Nie troll, piszę na prawdę serio.
Kiedyś chciałem robic kurs na pletwonurka (zawsze dobrze plywalem). Myślisz ze to moze mnie odciągnąć od PCta?
Uwierz mi nie raz próbowałem zrobic cos innego.. (nie chodzi mi o cos zespołowego bo np w każda sobote i niedzielę umawiamy siecz kumplami na p. nożna i gramy)
Ale np mam w planach iść na basen po szkole .. jem obiad i co ? I magiczne "nie chce mi się, wole grac" :(
Stąd wiosek o uzależnieniu:
-nie robie nic tylko gram
-przychodze do domu myślę o zagraniu
-gram caly mój wolny czas
Nie, myślałem ze użytkownicy napiszą co robią zeby nie grac, co robia w wolnym czasie, co zrobili jak byli uzależnieni (jeśli byli)
Gram ok 4 godzinny dziennie i to dla mnie bardzo długo zważywszy na fakt ze o 16/17 jestem w domu...
Myślałem że są tu ludzie na "poziomie"
Ale nie, oczywiście przybywają osoby myślące że jak napiszą o cyckach/wódce to przybędzie im tzw. fejmu.
Więc tak, mam 17 lat i uważam ze jestem uzależniony od komputera (gier). Kiedyś gralem stosunkowo mało (1-2 max).
Chciałbym z tym skończyć :). Tylko jak?
Może ktoś z was byl uzależniony od gier i mu się udało z tego wyjsc?
Wszędzie gdzie czytam o uzależnieniach piszą żeby znaleźć jakieś zajęcie (hobby)
Z komputerem na pewno nie moge sie rozstać na stałe (chodzę do technikum informatycznego).
Moi znajomi(z klasy) mówią tylko o grach, i widzę że z nimi jest jeszcze gorzej... Nie chcę skończyć jak oni.
A poza tym przez te przesiadywanie przed komputerem mam problemy z kręgosłupem...
Co robić aby zniechęcić sie do gier?
PS: Możecie mnie zwyzywac ze przez gry zniszcze sobie życie (moze to pomoże :D)