To jest porażka! Wkurzają mnie gry, gdzie fabuła polega na spieprzaniu przed wszystkimi, bo "podejrzenie" ci wzrosło (a wzrasta jak praktycznie cokolwiek zrobisz), spada za to wolno jak smoła z gaci. Jak cię dopadną strażnicy, a pałętają się wszędzie i jeszcze idą twoim tropem jak ogary, to możesz pozbyć się całej kasy, stracić członka drużyny lub walczyć, co zwiększa jeszcze bardziej "podejrzenie"! Taki system jest dobry dla masochistów!