W tym miesiącu moim faworytem jest zdecydowanie "Lords of the Fallen". Po obu wyprodukowanych dotąd "Wiedźminach", polska produkcja jest dla mnie nieomal gwarancją jakości, a przynajmniej dobrej zabawy. Ponadto podoba mi się wiele koncepcji, które zostaną zawarte, tak jak na przykład model magii opierający się na klonach protagonisty. Dodatkowo spektrum możliwości rozwijania postaci jest szerokie, co pozwala na elastyczność klasową. Wartym wspomnienia jest jest również mroczny klimat gry, co może potęgować ciągłe uczucie niepewności i potrzebę bycia gotowym na wszystko. Bardzo korzystnym posunięciem twórców, jest wykreowanie głównego bohatera - Harkina - jako postać o mocno nieczystym sumieniu, na co wskazują między innymi tatuaże, stanowiące piętna oraz jego charakter. Sprawia to, że protagonista nie jest "nieskazitelnym rycerzem w lśniącej zbroi", który po prostu chce uratować świat, a prawdziwym bad-ass'em, który wypełnia swoją misję dla własnej korzyści - zmycia win i powrotu do społeczeństwa - co czyni fabułę odmienną od powszechnego schematu.