 5 - przy Bulletstormie teraz dałbym jej może 2-3.
Wcześniejszy komentarz zdradza za wiele - proszę o usunięcie lub przyblokowanie widoczności.
Bardzo dobra przygodówka, świetny klimat, napięcie i intryga.
Jedyny większy minus - zakończenie - trochę krótkie, małozaskakujące i nie do końca wyjaśniające tajemnicę - ale można wybaczyć.
Polecam
Ten dodatek jak i drugi: "Assassin's Creed II: Bonfire of the Vanities" w wersji na PC są zawarte automatycznie w podstawowej wersji gry. Moderatorzy witryny GRY ONLINE - nie spać i poprawić informacje.
Gra przypomina "Red Faction" - fabuła całkiem ciekawa, filmiki przerywnikowe zrobione na silniku gry przyjemne, grafika przyzwoita.
Poziom trudności zdecydowanie za wysoki - czas przejścia na "normalu" może dorównać niektórym RPG-om - prawie po każdym pokonanym przeciwniku musiałem używać "QuickSave", taka to była męczarnia - zabierało to niestety przyjemność grania, nie było adrenaliny tylko nerwy. Włączyłem po 2/3 gry kod na nieśmiertelność - nerwy zniknęły ale adrenaliny też nie było, bo całkiem niezniszczalnym być też nie jest fajnie. Generalnie brak zbalansowania.
Reasumując - łącząc fabułę, grywalność i poziom trudności - moja ocena to 5 - dobry pomysł na strzelankę, nie do końca jednak udany. Do przejścia i zapomnienia.
Ciekawe czy ktos pamieta jeszcze takie gry jak Nobunaga's Ambition, Romance of the Three Kingdoms czy Genghis Khan .. to byly czasy
Swoją drogą mogliby zaktualizować stronę.. gra JUŻ JEST a nie wyjdzie dopiero w listopadzie..
Ta gra w ogóle istnieje w innej wersji niż rosyjska ? Bo jakoś nigdzie śladu nie znalazłem.. a szkoda, bo jeśli jest w stylu Divine Divinity to mogłaby by to być klasyka RPG..
Nie pierwszy to REMAKE.. Half-Life Source był już dostępny jakiś czas temu..